kolejnosc autorow

30.06.10, 10:58
Mam problem.

Niecale dwa tygodnie temu mielismy kurs w ramach ktorego recznie robilismy
redukcje danych (bo innego sposobu nie ma). Wpadlam na pomysl algorytmu
pozwalajacego zrobic to w sposob automatyczny. Pomyslem podzielilam sie z
kolega. Kolega zaraz potem pobiegl do prowadzacego i chcial przedstawic ten
pomysl. Ale nie do konca go rozumial wiec ja go przedstawilam i powiedzialam
ze chce napisac program ktory bedzie to robil. Kolega stwierdzil ze zrobi to
samo w excelu (co jest sporo prostrze, szybsze do wykonania ale nie daje
pelnej uzytecznosci - np. dla ludzi ktorzy nie uzywaja Windows).

Zrobil bardzo bardzo fajny i skomplikowany excel ja ciagle jeszcze grzebie w
swoim programie. Nad algorytmami pracowalam z nim ciagle - czesto wygladalo to
tak ze albo znjdowalam przyklady na to co nie dziala albo nie dziala tak jak
powinno i podawalam rozwiazanie (wliczajac w to glowny algorytm programu). Ale
niewatpliwie excela zorbil on i to bardzo fajnego.

W miedzyczasie mial znakomity pomysl zeby opublikowac swoj excel (ze mna jako
drugim autorem) a ja moge opublikowac swoj program jako improvement. Co mi sie
w oczywisty sposob nie podoba.
Rozmawialam z nim, i niby jets ustalone ze bedziemy publikowac razem. Ale
kwestia tego kto bedzie pierwszym autorem jest ciagle otwarta. Jakies sugestie
od doswiadczonych kolegow jak to rozegrac?
    • dala.tata Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 11:05
      Na praktykach dyscypliny sie nie znam.wyglada na toi ze kjazdy ma swa uzasadniona racje.

      Zastanowilbym sie na twym miejscu czy na pewno jest o co kruszyc kopie I czy te publikacje beda kluczowe.zaproponowalbym np ze w nastepnym artykule bedzie odwrotna kolejnosc.
      Pamietaj ze on I tak to opublikuje.masz dosc ograniczone pole manewru w rzeczywistosci.
      • kaguya1982 Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 11:08
        No kluczowe nie beda. Ale sa milym dodatkiem. W dodatku to ja wymyslilam glowny
        algorytm teoretyczny i glowny algorytm uzytkowy.
        I chcialabym zeby moj wklad byl odwzorowany w kolejnosci autorow.
        Nie ma zadnego znaczenia poza odrobine ambicjonalnym.
    • pfg Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 14:05
      Tak jak dala, na zwyczajach panujących w twojej dyscyplinie się nie znam. Sądząc
      natomiast po praktykach mojej dyscypliny, znacznie ważniejszy jest *algorytm*
      niz kod. "Publikowanie Excela" to w ogóle jest coś, czego nie rozumiem.
      • kaguya1982 Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 14:10
        Ja tez nie wiedzialam ze mozna opublikowac przygotowany excel w ktory generalnie
        dziala jak program i sam ladnie wszystko przelicza. Ale sprawdzilam i mozna.
        Publikacja po prostu prezentuje nowe narzedzie i generalnie pokazuje jego
        uzytecznocs - chociaz mam nadzieje ze cos nowego dzieki temu tez uda nam sie
        wtracic.

        Ale ja chcialam zrobic to na full wypasie.
    • un.invited Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 20:04
      rozwiazanie 1: przekonaj go, zeby zaczekal az skonczysz swoj skrypt i zrobcie
      "back-to-back submission" obydwu papierow - wtedy kazde z was bedzie mialo
      pierwszego autora (papier z "ulepszeniem" nigdy nie ma IF tak silnego jak
      oryginalny, plus, jesli oddasz pierwszoautorstwo, to kolega bedzie uznawany za
      pomyslodawce - juz zawsze)

      rozwiazanie 2: (mniej optymalne, ale to kolega zaczal niefair) jako ze idea byla
      Twoja i razem pracowaliscie nad rozwiazaniami, powinniscie dzielic pierwszego
      autora (both authors equally contributed to this work) - czy na papierze bedzie
      "senior author"? - jesli tak, nalezy przedstawic swoje racje i naciskac na
      dzielenie autorstwa; jesli nie - musisz przedstawic swoje racje, wlacznie ze
      stwierdzeniem, ze wyrazisz sprzeciw, w kwestiii publikacji (kazdy journal wysyla
      e-mail do kazdego ze wspolautorow, ze publikacja zostala nadeslana);

      rozwiazanie proponowane przez kolege jest dla Ciebie bardzo niekorzystne, jest
      typowym naukowym swinstwem (w stylu: jedziesz na konferencje, prezentujesz
      wyniki i miesiac pozniej sie dowiadujesz, ze ktos nad tym pracuje) i kradzieza
      pomyslu;
      w sumie powinnas byla na samym poczatku ustalic kwiestie autorstwa; jesli by sie
      nie zgodzil, wiedzialabys na czym stoisz, nie pomagala w szukaniu rozwiazan i
      pracowala jedynie nad swoja metoda

      nie daj sie; moze nie ta sama skala - ale jest to powtorka z Rosalind Franklin

      warto tutaj powalczyc, czegos sie nauczysz (w zasadzie juz sie nauczylas)
      • un.invited Re: kolejnosc autorow 30.06.10, 20:31
        BTW, niektorzy ludzie w nauce sa tak agresywni (znam kilka takich osob), ze beda
        naciskac na jak najlepsze dla nich rozwiazanie, bez wzgledu na to jak bardzo
        bedzie ono nie fair dla pozostalych autorow; jak sie nie sprzeciwisz, postawia
        na swoim a Ty pozostaniesz z poczuciem pokrzywdzenia i moralnej wyzszosci ...
        ale co Ci po tym? - i tak nikt o nie bedzie wiedzial (swoja droga typowo kobieca
        reakcja - za malo asertywnosci)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja