Co to jest choroba?

13.10.10, 10:15
poszerza się definicja choroby psychicznej - jak tam dalej pójdzie okaże się, że każdy ma jakać chorobę psychiczną (ja np. nerwicowo sprawdzam po 10 razy czy zamknąłem drzwi)

krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8502862,Wzrasta_liczba_studentow_z_chorobami_psychicznymi.html
    • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 10:29
      pociesz sie, ze to nie tylko wsrod studentow obserwujemy taki wzrost (szczegolnie takich chorob jak depresja). nie wiadomo jednak, czy to dlatego, ze diagnostyka jest lepsza, czy tez chetniej diagnozujemy i medykalizujemy (na nosa, to raczej to drugie).

      a na pytanie, co to jest choroba, nie ma jednej (nawet skomlikowanej) odpowiedzi, poza stwierdzeniem, ze choroba jest tym, co medycyna leczy :-)
    • flamengista bez przesady 13.10.10, 10:29
      Lubię cię Tocq, ale trafiłeś kulą w płot. Chorób psychicznych nie należy lekceważyć. My mieliśmy przez całe lata pracownika chorego na nerwicę i zapewniam cię, że nie chodziło tylko o sprawdzanie, czy drzwi są zamknięte.

      BTW: ja też sprawdzam po kilka razy drzwi, ale to się bierze ze zwykłego roztargnienia i myślenia o czymś innym, nie z nerwicy;)

      U nas już mieliśmy szkolenie na ten temat, problem w tym że kiepskie. Podstawowy problem: z naszej perspektywy wydaje nam się, że nauczyciel akademicki powinien wiedzieć, że jego student ma taki problem. Tymczasem pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych twierdzi, że chcemy chorych stygmatyzować i nie można podawać informacji o chorobie bez zgody studenta.

      Może i pełnomocnik ma częściową rację, problem w tym że przy takiej masie studentów łatwo popełnić głupi błąd. Nie zawsze muszę być uśmiechnięty i w dobrym nastroju, a szorstka odmowa załatwienia czegoś studentowi z depresją może mieć tragiczne konsekwencje...
      • charioteer1 Re: bez przesady 13.10.10, 10:37
        Jest tez druga strona medalu. Student ma powazne problemy psychiczne, wymagajace natychmiastowego leczenia. Wiem, widze to, na tyle sie znam, zeby to rozpoznac. I co? I nic. Student jest pelnoletni. Nie moge praktycznie nic zrobic poza powiedzeniem: panie, idz pan do lekarza.
      • pr0fes0r Re: bez przesady 13.10.10, 13:00
        > Może i pełnomocnik ma częściową rację, problem w tym że przy takiej masie stude
        > ntów łatwo popełnić głupi błąd. Nie zawsze muszę być uśmiechnięty i w dobrym na
        > stroju, a szorstka odmowa załatwienia czegoś studentowi z depresją może mieć tr
        > agiczne konsekwencje...

        +1

        Mam w bliskiej rodzinie jedną osobę z depresją i jedną osobę z bipolarną, co - mam nadzieję - trochę zmieniło mi podejście do tych spraw. Cholernie łatwo jest się pomylić i studenta z ciężką depresją wziąć za lenia czy imprezowicza; raz mi się zdarzyło na szczęście coś odwrotnego, gdy po paru latach student przyznał mi się, że gdy był już o krok o wylotu ze studiów i wszyscy uznali go za typowego lesera, miał ciężki nawrót choroby i odrobina ponadnormatywnej życzliwości bardzo mu pomogła.

        Miałem też parę sytuacji znacznie mniej przyjemnych, z których jedna skończyła się przymusową hospitalizacją po interwencji policji. Tak więc na pewno nie jest to temat, który można lekce sobie ważyć.

        O tych sprawach naprawdę ciężko się rozmawia, z wykładowcą tym bardziej, ale problem istnieje i nie wolno nam go ignorować.
      • tocqueville Re: bez przesady 13.10.10, 14:29
        1. nie lekceważę chorób psychicznych
        2. wskazuję jedynie że definicja chorób psychicznych się poszerza i
        3. niedługo każdego będzie można uznać za chorego
        mój wpis nie jest ani ironiczny ani wnioskujący o bagatelizowanie problemu

        zwracam jedynie uwagę na sytuacyjność, arbitralność i konwencjonalizm w ustalaniu co jest chorobą psychiczną
    • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 14:40
      Schizofrenia, nerwica natręctw, anoreksja, bulimia, stany lękowe - coraz więcej studentów boryka się z tymi problemami. Choroba psychiczna nie wyklucza jednak młodych ludzi z uczelnianego życia - chce to udowodnić Uniwersytet Jagielloński.


      czy nerwica natręctw czy stany lękowe to choroba psychiczna?


      • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 15:17
        tocqueville napisał:

        > czy nerwica natręctw czy stany lękowe to choroba psychiczna?

        Tocq, jezeli sobie z tym nie radzisz, to idz do lekarza. Jezeli ci to zbytnio nie przeszkadza, to znaczy, ze jest ok.
        • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:37

          widzisz chario - ale ty sugerujesz, że wszystko z czym sobie nie radze musi być chorobą (zalecasz lekarza) - jak rozumiem psychiatrę
          • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:52
            Wcale tego nie mowie. Mowie, zebys poszedl do lekarza, jezeli nie radzisz sobie ze swoimi lekami, badz natrectwami ;)
            • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:35
              ale zalecając mi pójście do lekarza diagnozujesz ze moje lęki są chorobą
              bo przecież z lękami mógłbym iść nie nielekarza: psychologa, psychoterapeuty, doradcy itd.
              • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:49
                Tocq, ja nie diagnozuje na odleglosc, a o twoich lekach niz nie wiem. Moze sa choroba, a moze sa symptomem. Wcale cie nie wysylam do psychiatry. Nadinterpretujesz. Z tego, co mi sie kojarzy, stany lekowe moga miec mnostwo roznych przyczyn, wlaczajac w to bardzo fizyczne zaburzenia.
                • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:52
                  hmmmmm. chario, nie dosc ze napisalas to:

                  Mowie, zebys poszedl do lekarza, jezeli nie radzisz sobie ze swoimi lekami, badz natrectwami ;)

                  a zatem w rzeczywitosci wysylasz tocqa do lekarza i jakos nie widze tej nadinterpretacji. tocq napisal o lekarzu, ty zgrabnie zamienilas to na psychiatre. na dodatek piszesz to:

                  Wiem, widze to, na tyle sie znam, zeby to rozpoznac.

                  co by wskazywalo, ze w rzeczywistosci diagnozujesz/rozpoznajesz na odleglosc, czy 'na oko'. w rzeczywistosci choroby nie mozna 'widziec'.

                  pomijam juz to, ze, czy ci sie podoba czy nie, czy sie znasz czy nie, nie masz prawa diagnozowac, bo nie jestes lekarzem. i twoje powiedzenie: panie, idz pan do lekarza., jesli rzeczywiscie tak mowisz, jest dalece, wysoce i w kazdym kontekscie nie na miejscu.
                  • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:14
                    Dala, pomieszales tu juz dokladnie wszystko ze wszystkim. Psychiatre do dyskusji pierwszy wmieszal tocq. Sprawdz.

                    > Wiem, widze to, na tyle sie znam, zeby to rozpoznac.
                    >
                    > co by wskazywalo, ze w rzeczywistosci diagnozujesz/rozpoznajesz na odleglosc, c
                    > zy 'na oko'. w rzeczywistosci choroby nie mozna 'widziec'.

                    Tu nie bylo zadnego diagnozowania na odleglosc. Ten chlopak byl moim studentem. Nie mozna 'widziec' choroby, ale mozna widziec charakterystyczne zaburzenia poznawcze i jezykowe. To byl bardzo chory czlowiek i ta historia miala dalszy ciag, ktorego na forum nie mam ochoty przedstawiac.
                    • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:26
                      sorry, chario. nie mozna widziec charakterystycznych zabrzurzen poznawczych. nie mowiac o jezykowych. ksiazki takie jaki jak Czernikiewicza czy Wozniaka w Polsce, a Fine'a po angieslku, sa nieporozumieniem.

                      charioteer1 napisał:

                      > Tu nie bylo zadnego diagnozowania na odleglosc. Ten chlopak byl moim studentem.
                      > Nie mozna 'widziec' choroby, ale mozna widziec charakterystyczne zaburzenia po
                      > znawcze i jezykowe. To byl bardzo chory czlowiek i ta historia miala dalszy cia
                      > g, ktorego na forum nie mam ochoty przedstawiac.
                      >
                      • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:41
                        Sorry, dala, nie znam zadnej z tych ksiazek.

                        Znam pare osob, ktore zajmuja sie badaniem zaburzen jezykowych u osob doroslych, glownie u chorych hospitalizowanych. Pewnie ich badania tez sa nieporozumieniem.
                        • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:46
                          chario, jak zwykle wolta nie? ma piernik do wiatraka: co maja zaburzenia jezykowe do chorob psychicznych? zaburzenia jezykowe sa dobrze udokumentowane i zbadane, zwiazane sa z problemami neurologicznymi. nie ma natomiast zadnych dowodow na korelacje miedzy jezykiem a choroba psychiczna, czyli takimi chorobami jak depresja, CHAD, schizofrenia i inne. innymi slowy nie mozna rozpoznac choroby psychicznej po tym, jak czlowiek mowi. a o tym jest ten watek. wiec jesli ty mowilas o zaburzeniach jezykowych - to tot jest nierelewantne. jesli natomiast wedlug ciebie 'widac' chorobe psychiczna po jezyku, to to jest nieporozumienie.

                          charioteer1 napisał:

                          > Sorry, dala, nie znam zadnej z tych ksiazek.
                          >
                          > Znam pare osob, ktore zajmuja sie badaniem zaburzen jezykowych u osob doroslych
                          > , glownie u chorych hospitalizowanych. Pewnie ich badania tez sa nieporozumieni
                          > em.
                          >
                          • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 21:02
                            Dala, faktycznie nie znam zadnego badania nad jezykiem osob chorych na depresje. Natomiast na temat zaburzen jezykowych w schizofrenii przeprowadzono calkiem sporo badan, poczynajac od oslawionych testow skojarzen jezykowych, na podstawie ktorych kiedys diagnozowano chorych. Takie diagnozowanie to faktycznie zgroza, ale to sa chyba pradzieje psychiatrii.
                  • h_hornblower LOGIKA KALEGO 15.10.10, 22:04
                    dala.tata napisał:

                    > pomijam juz to, ze, czy ci sie podoba czy nie, czy sie znasz czy nie, nie masz
                    > prawa diagnozowac, bo nie jestes lekarzem. i twoje powiedzenie: panie, idz p
                    > an do lekarza.
                    , jesli rzeczywiscie tak mowisz, jest dalece, wysoce i w kazd
                    > ym kontekscie nie na miejscu.

                    Wiesz dala, dawno mnie tu nie było, ale tak mi się przypomniało, że jak ostatnio byłem, to raczyłeś mnie wysyłać do psychiatry:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,87574,116764831,116769215,Re_obawiam_sie_dala_ze_masz_jakies_uprzedzenia.html
                    Więc jednak było to nie na miejscu? No nie żartuj... A może logika Kalego ma tu miejsce? Weź mi to wyjasnij, co?

                    pzdr wesoło,
                    horny

                    • dala.tata Re: LOGIKA KALEGO 15.10.10, 23:43
                      horny, ale ze ja? napisalem to:

                      nie przyszlobymi to do glowy, tak jak tobie - zastanow sie dobrze, czy jednak nie powinienes o tym z kims porozmawiac

                      jesli dla ciebie, to wyslanie do psychiatry, to moze masz kilka tematow, na ktore powienienes porozmawiac z kims?
      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:30
        tocqueville napisał:
        > czy nerwica natręctw czy stany lękowe to choroba psychiczna?

        zalezy wedlug kogo. i znajdziesz przerozne teksty, ktore mowia, ze absolutnie tak, albo ze absolutenie nie, albo ze zalezy. kryterium radzenia sobie, ktore zaproponowala chario, jest sensowne, jednak w psychiatrii raczej niestosowane, bo go nie ma w kryteriach diagnostycznych (choc pojawia sie pojecie funkcjonowania, nie wiadomo, co to jest). co wiecej, pierwszym diagnosta jest najczesciej rodzina, ktora zauwaza, ze 'cos sie dzieje'. ostatecznym jednak decydentem jest psychiatra, ktory albo sankcjonuje twoj lek jako objaw i mowi: jestes chory; albo nie i mowi, ze niewystarczajaco sie boisz.

        arbitralnosc, o ktorej mowisz jest jedym z najwiekszych bolaczek psychiatrii. psychiatria bardzo chce sobie z tym poradzic, jednak poki co dosc nieskutecznie.
        • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:34

          pytanie czy psychiatria jest w tym przypadku (rozpoznawania) bezstronna, albowiem im więcej chorób ps., tym większe zapotrzebowanie na psychiatrów :)

          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:52
            musze powiedziec, ze ja odrzucam tego typu zarzuty. psychiatria nie jest bezsstronna, ale z innych powodow. dzisiaj na przyklad mamy mode na psychiatrie biologiczna - choroba psychiczna jest choroba mozgu. problem w tym, ze tak naprawde dowody na to sa ubogie. to jednak nie przeszkadza przepisywac leki psychotropowe nie wszystkim, tylko tym, co chca (a dane sa zatrwazajace). to nie zmienia jednak tego, ze psychiatrzy, tak ogolnie, chca pomoc ludziom, ktorzy do nich przychodza. jednak sa oni produktem pewnego systemu pojeciowego, szkoleniowego, badawczego. i nie ma od tego ucieczki.

            tocqueville napisał:

            >
            > pytanie czy psychiatria jest w tym przypadku (rozpoznawania) bezstronna, albowi
            > em im więcej chorób ps., tym większe zapotrzebowanie na psychiatrów :)
            >
            • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:03

              <i> Dzień dobry. Proszę siadać. Jak się pan czuje.
              A wszystko jasne - psychiatra. (...) Wszystko co teraz powiem, każdy mój gest przeinaczy i zapisze w historii choroby. I nie da się tego naprawić. (...) Nie można się gorączkować - bedzie zapis: "Pobudliwy, chorobliwie skupiony na emocjonalnie istotnych dla niego tematach". Aminozyna pewna. Będziesz zbyt przygnębiony, ponury - zapisze depresję. Weselić się też nie można - "nieadekwatna reakcja". Obojętność - całkiem fatalnie, zapisze "emocjonalną płytkość", "ospałość" - syndrom schizofrenii. Nie wyglądać na spiętego, podejrzliwego, skrytego. Nie rozmawiać zbyt pewnie, zdecydowanie ('przecenianie własnej osoby") </i> W. Bukowski, I zawieje wiatr
              • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:14
                no ale takich opisow jesst mnostwo, z reguly sa uzywane by demonizowac psychiatrie jako system opresji. stary dobrze zjechany argument antypsychiatrii. problem w tym, ze antypsychitria nie ma nic do zaproponowania. sam cytat mowi glownie o tym, ze zle psychiatrow szkola.
        • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 17:40

          ostatecznym jednak decydentem jest psychiatra, ktory albo sankcjonuje twoj lek jako objaw i mowi: jestes chory; albo nie i mowi, ze niewystarczajaco sie boisz.


          psychiatra miarą wszystkich rzeczy (tego co istnieje i tego co nie istnieje) - problem pojawia się wówczas kiedy dwóch psychiatrów mówi coś innego

          pamiętam okres kiedy się żle czułem, ciągle przemęczenia, bóle w brzuchu - poszedłem do lekarza, zbadał, zlecił badania lab., po czym stwierdził- jest pan zdrowy; ja - p. doktorze, ale mnie boli; on- ale wyniki pokazują że jest pan zdrowy :)
          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:01
            tyle ze psychiatra nie ma wynikow, nie moze zlecic badania krwi. i to jest problem.

            i wlasnie dlatego tak kluczowe jest znalezenie 'dobrego psychiatry'. niestety instytucjonalna psychiatria to odrzuca, dazac do standaryzacji kryteriow diagnostycznych, praktycznie nie szkolac psychiatrow w rozmowie z pacjentem. co ciekawe, dzisiaj juz na psychologii nie uczy sie nikogo wywiadu psychologicznego. od tego mamy testy.
            • takisobienik Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 09:53
              dala.tata napisał:

              > tyle ze psychiatra nie ma wynikow, nie moze zlecic badania krwi. i to jest problem.

              Psychiatra to lekarz, może zlecać badania.

              • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 12:07
                a jakie to badania zleci na diagnoze choroby afektywnej dwubiegunowej, albo zaburzen schizafektywnych? morfologie czy mocz?

                takisobienik napisała:

                > dala.tata napisał:
                >
                > > tyle ze psychiatra nie ma wynikow, nie moze zlecic badania krwi. i to jes
                > t problem.
                >
                > Psychiatra to lekarz, może zlecać badania.
                >
                • tocqueville Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 12:24

                  a na podstawie czego się stwierdza wystepowanie chorób psych. jak nie na bazie testów/badań?
                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 17:06
                    badzo dobre pytanie.

                    nawiasem mowiac, testy sa zuywane przez psychologow, ktorzy nie maja uprawnien do diagnozy choroby. a psychiatrzy roba to na podstawie wywiadu, ktorego nikt ich nie uczy.

                    tocqueville napisał:

                    >
                    > a na podstawie czego się stwierdza wystepowanie chorób psych. jak nie na bazie
                    > testów/badań?
                • takisobienik Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 13:25
                  Aha, czyli napisałeś to w innym sensie niż ten, o którym pomyślałam. Jak rozumiem, miałeś na myśli fakt, że psychiatra nie może ot tak jak internista popatrzeć na wyniki, zobaczyć niski poziom żelaza, powiedzieć, że to anemia i zalecić wątróbkę ;)
                  Jednak wyniki niektórych badań mogą pomóc, np. poziom potasu i czegoś tam jeszcze (nie jestem za bardzo w temacie) wiążą się z zaburzeniami w poziomach neuroprzekaźników. Do tego jeszcze np. EEG czy tomografia komputerowa (wykluczenie zmian organicznych w mózgu).
                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 17:15
                    otoz z neuroprzekaznikami jest tak, ze nie ma specjalnie dowodow na to, ze choroby afektywne sa z nimi zwiazane (pomijam juz to ze takich badan rutynowo czy nierutynowo nie przeprowadza sie). niedawno zrobiono badania (moge poszukac referencji), w ktorych wyszlo, ze ludzie chorzy na depresje maja wyzszy poziom serotoniny niz zdrowi (jak sie domyslasz, powinno byc odwrotnie).

                    wczorajszy Guardian donosi, nawiasem mowiac, ze koeljny srdoek antydepresejny dziala na poziomie placebo.

                    natomiast masz racje, psychiatra moze zarzadzic badania np. wykluczajace zmiany organiczne w mozgu (powiedzmy, w poznej chorobie Alzheimera (i w innych chorobach organiczncyh) wystepuja urojenia). jednak wtedy nie mamy do czynienia z chorobami psychicznymi, a z chorobami neurologicznymi. i to jest inna bajka, ja sie na tym nie znam, nie bede sie wymadrzac.
                • popisuarka Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 14:50
                  Np. en.wikipedia.org/wiki/Minnesota_Multiphasic_Personality_Inventory
                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 17:16
                    Lesiu, MMPI jest jednym z durniejszych testow, w Polsce zreszta, o ile wiem, nie ma standardow do MMPI (ale moge sie mylic)

                    popisuarka napisała:

                    > Np. en.wikipedia.org/wiki/Minnesota_Multiphasic_Personality_Inventory
                    • popisuarka Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 11:23
                      Durniejszych? To czemu jest on de facto standardem, uznawanym np. przez instytucje wymiaru sprawiedliwosci w praktycznie wszystkich anglojezycznych krajach?
                      Znasz jakis lepszy? To nam powiedz...
          • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:01
            W XIX wieku medycyna dzielila choroby na choroby ciala i choroby duszy. Ale dzisja, w XXI wieku, to juz chyba wiemy, ze tak nie mozna robic, i ze choroby "duszy" zle wplywaja na cialo, podobnie jak choroby ciala moga wywolac choroby "duszy". Leczyc sie powinno bowiem nie te urojone przez wspolczesna medycyne "jednostki chorobowe", a pacjenta. I jesli pacjent twierdzi, ze sie zle czuje, to znaczy ze ma racje, choby nawet to zle samopoczucie bylo w 100% subiektywne...
            • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 18:04
              Lesiu, sprawy sa oczywiscie duzo bardziej skomplikowane. i choc subiektywne odczucie pacjenta jest kluczowe, nie znaczy to, ze jest wystarczajacym kryterium, by podjac leczenie.
              • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:08
                Mysle ze jest. Chocby nawet "tylko" przez podanie placebo...
                • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:44
                  Lesiu, nie chce mi sie tak gadac. poza filozofami takimi jak Svenaeus, ktory chcialby cala medycyne oprzec na subiektywnym odczuciu (ekwilibrystyka, ktorej on dokonuje jest po prostu niezwykla), nie ma dzisiaj sensownych ludzi, ktorzy by tak mowili. konsekwencje bowiem przyjecia, ze jedynym kryterium choroby jest subiketywne odczucie byloby np. likwidacja chorob asymptomatycznych (takich jak nadcisnienie czy hipercholesterolemia), czy tez, w wypadkach radykalnych, eutanazja, w wypadku ludzi, ktorzy uwazaja, ze najlepszym rozwiazaniem problemu jest smierc.

                  popisuarka napisała:

                  > Mysle ze jest. Chocby nawet "tylko" przez podanie placebo...
                  • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:50
                    Uzywasz metody ataku znanej jako atak na "man of straw".
                    Ja nie uwazam, ze jedynym kryterium choroby jest subiektywne odczucie , ja tylko uwazam, ze jednym z wielu mozliwych kryteriow choroby jest subiektywne odczucie...
                    Pozdr.
                    Kagan
                    • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:54
                      Lesiu, i tak wlasnie sie konczy proba rzeczowej dyskusji z toba. okazuje sie, ze walnales bzdure, wiec zaczynasz krecic. napisales bowiem to:

                      jesli pacjent twierdzi, ze sie zle czuje, to znaczy ze ma racje, choby nawet to zle samopoczucie bylo w 100% subiektywne...

                      nie, Lesiu, chory nie zawsze ma racje. i tyle. koniec rozomwy z toba.
                    • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:55
                      PS: I nie nawoluje do masowej eutanazji, choc jestem zwolennikiem eutanazji w wyjatkowych przypadkach.
                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:51

                    dodam, że spora część chorych psychicznie nie ma subiektywnego odczucia bycia chorym, wg nich oni są ok, to świat jest nienormalny
                    • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:54
                      Mozliwe jest teaz, ze to oni (ci "wariaci") maja racje, i ze nie mamy tu do czynienia z rozkladem normalnym, a "przechylonym", czyli ze jakies 90% populacji jest chora (nienoramlna), stad choroba staje sie norma...
                    • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 19:59
                      to jest mit. w rzeczywistosci nie ma twardych dowodow, ze tak jest. badania nad wgladem sa o tyle problematyczne, ze nie ma w psychiatrii powszechnie przyjmowanej definicji wgladu. a te ktore sa, sa wyraznie polityczne, tj. przyjmuja, ze ostateczna wyrocznia w ocenie rzeczywistosci jest lekarz, ktory nie tylko wie lepiej, ale na dodatek zasluguje na wieczna wdziecznosc za wszystko, co dla nas zrobil.

                      naotmiast, przyjmuje sie, ze poza ostrymi stanami psychotycznymi, chorzy maja wglad, choc on moze fluktuowac. w wypadku chorob spoza spektrum schizofrenii, przyjmuej sie ze praktycznie wszsycy pacjencji maja wglad.


                      tocqueville napisał:

                      >
                      > dodam, że spora część chorych psychicznie nie ma subiektywnego odczucia bycia c
                      > horym, wg nich oni są ok, to świat jest nienormalny
                      • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:06

                        czyli sugerujesz ze jk ma wgląd? :)
                        • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:10
                          Jarek K. na 100% jest chory. Pytanie tylko, czy ma byc juz hospitalizowany, czy tez mozna poczekac z tym do jutra rana.
                          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:14
                            Lesiu, chcialem to wyciac, ale pomyslalem sobie, ze to glownie swiadczy o tobie. to jest obrzydliwe co napisales.

                            popisuarka napisała:

                            > Jarek K. na 100% jest chory. Pytanie tylko, czy ma byc juz hospit
                            > alizowany, czy tez mozna poczekac z tym do jutra rana.
                            • tocqueville Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:23

                              ja jednakowoż myślę, że pod tym zdaniem Lesia (a przynajmniej pierwszą jego częścią) podpisałby się adept


                              i to mógłby być klucz dla ich pojednania i początek wspaniałej przyjaźni
                              :)
                              • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:30
                                hm, nie mam tu pełnej jasności, ciągle waham się, czy JK nie jest aby aż takim łajdakiem, że gra... ;-), ale to jedyne, co powstrzymuje mnie przed podpisaniem się pod postem Lesia i inauguracją naszej (trudnej, jak mawiali klasycy, męskiej) przyjaźni
                                • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 21:49
                                  Mnie się czasami wydaje, że rzeczywiście jest chory. Hospitalizacja pewnie raczej niewskazana, bo nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla siebie i swojego otoczenia, ale terapia może by mu się przydała.

                                  I wcale nie myślę tak z powodu poglądów, jakie głosi, tylko sposobu, w jaki to robi - miotanie się z jednej strony w drugą, agresywne reakcje na otoczenie, niemożność panowania nad emocjami. Może to nie jest choroba wedle podręcznikowej definicji, ale raczej oznaka nieradzenia sobie ze sobą i ze swoimi przejściami. Co zresztą całkiem zrozumiałe, każdy by miał w jego sytuacji trudności. Ale w jego przypadku to ma o wiele poważniejsze konsekwencje z racji zawodu, jaki wykonuje, i wpływów, jakie posiada.
                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 21:58
                                    Czy aby ta choroba nie nazywa się "charyzma". Wygląda więc, że choruje na to i Korwin, chorował Wałęsa, a jeszcze jeden twierdził, że choruje, ale był tylko pijany.
                                    • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:07
                                      Jeśli JK ma charyzmę, to tylko w wersji dla ubogich :-P

                                      Nie wiem, czemu tak trudno ludziom uwierzyć, że ten facet ma ze sobą problemy, i wszyscy myślą, że jego działania to tylko i wyłącznie gra. Owszem, on próbuje grać, ale strasznie się w tym pogubił, i ten gwałtowny spadek jego kondycji jako polityka jest moim zdaniem jednym z objawów nieradzenia sobie ze sobą i z okolicznościami. Jakimkolwiek by nie był skurwysynem, zmarł mu w tragicznym wypadku brat bliźniak, z którym ramię w ramię szedł przez całe życie - naprawdę trudno jest w takim przypadku zakładać, że wszystko, co JK robi, to cyniczne zagrywki i nic więcej. Jemu po prostu rozpacz miesza w rozumie, więc nawet jak próbuje cynicznych zagrywek, to mu one słabo wychodzą, i zatracił zdolność chłodnej oceny sytuacji.

                                      Tak ja to sobie interpretuję.
                                      • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:21
                                        Nie dla ubogich, zwyczajnie nie dla Ciebie i tyle. Z Twojego punktu widzenia dla to oni są "ubodzy", z ich to Ty taka jesteś.

                                        Pewnie ma problemy ze sobą. Każdy jakieś ma, no może 95%. Wielka mi rzecz.
                                        Spadku kondycji jako polityka nie zaobserwowałam. Jeśli chodzi o argumet z grą, to chyba nikt nie mówi tego poważnie (nie sądzę, żeby nawet adept pisał o tym poważnie, ale kto go tam wie). A Ci wszyscy to jak mniemam zapaleni czytelnicy pracowników Czerskiej. Pozostaje tylko spojrzeć z politowaniem i pobłażliwym uśmiechem. (Ale ja z sekty wiec wiesz, zaslepiona)
                                        • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:36
                                          zaślepiona, po tym, co było ostatnio pod pałacem (myślę o nadziei, że spadnie samolot z prezydentową) ta sekta jawi się jako banda skurwysynów i niewiele więcej...
                                          • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:41
                                            adept, chyba nawet Ty nie bierzesz tego poważnie? Byłeś tam? Bo jak dla mnie to takie surowe mięcho rzucone dla ludu. Żeby zaspokoić jego żądze.
                                            • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:04

                                              > adept, chyba nawet Ty nie bierzesz tego poważnie? Byłeś tam? Bo jak dla mnie to
                                              > takie surowe mięcho rzucone dla ludu. Żeby zaspokoić jego żądze.

