sendivigius
30.07.10, 12:51
Polonez czyli jak podaje wiki:
Polonez (fr. polonaise,..., w domyśle: taniec polski) –
reprezentacyjny polski taniec narodowy (dawniej dworski).
I tu wiki robi blad i wymga edycji bo taniec nie jest dworski ale
urzedniczy. Bo egalite a la polonaise polega na tym ze urzednik ma
zawsze racje a tytul naukowy urzednika powoduje ze racje ma
wielokrotnie.
To co powinno kosztować 19 zł i trwać miesiąc, pochłonęło ponad 4
tys. dol. i ponad rok. Tyle straciła absolwentka Uniwersytetu
Rzeszowskiego, by zdobyć dokumenty w języku angielskim
potwierdzające odbycie studiów.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8193381,Absolwentka_bedzie_walczyc_o_doszkodowanie_od_Uniwersytetu.html
Rzecz sie sprowadza do tego ze wymieniona w artykule pani Ania
naruszyla byla swiety urzedniczy spokoj i chciala aby jej wydac
dyplom i wyciag z przebiegu studiow. Na razie jest do tylu 4 klocki
+ lucrum cessans a sprawa ma charakter rozwojowy.
Dla porownania dodam ze moja szkola w USA wydaje taki papier na
poczekaniu i kasuje 1 dolar amerykanski, na zyczenie przysle poczta
bez dodatkowej oplaty.
Zwroce uwage na akapit:
Zgodnie z wymaganiami amerykańskiej uczelni dokumenty w
zalakowanej kopercie UR powinien wysłać do USA. Nie udało się mi
tego załatwić - ubolewa pani Anna. Prodziekan Niemczyk: - Procedura
legalizacji dokumentów wynika z prawa. A tam nic nie ma o tym, byśmy
działając w imieniu absolwenta mieli je wysyłać innym uczelniom.
Ale przepisy też tego nie zakazują - zauważamy. - Zwrócę się na
piśmie do Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego o stanowisko w
tej sprawie, jeśli zezwoli nam na wysłanie dokumentów, na pewno je
wyślemy - obiecuje dr Niemczyk.
Jak widac ponizej ministra nikt nie jest w stanie samodzielnie
zdecydowac czy wyslac list.