Apel do polskich naukowcow.

25.06.10, 15:08
wlasnie dostalem takiego maila od 'obroncow zycia'. aleuje sie do mnie o
podjęcie obywatelskich działań zmierzających do obrony ks. Marka
Gancarczyka, redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego", skazanego przez Sąd
Apelacyjny w Katowicach w sprawie wytoczonej przez p. Alicji Tysiąc.


niestety wyjasnia sie, jakie to dzialania mialbym podjac. ale zapoznalem sie z
protestujacym i pelnym bolem listem do sedzi Tkocz, ktora wydala wyrok, jak i
innymi przyslanymi materialami propagandowymi.

dziele sie tym, bo pomyslalem sobie, ze gdybym chcial apelowac do naukowcow,
to staralbym sie nie obrazac ich inteligencji....apel ten jednak pewnie jest
jakims znakiem czasow i mnie ten znak czasow bardzo zasmucil. bo od 20 lat
prawie pracuje w UK i mam bardzo blade pojecie o pogladach politycznych ludzi,
z ktorymi pracuje. nie mowiac juz o pogladach na aborcje. nauka jest
wystarczajaco polityczna, by ja jeszcze upolityczniac sprawami Alicji Tysiac i
aborcji.

i miedzy innymi dlatego nie podejme nieokreslonych dzialan obywatelskich, bez
wzgledu na to, czy zgadzam sie czy nie zgadzam sie z wyrokiem w sprawie p.
Tysiac. i bez wzgledu na moje poglady na temat aborcji, ktore mam, ale nei
maja tu nic do rzeczy.
    • tocqueville Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 15:17
      bardzo dziwaczny ten post i nie wiem o co w nim chodzi
      mnie interesuje jakie ludzie mają poglądy na aborcję i nie widzę w tym
      nic POLITYCZNEGO
      • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 15:26
        moze i dziwaczny. mnie dziwi, ze dostaje apel, jako naukowiec, w sprawie p.
        Alicji Tysiac. bo jako dala.tata to ja mam cala mase pogladow na temat aborcji.
        jako profesor nie mam. i gdybym mial zajecia powiedzmy z medialnych
        reprezentacji aborcji, nigdy studentom nie poweidzialbym nic na temat tychze
        pogladow. bo one nie maja nie wspolnegoe z moja dzialalnoscia naukowa. teraz juz
        rozumiesz?
        • tocqueville Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 15:35
          ale mając poglądy (jako osoba) i udając że ich nie masz (jako profesor)
          popadasz w rozdwojenie tożsamości - czy jesteś przez to b. wiarygodny?
          może lepiej przyznać studentom: "mam takie a takie poglądy, ale mam
          nadzieję, że nie wpływają one decydująco na moją ocenę problemu" niż
          kreować się na bezstronnego
          • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 15:45
            tocq, nie. nie popadam w zande rozdwojenie osobowosci. i jesli ty uwazasz, ze
            nalezy studentom mowic, jakie masz poglady polityczne, etyczne, spoleczne, to
            twoje sprawa. dla mnie to nieporozumienie. to, czego chcesz, to nieustanne
            upolitycznienie nauki, bo przeciez 'aborcja jest wazna'. nie mozna miec poglady
            polityczne i zachowac je dla siebie.

            i dlatego nieporozumieniem jest wysylanie apelu w sprawie aborcji, ale rowniez
            cen beznyny i czekolady, akcyzy, zapachu dezodorantu 'frezja' i calej masy
            innych skadinad mniej lub bardziej waznych rzeczy.

            i moze dla ciebie to jest 'kreowanie sie na bezstronnego'. kiedy prowadze
            zajecia, na przyklad z medialnych reprezentacji aborcji, to kieruje sie dowodami
            (evidence) a nie moimi pogladami. a zajecia dotycza reprezentacji a nie samej
            aborcji. rozumiesz?
            • dala.tata korekta 25.06.10, 15:48
              oczywisice mialo byc: mozna miec poglady i zachowac je dla siebie.

              i jeszcze dodam. nie interseuja mnie poglady na aborcje i nic innnego moich
              studentow. oni moga byc zwolennikami czy przeciwnikami aborcji, kosciola
              katolickiego, Urbana, diabla, Kaczynskiego, Komorwskiego, JPII itd itd. nie
              interesuje mnie to.

              i oczywiscie ty masz prawo sie z tym nie zgadzac i mozesz chciec zadac od
              studentow, by sie okreslili. jednak na takie zajecia ja bym wiecej nie przyszedl.
              • chilly Re: korekta 25.06.10, 16:34
                Uściślij tocq - o poglądy na temat aborcji pytasz zaraz przy powitaniu,
                czy może dopiero przy następnym spotkaniu? A jeśli są niezgodne z
                twoimi to czy od razu zrywasz znajomość?
                • tocqueville Re: korekta 25.06.10, 17:41
                  nie powiedziałem że zrywam,
                  po prostu interesują mnie poglądy osób z którymi przebywam, ich sposoby
                  odbierania, interpretowania i przedstawiania rzeczywistości
            • tocqueville Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 17:44
              medialnych reprezentacji aborcji jest wiele i możesz sobie dobierać
              takie "evidence" jakie ci pasują:)

              poza tym o co chodzi z tym UPOLITYCZNIEM? rozumiesz to słowo?
              co mają prywatne poglądy obywatela X wspólnego z upolitycznieniem
              dyskusji?
              • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 17:57
                moze ty sobie mozesz dobierac. jesli zrobisz np. systematyczna anlaize
                zawartosci, to niczego sobie ine dobierasz.

                tocq, ja o prywatnym obywatelu sie nie wypowiadalem. nie chce mi sie tak gadac. EOT.
            • tocqueville Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 17:50
              poza tym chyba za mocno tkwisz w paradygmacie pozytywistycznym skoro ci
              się wydaje, że w humanistyce możesz po prostu pokazywać obiektywnie
              fakty pozbawione subiektywnej oprawy
              każdy twój wykład to subiektywna interpretacja rzeczywistości będaca
              pochodną twych poglądów na świat
              • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 17:58
                chyba tocq niespecjalnie wiesz, o czym mowisz. ale na temat metodologii nie chce
                mi sie gadac zupelnie.
                • tocqueville Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 18:43
                  tak, tak na pewno nie wiem o czym mówię :)
                  • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 25.06.10, 20:57
                    OK wiesz, sa to truizmy na temat pozytywizmu i humanistyki. lepiej ci?

                    przyznaje jednak, ze byc moze ty tak masz w historii, ze wlasciwie wrzucasz do
                    kotla byle co, a wychodzi ci co tylko chcesz. jesli tak, to rzeczywiscie, czapka
                    z glowy. tocq - jestes metodologiem!
    • pfg Re: Apel do polskich naukowcow. 27.06.10, 09:47
      Też dostałem. Dzięki, dala, nie musiałem sobie zadawać trudu jego
      przeczytania ;-)
    • niewyspany77 Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 00:52
      o, tez dostalem. chyba maile biora z nauka-polska.
      • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:02
        nieco zwlekali z napisaniem do mnie, może przeczuwali, że nie obejdzie się bez
        odzewu, mailowego...
        • pr0fes0r Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:32
          Ciekawe czy jadą alfabetycznie, bo do mnie jeszcze nie doszli.
          • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:36
            chyba nie... podejrzewam, że sprawdzają polskość naukowca ;-)
            • niewyspany77 Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:40
              adept, co sugerujesz?
              • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:47
                jedynie to, że Dala, Ty i ja przeszliśmy pozytywnie weryfikację (do mojej pewnie
                powrócą, jak przeczytają korespondencję), reszta - się weryfikuje ;-)
                • niewyspany77 Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 15:54
                  uh, hyh, ide kibicowac urugwajowi ;)
                • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 16:17
                  ja rozwazalem mozliwosc korespondencji, jednak stweirdzilem ze zycie jest za
                  krotkie....
                  • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 16:59
                    trwało to około 30 sekund, o tyle jestem stratny ;-)
                    • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 18:49
                      aaaaa. to to bylo krotkie i tresciwe :-)
                      • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 29.06.10, 19:00
                        synteza syntez... ;-)
    • popisuarka Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 08:28
      Nie dostalem, bom znany antyklerykal i wedlug rzadu RP nie jestem w
      ogole naukowcem, gdyz moj australijski doktorat nie jest w Polsce
      uznawany...
      • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 09:24
        znów bzdurzysz, nie dostałeś, bo nie ma cię w bazie...
        • popisuarka Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 11:00
          Jakiej bazie? Jestem w bazie unijnej...
          • adept44_ltd Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 11:14
            nie, nie chodzi o unijny rejestr pieniaczy...
      • dala.tata Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 10:46
        tak Lesiu, w najdalszych skrawkach naszej planety mowia: Lesi, to
        dopiero antyklerykal.uuuuuu. a wtedy wszyscy: hej, slusznie
        prawisz....


        popisuarka napisała:

        > Nie dostalem, bom znany antyklerykal i wedlug rzadu RP nie jestem
        w
        > ogole naukowcem, gdyz moj australijski doktorat nie jest w Polsce
        > uznawany...
        • popisuarka Re: Apel do polskich naukowcow. 30.06.10, 11:02
          Portugalia, a szczegolnie pobliska Hiszpani,a staly sie ostatnio bardzo
          antyklerykalne... To zrozumiala i logiczna reakcja na dlugoletnie rzady
          KK...
    • stokrotka_polna3 Re: Apel do polskich naukowcow. 02.07.10, 14:46
      Niestety również otrzymałam takiego maila. Piszę "niestety", gdyż uważam za
      niesmaczne wysyłanie takiej korespondencji na skrzynkę, którą podałam w opi.
      Niezależnie od poglądów w tej sprawie, nie powinno być tak, że wykorzystuje się
      w taki sposób (tzn. jakiejś agitacji) adresy mailowe, pozostawione tam w celu
      kontaktu naukowego. Budzi ponadto mój niesmak to, iż tytułuje się maila do
      naukowców (czyli zakładam, że ma to związek z nauką), a "w środku" okazuje się,
      że to zwykła agitka. Na marginesie, z punktu widzenia prawnika denerwujący post,
      bo narzuca mi się konkretny sposób odbioru orzeczeń sądowych, bez umieszczenia
      głównych motywów orzeczenia, a nawet bez choćby zacytowania koniecznych przepisów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja