Co jest na topie w językoznawstwie?

02.10.10, 11:48
Hej,
temat wątku być może słabo odpowiada treści poniższego posta, ale poza komentarzami do niego liczę również na odpowiedzi na tytułowe pytanie.
Zaglądam tu dosyć często, po wielu postach widzę, że są tu osoby, które od czasu do czasu napomkną coś o polonistyce, orientują się, co jest teraz na czasie, jeśli chodzi o językoznawstwo :) Przyznam, że po ukończeniu studiów magisterskich mam raczej słabą orientację w światowych dokonaniach dotyczących tematyki, którą chciałabym się zajmować w ramach doktoratu. Gdybym na własną rękę nie grzebała w bazach czasopism, najprawdopodobniej nie wiedziałabym o tym nic i poprzestała na polskich pracach z tej dziedziny, oczywiście innych od tego, co robi się na świecie. A zatem konkretniej - interesuje mnie modalność, i jej wykładniki - partykuły i tym podobne rzeczy, które w Polsce nazywa się czasem metatekstem, czasem partykułami, czasem jeszcze inaczej, a gdzie indziej na przykład "discourse particles" czy też "modal adverbs" (wiem, że to nie jest dokładnie to samo). I tu pytanie - widzę, że o tego typu rzeczach na świecie pisze się sporo, w Polsce zajmuje się tym dosłownie parę osób, które oczywiście mają zupełnie inną metodologię. Czy flancowanie na polski grunt osiągnięć innych ma sens, czy nie będzie wyważaniem otwartych drzwi?

Wybaczcie chaotyczny tok wypowiedzi ;)
    • dala.tata Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 03.10.10, 13:30
      niestety jezykoznawstwo polonistyczne nie jest szczegonnie swietne, chocby dlatego ze jest bardzo tradycyjne. i poza kilkoma osobami, trudno mowic o wybitnych osrodkach.

      nietsety jest tez wiele prawdy w tym, co piszesz o wywazaniu otwartych drzwi. jezykoznawstwo polonistyczne (podobnie jak w innych krajach) odkrywa to, co na siwecie juz opisano. kliniczne jest dla mnie robienie habilitacjai z teorii aktow mowy po tym, jak nikt juz o tym na swiecie nie pisze.

      i masz wybor - mozesz napisac prace nowatroska w Polsce, tyle ze ona ci niewiele da. bo skazesz sie na pisanie do polskich czasopism - na swiecie nikt cie nie opublikuje, bo bedziesz mial odgrzewane kotlety. radzilbym wiec poszukac tematu, ktory bedzie nosny i w Polsce i na swiecie. a zatem flancowanie jak to nazywasz ma pelen sens
    • takisobienik Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 14:48
      Oho, widzę, że była tu "dobra rada" o nadprodukcji doktorów językoznawców, ale już zniknęła. Chciałabym więc zaznaczyć, że nie mam dylematu "czy", ale raczej "jak" :]
      • dala.tata Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 15:03
        'doba rada' zniknela, bo gadala kompletne bzdury. i tym bardziej dobrze, ze sie nia nie przejmujesz.
    • popisuarka Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 16:56
      Czemu usnales dalatato moj post o nadprodukcji doktorow jezykoznawstwa?
      • dala.tata Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 17:30
        bo nie tylko o tym byl. i byl obrazliwy. Lesiu, wielokrotnie ci powtarzam: mnie nie pzeszakdzaja twoje poglady, mnie przeszkadza to, ze to, co piszesz, to oszczerstwa i obrazasz ludzi. przestan pisac oszczerstwa, nikt nie tknie twych postow
        • popisuarka Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 18:15
          Jakie oszczerstwa? Faktem jest, ze wbrew dowodom empirycznym przeze mnie przedstawionym, w trybie tajnym, a wiec wbrew Konstytucji RP i tw. natural justice (audi alteram partem & nemo judex in causa susa), uznano na UW moj australijski doktorat za niegodny uznania w Polsce.
          • takisobienik Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 20:27
            I musisz pisać o tym w co drugim swoim poście?
            • adept44_ltd Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 04.10.10, 20:30
              niestety, Lesio musi...
    • zieloonomi Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 05.10.10, 11:45
      Tylko nie wykładniki modalności!! Jest dużo (za dużo) prac na ten temat, w Polsce też. Po co robić to, co już tysiące ludzi robiło? Argument, że nie jest to zrobione idealnie z Twojego punktu widzenia, mnie nie przekona. Nie wiem, z jakim ośrodkiem jesteś związana/y, ale jak ja jeszcze raz usłyszę o modalnosci, nie zdzierżę. A z literatury polecam A. Bogusławskiego, M. Danielewiczową, M. Grochowskiego. Naprawdę jest to już obrobiony (przez bardzo sensowne osoby) temat.
      • dala.tata Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 05.10.10, 12:01
        niby tak, ale juesli wziac modalnosc tak, jak ujmuje to Halliday, czyli jako czesc jezyka jako 'social semiotics', to staje sie modalnosc duzo ciekawsza (choc podejrzewam i ze w tym nurcie juz w cholere napisano).

        tak czy owak, ja bym doradzal zrezygnowanie z popularnego w Polsce patrzenia na jezyk jako na zamkniety system. jezyk jest uzywany. i rowniz zjawiska gramatyczne mozna badac jako cos, czego ludzie uzywaja w konkretnych celach: komunikacyjnych i spolecznych. to jest wedle mnie nie tylko ciekawsze, ale i nosniejsze intelektualnie.
      • takisobienik Re: Co jest na topie w językoznawstwie? 05.10.10, 21:44
        > Nie wiem, z jaki
        > m ośrodkiem jesteś związana/y, ale jak ja jeszcze raz usłyszę o modalnosci, nie
        > zdzierżę. A z literatury polecam A. Bogusławskiego, M. Danielewiczową, M. Groc
        > howskiego. Naprawdę jest to już obrobiony (przez bardzo sensowne osoby) temat.

        Związana.
        Mam wrażenie zgoła odmienne, czyli że jest to temat jeszcze stosunkowo niewyeksploatowany. Te 3 wymienione osoby, których prace dobrze znam, i ich doktoranci naprawdę nie zrobili jeszcze wszystkiego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja