ford.ka 06.10.10, 09:10 A mówi się, że w Polsce nie można prowadzić odważnych i nowoczesnych badań! wyborcza.pl/1,75248,8470026,Szkola_wyzsza__homoseksualizm_i_patologia.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dala.tata Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 09:25 to jest cutting edge Bebas..... a swoja droga to zdanie mi sie podoba: Od dziekana usłyszałam, że są naukowcy, wedle których homoseksualizm jest patologią, więc takie myślenie jest uprawomocnione. prosto, jasno - juz nie trza sie na niczym znac, byle byc naukowcem i miec zdanie. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 14:11 I to gdzie? W Radomiu!!! W Wyzszej Szkole Handlowej!!! CytatWyższa Szkoła Handlowa w Radomiu otrzymała prestiżowy certyfikat „Wiarygodna Szkoła”, przyznany przez ogólnopolskie Akademickie Centrum Informacyjne w Poznaniu. Certyfikat „Wiarygodna Szkoła” jest potwierdzeniem wysokiej jakości usług edukacyjnych świadczonych przez Wyższą Szkołę Handlową w Radomiu oraz wyróżnieniem za działalność naukową uczelni oraz skuteczne zarządzanie. www.wsh.pl/index.php?Kategoria=7&Artykul=4 CytatOprócz własnej kadry naukowej zajęcia i wykłady w WSH prowadzą wykładowcy renomowanych polskich uczelni, między innymi: Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej w Lublinie, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Akademii Obrony Narodowej, Politechniki Radomskiej, Politechniki Łódzkiej. www.wsh.pl/index.php?Kategoria=9 I co sie dziwic, ze takie tlumy profesorow ciagna z najdalszych zakatkow kraju do wiarygodnej szkoly? Odpowiedz Link
chilly Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 16:23 Profesorowie (i nie tylko) ciągną tam, gdzie mogą dorobić do swych mizernych pensji. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 16:52 Sorry, to byla kpina z uczelni, a nie z profesorow. Odpowiedz Link
flamengista ładna lista 06.10.10, 21:45 Cytatpatologie seksualne: homoseksualizm, kazirodztwo, pornografia, pedofilia, prostytucja, erotomania, gwałt i napaść seksualna I tak o to społeczność WSH utrwala idiotyczny stereotyp: gej->pederasta->pedofil. Szczerze powiedziawszy, dziwię się stowarzyszeniom reprezentującym homoseksualistów. Gdybym był gejem, to uznałbym postawienie mnie w jednym szeregu z gwałcicielami i pedofilami za dyskryminację i zniesławienie. I bym nie "oburzał się", tylko od razu poleciał do sądu. Odpowiedz Link
tocqueville Re: ładna lista 06.10.10, 22:32 ale to nie jest stawianie w jednym szeregu, po prostu autor programu wymienia różne rodzaje zachowań które uznaje (arbitralnie) za patologiczne jakby ktoś wypisał - patologie życie akademickiego: spóźnianie się na zajęcia, plagiaty, korupcja, co nie znaczy, że spóźnianie = korupcja rozumiem, że niektórzy tu mają różne fobie, ale powinniśmy się starać rozmawiać maksymalnie chłodno bez emocji i uprzedzeń Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ładna lista 06.10.10, 22:35 myślę, że spokojnie można zaklasyfikować tę wypowiedź do rzędu petitio principii;-), niemniej wieńczący ją postulat szlachetny, choć użyty w nieszlachetny sposób i w takimże celu... Odpowiedz Link
tocqueville Re: ładna lista 06.10.10, 22:39 dlaczego w nieszlachetnym celu? proszę o wyjaśnienie tej insynuacji Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ładna lista 06.10.10, 22:49 ponoszą cię emocje, Tocq;-))) a wyjaśnienie? proszę bardzo, ale mojego zdania, a nie insynuacji... otóż w twoim poście zdanie to było nie tyle zachęta do zachowania trzeźwości umysłu, ile sugestią, że autor komentowanej przez ciebie wypowiedzi nie zachowuje jej... Odpowiedz Link
tocqueville Re: ładna lista 06.10.10, 22:54 adept44_ltd napisał: > otóż w twoim poście zdanie to było nie tyle zachęta do zachowania trzeźwości um > ysłu, ile sugestią, że autor komentowanej przez ciebie wypowiedzi nie zachowuje > jej... adept, znowu mnie zaskakujesz przenikliwością a niby dlaczego "nie tyle" oraz "ile" się wykluczają? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ładna lista 06.10.10, 22:58 tocqueville napisał: > adept, znowu mnie zaskakujesz przenikliwością przesadzasz.... > a niby dlaczego "nie tyle" oraz "ile" się wykluczają? hm, dobre pytanie, tak jakoś ci wychodzi??? ;-) mniej więcej podobnie, jak przy nazwaniu fragmentu postu insynuacją? Odpowiedz Link
tocqueville Re: ładna lista 06.10.10, 23:02 wychodzi prosto - czego tu nie rozumieć uważając, że X ponoszą emocję postuluję ich wyłączenie na czas analizy przekazu insynuacją nazywam przypisanie mi motywacji "nieszlachetnych" prosiłbym zatem o definicję szlachetności i wskazanie jej naruszenia Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ładna lista 06.10.10, 23:11 tocqueville napisał: > wychodzi prosto - czego tu nie rozumieć Tocq, z faktu, że nazwiesz sobie świat na twój sposób, nie wynika, że on taki jest... nie zakładaj, że doszło tu do jakiegoś niezrozumienia ;-), wprost przeciwnie > uważając, że X ponoszą emocję postuluję ich wyłączenie na czas analizy przekazu tak jakby, bo zamiast sformułować to wprost, podajesz uniwersalny postulat, korzystając z językowej formuły autorytetu, będący w istocie jedynie subiektywnym sądem > > > insynuacją nazywam przypisanie mi motywacji "nieszlachetnych" > prosiłbym zatem o definicję szlachetności i wskazanie jej naruszenia dobre, więc - szlachetność, jaka jest każdy widzi ;-) nie zaśmiecam więcej wątku Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ładna lista 06.10.10, 23:47 adept44_ltd napisał: > otóż w twoim poście zdanie to było nie tyle zachęta do zachowania trzeźwości um > ysłu, ile sugestią, że autor komentowanej przez ciebie wypowiedzi nie zachowuje > jej... Adept, uzywasz bardzo trudnych konstrukcji gramatycznych... ;-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ładna lista 06.10.10, 23:55 wiesz, jestem matura 88, dla nas to pestka ;-) Odpowiedz Link
flamengista no właśnie 07.10.10, 20:11 Problem polega na tym, że arbitralnie uznał za patologiczne zachowanie homoseksualne. Może tak sobie myśleć, może nawet tak sobie mówić przy piwie w knajpie - ale nie głosić publicznie z katedry uczelnianej. Co do stawiania w jednym rzędzie... Może masz trochę racji, ale tylko trochę. Spóźniam się na zajęcia, ale nie jest to immanentna cecha mojej tożsamości, tylko wada z której nie jestem dumny. Zgadzam się więc, że nie jest to zachowanie godne pochwały, choć za patologię bym tego nie uznał. Natomiast większość homoseksualistów uznaje swoją tożsamość za coś naturalnego, z czego jeśli nawet nie są oni dumni, ale przynajmniej akceptują to. Więc wymienienie tego na liście patologii, obok tak obrzydliwych czynów jak pedofilia może być odebrane jako obraza. Odpowiedz Link
tocqueville Re: no właśnie 07.10.10, 20:48 problem polega na tym, że wszystkie tego rodzaju ustalenia (co jest chorobą/patologią) są arbitralne, konwencjonalne i sytuacjonistyczne. Np. homoseksualizm do roku X był uznawany za chorobę, w roku X odbyło się głosowanie i uznano, że chorobą nie jest. co do pedofilii - to też zjawisko mające wiele odcieni, bo czy Polański jest pedofilem czy nie jest? To znowu zależy od arbitralnej definicji. Na dodatek to, że ktoś uznaje swoją tożsamość za coś naturalnego i jest z niej dumny nie oznacza, że jego działania nie mają charakteru patologii. Fundamament wszelkiej dyskusji to zdefiniowanie pojęć - bo czymże właściwie jest/nie jest patologia Odpowiedz Link
flamengista przepraszam 07.10.10, 21:38 jak inaczej określić seks analny z 13-latką, jak nie pedofilia? Moim zdaniem to podręcznikowa definicja tego procederu. Nie interesuje mnie "wiele odcieni" pedofilii - to poważna choroba! W każdej postaci, nawet najbardziej "szarej". W dodatku my rozmawialiśmy o homoseksualistach, czyli dorosłych ludziach którzy w zaciszu swoich domostw sypiają z innymi dorosłymi ludźmi. Traf chciał, że akurat tej samej płci. Dzieci do tej dyskusji nie mieszajmy. Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: przepraszam 08.10.10, 12:03 Obawiam sie ze seks z 13 latka moze byc uznane za niewlasciwe lub bardzo sluszne zaleznie od kontekstu kulturowego. Odpowiedz Link
ford.ka Re: przepraszam 08.10.10, 13:57 W takim n.p. Watykanie jest najzupełniej legalny... Odpowiedz Link
dala.tata Re: no właśnie 08.10.10, 00:25 i wlasnie dlatego protestujesz przeciwko takim chorobom jak PTSD i ADHD, sotsunkowo niedawno dodanym do listy chorob psychicznych, co tocq? nie mowiac juz o tej strasznej chorobie jak masturbacja, ktora jeszcze nie tak dawno leczylo sie miedzy innymi elektrowstrzasami. ale koniecznie opowiedz nam o arbitralnosci demedykalizacji homoseksualizmu. Odpowiedz Link
tocqueville Re: no właśnie 08.10.10, 07:47 ależ dala, no przecież właśnie podajesz dowody na arbitralność i konwencjonalizm problemu choroby, ADHD to typowy przykład szczególnie dotyczy to problemu chorób psychicznych (co jest chorobą, a co nie jest? sama definicja choroby jest sytuacjonistyczna, niezwykle zmienna) poza tym nie da się wyznaczyć jednoznacznej granicy między zdrowiem a chorobą, wspominałem chyba o paradoksie Zenona, kiedy kończy się "niegrzeczność" a zaczyna ADHD? Odpowiedz Link
dala.tata Re: no właśnie 08.10.10, 11:49 tocq, ja naprawde wiem, ze podaje przyklady na arbitralnosc. to, co chcialem ci przekazac, to to, ze owej arbitralnosci nie podnosi sie przy ADHD czy PTSD. nie mowiac juz o takich 'prawdziwych' chorobach jak depresja czy schizofrenia. arbitralnosc podnosi sie najczesciej przy homoseksualizmie. ciekawe dlaczego nie? Odpowiedz Link
tocqueville Re: no właśnie 08.10.10, 12:00 no nie wiem, ja przy adhd zawsze podnoszę problem arbitralności pojęcia "choroby", "patologii" są niezwykle płynne, dlatego nie rozumiem oburzenia kiedy X nazywa zachowanie Y mianem patologii Odpowiedz Link
dala.tata Re: no właśnie 08.10.10, 12:33 to ja powtorze: jednak nie protestujesz. arbitralne czy nie, nie ma znaczenia. przy homoseksualizmie jestes oburzony, podobnie zreszta jak cala masa innych. co wiecej, pomimo tego, ze medycyna moiw ze homoseksualizm patologia nie jest, bronisz tych, ktorzy mowia, ze jest 'bo jest wolnosc slowa', bo 'arbitralnosc'. widzisz hipokryzje? tocqueville napisał: > no nie wiem, ja przy adhd zawsze podnoszę problem arbitralności > pojęcia "choroby", "patologii" są niezwykle płynne, dlatego nie rozumiem oburz > enia kiedy X nazywa zachowanie Y mianem patologii > Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: ładna lista 08.10.10, 09:57 bez emocji i uprzedzeń, to ta konferencja miałaby tytuł "orientacje seksualne, parafilie, przestępstwa na tle seksualnym"... Odpowiedz Link
larusse dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 10:53 A co z pornografią czy prostytucją? Jeśli one są na tej liście to dlaczego niby homoseksualizm nie może być? Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 11:04 a na czym mialaby polegac patologia homoseksualizmu? ze ci nie pasuje czy ze brzydzi? Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 11:33 Właśnie, nie twierdzę, że jest to zachowanie patologiczne. Tylko pytam dlaczego nikt nie oburza się, iż na liście tej znajduje się też np. pornografia? Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 12:01 bo pornografia nie stygmatyzuje w ten sam sposob, choc moze prowadzic do powaznych patologii - pornografia dziecieca. natomiast prosytucja w wiekszosci wypadkowjest patologia - w sensie takim, ze nie jest pozytywnym wyborem ludzi uprawiajacych ja, a raczej wynika z desperacji czy przymusu. nawet taka Belle de Jour, ktora opisuje swe doswiadczenia jako pozytywne, nie poszla do prosytutcji, bo chciala, ale przymuszona warunkami finansowymi w czasie pisania dokotratu. jednak, jak sadze, jej przypadek jest dosc unikalny. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 12:35 > bo pornografia nie stygmatyzuje w ten sam sposob, choc moze prowadzic do powazn > ych patologii - pornografia dziecieca. Nic nie rozumiem:( > natomiast prosytucja w wiekszosci wypadkowjest patologia - w sensie takim, ze n > ie jest pozytywnym wyborem ludzi uprawiajacych ja, a raczej wynika z desperacji > czy przymusu. nawet taka Belle de Jour, ktora opisuje swe doswiadczenia jako pozytywne, n > ie poszla do prosytutcji, bo chciala, ale przymuszona warunkami finansowymi w c > zasie pisania dokotratu. jednak, jak sadze, jej przypadek jest dosc unikalny. Nie uważam tego za dobre uzasadnienie. W takim razie patologią można nazwać np. pracę dla korporacji. W większości wypadków (jakie znam, a znam stosunkowo dużo) podjęcie pracy w takiej instytucji wynika z przymusu i jest "aktem desperacji" (bo coś trzeba robic) (może "akt desperacji" to za duzo powiedziane, ale jakas forma przymusu na pewno). Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 12:53 no pornografia dziecieca to patologia - dziecko, przynajmiej tak uwazamy, nie moze wyrazic swiadomej zgody na udzial. pornografia z chetnymi osobami, ktore zarabiaja nie jest dla mnie patologia. przymus to nie to samo co koniecznosc. to, ze musisz sie utrzymac, nie jest tym samym, ze ktos cie zmusza do tego. powtorze: prostytucja (prawie) nigdy nie jest wyborem pozytywnym. i to jest dla mnie kluczowe. co wiecej, to nie praca w korporacjach prowadzi do handlu zywym towarem, przemocy, pracy niewolniczej. zakladajac ze ludzie sprzedajacy swe uslugi seksualne, sa zadowoleni z pracy i uwazaja ja za pozytywny wybor kariery, spoko, nie mam trudnosci z tym. tak jednak nie jest. ale mozemy sie nie zgadzac. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:09 dala.tata napisał: > no pornografia dziecieca to patologia - dziecko, przynajmiej tak uwazamy, nie m > oze wyrazic swiadomej zgody na udzial. pornografia z chetnymi osobami, ktore za > rabiaja nie jest dla mnie patologia. Ok, ale na tej liście nigdzie nie zauważyłam przydawki klasyfikującej, wskazującej na to czy jest to pornografia dziecięca czy nie. Nie zakładam więc, że chodziło o dziecięcą. > przymus to nie to samo co koniecznosc. to, ze musisz sie utrzymac, nie jest tym > samym, ze ktos cie zmusza do tego. powtorze: prostytucja (prawie) nigdy nie je > st wyborem pozytywnym. i to jest dla mnie kluczowe. co wiecej, to nie praca w k > orporacjach prowadzi do handlu zywym towarem, przemocy, pracy niewolniczej. zak > ladajac ze ludzie sprzedajacy swe uslugi seksualne, sa zadowoleni z pracy i uwa > zaja ja za pozytywny wybor kariery, spoko, nie mam trudnosci z tym. tak jednak > nie jest. ale mozemy sie nie zgadzac. Ale tutaj mówisz już o szczególnym typie prostytucji (powiedzmy, że ktoś tam kogoś wywiózł do burdelu) i tutaj ok, ale nie jest to patologia seksalna, a jak juz wspomniałam niżej raczej społeczna. co wiecej, to nie praca w k > orporacjach prowadzi do handlu zywym towarem, przemocy, pracy niewolniczej. Praca w korporacji zabija za to Twoją indywidualność, sprowadza człowieka do poziomu maszyny, przedmiotu, stwarzając ilzuję powszechnego szczęści i dobrobytu. Moim zdaniem jest to tak samo groźne. Jesli nawet nie berdziej. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 12:52 i dlaczego w takim razie nikogo nie dziwi, że prosytytucję zaliczono do patologii seksualnych, a nie np. społecznych? Dla mnie homoseksualizm jest taką "patologią" jak np. otyłość. Czyli nie jest, ale jednak coś nie gra. Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 12:55 no widzisz, a problem w tym, ze wszystko gra. a to, o czym mowisz, to twoje uprzedzenia. larusse napisała: > Dla mnie homoseksualizm jest taką "patologią" jak np. otyłość. Czyli nie jest, > ale jednak coś nie gra. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:32 Dala, to nie o to chodzi. Mnie to rybka jaki ktoś ma sposób na życie. To "nie gra" chodziło raczej o, powiedzmy, "biologiczne sprawy": otyłość-jako zagrożenie dla zdrowia, homoseksuallizm-jako pierwiastek nie sprzyjający przetrwaniu gatunku. Ja na to raczej patrze na zasadzie jakiegoś tam "wyjątku". Musi być i tyle. I fajnie, że istnieje. :) Być może to moje "uprzedzenia", nie wiem. Ale chciałabym zwrócić uwagę na to, że uprzedzenia wiążą się z jakąś bardziej lub mniej negatywną oceną. U mnie jest to raczej kategoria, powiedzmy, 'inności', co nie znaczy, że uważam to za "złe". Uważam raczej za "inne", ale w takim samym stopniu naturalne co "nieinne":) uff :) Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:44 larusse napisała: > homoseksuallizm-jako pierwiastek nie sprzyjający przetrwaniu gatunku. Ambitne stwierdzenie... tylko niekoniecznie prawdziwe. Przynajmniej pewne badania, jak zresztą i inne hipotezy zdają się przeczyć temu stwierdzeniu. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:50 podrzuć jakiś tekst czy nazwiska to chętnie poczytam :) Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 14:29 Możesz poczytać np. trochę Swaaba (doi: 10.1016/j.beem.2007.04.003). Art jest przeglądówką, więc znajdziesz w nim trochę pogłębionych referencji. A że zacytuję jeden fragment z powyższego artykułu: "It is interesting that such a genetic factor has held its own in the population through evolution, as homosexuals do not tend to procreate as much as other members of the group. A good explanation could be that the genetic factors that are responsible for homosexuality also have a beneficial effect on the procreation of the group as a whole. Indeed, Camperio-Ciani et al[41] have found that women on a homosexual male’s mother’s side tend to be more fertile." Aczkolwiek słyszałem też inne spekulacje na ten temat (homoseksualizm nie jest czynnikiem wspierającym wymieranie gatunku), takie jak: że jest to naturalny mechanizm obronny przed nadmiernym wzrostem populacji albo, że w gruncie rzeczy homoseksualizm sprzyja gatunkowi jako takiemu, gdyż osobnicy tacy mogą pełnić (i pełnią) inne funkcje w populacji, jak np. przybrani rodzice, czy też dobrzy wujkowie i ciotki sprzyjające rozwojowi dzieci własnego rodzeństwa (a więc tym samym po części również przekazywaniu własnych genów). Generalnie twierdzenie, iż homoseksualizm nie sprzyja przetrwaniu gatunku jest dość ambitny, gdyż taka cecha powinna być naturalnie eliminowana, a zdaje się, że nie jest (Procent populacji homoseksualnej w dowolnym rozpatrywanym gatunku [vide. słynne słonie-geje z jednego z polskich zoo ;-) ] utrzymuje się na zbliżonym poziomie i nie widać trendu malejącego). O szczegóły proszę nie pytać, bo co jak co, ale biologiem ewolucyjnym nie jestem. Ot zwykłym szarym człowieczkiem z przygotowaniem do nauczania w szkole edukacji seksualnej. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 14:46 > Aczkolwiek słyszałem też inne spekulacje na ten temat (homoseksualizm nie jest > czynnikiem wspierającym wymieranie gatunku), takie jak: że jest to naturalny me > chanizm obronny przed nadmiernym wzrostem populacji albo, że w gruncie rzeczy h > omoseksualizm sprzyja gatunkowi jako takiemu, gdyż osobnicy tacy mogą pełnić (i > pełnią) inne funkcje w populacji, jak np. przybrani rodzice, czy też dobrzy wu > jkowie i ciotki sprzyjające rozwojowi dzieci własnego rodzeństwa (a więc tym sa > mym po części również przekazywaniu własnych genów). W tym miejscu od razu przyszła mi na myśl dyskusja w jednaym z wątków z serii głupie pytania, dlaczego człowiek na 5 palców a jeleń ma rogi:) Odp. (o ile odbrze pamietam) bo ewolucja nie jest "po cos". Jak narazie utwierdzam sie w swoim przekonaniu, ze homoseksualisci istnieja na zasadzie "wyjątku", ze są w pewnym wymiarze "inni", ale tak samo "naturalni" (plus "potrzebni") jak "nieinni":) Dzięki za sugestie dotyczace literatury na ten temat:) Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:20 aaaa. no rzeczywiscie, myslac w ten sposob, nalezaloby duchownych katolickich za stan patologiczny. larusse napisała: > Dala, to nie o to chodzi. Mnie to rybka jaki ktoś ma sposób na życie. To "nie g > ra" chodziło raczej o, powiedzmy, "biologiczne sprawy": otyłość-jako zagrożenie > dla zdrowia, homoseksuallizm-jako pierwiastek nie sprzyjający przetrwaniu gatu > nku. > Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:26 Oj wiesz dobrze, że duchowni (nie tylko katoliccy) nie maja tutaj nic do rzeczy. Myśląć w ten sposób (który proponujesz) można by bezdzietnych z wyboru uznać za patologię. Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:37 nie, nie wiem dobrze. jesli argumentem 'ze cos jest nie tak', jest to, ze geje nie maja dzieci (co zreszta nie jest prawda), to tym bardziej patologiczni sa ksieza, samotni, bezdzietni. nie mozesz stosowac argumentu przetrwania gatunku do jednej grupy, bo tak ci pasuje. a do innych nie, bo ci juz nie pasuje. jesli przetrwanie gatunku jest kryterium okreslania patologii, to z calym dobrodziejstwem inwentarza. larusse napisała: > Oj wiesz dobrze, że duchowni (nie tylko katoliccy) nie maja tutaj nic do rzeczy > . Myśląć w ten sposób (który proponujesz) można by bezdzietnych z wyboru uznać > za patologię. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:42 Ale księdzem, mnichem czu kimś tam innym zostajesz z wyboru, a nie "z natury"! Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:49 aaaaa. to a. udowodnij mi 'naturalnosc' homoseksalizmu. b. udowodnij, ze nie ma 'naturalnej' podstawy bezdzietnosci, samotnictwa itd itp. larusse napisała: > Ale księdzem, mnichem czu kimś tam innym zostajesz z wyboru, a nie "z natury"! Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 16:14 Dala, wywracasz wszystko do góry nogami:( A. twierdząc, że moje stwierdzenie "cos nie gra" to uprzedzenie. Udowadniasz sobie to sam. B.Nie widzę naturalnej podstawy "bycia księdzem" nie rodzisz się chyba z X' (oznaczającym księdza), nie widze też naturalnej podstawy samotności (nie samotnictwa! mówilismy o samotności) naturalne podstawy "bedzietności z wyboru" tez nie widzę. Jak widzisz to oświeć mnie proszę Odpowiedz Link
larusse a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 16:33 Bo o ile mi wiadomo nie ma zgody wśród psychologów, socjologów, antropologów co do tego czy homoseksualizm jest cecha wrodzana czy nabyta. Mnie najardziej przekonuje teoria, ze jest cecha wrodzoną i taką teorię przyjmuje. Udowadniać nie mam zamiaru, bo co JA (nieoczytana w temacie, nie za bardzo nim zainteresowana) mogę udowodnić??!! Odpowiedz Link
dala.tata Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 18:41 masz racje ze nie ma - nie wiemy, dlaczego tak jest. i podejrzewam, ze jak sie juz dowiemy, to sprawy beda mocno skomplikwoane. tym bardziej wiec nie powinnas uzywac argumentu o naturze. a ty to go podnioslas, gdy rozmawialismy o zagrozeniu gatunku. skoro wiec podnioslas arguement, dlaczego uwazasz, ze ja, odwracajac go, uzywam ciosu ponizej pasa? Odpowiedz Link
larusse Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 19:22 > tym bardziej wiec nie powinnas uzywac argumentu o naturze. a ty to go podniosla > s, gdy rozmawialismy o zagrozeniu gatunku. Dlaczego? Używam z pełną dpowiedzialnością i kiedyś (jak już cos się wyjaśni-chociaż w to nie wierzę) ew. ze skruchą przyznam, że się myliłam. skoro wiec podnioslas arguement, dla > czego uwazasz, ze ja, odwracajac go, uzywam ciosu ponizej pasa? Bo użyłeś słowa: "udowodnij". A jak myślę dobrze wiesz, że nie jestem w stanie tego udowodnić. Bo pisząc , "z natury" chciałam przeciwstawić to kategorii "z wyboru", która zakłada w różnym stopniu ŚWIADOMY wybór. A owe "z natury" obejmuje zarówno cechę wrodzoną jak i nabytą, które tego ŚWIADOMEGO wyboru nie zakładają. Odpowiedz Link
dala.tata Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 19:43 no cudnie. to ja z pelna odpowiedzialnoscia mowie, ze ksieza i bezdzietni to patologia. to ja powtorze: skad wiesz, ze ksieza i samotnicy maja wybor, w przeciwienstwie do gejow? Odpowiedz Link
larusse Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 20:22 No, ale muszę coś założyć, żeby o czymś mówić. Czy nie? > to ja powtorze: skad wiesz, ze ksieza i samotnicy maja wybor, w przeciwienstwie > do gejow? No przecież w sutannie się nie urodzili (plus zakładamy, że homoseksualizm jest cechą wrodzoną) Odpowiedz Link
dala.tata Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 21:09 przepraszam kto zaklada ze homoseksualizm jest cecha wrodzona? chyba ty. Odpowiedz Link
larusse Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 21:15 No tak, a kto inny? Odpowiedz Link
dala.tata Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 21:18 aaaaa. wiesz, ja na przyklad zakladam ze Mars jest z sera. larusse napisała: > No tak, a kto inny? Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: a tak na marginesie to cios poniżej pasa... 09.10.10, 19:27 No cóż na razie jest całkiem sporo badań popierających tezę, że orientacja seksualna to cecha wrodzona, która ma związek z rozwojem mózgu płodu w łonie matki (aczkolwiek trudno jest wskazać z całą pewnością przyczynę/y takiego, a nie innego rozwoju mózgu - tu są różne typy). Jest za to tak właściwie brak badań popierających tezę, że orientacja seksualna jest cechą nabytą po urodzeniu (zdaje się, że osoby głoszące takie tezy bardziej wolą brylować w mediach, niż w labach). W chwili obecnej nie jest znany również żaden skuteczny sposób na to, by orientację seksualną zmienić, aczkolwiek niektórzy insynuują, że elektrowstrząsy i pranie mózgu mogą być dość skuteczne (żeby tylko jeszcze zechcieli zrobić i opublikować badania potwierdzające tę tezę, gdyż na razie jedyne, jakie widziałem to bardzo przyczynkowe badania ankietowe Spitzera, ktory stwierdził, że po takich terapiach ludzie twierdzą, że zmienili swoją orientację, chociaż nie wiadomo, czy po prostu nie kłamią... ja w każdym razie czekam na badania potwierdzające, które wskazały by zmianę reakcji mózgu na poziomie nieświadomym przed i po terapii konwersywnej ;-) ). Tak więc sprawa wydaje się być dość jasna, tyle, że niektórzy jeszcze nie potrafią przyjąć tego do świadomości. Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 19:24 dobrze. jesli argumentem 'ze cos jest nie tak', jest to, ze geje > nie maja dzieci (co zreszta nie jest prawda), Tym błyskotliwym argumentem (:D ), "że coś jest nie tak" nie jest to że geje nie mają dzieci, ale to że nie mogą ich mieć. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 19:44 Mogą, orientacja homoseksualna nie wyklucza płodności. To, że przy takiej orientacji osoby te hmm... powiedzmy, że nie mają potrzeby odbycia stosunku seksualnego z osobą płci przeciwnej (na poziomie nieświadomym, to ich nie kręci), nie oznacza, że nie są w stanie takiego stosunku odbyć. Nie wspominając już o takich osiągnięciach medycyny, jak zapłodnienie in vitro, itp. Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 20:11 nie mowiac juz o tym, ze wiele z nich dzieci ma. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 20:20 Ale nie zrobili ich ze swoim partnerem (odpowiednio dla pań partnerka). Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:08 to te dzieci sie juz nie licza? :-) ty masz naprawde niezle kryteria podtrzymywania gatunku. slub koscielny tez musi byc? larusse napisała: > Ale nie zrobili ich ze swoim partnerem (odpowiednio dla pań partnerka). Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:17 Dala, jestes złośliwy. Manipulujesz... :) Oczywiście, że się liczą. Ale kryterium nie jest sam fakt posiadania dzieci, ale teoretyczna możliwość ich spłodzenia przez zainteresowanych. Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:21 nie, nie jestem. wprowadzilas krtyerium przetrwania gatunku. powiedzialem ci ksieza i bedzietni sa patologia (odrzucilas, bo ci nie pasuje). co wiecej, ze geje maja dzieci (wiec to jest nie teoretyczna, ale rzeczywista mozliwosc plodzenia dzieci). to stweirdzilas ze to sie nie liczy bo nie maja dzieci z partnerami. moze jednak przemysl swoje kryteria co? larusse napisała: > Dala, jestes złośliwy. Manipulujesz... :) > Oczywiście, że się liczą. Ale kryterium nie jest sam fakt posiadania dzieci, al > e teoretyczna możliwość ich spłodzenia przez zainteresowanych. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:34 Nie takie kryterium wprowadziłam. Jasno przedstawiłam sowje kryterium: jest nim możliwość spłodzenia dzieci z zainteresowanymi. Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:40 to moze zagladnij do swojego postu. napisalas o homoseksualismie jako zagrozeniu gatunku. o zainteresowanym nie wspomnialas. ale spoko. podoba mi sie to: bo to jeszcze bardziej wkazuje na to, ze ksieza i bezdzietni to czysta patologia. socjopaci :-) rosjanko, brawo! Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:55 nie napisałam o zagrożeniu, tylko, że nie sprzyjają przetrwaniu... Wcale nie wskazuje. W przypadku księży (hetero) i bezdzietbych nie można wykluczyć teoretycznej możliwośc społodzenia dzieci (wcięło mi w poście wyżej słowo "teoretyczna") Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 22:03 Rosjanko, nie chce mi sie gadac ten sposob. jelsi dla ciebie gej staje sie nieplodny nawet teoretycznie, a czlowiek bezdzietny nie, to ja zyje w innym wszechswiecie i nie ma miedzy nami porozumienia. ale i tak mi sie podoba, ze gatunek zalezy od tego, czy prokreacja jest z wlasnym partnerem. jeszcze lepsze byloby ze ludzkosc istnieje dzieki sakramentowi malzenstwa..... Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 22:07 No to nie ma porozumienia. Trudno. Tak, gej teoretycznie, a nawet praktycznie nie spłodzi sobie w trakcie stosunku dziecka. Człowiek bezdzietny (hetero) teoretycznie tak, a praktycznie nie. I właśnie tak to widzę. I nie z własnym, ale z tymi, którzy go interesują->zainteresowanymi Odpowiedz Link
tocqueville Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 20:32 orientacja homoseksualna nie wyklucza płodności tu jest instrukcja jak to osiągnać: lesmama.republika.pl/infomama.htm Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 20:36 Wrrr :/ Chyba jednak nie jestem zbyt tolerancyjna! Odpowiedz Link
dala.tata Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 21:13 tocq oczywisice podjae to jako znawca tematyki, z pelna wiedza, ze to tekst typowy dla srodowiska. brawo tocq! tocqueville napisał: > > orientacja homoseksualna nie wyklucza płodności > > tu jest instrukcja jak to osiągnać: > lesmama.republika.pl/infomama.htm Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 14:09 W ogóle uważam, że geje i ich obrońcy mają zbyt mały dystans do siebie i do świata (może i uzasadniony, ale i tak mnie to wkurza trochę). Dziwny ten świat się zrobił. Zawsze na przykład bronię Żydów (jeśli toczy sie jakaś luźna dyskusja o konlifikcie izraelsko-palestyńskim) i niezmiennie widzę pogardę pomieszną z politowaniem w oczach tzw. "salonów" (a są chyba dwa równoprawne poglądy i ja wybieram ten który z różnych względów uznam za bardziej przekonujący). Ale może sie mylę... Odpowiedz Link
sosjolozka Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 22:16 larusse napisała: > W ogóle uważam, że geje i ich obrońcy mają zbyt mały dystans do siebie i do świ > ata (może i uzasadniony, ale i tak mnie to wkurza trochę). wiesz, że zupełnie się z tobą zgadzam? również uważam, że homoseksualiści (i w ogóle cały queer) oraz kobiety, niepełnosprawni, czarni, imigranci, więźniowie polityczni, itd. mają z tym problem. no zwyczajnie brakuje nam wszystkim dystansu. potrzebujemy więcej uśmiechu na ten przysłowiowy co dzień! Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:01 larusse napisała: > Właśnie, nie twierdzę, że jest to zachowanie patologiczne. Tylko pytam dlaczego > nikt nie oburza się, iż na liście tej znajduje się też np. pornografia? Ta lista ogólnie jest dziwna (dziwne powiązanie różnych dość szczegółowych, ale niekoniecznie powiązanych ze sobą terminów, co tak właściwie twórcy wiążą ze sobą dość silnie nacechowanym emocjonalnie słowem "patologia"), mogąca sugerować, że twórcy tej konferencji nie za wiele wiedzą o tematyce tworzonej konferencji. Oczywiście przy takim tytule to można zadawać wiele pytań, np. o to dlaczego nie został tam wymieniony (i czy powinien być) biseksualizm, seks analny albo jakaś inna parafilia. Ba można pytać nawet o to, dlaczego wymienione zostały akurat te słowa, a nie użyto wyrażeń ogólniejszych. Tylko, czy takie pytanie ma sens? Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:28 Może i nie ma sensu. Chciałam tylko zwrócic uwage na to, że teraz na słowo "homoseksualizm" wszyscy od razu się zgłaszają. A moim zdaniem jeśli obok homoseksualizmu na tej liście znalazły się takie zjawiska jak pornografia czy prostytucja, to ja bym raczej słowo "patologia" potraktowała z przymrużeniem oka. (Ale może w nauce to nie przyjęte i wzburzenie jest słuszne). Nie wiem czy jest ono silnie nacechowane. Moim zdaniem nie. Można by sie oburzać jeśli by zostało użyte określenie: dewiacja. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 13:42 Oburzające w tym przypadku (a przynajmniej mnie trochę oburza) to może być to, że coś takiego sprzedaje się pod płaszczykiem nauki, chociaż po samym tytule owej konferencji można odnieść wrażenie, że naukowa to ona tak niekoniecznie jest. Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 14:07 Mnie to w ogóle nie rusza lolku. Chyba takie szeroko pojęte humanistyczno-społeczne problemy opierają się nie na danych, a na różnych punktach widzenia. To chyba nie jest tak jak w naukach ścisłych, że pracujesz na "danych" i wyniki ci powiedzą jasno: tak lub nie. Moim zdaniem sa dwa równoprawne poglądy (dla jednych to patologia bo to i to, dla innych nie, bo tamto i tamto) i nie ma co rodzierać szat. Można się za to ew. pokłócić :) Pewnie jakąś głupotę napisałam:) Jeśli tak to wybacz. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:24 oj chyba jednak trochę opierają się o dane i eksperymenty. Tutaj wchodzą również kwestie medyczno/biologiczne, no ale nauki społeczne też chyba wykształciły jakąś metodologię badań i są w stanie przynajmniej jako tako badać np. zachowania społeczne :-) Odpowiedz Link
larusse Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 15:40 Ja widze to tak: Co z tego, że wykształciły? Za kilka (kilanaście, kilkadziesiąt) lat wykształcą nowe część tych badań, teorii szlag trafi albo nikt nie będzie sie tym już zajmował, wymyśli jakies inne составляющие (zapomniałam jak to po polsku), które należy zbadać etc. Jesli sie mylę, proszę żeby ktoś mi wytłumaczył jak znajdzie chwilę.:) Odpowiedz Link
sosjolozka Re: dlaczego wszyscy tylko o homoseksualizmie 09.10.10, 22:21 > no ale nauki społeczne też chyba wykształciły j > akąś metodologię badań i są w stanie przynajmniej jako tako badać np. zachowani > a społeczne :-) metodologia? eeeee... :D Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 22:52 czy ktoś może ma przed sobą program tej konferencji? bo na razie znowu to wszystko przypomina akcje "nie czytalim ale potępiamy" mamy kawałek zdania z GW, nawet nie wiadomo czy to cytat czy nie, może wyrwany z kontekstu ...i to wystarcza do burzy na forum Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 23:42 Dzizas, jak organizatorzy konferencji nie potrafia sformulowac jej tematu, to ty chcesz jeszcze program? Po co? Wystarcza nazwiska plenarnych, nad reszta pewnie nie ma sie co podniecac. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 23:46 nie umiem analizować czegoś czego nie czytałem (w przeciwieństwie do wielu tu piszących) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:02 Jakby ci to powiedziec... Nie ma czego czytac... www.wsh.pl/index.php?Kategoria=25&Artykul=238 Moze tu? www.innastrona.pl/newsy/4580/konferencja-naukowa-w-radomiu-homoseksualizm-patologia/ Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:12 Ale fajny ten pan dziekan: www.wsh.pl/index.php?Kategoria=8&Artykul=196 I widac, ze zna sie na obyczajnosci i obyczajach seksualnych ludu polskiego: nauka-polska.pl/dhtml/raporty/praceBadawcze?rtype=opis&lang=pl&objectId=237909 Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:24 :))) tu masz dopiero składnię sylleptyczną Nauczanie Jana Pawła II kierowane do więźniów w percepcji osadzonych w zakładach karnych w Polsce Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:28 o widzę merytoryczny argument ad personam (ad wyglądum) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:35 co tu dużo mówić, dziekan jest męski i tyle... Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 06.10.10, 23:37 akcja-reakcja fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_wyborczej_wojna_z_normalnoscia nie odpowiada mi ta publicystyka Terlikowskiego, "parciana retoryka", prymitywne przesłanie ogólnie dziwi mnie ta obsesja polskiego konserwatyzmu na temat homoseksualizmu wg mnie bycie konserwatysta nie koliduje z byciem homoseksualistą i nie rozumiem dlaczego zamyka się im drogę do konserwatyzmu przez irracjonalne uprzedzenia, tym bardziej, że wielu konserwatystów było homoseksualistami (chociażby Alan Bloom, czy ostatnio wiele było "afer" z prominetnymi politykami torysów czy republikanów) Odpowiedz Link
eeela Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 00:12 No nie wyklucza, ale ponieważ wielu konserwatystów publicznie prezentuje postawy homofobiczne, to i odium spada na wszystkich. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 08:50 > wielu konserwatystów było homoseksualistami Zaraz tam "było", po prostu jest. Lista osób, których heterosekualność zakładana jest z braku jakichkolwiek dowodów wyłącznie na podstawie obowiązującej heteronormy jest długa i pełna nazwisk prawdziwych prawicowców: Dmowski, Kaczyński, Ziobro, żeby daleko nie szukać. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 07.10.10, 10:16 cierpliwie czekam na pojawienie sie w Polsce konserwatyzmu - niehomofobicznego - antynacjonalistycznego (mnie np. odpowiada idea międzynarodówki konserwatywnej, wg hasła konserwatyści wszystkich krajów łączcie się) - niefundamentalistycznego religijnie, a może nawet areligijnego (Scruton pisze, że powiązanie sprawdzanie konserwatyzmu do religijności zagradza drogę do konserwatywnego punktu widzenia tym właśnie ludziom, którzy najbardziej chwieliby go odzyskać - ludziom, którzy odejście Boga z tego świata odczuwają jako coś rzeczywistego itd. Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 12:04 Heheh - to jak ty wtedy zdefiniujesz konserwatyzm? Toc odebrales mu cala istote w ten sposob! Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 12:35 nieprawda, istota konserwatyzmu to idea ładu, w skrócie: ład > wolność kultura > natura tradycja (przeszłość) > pragmatyzm (teraźniejszość) elitaryzm/autorytaryzm > egalitaryzm komunitaryzm > indywidualizm ewolucjonizm > inżynieria społeczna religia, nacjonalizm itd. to tylko narzędzia służące jakiś czas do utrzymania ładu, a nie cechy immanentne konserwatyzmu w zlaicyzowanym i nienacjonalistycznym społeczeństwie instrumenty te tracą znaczenie, dlatego trzeba szukać innych Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 13:23 Owszem, ale wydaje mi sie ze obecnie w Polsce slowo konserwatyzm oznacza cos zupelnie innego. I niekoniecznie ma jakikolwiek zwiazek z wartosciami okreslonymi przez ciebie. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 13:35 mam nadzieję, że PO po wydelegowaniu na front liberalno-modernistyczny frakcji Palikota przesunie się bardziej w stronę konserwatywną Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 16:42 co to jest ład w takim razie? Odpowiedz Link
tocqueville Re: Cutting edge research - i to wszystko w Polsc 08.10.10, 18:11 najrpościej, że skorzystam z metod lesia: pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ad_spo%C5%82eczny Odpowiedz Link
flamengista dobre! 07.10.10, 20:19 CytatTrudno bowiem uznać, że odbyt jest narządem służącym do uprawiania seksu. Od tego są zupełnie inne miejsca i nie ma powodów, by – w imię ideologii – udawać, że jest inaczej. Cóż, wypada teraz tylko czekać na prawny zakaz uprawiania seksu analnego, jako czynu uwłaczającego godności ludzkiej i głęboko patologicznego. Może jakiś poseł z PiS wystąpi z odpowiednią inicjatywą ustawodawczą? Zalecałbym także rozważenie zakazu: - fetyszyzmu - seksu sado&maso - seksu grupowego. Ale najbardziej w Terlikowskim i podobnych do niego publicystach prawicowych podoba mi się ta niezmącona niczym pewność siebie i przekonanie o monopolu na prawdę. Jakbym słyszał Marka Jurka. ŚP Kołakowski napisał kiedyś (pół-żartem, pół-serio) książkę "Moje słuszne poglądy na wszystko". Obawiam się, że w przypadku Terlikowskiego to maksyma życiowa. Odpowiedz Link
tocqueville Re: dobre! 07.10.10, 20:54 to zdanie Terlikowskiego jest bardzo dziwne, bo niby kto ma ustalac jakie narządy służą do uprawiania seksu? Poza tym sprawdzanie homoseksualizmu do problemu tylnej cześci ciała (czyli jedynie do sfery stosunków) jest żenujące i niepasujące do konserwatysty. Odpowiedz Link
flamengista jak to kto? 07.10.10, 21:33 Przecież Terlikowski już wie. Jezus ustalił, więc wszystko jest jasne. Widać Bóg w całej swojej mądrości, przenikliwości i doskonałości jednak nie wpadł na to, że pojawią się tacy Terlikowscy. To pocieszające, że nawet Jemu zabrakło wyobraźni:) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: jak to kto? 07.10.10, 22:53 Jezus ustalił, więc wszystko jest jasne. chyba jednak niezbyt głośno mówił o tym swoim kapłanom... Odpowiedz Link
eeela Re: jak to kto? 08.10.10, 01:13 No właśnie jakoś mam wrażenie, że Jezus nic nie wspominał o odbytach czy ich seksualnej funkcjonalności. Co za niedopatrzenie! Odpowiedz Link
tocqueville Re: jak to kto? 08.10.10, 07:42 mówił, ale w starym testamencie kiedy był trzecią osobą w jednym bogu Odpowiedz Link
eeela Re: jak to kto? 08.10.10, 12:10 No tak, masz rację. Miałam na myśli, że w swej człowieczej postaci nic nie mówił. No ale w końcu nie przyszedł, żeby znieść, tylko wypełnić, więc pewnie sądy na temat odbytów należy uznać za aktualne ;-) Odpowiedz Link
tocqueville Re: jak to kto? 08.10.10, 13:37 Sodomici (z Sodomy) wszak zostali ukarani za niewłaściwe zidentyfikowanie narządów przeznaczonych do seksu Odpowiedz Link
dala.tata Re: jak to kto? 08.10.10, 13:42 jak to dobrze ze prawo kontynentalne nie jest prawem precedensu. tocqueville napisał: > > Sodomici (z Sodomy) wszak zostali ukarani za niewłaściwe zidentyfikowanie narzą > dów przeznaczonych do seksu Odpowiedz Link