                                              Aha, i ty uważasz, że zbijanie politycznego kapitału na takiej surowiznie jest w porządku i w żadnym wypadku nie jest podjudzaniem?
                                              • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:07
                                                Jakiego kapitału? Przecież notowania lecą na łeb, na szyję...
                                                • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:14
                                                  jak jeszcze znajdziesz dowód na to, że lecą, to będzie fajnie ;-), z faktu, że tak piszą, jeszcze to nie wynika, notowania są mniej więcej stałe
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:18
                                                    No co Ty, adept? Nie wiedziałam.
                                                • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:15
                                                  I właśnie dlatego twierdzę, że facet stracił wyczucie sytuacji, a jego kondycja jako polityka kuleje. Nie zmienia to jednak faktu, że on ten kapitał w ten sposób próbuje zbierać.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:18
                                                    To nie jest fakt. To tylko Twoja opinia. W dodatku w moim przekonaniu nieprawdziwa.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:24
                                                    Mam dwie możliwości do wyboru:
                                                    a) JK próbuje swoimi publicznymi wypowiedziami zbijać kapitał polityczny
                                                    b) JK próbuje swoimi publicznymi wypowiedziami tracić kapitał polityczny.

                                                    Ruszam odrobinę rozumem i dochodzę do wniosku, że poprawną odpowiedzią jest odpowiedź a).
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:30
                                                    JK ma w nosie kapitał polityczny, bo nie bardzo go interesuje polityka słupkowa.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:35
                                                    he, he, he i z tego niezainteresowania w kampanii wyborczej przymilał się nawet do komuchów, naprawdę, przestań, są pewne granice śmieszności
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:37
                                                    Aha! Polityka słupkowa go nie interesuje. Czyli w kampaniach wyborczych bierze udział dla rozrywki? Sobie a muzom? Bez stawiania sobie za cel wygranej?

                                                    A tak poza tym, skąd masz tę pewność, co go interesuje, a co nie? Nie przypominam sobie, żeby JK publicznie twierdził, iż nie interesuje go, jakie ma poparcie w społeczeństwie.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:42
                                                    dokładnie wygląda to tak, że jeśli sondaże pokazują, że PIS nie wygrywa - polityka słupkowa ich nie interesuje, jeśli pokazują, że wygrywa - ogłaszają, że cieszą się zaufaniem narodu...
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:37
                                                    a wiesz to, bo ci osobiscie powiedzial. co wiecej, jestes pewna, ze mowil prawde, bo cie o tym zapewnil.

                                                    larusse napisała:

                                                    > JK ma w nosie kapitał polityczny, bo nie bardzo go interesuje polityka słupkowa
                                                    > .
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:42
                                                    Oczywiście, że nie wiem. Zdanie to przybrało taką a nie inną postać, gdyż miało w założeniu stanowić punkt C. Zdanie to powstało wiec wg tego schematu.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:52
                                                    Tyle że twój punkt C jest równie nierealistyczny co mój punkt B. Ruszenie rozumem w równym stopniu eliminuje go więc z listy możliwych opcji.
                                        • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:07
                                          > Nie dla ubogich, zwyczajnie nie dla Ciebie i tyle.

                                          No, na mnie nie działa charyzma w postaci surowego mięsa dla tłumu.
                                          • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:12
                                            Surowe mięso odnosiło sie do czegoś innego. Nie lubie jak ktos wypacza moje słowa, dla poparcia własnych poglądów.
                                            • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:18
                                              Jak to do czegoś innego? Rozmawiamy o charyzmie właściwej JK, tak? Odniosłam się do jednego z jego publicznych zagrań, tak? Charyzma to zdolność przywódcza do wywierania wpływu na pewną grupę, tak?
                                    • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:08
                                      hm, to jest ciekawa kwestia. Bo z jednej strony charyzma JK przypomina mi charyzmę kamienia przydrożnego, z drugiej strony ze 2 mln ludzi chce na niego głosować...
                                      • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:24
                                        Bo Ty jestes adepcie z światka beau. W tym świecie nie istnieje charyzma. A jeśli już to bardzo rzadko.
                                        • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:39
                                          zastanawia mnie, co ty na ten temat możesz powiedzieć? ;-)

                                          natomiast, jeśli charyzmą jest bredzenie, ciamkanie, nieudolność językowa, nieudolność pozawerbalna, brak logiki, kłamanie, judzenie i można by jeszcze wymieniać, to ja rzeczywiście z charyzmą nie chcę mieć nic wspólnego
                                          • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:53
                                            adept44_ltd napisał:

                                            > zastanawia mnie, co ty na ten temat możesz powiedzieć? ;-)

                                            Nie rozumiem w ogóle pytania. :(

                                            > natomiast, jeśli charyzmą jest bredzenie, ciamkanie, nieudolność językowa, nieu
                                            > dolność pozawerbalna, brak logiki, kłamanie, judzenie i można by jeszcze wymien
                                            > iać, to ja rzeczywiście z charyzmą nie chcę mieć nic wspólnego


                                            Ciamkanie i nieudolność językowa, nieudolność pozawerbalna-nie skreślam nigdy nikogo z takich powodów. I myślę, że co mądrzejsi też nie.

                                            Bredzenie, brak logiki, kłamanie- szczerze mówiąc nie zauważyłam. Słyszałm go raz czy dwa na żywo-ciekawie gościu mówi. Ale może ja nie mam wyrobionego "gustu".

                                            Judzenie-mówi, co mysli. Tez tak robie.

                                            A poza tym to fajny z Jarka gościu:)
                                            • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:58
                                              tak, masz rację, powinien założyć kabaret, albo już założył???
                                              • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:04
                                                Oj i tak z Tobą gadać...
                                                Co z tobą, inteligencjo?!
                                                • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:14
                                                  ja bym na twoim miejscu zaczął od postawienia pytania, co ze mną... ;-)))

                                                  swoją drogę o kabaretowości nowego przedsięwzięcia Jarusia przekonuje nowa pieśń sekty, już nawet nie chodzi mi o bredzenie ze zwrotką z czasów komuny - "ojczyznę wolną racz nam zwrócić..." (nb. poseł Błaszczak dzisiaj twierdził, że śpiewają oryginalną wersję..., no cóż rozumem nikt tam nie grzeszy), ale o to, że to pieśń pochwalna na cześć cara...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:28
                                                    Ze mną wszystko w porządku. Wysmienicie, rzekła bym. :)
                                                    Pytam: co z Wami? Dlaczego na konferencjach widzę ludzi, zdawało by się rozsądnych, którzy prychają, fukają (jest takie słowo?), przewracają oczami przy referatach pewnych osób, a jak jeden mąż oklaskują innych. I bynajmniej nie odnosi sie to kwestii merytorycznych. Obrzydliwe..
                                                    Jak juz mówiłam, tak sobie wyobrażam ten osławiony PRL. I nawet jak znowu pospieszysz donieść, że tak nie było. To trudno mi w to uwierzyć.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:37
                                                    fajnie, tylko co to ma do rzeczy? a właśnie o niej rozmawiamy, a nie o tym, co ci w duszy gra...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:45
                                                    A takie mam skojarzenia z "rzeczą", o której rozmawiamy, a raczej rozmawialiśmy, bo idę muszę rano iść pracować dla świetlanej europrzyszłości.
                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:24
                                    kurde, eeelu, to, ze tobie sie wydaje, ze on jest chory, nie ma najmniejszego znaczenia. kurcze, tak jak nie cierpie kaczora, to debata polegajaca na tym, ze mowimy, ze on jest psychicznie chory, jest nie do zaakceptowania.

                                    przypominasz sobie, zeby kiedykolwiek brytyjski polityk w najbardziej zagorzalej potyczce slownej, mowil o tym, ze jego przeciwnik jest chory psychicznie? nie potrafie sobie czegos takiego przypomniec. i ciesze sie, ze w takim kraju wlasnie mieszkam.
                                    • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:26
                                      Dala, czytam i nie wierzę.
                                    • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 22:37
                                      Dala, ale tu nie chodzi o debatę, czyli o pewną formułę retoryki, tylko o rzeczywistość...
                                      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:33
                                        sorry adepcie. powiedz ze kaczor jest kretynem, durniem, lajdakiem. ale nie mow ze jest chory.

                                        adept44_ltd napisał:

                                        > Dala, ale tu nie chodzi o debatę, czyli o pewną formułę retoryki, tylko o rzecz
                                        > ywistość...
                                        • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:36
                                          Mówienie publicznie ( a forum jest jakas forma wypowiedzi publicznej) o kimś, że jest kretynem, durniem jest nie do zaakceptowania dla mnie. Jak tak można?! Protestuję!
                                          • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:41
                                            i tu się mylisz, nie do zaakceptowania jest tylko to, że kretyn usiłuje rządzić czyimiś głowami...
                                          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:42
                                            Jaroslaw Kaczynski osobiscie, z premedytacja (jak sadze) doprowadzil do znacznego obnizenia jakosci komunikacji politycznej. ale masz racje, on jest lajdakiem, a nie durniem. co wiecej, jest klamca i oszustem. wszystko to, mozna dowiesc. przewidywalbym rowniez, ze historia zapamieta go jako jednego z najwiekszych szkodnikow polskiej polityki po 1989r.

                                            to ostatnia moja wypowiedz na temat Kaczynskiego.


                                            larusse napisała:

                                            > Mówienie publicznie ( a forum jest jakas forma wypowiedzi publicznej) o kimś, ż
                                            > e jest kretynem, durniem jest nie do zaakceptowania dla mnie. Jak tak można?! P
                                            > rotestuję!
                                            >
                                            • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:51
                                              Za największego szkodnika został już uznany Michnik, więc po ptokach...
                                              Chciałabym poznac te dowody, ale to musiałabym przed laptopem postawić kogoś lepszego ode mnie (nawet juz wiem kogo), zeby wzial udzial w tej dyskusji, bo ja tutaj nic nie zdzialam sama, nic nie udowodnie:).
                                              • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:56
                                                dlatego wlasnie mowilem o tym co sie stanie, a nie o tym, co sie stalo. ale pewnie niejasno.

                                                larusse napisała:

                                                > Za największego szkodnika został już uznany Michnik, więc po ptokach...
                                                > Chciałabym poznac te dowody, ale to musiałabym przed laptopem postawić kogoś le
                                                > pszego ode mnie (nawet juz wiem kogo), zeby wzial udzial w tej dyskusji, bo ja
                                                > tutaj nic nie zdzialam sama, nic nie udowodnie:).
                                                >
                                                • larusse Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:58
                                                  Nawet sie nie stanie, bo nie moze byc nagle drugi "najwiekszy" jak juz jeden sie utrwalił.
                                                  Ja jednak przewiduje, ze tak sie nie stanie. Zobaczymy Dala.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 00:02
                                                    co wiecej, ja mowilem o historii, pewnie tez niejasno. a nie o przeciwnikach politycznych.
                                                    ale spoko.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Nawet sie nie stanie, bo nie moze byc nagle drugi "najwiekszy" jak juz jeden si
                                                    > e utrwalił.
                                                    > Ja jednak przewiduje, ze tak sie nie stanie. Zobaczymy Dala.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 00:04
                                                    No ja tez o historii przeciez.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 00:14
                                                    to kotry to obiektywny historyk nazawl Michnika najwiekszym szkodnikiem?i jeszcze w jakim to dziele naukowym?

                                                    larusse napisała:

                                                    > No ja tez o historii przeciez.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 09:40
                                                    Antoni M., Przemówienia...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 21:13
                                                    Miałam na mysli historię nie jako naukę, ale jako cos co dzieje sie na naszych oczach.
                                                    Od kiedy to dziela naukowe maja wylacznosc na "prawde". I co znaczy obiektywny historyk?
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 09:38
                                                    hm, jak się rozejrzeć wokoło, wychodząc z tego, co gra w duszy, to się okazuje, że wszystko się zmienia i takie rankingi również...
                                              • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:56
                                                to tylko jedno zdanie jeszcze - jakby JK miał takie zasługi dla polskiej polityki jak Michnik, to mógłby się czuć szczęśliwy i nie zatruwać ludziom życia swoją nienawiścią..., a teraz spać!
                                                • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 00:03
                                                  Wrrr... :/ Jak tu spac jak takie głupoty piszesz! (Oczywiscie to tylko moje skromne zdanie, jakby sie ktos pytał skad wiem)
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 09:39
                                                    gdybyś jeszcze miała argumenty na poparcie tego zdania, można by dyskutować, a tak to lepiej spać ;-)
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 21:13
                                                    Argumentów Ci u mnie dostatek.
                                              • eeela Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 00:14
                                                > Za największego szkodnika został już uznany Michnik, więc po ptokach...

                                                A z jakich powodów? Pytam, bo ciekawa jestem. Osobiście nigdy nie zauważyłam jakichś straszliwych szkód wynikających z jego działalności - no, może to, że zatrudnia czasami w Agorze niedokształconych pismaków, ale to akurat wszyscy na równi robią. Z wielu stron jednak słyszę, jaki to Michnik bandyta, ale nikt mi dotąd nie uświadomił, z jakich powodów się tak uważa.
                                                • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:16
                                                  Widzisz, Dala np. uważa, że to JK przyczynił się do "znacznego obniżenia jakości komunikacji politycznej". Ja o to samo oskarżam właśnie Michnika. Weź pierwsza z brzegu jego gazete i poczytaj sobie o "psach gończych", "pętakach", "zoologicznych antykomunistach" itp. Zobacz jak, w moim przekonaniu, realizuje (bardzo skutecznie) swoje cele polityczne, jak interpretuje wazne wydarzenia, jak pisze o np. rzezi wolynskiej, jak pisze w roznych okresach o tych samych ludziach, jak wykrzywia i falszuje rzeczywistosc. I jak wpływa na innych (rozmawialam czasami z ludzmi z mojego roku, o ktorych wiem ze GW czytaja regularnie i czasami nie wierzyłam własnym uszom). Moze jestem uprzedzona, moze to jakies moje urojenia. Nie wiem i nie zamierzam o tym dyskutowac. GW nie tknę nawet palcem. Brzydzę się.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:32
                                                    hm, co do fałszowania historii, to iluzją jest istnienie jej wizji niezafałszowanej... mówiąc inaczej - to jest po prostu sposób uprawiania polityki. Widzisz, ja też patrzę na różne manipulacje GW, są one jednak pikusiem (i to na dużym poziomie) przy manipulacjach JK, vide rocznica Solidarności..., ale nie tylko, bo widzisz (powtórzę się) w przeciwieństwie do wielu otumanionych obecnie (tak to ujmę, choć zdaję sobie sprawę, że elektorat JK to pewna specuficzna, realna forma energii) ja pamiętam historii braci i to, co wyprawiali po 89 roku, i w związku z tym nie dam się nabrać na oszustwa i oszustewka... natomiast nie chce mi się już tu dyskutować na ten temat, zwłaszcza, że nie dysponujesz poza własnym poczuciem żadną argumentacją. no a poza tym, jak to podliczył niewyspany, wykończył mnie lesio, 16 postami... ;-)))
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:55
                                                    >hm, co do fałszowania historii, to iluzją jest istnienie jej wizji niezafałszowanej... mówiąc >inaczej - to jest po prostu sposób uprawiania polityki.

                                                    Mówisz o opowieści o górze. Tak zgadzam się. Ale nie w tym rzecz. Ale wszystko ma swoje granice.

                                                    Widzisz,
                                                    > ja też patrzę na różne manipulacje GW, są one jednak pikusiem (i to na dużym p
                                                    > oziomie) przy manipulacjach JK, vide rocznica Solidarności...

                                                    Widzisz z rocznicy pamietam najbardziej zenujacy jak dla mnie wystep p. Krzywonos i kolejny naplyw obrzydzenia po przeczytaniu wiadomosci nastepnego dnia.


                                                    ale nie tylko, b
                                                    > o widzisz (powtórzę się) w przeciwieństwie do wielu otumanionych obecnie (tak
                                                    > to ujmę, choć zdaję sobie sprawę, że elektorat JK to pewna specuficzna, realna
                                                    > forma energii)

                                                    Moze byc i otumaniona, wszystko mi jedno.

                                                    ja pamiętam historii braci i to, co wyprawiali po 89 roku, i w z
                                                    > wiązku z tym nie dam się nabrać na oszustwa i oszustewka... natomiast nie chce
                                                    > mi się już tu dyskutować na ten temat, zwłaszcza, że nie dysponujesz poza własn
                                                    > ym poczuciem żadną argumentacją

                                                    No widzisz to ze jestes 2 razy starszy ode mnie i pamietasz a ja nie na pewno jest super argumentem.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:07
                                                    nie sądzę, że 2 razy ;-), problem polega tylko na tym, że poza powtarzaniem swoich wyznań nie masz nic więcej do powiedzenia, spróbuj odpowiedzieć na te pytania, które tu ci są stawiane, spróbuj dać jakieś przykłady, argumenty,a nie powtarzaj to samo, jakby ci sztab PIS-u nagrał taśmę... Miłego wieczoru, wyłączam się
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:19
                                                    > nie sądzę, że 2 razy ;-), problem polega tylko na tym, że poza powtarzaniem sw
                                                    > oich wyznań nie masz nic więcej do powiedzenia, spróbuj odpowiedzieć na te pyta
                                                    > nia, które tu ci są stawiane, spróbuj dać jakieś przykłady

                                                    Adepcie, powtórzę jeszcze raz, nie interesuje mnie ta dyskusja. Szkoda mi czasu, może nawet nie szkoda ale nie ma go za dużo wiec sila rzeczy musze wybierac. W ogole mnie nie interesuje juz co, kto mysli o tym i jak. Tak sobie tylko wyznałam...

                                                    a nie po
                                                    > wtarzaj to samo, jakby ci sztab PIS-u nagrał taśmę...

                                                    Podniosłes bardzo wysoko poprzeczke zartu. Nie wiem czy podołam.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:22
                                                    może zanim spróbujesz podołać, rozważysz kwestię semantyki porównania... ;-)))
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:38
                                                    aaa, mały przypisek, jeśli Michnik ma projekt na ten kraj jako zbiorowość, Jaro ma głównie projekt na swoją rodzinę (swoją drogą lądowanie Lecha w Smoleńsku było niewątpliwie konsekwentnym zwieńczeniem jego drogi werbalnej - i chyba jest jedynym dziełem, które w kontekście całości pomysłów braci mu wyszło...), no może jeszcze na powstanie warszawskie, ale tu pech, bo ostatnio sami powstańcy przeprosili za to, że podpalili miasto...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:06
                                                    Widzisz Adepcie, jakos mało merytoryczne te Twoje argumenty, a duzo w nich emocji.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > aaa, mały przypisek, jeśli Michnik ma projekt na ten kraj jako zbiorowość, Jaro
                                                    > ma głównie projekt na swoją rodzinę (swoją drogą lądowanie Lecha w Smoleńsku b
                                                    > yło niewątpliwie konsekwentnym zwieńczeniem jego drogi werbalnej - i chyba jest
                                                    > jedynym dziełem, które w kontekście całości pomysłów braci mu wyszło...), no m
                                                    > oże jeszcze na powstanie warszawskie, ale tu pech, bo ostatnio sami powstańcy p
                                                    > rzeprosili za to, że podpalili miasto...
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:10
                                                    to taki staly punkt programu u ciebie nie? jak juz nie dajesz rady, to zaczynasz zarzucac emocjonalnosc i goraczkowanie sie. rosjanko, gratuluje.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Widzisz Adepcie, jakos mało merytoryczne te Twoje argumenty, a duzo w nich emoc
                                                    > ji.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:20
                                                    Dala, raz Ci tylko zrzuciłam (chyb ze o czyms nie pamietam) . Nie bez przyczyny. Nie przesadzajmy.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:26
                                                    pamietam wiecej, ale spoko. i nie wiem jak ty, ja nie przesadzam.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Dala, raz Ci tylko zrzuciłam (chyb ze o czyms nie pamietam) . Nie bez przyczyny
                                                    > . Nie przesadzajmy.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:12
                                                    Larusse, fakty, fakty i jeszcze raz fakty, a jak nie to polecam forum "ekspresja" ;-)
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:21
                                                    Wezme to pod uwage.
                                                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:44

                                                    jak pisze o rzezi wołyńskiej?
                                                    jak interpretuje ważne wydarzenia?
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:02
                                                    Tocq, nie chce mi sie o tym gadac (tak wiem z pewnoscia brak mi argumentow). Nie jest to dla mnie temat na tyle atrakcyjny, zeby klocic sie tutaj i przytac cytaty. Obserwowałam sprawe od dobrych kilku lat, wypracowalam sobie wlasne zdanie. A odpowiedzialam eeli tylko dlatego ze to ja rzuciłam tutaj to nazwisko.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:08
                                                    no najwazniejsze ze masz zdanie. o argumenty bym sie za bardzo nie martwil.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Tocq, nie chce mi sie o tym gadac (tak wiem z pewnoscia brak mi argumentow). Ni
                                                    > e jest to dla mnie temat na tyle atrakcyjny, zeby klocic sie tutaj i przytac cy
                                                    > taty. Obserwowałam sprawe od dobrych kilku lat, wypracowalam sobie wlasne zdani
                                                    > e. A odpowiedzialam eeli tylko dlatego ze to ja rzuciłam tutaj to nazwisko.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:23
                                                    Dala, ja moge o tym rozmawiac, ale mi sie juz nie chce, rozumiesz?
                                                    Nie czuje takiej potrzeby. Tyle.
                                                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:26
                                                    Tocq, nie chce mi sie o tym gadac (tak wiem z pewnoscia brak mi argumentow). Nie jest to dla mnie temat na tyle atrakcyjny, zeby klocic sie tutaj i przytac cytaty. Obserwowałam sprawe od dobrych kilku lat, wypracowalam sobie wlasne zdanie. A odpowiedzialam eeli tylko dlatego ze to ja rzuciłam tutaj to nazwisko.

                                                    Brawo! to rozumiem - precyzyjne argumenty, cytaty, sumiennie udowodniona opinia!
                                                    tak trzymać!
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:32
                                                    Nie chce mi sie o tym gadac. Nie mam zamiaru niczego udowadniac, wymieniac sie pogladami (tutaj przewidywany ruch jednokierunkowy). Zyczajnie mnie to nie interesuje i nie mam na to czasu.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 13:02
                                                    > Nie chce mi sie o tym gadac. Nie mam zamiaru niczego udowadniac, wymieniac sie
                                                    > pogladami (tutaj przewidywany ruch jednokierunkowy). Zyczajnie mnie to nie int
                                                    > eresuje i nie mam na to czasu.

                                                    Chce ci się gadać o tym, że Michnik jest największym szkodnikiem Polski i na to masz czas, ale nie masz czasu i nie chce ci się tego udowadniać? Piękne.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 13:23
                                                    Ela, ja tylko powiedziałam ze został uznany (przez niektórych) za najwiekszego szkodnika, a ja sie z tym zgadzam. I tyle. I nie chce mi sie ciagnac dyskusji, ktora i tak do niczego nie doprawadzi. Wciągam sie od czasu do czasu w tego typu rozmowy. Zarywam 3-4 noce (czasami i dni) konczy sie zazwyczaj w punkcie wyjscia. Szkoda mi na to czasu. Zwlaszcza na rozmowe z osobami, ktorzy sa na co by nie mowic wyzszym poziomie intelektualnym ode mnie, i zmiazdza mnie niekoniecznie faktami, ale lepsza umiejetnoscia prowadzenia dyskusji (zwlaszcza, ze jest ich tutaj kilku przeciwko mnie). Co wcale nie znaczy, ze beda mieli racje, potrafia tylko lepiej o argumentowac i tyle.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 13:34
                                                    ja tylko w kwestii formalnej - jeśli potrafią lepiej argumentować, to znaczy, że mają rację...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:00
                                                    Nie, znaczy to tylko tyle, ze lepiej mówią. Zwłaszca jak jest ich kilku.
                                                    Ale zobaczymy za jakieś 15 lat... :)
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:17
                                                    L., ale ty nie rozumiesz, co piszesz ("argumentować"), popracuj nad tym, i wtedy za lat 15, ho, ho...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 18:34
                                                    Co jest złego w słowie "argumentować"? Serio, pytam. Bo u mnie w pracy się raportuje, requestuje, aprobuje itp. I juz sie chyba zakręciłam:(
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:15
                                                    a kto ci powiedział, że jest coś złego??? masz problem, L., pomyśl o tym...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:22
                                                    Adept, weź do mnie mówi prosto z mostu (bo jestem zwykłym prostym człowiekiem) , bo gubię się w tych Twoich insynuacjach i niedopowiedzeniach.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:24
                                                    >masz problem, L., pomyśl o tym...

                                                    A., z pewnością wezmę sobie Twoje uwagi do serca (nigdy tak nie mówię, żeby nie było).
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 13:36
                                                    Zwlaszcza na rozmowe z osobami, ktorzy sa na co by
                                                    > nie mowic wyzszym poziomie intelektualnym ode mnie, i zmiazdza mnie niekonieczn
                                                    > ie faktami, ale lepsza umiejetnoscia prowadzenia dyskusji (zwlaszcza, ze jest i
                                                    > ch tutaj kilku przeciwko mnie). Co wcale nie znaczy, ze beda mieli racje, potra
                                                    > fia tylko lepiej o argumentowac i tyle.

                                                    Czyli akceptując możliwość tego, że
                                                    - twoi rozmówcy są w stanie więcej rozumieć (wyższy poziom intelektualny to implikuje)
                                                    - twoi rozmówcy mają lepsze argumenty
                                                    nadal uwazasz, że to ty masz rację, bo ty masz fakty, tylko nie potrafisz ich wykazać?

                                                    A skąd, na Boga, wiesz, że masz te fakty, skoro nie potrafisz ich wykazać?

                                                    Dziecko drogie, nawyobrażałaś sobie jakichś rzeczy, i wybierasz życie pośród swoich wyobrażeń, a jak ci ktoś usiłuje coś wytłumaczyć, zamykasz dyskusję tym swoim "a bo ja wiem choć nie potrafię wyjaśnić" - nie, kochana. Ty nie wiesz. Ty wierzysz. Jak się coś wie, to jest się w stanie to wytłumaczyć, przedstawić na rzecz tego twardo osadzone w rzeczywistości argumenty.

                                                    Z mojej strony koniec, po potwornie nierówna to jest dyskusja. Tu przynajmniej masz rację.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:07
                                                    Ela, takie tekst: "Dziecko drogie" to sobie możesz darować...
                                                    A jezeli ty w widzisz tylko" niedouczonych" pismaków, to może ktoś na Twoim poziomie intelektualnym z Toba porozmawia.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:11

                                                    > Ela, takie tekst: "Dziecko drogie" to sobie możesz darować...

                                                    Nie mogę. Skoro decydujesz się zachowywać jak dziecko, nie dziw się, że jak dziecko jesteś traktowana.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 18:25
                                                    Eeela, sorry, ale to nie ja czytam literature dzieciecą. No chyba ze sie tym zajmujesz z racji swojego zawodu, to w takim razie od razu zwracam honor.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 18:41
                                                    Nie, nie z racji zawodu. Czytam dobra literaturę dziecięcą, ponieważ sprawia mi to przyjemność. Dzięki Bogu, czytanie takiej literatury nie przekłada się na niedojrzałe zachowania. Jak ja wyrażam jakąś opinię, to tylko wówczas, kiedy mam argumenty na jej poparcie, i czytanie Harry'ego Pottera czy Władcy Pierścieni jakoś mi w tym nie przeszkadza.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:10
                                                    Czyli akceptując możliwość tego, że
                                                    - twoi rozmówcy są w stanie więcej rozumieć (wyższy poziom intelektualny to implikuje)
                                                    - twoi rozmówcy mają lepsze argumenty

                                                    Zapomiałaś dodac, że Ci rozmówcy mają podobny punkt widzenia na te sprawe. Jedyny poprawny.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 14:20
                                                    widzisz, problem nie leży w twoich rozmówcach, tylko w tobie, w tym, że na swoją wiarę nie masz najmniejszego argumentu i wszystko się kończy - tak, bo tak, nie, bo nie i nie chce mi się z wami rozmawiać... a wystarczy chwilę pomyśleć (również krytycznie pomyśleć) nad podawanymi tu argumentami i będzie lepiej... błędem jest założenie - najświętsza prawda jest ze mną, tylko jeszcze nie potrafię tego udowodnić..., inni nie mają prawdy, ale są sprawni erystycznie, pomyłka (nb. znamienna dla twoich idoli..., zresztą i w tej kwestii oszukujących, gdyż nad nimi pracują piarowcy, również nad Jarem...)
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 16:15
                                                    Dobrze, Adepcie. Moja wina... przeogromna.
                                                    A skad założenie, że nie mam. Wiesz tylko, ze nie chce ich przedstwaiac, o czym pisze od momentu kiedy poruszylam temat M. Dlaczego prowokujesz ( i nie tylko Ty) mnie do angażownia się w dyskucsje? A angażuje sie w jeszcze głupszy sposób.... Ale to nic. Powiedziałam wyraźnie, ze na eli watek odpisałam tylko dlatego, ze to ja poruszylam ten temat (stwierdzajac , ze "został uznany", a nie ze wg mnie) z zastrzezeniem, ze nie chce o tym dyskutowac (przedstwaiam tylko pokrotce jakies tam moje wnioski, pewno subiektywna opinie) i pomyslałam ze z tego wzgledu nalezałoby odpowiedziec. I tutaj okazuje sie ze MUSZĘ (bo kto mi kaze?!), bo inaczej zostane uznana za kretynke, ktora zamyka sie w swiecie swoich wyobrazen, bo musze znosic teksty typu "drogie dziecko", tylko dlatego, ze nie mam zamiaru ciagnac drażliwego tematu.


                                                    > ędem jest założenie - najświętsza prawda jest ze mną, tylko jeszcze nie potrafi
                                                    > ę tego udowodnić..., inni nie mają prawdy

                                                    Nigdzie tak nie twierdziłam, że moje zdanie to najświętsza prawda. To tylko moja opinia. Ty masz inna i super.

                                                    pomyłka
                                                    > (nb. znamienna dla twoich idoli..., zresztą i w tej kwestii oszukujących, gdyż
                                                    > nad nimi pracują piarowcy, również nad Jarem...)

                                                    Skąd wniosek, ze ktoś jest moim idolem. To, że kogos lubie nie jest równoznaczne z określeniem, którego tutaj używasz.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 18:09
                                                    I tutaj okazuje sie ze MUSZĘ (bo kto mi kaze?!),
                                                    > bo inaczej zostane uznana za kretynke, ktora zamyka sie w swiecie swoich wyobr
                                                    > azen, bo musze znosic teksty typu "drogie dziecko", tylko dlatego, ze nie mam z
                                                    > amiaru ciagnac drażliwego tematu.

                                                    Problem w tym, że nie pierwszy raz zdarza ci się przedstawiać jakieś osądy, które spotykają się z czyjąś krytyką, a ty wówczas "nie masz zamiaru ciągnąć tematu", "nie chce ci się" i "nie masz czasu" przedstawiać w ich obronie argumentów. Jak ci się tak nie chce i nie masz czasu, to po cholerę w ogóle coś piszesz? A jeśli jednak ci się chce i czas znajdujesz, to nie dziw się potem, że twoje wypowiedzi podlegają dyskusji.

                                                    Przedstawiłaś opinię - cudzą, ale ją podzielasz - że Michnik jest największym szkodnikiem Polski. Ja jej nie podzielam, ale nie napisałam "co za kretynka wypisuje bzdury", tylko zadałam pytanie, bo chciałam ci dać szansę obrony swojego stanowiska. Serio, gdybyś miała jakieś poważne argumenty na jego obronę, starałabym się w nie wgłębić i zrozumieć. Ty jednak nie skorzystałaś z tej okazji, więc w moich oczach pozostajesz na pozycji kretynki wypisującej bzdury. Wolisz tak się prezentować swoim rozmówcom - twój wybór. Ja cię tylko informuję, jak twoja postawa może wyglądać w oczach twoich rozmówców, na wypadek, gdybyś kiedyś zapragnęła przestać wydawać się im kretynką.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 18:59
                                                    Problem w tym, że nie pierwszy raz zdarza ci się przedstawiać jakieś osądy, które spotykają się z czyjąś krytyką, a ty wówczas "nie masz zamiaru ciągnąć tematu", "nie chce ci się" i "nie masz czasu" przedstawiać w ich obronie argumentów.

                                                    Kiedy jeszcze tak zrobiłam? Nie pamiętam już, ale wiem, że mogę się mylić.
                                                    Eela, ale zauważ jak toczyła się dyskusja: Dala, powiedział, że jego zdaniem K. zostanie kiedyś uznany za najwiekszego szkodnika, ja półżartem skwitowałam: Za największego szkodnika został już uznany Michnik, więc po ptokach... (należało dodać przez niektórych).
                                                    Poźniej blebleble, gdzieś się tam Adept wtrącił, ze swoim ulubieńcem Macierewiczem.

                                                    Ty zapytałaś. Ja napisałam coś takiego:

                                                    Widzisz, Dala np. uważa, że to JK przyczynił się do "znacznego obniżenia jakości komunikacji politycznej". Ja o to samo oskarżam właśnie Michnika. Weź pierwsza z brzegu jego gazete i poczytaj sobie o "psach gończych", "pętakach", "zoologicznych antykomunistach" itp. Zobacz jak, w moim przekonaniu, realizuje (bardzo skutecznie) swoje cele polityczne, jak interpretuje wazne wydarzenia, jak pisze o np. rzezi wolynskiej, jak pisze w roznych okresach o tych samych ludziach, jak wykrzywia i falszuje rzeczywistosc.

                                                    Napisałam wyraźnie: "weź poczytaj sobie o czymś tam", "zobacz jak".
                                                    Zaznaczyłam, że nie chce mi się o tym rozmawiać. Wzięłam pod uwagę, że może to moje urojenia. Ja chcesz to się zainteresuj. Poczytaj, pogadaj sobie z ludzmi, którzy maja wiecej do powiedzenia niz ja.

                                                    Ty jednak nie skorzystałaś z tej okazji, wię
                                                    > c w moich oczach pozostajesz na pozycji kretynki wypisującej bzdury. Wolisz tak
                                                    > się prezentować swoim rozmówcom - twój wybór. Ja cię tylko informuję, jak twoj
                                                    > a postawa może wyglądać w oczach twoich rozmówców, na wypadek, gdybyś kiedyś za
                                                    > pragnęła przestać wydawać się im kretynką.

                                                    Wiesz co? W ogólne mi to nie przeszkadza. Serio. Naprawdę nie interesuje mnie to, co ktoś sobie o mnie pomysli. Będą chcieli rozmawiać z kretynką, fajnie. Nie będą-trudno. Pogadam z kimś innym.

                                                    Sorry za te, jak to ujął Adept (który skądinąd zajmuje pierwsze miejsce jesli chodzi o chamskie zachowanie w stosunku do mnie), "wyznania" (w ogóle nie używam takiego słowa).
                                                    Proponuję zignorować je zupełnie. Oczywiście, nie proponuję zignorowania wniosków dotyczących mojej osoby, jakie wyprowadziłaś z tych postów. Biorę za nie całkowitą odpowiedzialność. I rozumiem.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:19
                                                    > Napisałam wyraźnie: "weź poczytaj sobie o czymś tam", "zobacz jak".
                                                    > Zaznaczyłam, że nie chce mi się o tym rozmawiać. Wzięłam pod uwagę, że może to
                                                    > moje urojenia. Ja chcesz to się zainteresuj. Poczytaj, pogadaj sobie z ludzmi,
                                                    > którzy maja wiecej do powiedzenia niz ja.


                                                    No i widzisz, ja tego nie za bardzo rozumiem, jak można mieć opinie o czymś, o czym niewiele ma się do powiedzenia. Uważam, że jak nie posiadam na jakiś temat wiedzy wystarczającej do przedstawienia argumentów, to nie ma najmniejszego sensu formułować w tym temacie opinii - nie tylko jej wygłaszać, ale nawet jedynie formułować. Nie muszę mieć opinii na temat wszystkiego, z tym się naprawdę da życ. Wolę to niż życie w ciągłym błędzie :-P
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:52
                                                    > No i widzisz, ja tego nie za bardzo rozumiem, jak można mieć opinie o czymś, o
                                                    > czym niewiele ma się do powiedzenia. Uważam, że jak nie posiadam na jakiś tema
                                                    > t wiedzy wystarczającej do przedstawienia argumentów, to nie ma najmniejszego s
                                                    > ensu formułować w tym temacie opinii - nie tylko jej wygłaszać, ale nawet jedyn
                                                    > ie formułować. Nie muszę mieć opinii na temat wszystkiego, z tym się naprawdę d
                                                    > a życ. Wolę to niż życie w ciągłym błędzie :-P

                                                    Eela, ale z czego wnioskujesz, ze nie mam nic do powiedzenia? Z tego, ze nie chce mi się o tym tutaj gadać? Nie mam zamiaru, bo juz tym rzygam, bo wałkowałam to milion razy. Tu należałoby podać link, do dyskusji, które prowadziłam na ten temat (sorry, ale nie podam, z różnych względów)kilka miesiecy temu. Nie chce mi się znowu odbijać piłeczki, licytować się na argumenty. Powtarzam, rzygam tym... Wypracowałam sobie jakąś opinie. I nie mam zamiaru sie tym więcej zajmować. Jesteś zainteresowana tematem, to poserfuj po necie, poszukaj sobie ludzi, którym sie bedzie chciało o tym gadac. Ja nikomu swojej opinie nie narzucam, odpowiedzialam tylko na pytanie. I poleciało...

                                                    >Nie muszę mieć opinii na temat wszystkiego, z tym się naprawdę d
                                                    > a życ. Wolę to niż życie w ciągłym błędzie :-P

                                                    Eela, ale ja nie zabiram głosu we wszytskich dyskusjach, o ktorym nie mam pojecia. Mówię tylko o tym co mnie interesuje, lub interesowało. Nawet jeśli czasami się mylę.
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 21:39
                                                    Z tego, ze nie ch
                                                    > ce mi się o tym tutaj gadać? Nie mam zamiaru, bo juz tym rzygam, bo wałkowałam
                                                    > to milion razy.

                                                    To po co w ogóle zaczęłaś mówić o Michniku, skoro masz dość wałkowania tego tematu? Ot tak, dla rozrywki, rzucasz sobie na kogoś kalumnie, z których ci się potem nie chce tłumaczyć? Wśród swoich znajomych też tak robisz? "A ten Kowalski to złodziej" - "a dlaczego złodziej?" - "a, szkoda gadać, aż mi się nie chce na ten temat dyskutować". I tak Kowalski zostaje w opinii publicznej złodziejem, bo tobie się tak wydawało?
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 09:01
                                                    Nie zaczęłam, rzuciłam mimochodem (nawet poczatkowo nie zajmujac stanowiska) i zaraz się gromy posypały. Trudno sie było ich tutaj nie spodziewac (i nie chodzi raczej o to, co/jak tutaj powiedziałam, ale o kim) Objasniłam bardzo krótko o Ci mi mniej więcej chodzi, sugerujac ze jak Cie interesuje temat to sobie poczytaj. Jeśli od razu zakładasz, że zarzuty są nieprawdziwe, tylko dlatego bo to JA je napisałam to spoko tak też można. Twoja sprawa. Problem w tym, ze to nie ja je wymysliłam, ja tylko podzielam dorzucajac kilka swoich. A jezeli Ty wolisz pozostac na poziomie: niedouczonych pismaków i nie ruszyc ani w jedna strone ani w druga to Twoj problem.

                                                    Ze znajomymi mam ciekawsze tematy od tych z kategorii: "kto z kim, gdzie, kiedy i jak".
                                                    Inna sprawa, kiedy ja komus cos zarzucam, a inna kiedy przyjmuje okreslony punkt widzenia.
                                                    Chcesz sobie tak upraszczac, to sobie upraszczaj. Nic mi do tego.
                                                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 09:19
                                                    larusse jeden mały fakcik zadziałałby mocniej niż niekończące się elaboraty w konwencji "jak tylko tak powiedziałam i chociaż wiem to nie powiem, ale wiem, bo każdy wie, ale nie bede szukać, bo nie mam czasu i tylko wtrąciłam nieprzypadkowo przypadkiem i nie wiem co chcecie, że się czepiacie, bo przecież każdy wie, a jak nie wie to wystarczy poczytać, jak wiem gdzie ale nie powiem, bo inni już to odkryli i zarzuty są prawdziwe, choć nieznajdowalne od razu tylko trzeba czytać, a jak nie rozumiecie argumentacji to nic nie wiecie"
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 09:29
                                                    Tocq, ale ja doskonale sobie z tego zdaję sprawę. Ale wiesz włożę kij w mrowisko i zaraz mnie tutaj zjedzą, na czele z Adeptem, który zasypie mnie argumentami w stylu: "bo kaczor to", a na odp. czemu nie możemy jakoś konstruktywnie porozmawiać o polityce, słyszę znowu: bo JK przeszkadza. To sorry chcą mnie uważać za nienormalną (eela, adept, dala i pewni ktos jeszcze) o niech sobie uważają. Jeśli łatwiej im sie z tym zyje (tutaj odnosi sie do dwóch pierwszysz) to spoko. Moge byc i nienormalną kretynką. Nie mam nic przeciwko. W ogóle mnie to nie rusza.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 10:22
                                                    nie L, to nie tak, problem polega na tym, że niezbyt rozumiesz, co do ciebie piszą inni (albo rozumiesz przez filtr, o którym piszący nie pomyślał) i do tego nie wychodzi ci werbalizacja własnych poglądów... no i brak argumentów... nie traktuj tego jako atak (chamstwo etc.), bo ja się wypowiadam tylko i wyłącznie na temat tego, co piszesz. A pozwala mi na to fakt, iż wmawiasz mi różne rzeczy, których się nie da odczytać z moich postów, włącznie z chamstwem... i intencję zjedzenia cię... Problemu by nie było, gdybyś pomyślała nad tym, co inni tu piszą, ale twoją strategią jest w istocie pełne pychy odgryzanie się, trudno przy tym zrozumieć po co??? bo jednak to, że parę osób z tobą dyskutuje (choć nie dajesz żadnych szans na dyskusję, posługując się własnym idiomem) to jest, myślę, raczej wyraz sympatii, niż czego innego, pozdrawiam i wymiksowuję się z tej wymiany.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 10:36
                                                    Jak sie wymiksowujesz to ok, nie będę sie odnosiła do tego co napisałeś. Niech pozostanie tak jak jest.

                                                    Widzisz, dla Ciebie cos nie jest chamstwem, dla mnie już jest. Mamy inny stopień wrażliwości na słowo.
                                                    Tak czy inaczej dziękuję, że zechciałeś ze mną tutaj dyskutować. Było mi bardzo miło:)
                                                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 21:31
                                                    larusse przykro to pisać ale nieciekawie wypadasz w tym wątku
                                                    skoro rzucasz slogany o największym szkodniku to uzasadnij lub odwołaj
                                                    nie jestem jakimś fanem redaktora (inna opcja ideowa) ale zasługi AM dla niepodległej Polski są nieporównywalnie większe niż J. Kaczyńskiego a to, że możesz dzisiaj swobodnie wygłaszać opinie zawdzięczasz właśnie bardziej AM niż atakującym go postaciom typu Rydzyk, Maciarewicz czy JRNowak
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 22:01
                                                    dawno sie tak bardzo nie zgadzalem z kolega tocquevillem. dokladnie tak jest, jak piszesz. i chociaz mi blizej do AM, to ja mam rowniez wiele problemow z nim.

                                                    tak czy owak, dzisiaj odwaga staniala i to bardzo. jak byla droga, to AM siedzial w pierdlu, Jaro pisal doktorat, wskazujac wyzszosc ustroju komunistycznego. to jest taka wlasnie drobna ale znaczaca roznica miedzy oboma panami.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 22:39
                                                    ożesz, wychodzi, że Jaro był tam, gdzie ZOMO... co za kicha ;-)

                                                    (wpis ten wynika z tego, że przyszło mi do głowy to, co napisał Dala, i choć Kierkegaard powiada, że powtórzenie ma charakter różnicujący, to jednak postanowiłem nie wypróbowywać tego w praktyce forumowej)
                                                  • tocqueville Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 22:43
                                                    wyobrażasz sobie krótki kurs historii PiS napisany przez JK?
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 22:51
                                                    he he, jak słyszałem te jego brednie o roli brata w strajku 80 roku, to przypomniała mi się książką, którą kiedyś miałem w ręku w antykwariacie - Historia ZSRR, z lat 50. Otwieramy spis treści - a tam historia ZSRR w wiekach średnich, historia ZSRR w oświeceniu itd... nb. to co Jaro wyprawia z przeszłością, to postępowanie iście orwellowskie...
                                                  • larusse OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 10:56
                                                    Forum gazeta.pl, 17 pazdziernika 2010

                                                    Niniejszym ja niżej podpisana, larusse, odwołuję wszystko co napisałam w poście z dn. 14.10.2010 godz. 22:16.

                                                    UZASADNIENIE

                                                    W dniu 16.10.2010 o godz. 21:31 użytkownik o nazwie tocqueville zazadał, aby larusse jasno i wyraznie okresliła swoje stanowisko.

                                                    Larusse zważyła co następuje:

                                                    Przyjmując sposób prowadzenia rozważań przedstawiony przez uzytkownika o nazwie eeela, istota którego zawarta jest w poniższym cytacie:
                                                    "Czyli akceptując możliwość tego, że - twoi rozmówcy są w stanie więcej rozumieć (wyższy poziom intelektualny to implikuje) - twoi rozmówcy mają lepsze argumenty
                                                    nadal uwazasz, że to ty masz rację, bo ty masz fakty, tylko nie potrafisz ich wykazać?" (eeela, post z dn. 15.10.2010 godz. 13:36) i biorąc pod uwagę wiek i doświadczenie swoich rozmówców (adept44_ltd: pamiętam historii braci i to, co wyprawiali po 89 roku, i w związku z tym nie dam się nabrać na oszustwa i oszustewka...; dala: pamiętam pierwsze wydanie gazety), odrzucając tym samym naukę płynącą z opowieści o górze, o której wspominali m.in. wyżej wymienieni użytkownicy. Nie zapominając o wszystkich przedstawionych tutaj faktach dotyczacych prezesa K. (zwłaszcza zadziwiajacych swoja glebia informacjach, przedstwionych przez adepta,; user: adept44_ltd) larusse oświdcza jak w sentencji.

                                                    R: odpis oświadczenia na życzenie ww. użytkownków larusse może opublikowac na łamach GW z pouczeniem: "Larusse, znajac specyfike owej gazet nie bierze odpowiedzialnosci za niezgodność opublikowanego tekstu z oryginałem".
                                                    Alternatywą dla GW, zgodnie z interpretacja polskiej rzeczywistosci przedstwiona przez użytkownka o nazwie Dala.tata: "ja soebie poczytam GW, ty sobie poczytasz Nasz dziennik" (dala, 14.10.2010 godz. 23:07) byłby dziennik o profilu katolicko-narodowym. Ale zakladajac, iz ww. użytkownicy nie naleza do czytelnikow ND larusse nie widzi innej alternatywy.

                                                    Larusse bardzo ubolewa nad tym, że zaburzyła sposób widzenia świata użytkownika o nazwe eeela, nie racząc wyjaśnić podstawowych pojęć i pozostajac na pozycji malo wiarygodnej osoby z pokorą przyjmuje skierowny do niej zwrot: "Drogie dziecko". Pragnac zadowolic usera adept44_ltd larusse ubolewa takze nad swoja pycha i obiecuje zastanowic sie nad soba.


                                                    Przed ukamieniowaniem (pozwana na specjalne zyczenie zainteresownych zobowiazuje sie do popełnienia honorowego samobójstwa), larusse korzystajac ze swojego prawa do ostatniego życzenie, pragnie poprosic wszystkich uczestnikow dyskusji o odp. na ponizsze pytanie:
                                                    Czy śmieszy Was taki żart:

                                                    "Powiedz, kto naprawdę zabił Kennedy'ego?".

                                                    Koniec żartu.

                                                    Znając odpowiedz i dokonujac na tej podstwie pewnej oceny rzeczywistosci pozwana będzie mogła spokojnie skonać.

                                                    Podpis:
                                                    Larusse

                                                    --
                                                    Хочу чтоб в мире все молчало
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 11:45
                                                    Spoko. Nie wiem, o co chodzilo w tej dyskusji, bo sledzenie meandrow argumentacji bylo troche klopotliwe. Rozumiem, ze chodzilo o wykazanie, ze larusse jest agresywnym pisiorem. Najbardziej podobal mi sie argument, ze Michnik cierpial za ojczyzne, podczas gdy Jarek pisal doktorat (jak on w ogole smial?). Argument podniesiony przez zdecydowanych przeciwnikow polityki historycznej i zwolennikow calkowitego wyrugowania historii z polityki. Mogloby byc zabawnie, gdyby nie bylo tak przerazliwie nudno. To ja sobie pojde poczytac Fakt. Tam przynajmniej Jarek nie straszy na kazdej stronie.
                                                  • dala.tata Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 12:13
                                                    chario, jak czesto, nie zrozumialas o co chodzilo w dyskusji. ale spoko.

                                                    co do polityki historycznej, to j nadal jestem przeciwny bardzo. wykazywanie jednak hipokryzji i klamstwa politykom nie ma nic wspolnego z polityka historyczna.
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 12:41
                                                    Dala, bezwstydnie i bez cienia rumienca nawet przyznaje, ze w ogole nie wiem, o co w tej dyskusji chodzilo poza wykazaniem, ze larusse jest agresywnym pisiorem, poniewaz wszystkie pisiory z definicji sa agresywne.

                                                    Oczywiscie, co Jarek robil ponad 30 lat temu nie ma nic wspolnego z historia, ale to zupelnie nic a nic. System byl, jaki byl, nie byl moze doskonaly, ale przeciez Jarek jakos radzil sobie w takim systemie, jaki byl, zamiast dac sie zamknac przed obrona doktoratu. Bardzo fajny jest ten argument z doktoratem!
                                                  • dala.tata Dziewica Zoliborska 17.10.10, 13:04
                                                    nie rozumiesz tez tego, co pwoiedzialem, jak mi sie zdaje. wytlumacze. mnie zupelnie nie przeszkadza to, ze ludzie pisali doktoraty za komuny. znam niezle ksiazki z tamtych czasow, ktore zawieraly obowiazujace (podobno) stweirdzenia. mam na ten temat swoje zdanie, jednak nigdy nikogo za takie cos nie krytykuje. ja akurat akceptuje to, ze trzeba bylo obie radzic. sam tez sie ciesze, ze nie musialem przed takimi wyborami w dokotracie stawac. jednak Jaro kreujac sie na dziewice czystosci wszelakiej, na bielszego niz snieg, krytykujac wszystkich po kolei, zapomina ze sam dal dupy, ze przyjal postawe konformistyczna. i dlatego uwazam, ze warto mu to wytykac.

                                                    powtarzam: odwaga staniala. Jaro jest odwazny wtedy, gdy odwazny potrafi byc kazdy. mi sie to nie podoba. i nie ma to nic wspolnego z polityka historyczna. wytykanie klamstwa, hipokryzji, oszustwa politykom jest zacna tradycja sfery publicznej. Media brytyjskie, ktore o teczkach nic nie wiedza, przescigaja sie w lapaniu politykow na niespojnosciach (dzisiaj nie ma dnia o tym, ze LibDemi zlamali obietnice wyborcze) i bardzo dobrze.

                                                    chcialbym tez zauwazyc, ze doktorat Jara jest publicznie dostepny i nie jest sfabrykowany przez SB czy IPN. on go sam z nieprzymuszonej woli napisal - skoro on taka Dziewica Zoliborska, mogl magistrem zostac nie? twoj wybor: doktorat lub wiezienie jest niepowazny. on mogl zostac magistrem. i nie dac dupy.

                                                    jesli jednak chcesz grac w polityce na platformie moralnosci, a sam jestes niemoralny, musisz sie liczyc z tym, ze ci to wytkna. i tyle.

                                                    EOT.
                                                  • charioteer1 Re: Dziewica Zoliborska 17.10.10, 13:21
                                                    Dala, alez wszystko doskonale rozumiem. Bardzo mi sie podoba konkluzja, ze mogl nie robic doktoratu.
                                                  • tocqueville Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 15:14
                                                    skoro nie wiesz o co chodziło w dyskusji to po co próbujesz ją interpretować?
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 15:28
                                                    Skadze, wydaje ci sie. Ale mozesz mi wyjasnic, jak to bylo z doktoratami w PRL. Wprawdzie moj jest troche pozniejszy, ale chetnie sie dowiem czegos nowego o doktoracie Jarka.
                                                  • dala.tata Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 15:33
                                                    chario, to ja zaczalem ci mowic o doktoracie Jara. w bardzo konkretnym kontekscie jego hipokryzji. nic innego nie mowilem, nie wypowiadalem sie ani na temat pracy, ani na temat stopnia, recenzji. nie interesuje mnie to. interesuje mnie hipokryzja, ktora u Jara siega poziomu sztuki pieknej.
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 15:57
                                                    Dzieki, dala, juz mi to wyjasniles. Teraz chetnie dowiem sie, jak wedlug tocqa wygladal PRL.
                                                  • tocqueville Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 17:14
                                                    Dzieki, dala, juz mi to wyjasniles. Teraz chetnie dowiem sie, jak wedlug tocqa wygladal PRL

                                                    a po co? o co ci chodzi?
                                                    nie mam jednego zdania o PRL... choć dominuje ocena negatywna - mam robić wykład?
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 17:30
                                                    Pozwole sobie przypomniec pytanie:

                                                    mozesz mi wyjasnic, jak to bylo z doktoratami w PRL. Wprawdzie moj jest troche pozniejszy, ale chetnie sie dowiem czegos nowego o doktoracie Jarka.

                                                    Moze byc wyklad.
                                                  • tocqueville Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 17:33
                                                    ale ja nie pisałem doktoratu w PRL
                                                    czy ja w ogóle kiedykolwiek coś pisałem o doktoratach w PRL???
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 18:29
                                                    Chario, ależ nie chodzi o doktorat Jarka, tylko o jego, tak to nazwę, oszustwo w manipulowaniu historią, bo jak się ma nikły wkład w nią i jak się korzystało z dorobku marksizmu i leninizmu, to chyba nie powinno się wypowiadać na temat ludzi, którzy mają duży wkład, i którzy nie korzystali z takiego dorobku, zwłaszcza nie powinno się twierdzić, że są tam, gdzie ZOMO, to chyba tyle na ten temat - aż tyle i tylko tyle..
                                                  • tocqueville Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 18:36
                                                    chyba nie powinno się wypowiadać na temat ludzi, którzy mają duży wkład, i którzy nie korzystali z takiego dorobku

                                                    no chyba adept nie sugerujesz ze Michnik nigdy nie korzystał z dorobku Marksa i Lenina, bo to by dopiero było pisanie historii na nowo
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:14
                                                    Chario, akurat na tyle znam Michnika, że nie myślałem o nim, co więcej twoje przyczepienie się do mało znaczącego detalu sugeruje, że chcesz się posprzeczać, a nie interesuje cię fakt bezspornej hipokryzji prezesa..., który rozlicza innych ze źdźbła, a zapomina o belce w swoim oku, bo przecież i do jego rodziny można by się przyczepić... itd., itp., chodzi tylko o beszczelne łganie
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:20
                                                    Adept, mnie w ogole prezes nie interesuje.
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:23
                                                    w sumie mnie też nie, bo ja uważam, że prezes ma prawo być prezesem, zastanawia mnie tylko to, że aż tak duża grupa ciągle nie widzi tego, że on jest prezesem... no ale to kwestia bardziej skomplikowana i na długą dyskusję przy piwie (nie przy winie)
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:06
                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > Chario, ależ nie chodzi o doktorat Jarka, tylko o jego, tak to nazwę, oszustwo
                                                    > w manipulowaniu historią, bo jak się ma nikły wkład w nią i jak się korzystało
                                                    > z dorobku marksizmu i leninizmu, to chyba nie powinno się wypowiadać na temat l
                                                    > udzi, którzy mają duży wkład, i którzy nie korzystali z takiego dorobku,

