Dodaj do ulubionych

filologia angielska-doktorat-warto?

25.08.10, 16:51
Myślę o studiach doktoranckich (literaturoznawstwo),zastanawiam się jednak czy
z punktu zawodowego nie będą to stracone 4 lata. Nie ukrywam, że kierują mną
głównie względy praktyczno-ekonomiczne. Obecnie pracuję w szkole państwowej i
nie wiem również czy da się to pogodzić czasowo, bo zmuszona będę dorabiać.
Marzy mi się, że studia doktoranckie pozwolą mi się wyzwolić z pracy w
podrzędnym gimnazjum i otworzą drzwi do np. prowadzenia lektoratów na wyższej
uczelni, lepszych szkół językowych (obecnie proponuje mi się stawki 30 zł
brutto z dojazdem do klienta godzinę w jedną stronę), czy chociażby liceów,
gdzie poziom nauczania jest wysoki.
Na pewno lepszym pomysłem byłby doktorat z metodyki czy językoznawstwa w
ogóle, ale niestety, nie orientuję się zbyt dobrze w tych zagadnieniach.
Studia licencjackie kończyłam na innym kierunku, a anglistykę studiowałam na
dwuletnich magisterskich uzupełniających.
Proszę o radę, czy w mojej sytuacji doktorat ma sens?
Obserwuj wątek
    • pfg Re: filologia angielska-doktorat-warto? 25.08.10, 17:18
      akacja78 napisała:

      > Myślę o studiach doktoranckich (literaturoznawstwo),zastanawiam się > jednak czy
      > z punktu zawodowego nie będą to stracone 4 lata. Nie ukrywam, że
      > kierują mną
      > głównie względy praktyczno-ekonomiczne.

      Doktorat na ogół nie poprawia pozycji zawodowej poza instytucjami akademickimi. Jak zawsze, polecam ten komentarz.
    • larusse Re: filologia angielska-doktorat-warto? 25.08.10, 18:12
      Ale, żeby dostać prace w tzw. dobrym liceum nie musisz mieć doktoratu (tak mi
      się wydaje). Ja chodziłam do dobrego liceum, gdzie były klasy z wykładowym
      angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim (różne w różnych latach) i nikt
      z nauczycieli języków obcych nie miał dr przed nazwiskiem (no chyba, że się
      krył. Mi nic o tym nie było wiadomo). Osoby ze stopniem doktora prowadziły inne
      przedmioty (fizykę, biologię, chemię, i in.).

      A tak na marginesie w gimnazjum (bo ja z pokolenia gimnazjum:))
      miałam zajęcia z fizyki (lekcje) z prof. dr hab., który wykładał też na
      Politechnice.:) Wytrzymał rok:)
      > Marzy mi się, że studia doktoranckie pozwolą mi się wyzwolić z pracy w
      > podrzędnym gimnazjum i otworzą drzwi do np. prowadzenia lektoratów na wyższej
      > uczelni, lepszych szkół językowych (obecnie proponuje mi się stawki 30 zł
      > brutto z dojazdem do klienta godzinę w jedną stronę), czy chociażby liceów,
      > gdzie poziom nauczania jest wysoki.
    • hovawartka Re: filologia angielska-doktorat-warto? 25.08.10, 23:29
      Nie przesadzaj z tym wysokim poziomem nauczania w liceum;) A wyrwać
      się z gimnazjum możesz również jako mgr. Wszystkie moje kolezanki
      anglistki w liceum i na lektoratach na uczelni były i są po prostu
      magistrami.

