Narodowosc naukowcow

05.10.10, 12:23
tak sobie pomyslalem, ze zaloze ten watek po przeczytaniu artykulu w GW rosyjskich naukowcach z Uniwersytetu w Manchester, ktorzy wlasnie dostali Nobla z fizyki. zwsze mnie to wkurza, musze powiedziec. Bo ci naukowcy, to moze i Rosjanie (nie mam pojecia, jakie maja obywatelstwo czy kim sie czuja), ale to brytyjscy naukowcy.

BBC, jak zwykle, napisalo o faktach.
    • kaguya1982 Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 12:39
      Hmm. No ja gdziekolwiek aktualnie siedze czuje sie polka. Polka z konkretnego osrodka - za kazda publikacje chwala formalna i ew. dofinansowanie przysluguje temu kto mi placi, ale chwala nieformalna Polsce. :P

      Na tej samej zasadzie Maria Curie-Sklodowska byla polka - pracujaca we Francji.
      • kaguya1982 Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 12:39
        Porownanie MCS bylo w odniesieniu do matematykow dostajacych nobla, a nie mnie :P
      • dala.tata Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 12:46
        ale ja rowniez sie czuje Polakiem (choc to skomplikowane). i z cala pewnoscia nie czuje sie Brytyjczykiem. jednak akceptuje ze jestem brytyjskim naukowcem. to podatnik brytyjski placi mi pensje i stwarza swietne warunki pracy. jak wyjechalbym do USA, stalbym sie amerykanskim naukowcem, a jak to Niemiec, to niemieckim, itd itd.
        • kaguya1982 Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 12:52
          Hmm no wlasnie nigdy nie czulam sie amerykanskim naukowcem (czy tez graduate student) - i jak mnie ktos pytal to nie mowilam ze jestem z ameryki tylko z konkretnego uniwersytetu a jeszcze dokladniej od konkretnego prowadzacego.
          • dala.tata Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 13:19
            tyle ze ja nie jestem pewien, czy tu chodzi o 'czucie sie brytyjskim naukowcem'. dla mnie to jest fakt. podobnie jak nie czuje sie posiadaczem prawa jazdy czy posiadaczem ksiazki pt. Mistrz i Malgorzata.
          • bumcykcyk2 Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 13:20
            Ja pamiętam czasy jak "Tiger" Michalczewski był wielkim niemieckim sportowcem.

            No i jakoś już nie jest. A niedługo nie będą pamiętać, że w ogóle kiedyś był.

            Myślę, że decydujące jest w takich przypadkach zdanie samych zainteresowanych. Marcel Reich-Ranicki używa w domu języka polskiego, ale gdyby ktoś określił go jako Polaka, to wynikłby z tego zapewne skandal.

            I w ogóle kwestie narodowości to bardzo śliski temat.
      • pfg Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 13:14
        kaguya1982 napisała:

        > Na tej samej zasadzie Maria Curie-Sklodowska byla polka - pracujaca we Francji.

        W międzynarodowej opinii MCS uchodzi za uczoną francuską - i słusznie. Jej pochodzenie nikogo (poza Polakami) nie interesuje. Dla odmiany Kopernik uważany jest za polskiego astronoma. A Nagrody Nobla z matematyki nie ma.
        • kaguya1982 Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 13:22
          Niedawno gadalam z moim kolega z USA. Niezwykle ogarnietym czlowiekiem.
          O polskosci Kopernika nie mial pojecia.

          W stanach bylam tez na prezentacji glownego popularyzatora nauki, gwiazda kultury popularnej, niezlego astronoma, etc. ktory jako czesc swojej prezentacji wymienial pierwiastki ktore zostaly nazwane na czesc panstw lub miast/uniwersytetow. Wymienil wszystkie z wyjatkiem polonu.
    • pfg Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 13:54
      Oficjalne bio podaje, że Geim jest obywatelem holenderskim, Nowosiełow zaś - brytyjskim i rosyjskim. Zatem nagroda zostanie zapisana na konto tych trzech krajów: Holandii, Rosji i Wielkiej Brytanii.
    • matdokt Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 14:48
      dala.tata napisał:

      > tak sobie pomyslalem, ze zaloze ten watek po przeczytaniu artykulu w GW ht> tp://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8466545,Nobel_w_dziedzinie_fizyki_> dla_Rosjan.html z Uniwersytetu w Manchester, kto
      > rzy wlasnie dostali Nobla z fizyki. zwsze mnie to wkurza, musze powiedziec. Bo
      > ci naukowcy, to moze i Rosjanie (nie mam pojecia, jakie maja obywatelstwo czy k
      > im sie czuja), ale to brytyjscy naukowcy.

      To powiedz mi co wpisujesz w rubryki "nationality" w rozlicznych formularzach?
      Ja teraz zakotwiczyłem na Uniwersytecie w Leeds (północna Anglia). Pamiętam, że chyba z 4 razy (bank, wynajęcie mieszkania, formularze uniwersyteckie itd...) musiałem wpisywać narodowość, co było dla mnie nowością (w Polsce nikt o narodowość się nie pyta). Na jednym formularzu nawet miałem ethnic group: white british, white irish, other white, mixed, asian/asian british, black/black british, chinese/chinese british (?!).

      Zatrudnieni tutaj profesorowie i doktorzy są m. in. z Rosji, Polski, Ukrainy i innych krajów. W rozmowach odniosłem wrażenie, że nikt ich nie nazywa brytyjskimi naukowcami. Bardziej są kojarzeni ze swoim krajem pochodzenia. Na wykładach mówią z wyraźnym akcentem i nikomu to nie przeszkadza. Bardziej liczy się afiliacja uniwersytecka niż kraj pochodzenia.
      • dala.tata Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 14:55
        wpsiuje zaleznie od kwestionariusza. natomiast rzeczywiscie masz racje - idea 'brytyjskiego naukowca' jest stosnkowo obca, aczkowliek spotykana w mediach. dlatego podlem link do BBC. jednak GW mowila o rosyjskich naukowcach i do tego sie odnosilem.
        • chilly Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 16:40
          A swoją drogą - czy te Noble przyznają nam, Polakom, na złość? Dziś Ruski dostaje Nobla z fizyki (a przecież wiadomo, ze na wschód od Bugu to tylko dzicz...), a wczoraj przyznano Nobla za in vitro:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8461455,Nobel_za_in_vitro.html
    • tuluz-lotrek Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 17:44
      Taki L. Euler np. brał forsę od caratu i Berlina, a pisze się o nim zwykle jako o Szwajcarze; podobnie po dworach szlajało się mnóstwo uczonych i filozofów w tamtych czasach - a nikt np. Diderota nie nazywa uczonym rosyjskim. To wszystko jest kwestia definicji, a nauka i tak jest ostatecznie ponadnarodowa, i tyle.
      • dala.tata Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 18:04
        mysle ze nie ma co porownywac filozofow szljajacych sie po dworach i palacach z dzisiejszymi naukowcami. nie ta bajka.

        powtarzam: ja nie mam trudnoosci z tym, zeby powiedziec, ze nagorde dostal Rosjanin, jednak nie rosyjski uczony. nie spedza mi to co prawda snu z powiek, jednak mysle ze warto docenic reke ktora cie karmi.
        • tuluz-lotrek Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 18:14
          Toż docenienie jest - przecież w przypadku nagrodzonych zwykle podaje się ich aktualną afiliację. A jeśli taki noblista robił doktorat w łomonosowie, to czy to nie jest jakiś wkład rosyjski? Przy tej całej gadce o Noblach itd. zdumiewająco łatwo pomija się np. kwestię tego, gdzie człowiek zdobywał szlify, a przecież to nie zawsze jest sprawa drugorzędna. Ale lepiej byłoby, gdyby bardziej skupiano się na nagrodzonych osiągnięciach niż na afiliacjach, narodowości itp. - może trochę zelżałaby presja i zamotanie polityczne (w różnorakim sensie), które zawsze odgrywają wielką rolę w tego typu konkursach piękności. Myślisz, że ten sam Rosjanin, za te same wyniki sprzed jakiegoś czasu, dostałby Nobla, gdyby od paru lat pracował w Moskwie? Możliwe, ale szanse na to byłyby sporo mniejsze, bo w odpowiedniej grze sił byłby już "ich", a nie "swój". To jest mechanizm "kuli śnieżnej".
          • dala.tata Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 18:18
            to akurat akceptuje - te presje polityczna. co do tego czy Rosjanin z Lomonoswa tymi wyniakmi dostalby Nobla - chce wierzyc ze tak. podejrzewam jednak, ze moglby nie miec tych wynikow. ale pewnosci nie ma.
            • tuluz-lotrek Re: Narodowosc naukowcow 05.10.10, 18:25
              Ty masz na myśli fakt, że w Moskwie mógłby nie być w stanie tego osiągnąć. Zgoda. Ale ja myślę, że nawet osiągnąwszy te wyniki w Anglii mógłby stracić szansę na nagrodę tylko dlatego, że potem (po ich uzyskaniu, ale przed przyznaniem nagrody) porzuciłby kraj "właściwy" na rzecz "niewłaściwego". Bo już paru sławnych kolegów, głosujących w stosownych gremiach, forsowałoby nie jego, a równie wybitnego kolegę, np. Hindusa, pracującego w ich kraju (którym to krajem, tak się składa, w przypadku większości wpływowych naukowców na świecie, nie jest akurat Rosja, tylko częściej USA, UK czy Niemcy), a najlepiej w sąsiednim pokoju.
    • sendivigius Edukacja? 05.10.10, 17:57
      Ja czesto mysle ze cos w tym jest - to znaczy w narodowosci. Bez patrzenia na nazwisko potrafie poznac czy pisal to Niemiec czy Amerykanin czy nie daj Boze Chinczyk samodzielnie. Dotychczas mialem teorie ze bierze sie to z systemu edukacyjnego ktory w roznych krajach preferuje rozne wartosci i potem juz tylko czym skorupka... Mala ilosc nagrod Nobla dla Japonczykow powinna dawac do myslenia ichniejszemu ministrowi edukacji.
      • chilly Re: Edukacja? 06.10.10, 12:22
        Poraża szybkość, z jaką Japończycy udzielili riposty Sendiemu:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8471322,Nobel_z_chemii_dla_Amerykaninow_i_Japonczyka.html
        • sendivigius Re: Edukacja? 06.10.10, 14:27
          Impact Factor sie ma.
    • popisuarka Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 15:28
      To sa naukowcy pracujacy w Wielkiej Brytanii. To, ze pracuje na portugalskim uniwersytecie nie robi ze mnie przeciez Portugalczyka...
      • adept44_ltd Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 19:13
        dla niejakiego porządku dodajmy - nie robi to z ciebie również naukowca...
        • popisuarka Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 20:04
          Wiedzialem, ze to napiszesz... Odruchem Pawlowa to napisales!
          • adept44_ltd Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 20:07
            nie, na komputerze ;-)
          • pfg Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 20:11
            The Moving Finger writes; and, having writ,
            Moves on: nor all thy Piety nor Wit
            Shall lure it back to cancel half a Line,
            Nor all thy Tears wash out a Word of it.
            • adept44_ltd Re: Narodowosc naukowcow 06.10.10, 20:33
              :)
Pełna wersja