Socjologia - pytanie - problem :)

02.10.10, 13:35
Mam problem, ot co :)
Startowałam na studia doktoranckie z zakresu socjologii do Collegium Civitas i do Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej. I, stało się, że dostałam się i tu i tu. W obu przypadkach opieką promotorską otaczają mnie znani profesorowie, temat przyszłej rozprawy doktorskiej jest niszowy (powiedziono mi otwarcie, że to będą pierwsze takie badania w Polsce) - ale mam problem - nie wiem na który ośrodek się zdecydować.
Macie może jakieś pomysły?
Nie chodzi mi o rady typu, że warto wybrać Collegium bo jest w Centrum Warszawy, a SWPS jest na Pradze i jest tam mało bezpiecznie ;) Nie interesują mnie też w tych rozważaniach, kewstie finansowe - zostawiłam je osobnemu biegowi. Chodzi mi tylko i wyłącznie o aspekty naukowo-akdemickie :)

P.S. Mam w przyszłym tygodniu jeszcze rozmowy na Uniwersytecie Warszawskim, w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych - i co jeżeli się też tam dostanę? ;) Rozumiem, że jeżeli miałabym wybierać między tymi trzema ośrodkami to zdecydowanie UW? Czy nie? A co jeżeli wybór tylko pomiędzy CC i SWPS? :)

Z luźnych refleksji to człowiek zawsze ma problem :) Jakbym się nie dostała to bym marudziła, że źle. Jak się dostałam to nie wiem na co się zdecydować :)
    • ninal5 Re: Socjologia - pytanie - problem :) 02.10.10, 15:40
      Witam can_berra po przerwie :-) Dobrze wiedzieć, jak to wszystko sie u ciebie potoczyło.

      po 6 latach studiów w ISNS UW i z kilkoma znajomymi robiącymi aktualnie tutaj doktorat (na etapie myślenie "rzucam to w cholerę") mogę powiedzieć, że na studia mgr ISNS tak, jak najbardziej, doktorat zdecydowanie odradzam.
      No chyba, że interesuje Cię praca w ISP, to tak, kontakty nawiązać można i może dostaniesz tam staż.
      Co do pytania, czy CC czy SWPS nie umiem doradzić. Ja wybrałam CC. Jedyne co na razie mnie niepokoi, to że te kilka godzin zajęć, ktore trzeba wychodzić w semestrze chodzi się ze studentami normalnych studiow dziennych lic i mgr. Ale może się mylę, dopiero co dostałam plan i dzisiaj na niego spojrzę.
      • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 02.10.10, 18:09
        Ciebie również miło widzieć ponownie ninal5 ;) Rozumiem, że też wczoraj brałaś udział w rozmowach kwalifikacyjnych w CC? :) Tylko powiedz mi skąd masz plan już? ;) Bo mi powiedziano, że dopiero w poniedziałek lub wtorek :> Może byśmy się wymieniły jakimiś mailami lub coś? :) Będzie zdecydowanie prościej :)

        Mam nadal kłopot, nie wiem czy w ogóle jechać na rozmowy na UW do ISNS :) Mam problem.. Fajnie, że się zdecydowałaś na CC :) Masz już opiekuna naukowego?
        • ninal5 Re: Socjologia - pytanie - problem :) 02.10.10, 18:57

          > Ciebie również miło widzieć ponownie ninal5 ;) Rozumiem, że też wczoraj brałaś
          > udział w rozmowach kwalifikacyjnych w CC? :)
          Nie :), wcześniej. Ja wybrałam program PAN+CC. Droższy, ale doszłam do wniosku, że zależy mi jednak na byciu formalnie przypisaną do PAN-u. No i zdecydowałam się na płatne studia, żeby uniknąć "odpracowywania" bezpłatnych studiow doktoranckich poprzez robienie różnych, niekoniecznie naukowych rzeczy dla promotora.

          Tylko powiedz mi skąd masz plan ju
          > ż? ;)
          dostałam mailem z PAN-u.

          Może byśmy
          > się wymieniły jakimiś mailami lub coś? :) Będzie zdecydowanie prościej :)
          ok, chętnie. Napisz do mnie na maila gazetowego, to podam Ci mojego maila, ktorego używam na co dzień.

          >
          > Mam nadal kłopot, nie wiem czy w ogóle jechać na rozmowy na UW do ISNS :) Mam p
          > roblem.. Fajnie, że się zdecydowałaś na CC :)
          jeśli aplikowałaś, to pojedź. zobaczysz przynajmniej jaka tam panuje atmosfera. Plusem lub minusem tych studiow jest to, że są dla doktoranta bezpłatne. Ja lubiłam ISNS, mam duży sentyment do tego wydziału, promotora też możesz mieć sympatycznego, pomocnego i kompetentnego , wiec może za bardzo zniechęciłam (ja takiego miałam). Moim zdaniem, tam właśnie ze względow organizacyjnych i finansowych, doktranci są trochę piątym kołem u wozu i nawet jeśli promotor Cię poprowadzi, to nie dostaniesz takiej opieki, którą ja już odczułam w PAN-ie.
    • sosjolozka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 02.10.10, 18:56
      kwestii merytorycznych to chyba nie da się ocenić jeśli nie wiemy u kogo byś pisała. poznałaś obu promotorów, wiesz, że dobrze by ci się z nimi współpracowało?

      kwestie finansowe akurat dla mnie byłyby ważne, nie wiem jakie masz możliwości finansowania studiów na obu uczelniach.

      najciekawsze to i tak jaki to temat niszowy sobie wybrałaś. powiesz (ogólnie chociaż) o co chodzi?
      • ninal5 Re: Socjologia - pytanie - problem :) 02.10.10, 19:02
        no właśnie, też jestem ciekawa. Co to za niszowy temat, którego nikt jeszcze w PL nie ruszył?
        • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 10:35
          Nie zapeszając i mówiąc bardzo ogólnie temat obraca się wokół socjologii życia codziennego wielorodzin.
          • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 14:05
            A co to sa te "wielorodziny"? Maja one cos wspolnego z wielorybami?
            • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 14:17
              OK.
              To od początku. Wielorodziny nie mają nic wspólnego z wielorybami. Wielorodziny to złożone konglomeraty zależności różnego typu. Dłuższa historia.
              Jeżeli chodzi o Canberrę to ja naprawdę z wielką chęcią bym wyjechała, szczególnie, że od młodu ciągnie mnie w te kierunki... Ale jak już Ci, popisuarka, tłumaczyłam w innym wątku nie każdy może rzucić wszystko i ot tak kupić bilet i wyjechać. Ja niestety nie mogę, zresztą jeżeli doktoraty z Australian National University nie są w Polsce honorowane to NIC mi to nie daje. Wolałabym zatem ośrodek z którego będę mogła tu ew. w przyszłości wrócić i nie mieć problemów z nostryfikacją.
              • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 14:43
                proces nostryfikacyjny nie jest moze najprostszy jednak setki ludzi przezen przechodza bez wiekszych problemow. ja osobiscie slyszalem jedynie o Lesiu, ktory mial z nim problemem. a to dlatego ze nawymyslal ludziom na UW od oszustow, mafii i zlodziei.

                polski dokotrat 'liczy' sie tak jak inne - a zatem niewiele, jesli nie jest podparty porzadnym dorobkiem publikacyjnym.
                • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 14:45
                  Też tak mi się wydaje. Nostryfikacja jest naprawdę możliwa w większości przypadków. Naprawdę wierze w polski system nauczania i w polskie szkolnictwo wyższe i nie widze powodu, żeby nie robić doktoratu TU w POLSCE.
                  • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 15:23
                    ja mniej wen wierze, jednak z cala pewnoscia mozna w Polsce napisac bardzo dobry doktorat, na bardzo dorbym miedzynarodowym poziomie. natomiast miejsce doktoratu wyznacza wiele czynnikow, glownie zreszta nieakademickich: rodzinnych, spolecznych, psychologicznych, zdrowotnych itd itd. i to jest oczywiste.

                    co do akademickich, to masz dwa wybory. jeden to promotor - wedlug mnie najwazniejszy. dobrze jest pisac u kogos, kto ma duzy dorobek, reputacje, na dodatek ma ochote na wspolprace z dokotrantem itd itd. ten wybor bedzie sie ciagnal za toba do konca. i fajnie moc jest poweidziec: pisalem u Xa. mam dobrego znajomego, megagwiazde miedzynarodowa. do dzisiaj mowi, ze jest uczniem Tajfela, choc Tajfelowi, jak sadze, dorownal. jednak lubi o tym mowic, bo to pokazuje jego rodowod.

                    Promotor bowiem ma dwa zadania, poza promowaniem doktoratu. 1. ma ci dac ambicje: pokazac ze powinnas chciec pisac w najlepszych czasopismach, wydawac w najlepszych wydawnictwach. 2. pokazac ci, jak to sie robi.

                    drugi wybor to uczelnia. to tez za toba sie bedzie ciagnac. fajnie jest napisac na Oxfordzie, ale nie przecenialbym tego. wez sobie takiego Lesia. Monash do rzeczywisice niezly uniwerek, o czym nam Lesio nieustannie przypomina. i co? i nic. poza tym, ze Lesio moze poweidziec, ze napisal na Monash nic z tego nie wynika. Lesio mogl zrobic doktorat na Oxfordzie i nadal by byl tym kim jest. bo poza prestizem ow Oxford nic cie nie daje, a przy dzisiejszej konkurencyjnosci wsrod mlodych ludzi, liczyc ze twoja przewaga bedzie wlasnie to, ze sobie napiszesz PhD (Oxon), jest nie iluzja, ale urojeniem. i choc studiowanie na dobrym uniwersytecie ma zalety (i to tam sa wieksze szanse znalezienia takiego promotora, o ktorym mowie, choc zdecydowanie nie ma gwarancji), ostatecznie to nie uczelnia, ale to promotor bedzie tym, ktory cie uksztaltuje jako mlodego uczonego, z ambicjami i dorobkiem.
                    • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 16:53
                      Drogi dalatato. W zasadzie masz racje ad pierwsza czesc twego memorandum. Ale ostatnim liczacym w swiecie naukowym polskim promotorem to byl Oskar Lange. Gdy sie zrobilo u niego doktorat, niewazne czy na UW czy na SGPiSie, to caly swiat naukowy stal otworem. Ale to bylo dawno temu i se ne vrati.
                      Polski system nauki szkolnictwa wyzszego musi sie rozsypac. Pytanie nie jest czy, ale kiedy. Rozsypie sie on na pewno wtedy, gdy polscy studenci w swej masie zrozumieja, ze dyplom polskiej wyzszej uczelni to teraz jest nic nie warty swistek papieru, i zaczna masowo studiowac za granica. W takiej Szkocji to studia sa dla Polakow juz dzis praktycznie bezplatne, wiec po co marniwac czas na pseudostudiwanie w Polsce?
                      I widze, ze bardzo mi zazdroscisz tego doktoratu z Monash. No coz, to tak jakby porownywac moja luksusowa limuzyne marki Nissan z twoim Polonezem, nawet Caro...
                      Pozdr.
                      Kagan czyli lech.keller@gmail.com
                      • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 17:34
                        Lesiu, piszesz bzdury, ale to nic nowego, wiec nie bede sie odnosil.

                        pochlebiasz sobie Lesiu, nie zazdroszcze ci twego dokotratu z Monash z wielu powodow, o ktorych tu nie raz rozmawialismy.

                        • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:09
                          Drogi Dalatato. Prosze cie: nie schodzmy na grzaski teren wzajemnych atakow ad personam.
                          I dalej uwazam, ze jak pisac rozprawe doktorska to tylko po angielsku i tylko poza Polska. Po angielsku, z tych samych powodow dla ktorych Kopernik i Newton pisllai swe dziela po lacinie, a poza Polska dlatego, ze poziom polsiej nauki i polskich wyszych uczelni jest slaby i pogarsza sie z roku na rok.
                          Pozdr.
                          www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                      • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 05.10.10, 08:12
                        dyplom polskiej wyzszej uczelni to teraz jest nic nie warty swistek papieru - nie jestem w stanie ogarnąć Twojego toku rozumowania?
                        Powiedz mi, pracujesz i uczysz w Polsce? Jeżeli tak to dlaczego? Dlaczego tu wróciłeś - żeby opowiadać takie dziwne rzeczy?
                        Mam nadzieję, że nikt nie bierze Twoich dyplom polskiej wyzszej uczelni to teraz jest nic nie warty swistek papieru na serio...
                  • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 16:45
                    A ja wierze w istnienie czajniczka Lorda Russella.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella
                    can_berra napisała: Naprawdę wierze w polski system nauczania i w polskie szkolnictwo wyższe.
                    • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 05.10.10, 08:14
                      Każdy w wierzy w to na co ma ochotę :)
                      Jedni w Boga, inny w Czajniczek Russella, jeszcze inni w reinkarnację.
                  • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 17:14
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8463614,Polacy_sa_po_Hindusach_druga_mniejszoscia_narodowa.html
                    Jak to wyjasnisz fakt, ze Polacy tak masowo opuszczaja te Zielona Wyspe Rozwoju premiera Tuska i te Druga Japonie prezydenta Walesy?
                    • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 17:42
                      tak Lesiu, to rzeczywiscie jest dowow na to, ze nie ma sensu pisac w Polsce doktoratu.
                      • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:10
                        Angielski to dzis w socjologii, i nie tylko, lingua franca. A po angielsku to w Polsce nie mozna dzis pisac rozprawy na stopien doktora - p. wytyczne CK.
                        • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:14
                          Lesiu, albo klamiesz (co u ciebie czeste), albo jestes ignorantem (co u ciebie jeszcze czestsze).

                          popisuarka napisała:

                          > Angielski to dzis w socjologii, i nie tylko, lingua franca. A po angiels
                          > ku to w Polsce nie mozna dzis pisac rozprawy na stopien doktora - p. wytyczne C
                          > K.
                          • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:28
                            Gdzie ja klamie?
                            Uwagi o rozprawach doktorskich
                            Prezydium Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów uznało za konieczne zwrócić uwagę rad jednostek naukowych nadających stopnie doktora na niektóre, powtarzające się błędy, dotyczące formy i sposobu prezentacji rozpraw doktorskich:
                            W sprawie rozpraw doktorskich w języku obcym.
                            Coraz częściej spotyka się przypadki przedstawiania rozpraw doktorskich w językach obcych. Jest to w pełni zrozumiałe w wypadku, gdy o stopień ubiega się obcokrajowiec nie znający języka polskiego. Wątpliwości budziło natomiast
                            przedstawianie w obcym języku rozpraw doktorskich przez obywateli polskich
                            . Trzeba stwierdzić, że obowiązujące prawo nie zawiera zakazu przedłożenia rozprawy doktorskiej w języku obcym, a nie ma podstaw, by obywateli polskich traktować w tym zakresie inaczej niż obcokrajowców. Należy jednak przypomnieć, że stopnie doktora mają charakter stopni państwowych i do procesu ich nadawania stosowane muszą być procedury określone przez obowiązujące prawo - w tym wypadku zarówno przez ustawę o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, jak i Kodeksu postępowania administracyjnego i ustawy o języku polskim.
                            Jednostka, która nadaje stopień doktora wykonuje zadania publiczne, musi więc brać pod uwagę m.in. ustawę o języku polskim, której przepisy zobowiązują do używania w realizacji zadań publicznych języka polskiego (art. 5 ustawy).
                            Wprawdzie przepisy ustawy o języku polskim dotyczące ochrony tego języka nie mają zastosowania do twórczości naukowej i artystycznej, jednak rezultaty tej twórczości, które są przedmiotem postępowania administracyjnego (jakim jest też przewód doktorski), stanowiącego wykonanie zadania publicznego, muszą w zakresie niezbędnym ze względu na cel postępowania spełniać wymagania ustawy o języku polskim, co odnosi się także do treści rozprawy doktorskiej, jako podstawy czynności dopuszczenia do obrony i samej obrony.
                            Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego, czynności administracyjne w postępowaniu (także więc w przewodzie doktorskim) powinny być utrwalone w aktach sprawy w języku polskim. Dotyczy to więc także rozprawy doktorskiej, która ma być albo przedstawiona w języku polskim, albo gdy jest w języku obcym (co jest dopuszczalne), powinien jej towarzyszyć w aktach autoreferat (wystarczająco obszerne streszczenie) w języku polskim.
                            Trzeba tu także przypomnieć, że zgodnie z przepisami ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz przepisami towarzyszącymi tej ustawie, rozprawa doktorska ma być wyłożona do powszechnego wglądu w celu zapoznania się z jej treścią, zaś obrona tej rozprawy ma charakter publiczny, co obliguje do zapewnienia dostępu do treści rozprawy i przebiegu czynności jej obrony w języku urzędowym obowiązującym w naszym kraju - z pełnym zapewnieniem w trakcie obrony rozprawy możliwości tłumaczenia wypowiedzi w języku obcym na język polski.
                            www.ck.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=11&Itemid=25
                            • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:43
                              Lesiu, klamczuszku, napisales to:

                              A po angielsku to w Polsce nie mozna dzis pisac rozprawy na stopien doktora - p. wytyczne CK

                              CK pisze to:

                              obowiązujące prawo nie zawiera zakazu przedłożenia rozprawy doktorskiej w języku obcym, a nie ma podstaw, by obywateli polskich traktować w tym zakresie inaczej niż obcokrajowców.

                              Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego, czynności administracyjne w postępowaniu (także więc w przewodzie doktorskim) powinny być utrwalone w aktach sprawy w języku polskim. Dotyczy to więc także rozprawy doktorskiej, która ma być albo przedstawiona w języku polskim, albo gdy jest w języku obcym (co jest dopuszczalne), powinien jej towarzyszyć w aktach autoreferat (wystarczająco obszerne streszczenie) w języku polskim.

                              Powtarzam: jestes klamca albo analfabeta. jak dla mnie koniec.
                              • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:59
                                Owszem, nie zawiera wyraznego zakazu, bo nie moze, jednakze stawia liczne przeszkody przed Polakami chcacymi napisac po NIE-polsku rozprawe doktorska w Polsce...
                                Poczytaj raz jeszcze:
                                Trzeba tu także przypomnieć, że zgodnie z przepisami ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz przepisami towarzyszącymi tej ustawie, rozprawa doktorska ma być wyłożona do powszechnego wglądu w celu zapoznania się z jej treścią, zaś obrona tej rozprawy ma charakter publiczny, co obliguje do zapewnienia dostępu do treści rozprawy i przebiegu czynności jej obrony w języku urzędowym obowiązującym w naszym kraju - z pełnym zapewnieniem w trakcie obrony rozprawy możliwości tłumaczenia wypowiedzi w języku obcym na język polski.
                                - Tak wiec jesli sie uprzesz przedstawic swa rozprawe np. po angielsku, to musisz:
                                1. Przedstawic autoreferat (wystarczająco obszerne streszczenie) w języku polskim. Jak obszerne? Tu cie moga latwo rozlozyc (za krotkie badz za dlugie)...
                                2. Zapewnic przysieglego tlumacza - kazdy inny moze byc wyeliminiowany na zasadzie, ze obrona tej rozprawy ma charakter publiczny i musi sie odbyc zgodnie z polskim prawem, w tym ustawa o języku polskim, której przepisy zobowiązują do używania w realizacji zadań publicznych języka polskiego (art. 5 ustawy).
                                A gdy napisales swa rozprawe po polsku, to nie masz tych klopotow...
                                I daruj sobie te ataki ad personam, PLEASE!
                • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 16:43
                  Nikomu nie wymyslalem. To mnie obrazano na UW.
                  Tak wiec mieszkam i pracuje, i to od lat, w Portugalii (www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90)
                  gdyz przemadrzali postkomunistyczni profesorowie z UW uznali, ze moj australijski doktorat nie jest rownwazny z polskim. Ciekawe tylko, czemu jest on wiecej niz rownowazny wszedzie w Europie na zachod i polnoc od Polski?
                  lech.keller@gmail.com
                  • adept44_ltd Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 16:50
                    od lat?
                    • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 17:07
                      Od czerwca roku 2009. A wiec dobrze od ponad roku.
                      • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 17:34
                        to rzeczywiscie: od lat! hehe.

                        popisuarka napisała:

                        > Od czerwca roku 2009. A wiec dobrze od ponad roku.
                        • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:11
                          Nie mozesz juz do czegos innego przyczepic?
                          www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                          • dala.tata Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:15
                            Lesiu, ty sie czepiasz do wszystkiego, wiec jak po raz kolejny zlapano cie na klamstwie, moze po prostu przepros. to jest naprawde opcja.

                            popisuarka napisała:

                            > Nie mozesz juz do czegos innego przyczepic?
                            > www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                            • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 18:29
                              Jakim klamstwie? Niedlugo, za niewiele wiecej niz pare miesiecy, bede juz trzeci rok kalendarzowy na "ceracie"...
                              • adept44_ltd Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 20:35
                                od 2009 będzie trzeci rok? chyba ci tą ceratą półkulki owinęli...
    • popisuarka Re: Socjologia - pytanie - problem :) 04.10.10, 14:04
      Sama sobie odpowiedzialas! Idz studiowac socjologie na poziomie PhD (candidate) na ANU (Australian National University) w Kanberze. Tyle, ze w Polsce nie uzanja doktoratow (PhD) nadawanych przez ten czolowy (niektorzy twierdza ze najlepszy) australijski uniwersytet...
      lech.keller@gmail.com
      • can_berra Re: Socjologia - pytanie - problem :) 05.10.10, 08:08
        Skoro w Polsce nie uznają doktoratów uznawanych na ANU to jaki jest sesn pisania tam doktoratu, jeżeli się myśli o powrocie do Polski?
        Dla mnie nie ma to sesnu.
Pełna wersja