      A doktorat to jesli masz pasję, chcesz w tej działce coś w
      przyszłości robić, spełniać się naukowo.
    • akacja78 Re: filologia angielska-doktorat-warto? 26.08.10, 07:51
      Hm, a ja nie jestem jednak przekonana czy ów doktorat korzyści nie przyniesie,
      chociażby ze względu na stały kontakt z językiem, który zwykle zanika po
      skończeniu studiów. Poza tym myślę,że szkoła językowa lub renomowane liceum może
      chcieć pochwalić się, że uczy u nich ktoś ze stopniem doktora, jako, że w
      powszechnej opinii to jednak ktoś lepszy niż magister.
    • ford.ka Re: filologia angielska-doktorat-warto? 26.08.10, 09:42
      Pomysł, niestety, jest kompletnie od czapy. "Niestety", bo niby powinno
      być inaczej, ale z całą pewnością nie jest.
      Doktorat z literaturoznawstwa angielskiego nie tylko nie poprawi Twojej
      sytuacji zawodowej ale może ją pogorszyć, bo kierownik szkoły, w której
      pracujesz uzna Cię za zagrożenie dla swojej pozycji i wywali przy
      pierwszej okazji, a żaden inny Cię nie przyjmie bo jesteś wyraźnie zbyt
      ambitna.
      Ponieważ zbliża się niż, szanse na pracę na uczelni wyższej masz bardzo
      niewielkie, tym mniejsze że kolejne reformy programu nauczania sprowadziły
      literaturoznawstwo do malutkiego ogryzka (n.p. historia literatury 60h) i
      istniejąca kadra już nie ma za bardzo co robić. Z tego samego powodu nie
      masz co liczyć na to, że będziesz jako doktorantka uczyć historii
      literatury, w najlepszym razie dostaniesz zajęcia językowe, ale i to pewno
      nie.
      Doktorat z literaturoznawstwa nie da Ci żadnej wiedzy przydatnej w
      dydaktyce. Nie poprawi też znacząco Twojej znajomości języka angielskiego,
      bo (chyba wbrew temu co myślisz) na studiach trzeciego stopnia nie ma
      żadnych zajęć językowych, a zajęcia odbywają się na ogół po polsku, bo są
      kierowane do studentów całego wydziału neofilologii. Chyba że uprzesz się,
      żeby po angielsku rozmawiać z promotorem. Może za to poprawić Twoją
      znajomość n.p. rosyjskiego, którego będziesz się musiała nauczyć, żeby
      zdać egzamin z języka obcego. Będziesz również musiała zdać egzamin z
      filozofii. Mądre książki po angielsku możesz czytać już teraz.
      Sens ma za to zrobienie wszelkich możliwych kursów dydaktycznych, bo tylko
      takie mogą sprawić, że będziesz bardziej atrakcyjna dla kierowników szkół,
      w których chciałabyś uczyć. No i specjalizacja - jeśli nauczysz się, jak
      uczyć Business English czy Medical English (ale najpierw zastanów się, co
      da się "sprzedać" tam, gdzie mieszkasz, może lepiej wyjdziesz na
      opanowaniu Metody Callana), zaczniesz zarabiać więcej. Z doktoratem nie,
      bo (patrz post obok) sam z siebie jest wart dokładnie tyle samo co
      doktorat z teologii.
    • eeela Re: filologia angielska-doktorat-warto? 26.08.10, 12:50
      Zgadzam się całkowicie z poprzednikami. Chcesz poprawić swoje szanse na rynku
      pracy? Rób kursy - angielski biznesowy, medyczny, inzynierski. Zdobywaj
      profesjonalne kwalifikacje - uprawnienia tłumacza przysięgłego, TEFL (Teaching
      English as a Foreign Language), uprawnienia egzaminatorskie w British Council.
      Doktorat do niczego ci się w twoich planach nie przyda.
    • hatchet01 Re: filologia angielska-doktorat-warto? 29.08.10, 01:07
      dziwi mnie, że najwięcej do powiedzenia mają w tym temacie osoby, które NIE
      PISAŁY doktoratu z filologii (angielskiej)
      w MOIM przypadku dr z filologii umożliwił mi znalezienie pracy na wyższej
      uczelni i wyrwanie z zaściankowej szkoły średniej!
      • pfg Re: filologia angielska-doktorat-warto? 29.08.10, 10:53
        hatchet01 napisał:

        > dziwi mnie, że najwięcej do powiedzenia mają w tym temacie osoby,
        > które NIE
        > PISAŁY doktoratu z filologii (angielskiej)

        Na przykład ja...

        > w MOIM przypadku dr z filologii umożliwił mi znalezienie pracy na
        > wyższej
        > uczelni i wyrwanie z zaściankowej szkoły średniej!

        ...napisałem: "Doktorat na ogół nie poprawia pozycji zawodowej poza
        instytucjami akademickimi". Widzisz jakieś analogie do swojej
        sytuacji?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka