Do poczytania - głos humanistki z PANu

16.08.10, 21:05
www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1625&Itemid=51

Gorąco za oknem, można wieczorem poczytać, choć wiele nowości tu nie
znalazłem.
    • dala.tata Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 16.08.10, 22:06
      Warto wiedzieć, że polskie książki są znane np. w Niemczech i gromadzone w
      niemieckich bibliotekach. Czyli to nie jest tak, że mamy całkiem
      nieprzepuszczalną barierę językową. Oczywiście, łatwiej jest zaproponować
      czytelnikowi zagranicznemu książkę napisaną w języku angielskim.



      wyglada na to, ze Pani profesor nie publikuje po angielsku na swiecie, zeby nie
      isc na latwizne!! brawo pani profesor! wreszcie rozumiem polskich humanistow!
    • pfg Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 16.08.10, 22:52
      Smutne i mało odkrywcze, więc tym bardziej smutne. Pragnę wszakże rozwiać wątpliwości Pani Profesor: wedle wszelkich znaków na niebie i na ziemi, NPRH powstanie *kosztem* zmniejszenia nakładów na działalność finansową *oraz* na granty. Żadnego nowego strumienia finansowania nie będzie.
      • ford.ka Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 16.08.10, 23:09
        Przyznam, że mnie głównie uderzyła miałkość tej rozmowy i upór z jakim p.
        prof. odrzuca fakty. Mówi się, że będzie katastrofa, ale ja chcę wierzyć,
        że będzie lepiej. Słodkie są też wtręty o tych, co tracą wiarę i
        prostytuują się dydaktyką...
        • pfg Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 17.08.10, 08:47
          ford.ka napisał:

          > Słodkie są też wtręty o tych, co tracą wiarę i
          > prostytuują się dydaktyką...

          Tak, to rzeczywiście było niezłe.

          Korekta do mojego poprzedniego postu: NPRH powstanie kosztem
          zmniejszenia nakładów na działalność *statutową* oraz na granty.
          • tuluz-lotrek Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 17.08.10, 13:53
            Tak sobie się to czyta. Ale nie da się ukryć, że krajowa kultura i nauka stoją
            przed ciężkim wyborem: czy myć ręce, czy nogi. Na jedno i drugie mydła nie
            wystarczy.

            Ja uważam, że grunt to czyste ręce. Myciu nóg przypisuje się zbyt dużą wagę,
            poza tym i tak się zawsze znowu pobrudzą. :)
            • chilly Re: Do poczytania - głos humanistki z PANu 17.08.10, 14:25
              Jak bym słyszał ś.p. babcię mojej żony: po co to znowu pierzesz,
              córuchna? I tak się pobrudzi :)
              Ale masz rację.
Pełna wersja