                                                    Adept, zdziwilbys sie. Nie wiem, czy wiesz, ale w pewnych okresach cytowanie tego dorobku bylo obowiazkowe w oficjalnym obiegu. Mam w domu poradnik radioamatora, ktory rozpoczyna sie pochwala wladzy ludowej. A doktorat pisze sie zgodnie ze wskazowkami promotora. Dlatego przemawia do mnie jedynie wyjasnienia dalataty - mogl sie nie skurwic i doktoratu nie zrobic.
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:17
                                                    no tak, ale ja nie mam za złe Jarkowi, że cytował (jak się wczytasz w to, co piszę, to to zobaczysz), ja mam za złe tylko hipokryzję, bo nagle się okazuje, że prawdziwym Polakom wolno było cytować, wolno było skazywać opozycjonistów na więzienie (Wasserman, Kryże...), ale jako że uwierzyli w geniusz Jarka, to jest ok, a innym nie... przecież to jest łajdactwo
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:18
                                                    swoją drogą z tym doktoratem jest dziwna historia, bo on ponoć zniknął w latach 90 z archiwum...
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:21
                                                    Adept, ale ja szczerze mowiac nie wiem w ogole, co on cytowal i mam nadzieje, ze moze sie tego wreszcie dowiem.
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:32
                                                    to jak poszperasz w wątku, to znajdziesz ;-)

                                                    i ja ci powiem, że ja to mam gdzieś, co on cytował, co jego brat cytował, zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba było cytować (choć byli tacy, którzy nie cytowali). Mnie wk...a tylko to, że on ma czelność wytykać innym, że cytowali i tak jest na całej lini...
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:39
                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > to jak poszperasz w wątku, to znajdziesz ;-)

                                                    To znaczy, ze tym razem tez sie nie dowiem, bo tam zadnych konkretow nie bylo.
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 18:26
                                                    Chario, muszę się zgodzić z Dalatatą (choć złagodzę nieco ;) - jak często się to zdarza (nie tylko tobie zresztą), rozmijasz się z sensem tej dyskusji... bo nie chodziło ani o agresywność, ani o pisiorność..., niemniej ciekawie mnie, jak to się stało, że tak rozumiesz te przegadywanki?
                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:00
                                                    Adept, nie widze tu przegadywanek. Widze sfore forumowych wyg, ktore sie rzucily na mlodsza kolezanke, ktora nieopatrznie zdradzila sie z dosc prawicowymi pogladami. Takie poglady glosi spora czesc spoleczenstwa i bez wzgledu jak glosno bedziecie krzyczec i wymyslac od tych mlodych, co to nic nie pamietaja i o historii nie maja pojecia, tak wlasnie jest. Chodzi mi o taki drobiazg, ktory sie nazywa tolerancja swiatopogladowa. Gdzies sie zawieruszyl. A polityka na tym forum wychodzi mi juz uszami.



                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > Chario, muszę się zgodzić z Dalatatą (choć złagodzę nieco ;) - jak często się t
                                                    > o zdarza (nie tylko tobie zresztą), rozmijasz się z sensem tej dyskusji... bo n
                                                    > ie chodziło ani o agresywność, ani o pisiorność..., niemniej ciekawie mnie, jak
                                                    > to się stało, że tak rozumiesz te przegadywanki?
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:15
                                                    to Chario źle widzisz... w sumie tyle, co chciałem napisać ;-), bardzo źle... ja się chciałem tylko dowiedzieć, dlaczego tak i na nikogo się nie rzuciłem... (mam od tego Lesia, nie?)
                                                  • tocqueville Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:20
                                                    tzn. kto się rzucił? ja?
                                                    co to są prawicowe poglądy? czy prawicowe poglądy = utrzymywanie, że oczywistością oczywistością jest to Michnik szkodnikiem był, a kto tego nie rozumie jest nieinteligentny
                                                    poza tym znam wielu prawicowców skrajnie antykaczyńskich i antypisowskich
                                                    wyskoczyłeś jak Filip z konopii czepiając się zdania wyrwanego z kontekstu

                                                  • charioteer1 Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:26
                                                    Michnik szkodnikiem jest w moim przekonaniu, a to, co kiedys robil, nie ma wiekszego znaczenia. To historia. Ale ja wcale nie twierdze, ze sledze dyskusje. Przyznaje sie, ze mi dobrze w moich konopiach i wcale z nich nie wyskakuje, tylko czasami glowe wystawiam, zeby zobaczyc, czy w miedzyczasie swiat przypadkiem nie znormalnial ;-)
                                                  • eeela Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 19:55
                                                    Widze sfore forumowych wyg, ktore sie rzucil
                                                    > y na mlodsza kolezanke, ktora nieopatrznie zdradzila sie z dosc prawicowymi pog
                                                    > ladami.

                                                    Nie rzucam się na ludzi li i jedynie za ich poglądy. Na nikogo się zresztą na początku nie rzucałam, i NAPRAWDĘ jedyne co chciałam, to poznać argumenty drugiej strony w związku z ich zarzutami wobec Michnika - bo, jak już pisałam, zarzuty często widuję, ale nigdy nie zdarzyło mi się widzieć jasnej i klarownej na ich rzecz argumentacji. Pomyślałam więc, że na tym forum, gdzie pojawiają się osoby raczej wykształcone i w sztuce prowadzenia dyskusji obyte, będę mogła się z taką argumentacją zapoznać, rozważyć, zgodzić się albo nie z jakimiś jej elementami.

                                                    Tymczasem okazało się, że pani Larusse chętna jest do dzielenia się ze światem zarzutami, ale "nie ma czasu" na objaśnienie ich podstaw, i to mi się bardzo nie spodobało, zwłaszcza że czasu znalazła aż nadto, żeby te zarzuty przedstawiać, a potem przez dwa dni tłumaczyć na kilkadziesiąt postów, że czasu tego nie ma. Nie tyle więc dyskutowałam o polityce, co o zaprezentowanej postawie, którą uważam za bardzo nieelegancką. Jak to Dala gdzieś wyżej napisał - kopnąć w kostkę i uciec.
                                                  • adept44_ltd Re: OŚWIADCZENIE... 17.10.10, 18:26
                                                    nie wiem co powiedzieć, ale fajnie, że chciało ci się tyle pisać ;-)
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 19:58
                                                    Jeśli od razu zakładasz, że zarzuty są nieprawdziwe, tylko dlatego bo t
                                                    > o JA je napisałam to spoko tak też można.

                                                    Bardzo niesprawiedliwy to jest zarzut.
                                                    Nie ZAŁOŻYŁAM, że zarzuty wobec Michnika są nieprawdziwe, tylko nie potwierdzały się one z moimi obserwacjami. Tym bardziej nie zakładałam niczego dlatego tylko, że to ty coś napisałaś, wręcz przeciwnie, chciałam poznać twój punkt widzenia i twoje argumenty, bo uwzględniałam możliwość, że ty wiesz coś, czego ja nie wiem. Ponieważ jednak ty odmówiłaś dyskusji ("bo nie mam czasu" - ale miałaś czas przez następne dwa dni na wynurzenia, jak to ty nie masz czasu i nie chce ci się), twoja wiarygodność w moich oczach drastycznie spadła. Dopiero wtedy. Nie wtedy, kiedy prosiłam cię o przytoczenie argumentów.

                                                    Problem w tym, ze to ni
                                                    > e ja je wymysliłam, ja tylko podzielam dorzucajac kilka swoich.

                                                    Tak. Czas na deklarowanie, że podzielasz jakieś zarzuty, masz, masz nawet czas na dodanie kilku swoich, ale na wyjaśnienie, skąd się one biorą, nie masz. Masz dość dyskusji na temat Michnika, jesteś nimi zmęczona, masz dosyć, ale tylko wtedy, kiedy przychodzi do rozmowy o przyczynach rzucania na niego oskarżeń - bo na samo rzucanie oskarżeń jakoś ci siły wystarcza.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 19:52
                                                    prosze mnie do tego nie mieszac. wycofalem sie z tej wymiany bo jestes szczelna na argumenty. wyjasnilem ci juz roznice miedzy dzeinnikarzem a politykiem. nie odnioslas sie do tego, tak jak nie odnosisz sie do wielu argumentow, na ktore nie masz odpowiedzi (wiem, wiem, goraczkuje sie). kiedy prosimy cie o arguemnty, to ich nie masz (ale masz opinie), powtarzajac dwa wyjete z kontekstu cytaty.

                                                    proszono cie tez o te interpretacje historyczne - skonczylo sie na tym, ze nie masz czasu i ochoty. ja bym sie chcial dowiedziec o to, jakie to cele polityczne realizuje czlowiek, ktory nie jest w polityce (to co mowi, jest polityczne, to oczywiste, jednak to co innego).

                                                    to jest dyskusja, ktora polega na kopnieciu kogos w kostke i ucieczce. Michnik swinia, ale nie chce mi sie arguemtowac. Michnik zboj, ale nie mam czasu. a tak w ogole od 80 postow ty juz nie chcesz rozmawiac, nie masz na to czasu i ochoty, nie?

                                                    larusse napisała:

                                                    > Widzisz, Dala np. uważa, że to JK przyczynił się do "znacznego obniżenia jakoś
                                                    > ci komunikacji politycznej". Ja o to samo oskarżam właśnie Michnika. Weź pierws
                                                    > za z brzegu jego gazete i poczytaj sobie o "psach gończych", "pętakach", "zoolo
                                                    > gicznych antykomunistach" itp. Zobacz jak, w moim przekonaniu, realizuje (bardz
                                                    > o skutecznie) swoje cele polityczne, jak interpretuje wazne wydarzenia, jak pis
                                                    > ze o np. rzezi wolynskiej, jak pisze w roznych okresach o tych samych ludziach,
                                                    > jak wykrzywia i falszuje rzeczywistosc.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 20:17
                                                    Dala, nie mieszam Cie w to. Wspomniałam tylko to co napisałeś. Jesli to coś złego, to przepraszam.

                                                    Kurka, napisałam na samym poczatku, ze nie CHCE dyskutowac na ten temat. Jestem szczelna na argumenty i uparta jak powiedzialam, ze nie bede o TYM dyskutowc to nie bede. Myśl sobie co chcesz. KONIEC.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 20:27
                                                    spoko, wroce tu za nastepne 50 twoich postow :-)
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 20:31
                                                    Wiecej juz nie bedzie. Wynoszę się na forum "ekspresja" zgodnie z tym co zasugerowal adept.:)
                                                  • eeela Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 22:56
                                                    GW nie tknę nawet palcem. Brzyd
                                                    > zę się.

                                                    To jak się znalazłaś na forum portalu gazety?
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:04
                                                    Normalnie: forum.gazeta.pl/forum/0,0.html Mam opowiedziec historię. Nie, nie czytałam wersji elektronicznej jesli o to Ci chodzi.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:09
                                                    ale wiesz to forum GW. powinno cie przynajmniej troche brzydzic.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Normalnie: forum.gazeta.pl/forum/0,0.html Mam opowiedziec historię. Nie, nie czytałam wersji elektronicznej jesli o to Ci chodzi.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:24
                                                    Forum to tylko ramka, ktora wypełniaja rozni ludzi.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:07
                                                    dziennikarz ma prawo pisac, co mu sie podoba. tobie sie nie musi to podobac, a GW nie musisz brac do reki (bo sie brzydzisz, rzecz jasna, co mnie przyprawia jedynie o wesolosc, to jest taka bzdura - bardzo posze o wybaczenie). ja, widzisz, jeszcze pamietam pierwszy numer GW - akurat bylem w wojsku. i pewnie sobie nie pogadamy na ten temat. inne historie mamy. nie eptaujmy sobie tym, co mamy poczytac. ja soebie poczytam GW, ty sobie poczytasz Nasz dziennik. kazdy ma swoje kolko zainteresowan. co wiecej, na rynku jest rowniez Urban, Wierzbicki i cala masa innych. i niech sobie beda.

                                                    Kaczynski, z kolei, jest politykiem. inna odpowiedzialnosc, inna waga tego, co mowi. ale on tez ma prawo mowic, co mu sie podoba. co mi sie mniej podoba, to to ze jest klamca i oszustem, takim na chama. i wlasciwie to spodziewalem sie ze bede musial tego dowodzic, a robi to za mnie Hartman Jan, ktory traci przy osobistym poznaniu znacznie, ale ten tekst jest dobry. nic ddodac nic ujac. kwestia smaku. kazdy ma swoje wrazliwosci.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:14
                                                    ja soebie poczytam GW, ty sobie poczytasz Nasz dziennik.

                                                    Widzisz Dala, świat nie jest biało-czarny jak kiedys sam powiedziałes.
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:24
                                                    ta sentencja mnei poruszyla do glebi. nie wiem, jak sie ma do tego, co mowilem, ale nie musze wiedziec.

                                                    no przeciez ciebie GW brzydzi. mnie ND nie brzydzi. nie czytam, bo mi ta opcja polityczna nie pasuje. jednak akceptuje prawo ND do tego, zeby mowili sobie, co mowia. jednym oganiczeniem jest prawo. skoro ludzie ich kupuja, to znaczy ze sa tacy, ktorzy mysla podobnie.



                                                    larusse napisała:

                                                    > ja soebie poczytam GW, ty sobie poczytasz Nasz dziennik.
                                                    >
                                                    > Widzisz Dala, świat nie jest biało-czarny jak kiedys sam powiedziałes.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:28
                                                    Nie czytam ND, zdziwiony? Tak sie wlasnie ma do tego ta sentencja, ktora cie do glebi poruszyla.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:16
                                                    Kaczynski, z kolei, jest politykiem. inna odpowiedzialnosc, inna waga tego, co mowi. ale on tez ma prawo mowic, co mu sie podoba. co mi sie mniej podoba, to to ze jest klamca i oszustem, takim na chama. i wlasciwie to spodziewalem sie ze bede musial tego dowodzic, a robi to za mnie Hartman Jan, ktory traci przy osobistym poznaniu znacznie, ale ten tekst jest dobry. nic ddodac nic ujac. kwestia smaku. kazdy ma swoje wrazliwosci.

                                                    no właśnie, to jest jedno z ciekawszych oszustw Jara... - jeśli on uderza w katolicyzm Komorowskiego, to ja mam wrażenie, że to jest Monty Python (choć w wersji dla ubogich), bo lewacki relatywista moralny wypowiada się o fundamencie Przymierza Rodzin, tylko ludzie bez podstawowej wiedzy (pamięci) mogą się nabrać na takie myki...


                                                    Louder Than Bombs...
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:21
                                                    swoją drogą, pyszna jest też formuła patriotyzmu - zdaje się on oznaczać tę cechę, która wiąże się ze zrozumieniem geniuszu braci K, bo jak inaczej wyjaśnić, że wierchuszkę PIS zasilili sędziowie i prokuratorzy skazujący opozycję w latach 70 i 80 na więzienie??? przykład - Wassermann, Kryże...

                                                    pyszna jest też formuła uczciwości, prezes zdaje się zapomniał, jaka była pierwsza afera polityczno-gospodarcza III RP, i dlaczego udało mu się ujść przed zakusami prokuratora

                                                    itd, itp...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:27
                                                    Adept, ale do cholery jasnej po co o tym dysktutowac? Nie lepiej jakos konstruktywnie zaczac rozmawiac o polityce? A nie tylko narzekac ze Jarek to, Jarek tamto...
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:30
                                                    i wracamy do początku - obecnie istnienie kogoś takiego jak Jarek i cała ta jego zgraja, która powoli zacznie zanikać, uniemożliwa sensowną rozmowę o polityce... i rzeczywiście Tusk powinien dawać na mszę, dziękując za istnienie Jarka...
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:34
                                                    W czym problem? Ja przeszkód nie widzę.
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 09:53
                                                    Dala, czy ja narzucam komuś, co ma czytać. Pisze tylko ze mi GW z różnych względów nie odpowiada. Tak brzydę się, takie są właśnie moje reakcje na różne zachowania i postawy. Cieszę się, że Cię to bawi. Ma prawo.
                                                    Jasne, że sobie nie pogadamy. Pogadałam sobie za to z takim Panem, który tez pamięta pierwszy numer. Co więcej wiązał z nim pewne nadzieje, a ze teraz ma zdanie podobne do mojego to inna sprawa. Nie obchodzi mnie co inni czytają, ich sprawa. Co wiecej nie chce mi sie o tym gadac, bo takie dyskusje nie maja sensu.

                                                    O Kaczynskiem tez mi sie nie chce juz gadac, bo do niczego to nie prowadzi.
                                        • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:40
                                          ale widzisz, że to jest problem? Foucault w 71 r. mówił o tabu, z tych wtedy wymienionych pozostało tylko jedno - polityka i to jest problem. Bo np. wolno powiedzieć (w takim sensie, że wszyscy się zgadzają na to, że wolno), że ktoś jest idiotą, ale już nie wolno powiedzieć, że kłamie (choć kłamie) bądź, że jest chory (choć jest chory, abstrahuję w tym momencie od konkretnych osób), efekt jest taki, że to tabu dopuszcza do władzy oszustów i chorych - a my jesteśmy bezbronni wobec tego
                                          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:54
                                            nie wolno powiedziec, ze klamie, bo potencjalnie mozna zostac wizetym do sadu za to. kiedys dziennikarz BBC bardzo chcial mnie zmusic do powiedzenia, ze pewien polityk klamal. jako ze program byl nagrywany a nie na zywo, zatrzymalem sie i poprosilem, zeby przestal. jesli jednak potrafisz wykazac klamstwo, smialo dawaj.

                                            co do choroby, kwestia dla mnei jest taka, ze choroby psychiczne stygmatyzuja. uzywanie ich do dalszej stygmatyzacji powoduje iz stygmatyzuja bardziej. i ja mysle ze zle jest dodawac cierpienia ludziom, kotrzy juz i tak cierpia wystarczajaco bardzo. i tyle. a zatem ja nie mowie o tabu, ja mowie o cierpieniu.

                                            natomiast ogolniej masz racje, tabu, albo jego 'ciekawsze' wceilenie, polityczna poprawnosc ma swoje bardzo niepozadane skutki.
                                            • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 09:36
                                              myślę, że z kłamaniem jest inaczej, jeśli ktoś skłamał i są na to dowody, nie pozwie cię do sądu, jasne... tu chodzi raczej o dwie rzeczy: 1) w demokracji wszyscy kłamią (w związku z tym nikt nie wytknie kłamstwa), 2) nie wolno o tym mówić również (przede wszystkim) dlatego, że groziłoby to systemowi, nagle się okazuje, że w nim się kłamie...; z chorobą problem jest większy, bo masz rację co do stygmatyzacji, no ale jednak problem leży w tym, że człowiek chory na publicznym stanowisku jest szkodliwy i równie szkodliwe jest milczenie na ten temat...
                                              • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 12:05
                                                no wiesz, Winston Churchill, ktory byl dosc ciezko chory psychicznie, nie byl szczegolnie szkodliwy na stanowisku. w rzeczywistosci to wszystko zalezy, nie?

                                                tak czy owak, uzywanie chorob do pietnowania polityka mi sie nie podoba.
                                                • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 12:19
                                                  nie chodzi mi o piętnowanie...
                                                  hm, może rozwiązaniem powinna być pełna jawność w sprawie zdrowia polityka, czyli ci najważniejsi co roku przedstawiają na ten temat raport
                                                  • dala.tata Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 17:05
                                                    wiem, ale nie da sie nie sygmatyzowac w takich sytuacjach.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > nie chodzi mi o piętnowanie...
                                                    > hm, może rozwiązaniem powinna być pełna jawność w sprawie zdrowia polityka, czy
                                                    > li ci najważniejsi co roku przedstawiają na ten temat raport
                                                  • larusse Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 21:31
                                                    Adepcie, a do cholery jasnej, jakim prawem?! Jaki raport?! Sorry, ale dla mnie to poroniony pomysł.
                                                  • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:08
                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > nie chodzi mi o piętnowanie...
                                                    > hm, może rozwiązaniem powinna być pełna jawność w sprawie zdrowia polityka, czy
                                                    > li ci najważniejsi co roku przedstawiają na ten temat raport

                                                    Mysle, ze wywiady kilku panstw bardzo by sie z tego ucieszyly.
                                                  • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:11
                                                    no właśnie chyba nie, i o tym zresztą myślałem. Jawność nie jest pożywką dla wywiadów, pożywką jest ukrywanie informacji
                                                  • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 23:21
                                                    Mysle, ze kazdy wywiad swiata bardzo by sie ucieszyl, gdyby ktos go wyreczyl w rutynowym zbieraniu informacji.
                                                • popisuarka Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 14:48
                                                  Ale jego nastepca, Sir Anthony Eden, bral leki psychotropowe, co dalo w wyniku agresje UK na Egipt, zakonczona kleska. I tak to jest, jak czlowiek chory psychicznie staje na czele rzadu...
                                                  Health issues
                                                  A medical mishap would change the course of Eden’s life forever. During an operation in 1953 to remove gallstones, Eden's bile duct was damaged, making him susceptible to recurrent infections, biliary obstruction and liver failure. He required major surgery on three occasions to alleviate the problem. Eden was also prescribed Benzedrine, the wonder drug of the 1950s. Regarded by doctors in the 1950s as a harmless stimulant, it belongs to the family of drugs called amphetamines. During this time amphetamines were prescribed and used in a very casual way. Among the side effects of Benzedrine are Insomnia, restlessness and mood swings, all of which Eden actually suffered during the Suez Crisis. His drug use is now commonly agreed to have been a part of the reason for the Prime Minister's ill judgment.
                                                  en.wikipedia.org/wiki/Anthony_Eden
                                    • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:14
                                      > kurde, eeelu, to, ze tobie sie wydaje, ze on jest chory, nie ma najmniejszego
                                      > znaczenia. kurcze, tak jak nie cierpie kaczora, to debata polegajaca na tym, ze
                                      > mowimy, ze on jest psychicznie chory, jest nie do zaakceptowania.

                                      Ale ja przecież nie prowadzę tu debaty o jego poglądach politycznych, i nie próbuję ich w ten sposób dezawuować. Nie sądzę zresztą, żeby jego kondycja miała na nie jakiś szczególny wpływ - ma jedynie na jego zachowania, które stają się nieprzemyślane i agresywne (bardziej nieprzemyślane i agresywne niż kiedyś, to mam na myśli). Nie rozprawiam o polityce jako takiej, tylko dzielę się rozważaniami na temat zdrowia i kondycji psychicznej osoby publicznej. To są jednak inne sprawy. Jakby mi przyszło z JK dyskutować nad kwestiami politycznymi, to z pewnością nie czepiałabym się jego kondycji, bo rozumiem, że to nie jest argument właściwy dla takiej dyskusji.
                                      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:35
                                        nie ma zdnych problemow, zebys mowila, ze jest agresywny, ze zachowuje sie nieprzemyslanie itd itd. jednak to zupelnie co innego niz mowienie, ze jest chory.

                                        eeela napisała:

                                        > > kurde, eeelu, to, ze tobie sie wydaje, ze on jest chory, nie ma najmniejs
                                        > zego
                                        > > znaczenia. kurcze, tak jak nie cierpie kaczora, to debata polegajaca na t
                                        > ym, ze
                                        > > mowimy, ze on jest psychicznie chory, jest nie do zaakceptowania.
                                        >
                                        > Ale ja przecież nie prowadzę tu debaty o jego poglądach politycznych, i nie pró
                                        > buję ich w ten sposób dezawuować. Nie sądzę zresztą, żeby jego kondycja miała n
                                        > a nie jakiś szczególny wpływ - ma jedynie na jego zachowania, które stają się n
                                        > ieprzemyślane i agresywne (bardziej nieprzemyślane i agresywne niż kiedyś, to m
                                        > am na myśli). Nie rozprawiam o polityce jako takiej, tylko dzielę się rozważani
                                        > ami na temat zdrowia i kondycji psychicznej osoby publicznej. To są jednak inne
                                        > sprawy. Jakby mi przyszło z JK dyskutować nad kwestiami politycznymi, to z pew
                                        > nością nie czepiałabym się jego kondycji, bo rozumiem, że to nie jest argument
                                        > właściwy dla takiej dyskusji.
                                        >
                                        >
                                        • eeela Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:49
                                          a) Nie mówiłam, że jest chory, tylko że ma ze sobą problemy, co widać, i przydałaby mu się terapia po wstrząsie, jaki przeżył.

                                          b) (abstrahując od JK) Nie widzę powodu, aby nie mówić, że ktoś jest chory, jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jest chory.

                                          c) Uważam, że niektóre pomysły i poglądy JK są chore, i też nie uważam, że nie wypada mi się do tego głośno przyznawać :-P
                                          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 23:55
                                            i tu sie nie zgadzamy, patrz moja odpoweidz adeptowi.

                                            wreszcie, jak juz wczesniej mowilem. od znakow na niebie i na ziemi sa lekarze.

                                            eeela napisała:

                                            > b) (abstrahując od JK) Nie widzę powodu, aby nie mówić, że ktoś jest chory, jeś
                                            > li wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jest chory.
                                            >
                                  • popisuarka Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 14:42
                                    Mysle, ze jest on grozny dla otoczenia, czyli dla Polakow. To nie jest bowiem osoba prywatna, a przywodca najwiekszej partii opozycyjnej (PiS), ktora odowoluje sie do najgorszych instynktow i najgorszych, warcholskich tradycji polskiej szlachty i chlopstwa.
                              • popisuarka Re: Co to jest choroba? 14.10.10, 14:54
                                Nie mam nic przeciwko przyjazni z Adeptem... Wybaczam bowiem nieprzyjaciolom moim, aby mogli zostac mymi przyjaciolmi.
                        • dala.tata Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 20:13
                          a ty sugerujesz, ze jk jest w ostrym tanie psychotycznym?

                          a tak powaznie mowiac, to mnie przeszkadza w polskim dykursie polityki naduzywanie terminologii medycznej. co rusz slyszymy o jakiejs schizofrenii. ta choroba jest wystarczajaco stygmatyzujaca, zeby obrazac chorych porowanianiami z tym czy innym politykiem.

                          tocqueville napisał:

                          >
                          > czyli sugerujesz ze jk ma wgląd? :)
    • popisuarka Re: Co to jest choroba? 13.10.10, 15:06
      A czy to dzis jest wstyd byc chorym psychicznie, gdyz np. tacy osobnicy z oczywistym AIDSem dumnie paraduja po stolicach swiata?
    • larusse to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:23
      Może głupie. Ale co tam.:)
      Czy jeżeli uważam, że życie jest fajne głównie dlatego, że ZAWSZE można popełnić samobójstwo (tzn. nawet jak coś nie wychodzi to zawsze jest dobre rozwiązanie-śmierć) to świadczy to jakiś zaburzeniach psychicznych czy właśnie na odwrót o zdrowym podejściu do życia (bo przecież jest ono takie banalne, wiec co mi tam)? Czy odpowiedzi nie ma? Podejrzewam, że to ostatnie...
      • dala.tata Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:29
        wiesz co, ja mysle ze jest odpwoiedz na takie pytanie. jednak mysle, ze nie nalezy jej udzielac na forum :-)
        • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:31
          Zamieniam się w słuch.
          • dala.tata Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:39
            nie wydaje mi sie, ze o takich rzeczach nie nalezy mowic o na forum. nie mowiac o tym, ze ja z cala pewnoscia nie jestem osoba, ktora powinna udzielac odpoweidzi.

            larusse napisała:

            > Zamieniam się w słuch.
            • adept44_ltd Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:44
              dala.tata napisał:

              > nie wydaje mi sie, ze o takich rzeczach nie nalezy mowic o na forum. nie mowiac
              > o tym, ze ja z cala pewnoscia nie jestem osoba, ktora powinna udzielac odpowei
              > dzi.
              >
              > larusse napisała:
              >
              > > Zamieniam się w słuch.
              >
              >

              no to, Rosjanko, musisz zamienić się w coś zupełnie innego...
              • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:47
                Oj, jak chce sie dowiedziec to nikt nic nie powie. A jak coś mówię, to zawsze źle. Co za świat:)
                • dala.tata Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:53
                  nie wydaje mi sie ze cos zlego poweidzialas. ale sa dyskusje ktorych sie nie miewa na forum, publicznie. bo nie wiadomo co z ich wyniknie

                  larusse napisała:

                  > Oj, jak chce sie dowiedziec to nikt nic nie powie. A jak coś mówię, to zawsze ź
                  > le. Co za świat:)
                  • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:04
                    To "źle" (syn. "nie da się obronić" :) ) to odnosi się do całokształtu mojej działalności na forum. :)
                    Ale co ma wyniknąć? Nie rozumiem... Zakładamy taka teoretyczną sytuacje, chyba sobie można pogadać, prawda? Pewnie pełno takich dyskusji na forach typu: psychologia, zdrowie psychiczne, kącik zwierzeń:)
            • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:46
              Eeee tam... Dlaczego nie należy? Ani to nic strasznego, ani osobistego. Tak pytam z ciekawości.
      • tocqueville Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:31
        From too much love of living,
        From hope and fear set free,
        We thank with brief thanksgiving
        Whatever gods may be
        That no life lives for ever;
        That dead men rise up never;
        That even the weariest river
        Winds somewhere safe to sea.

        a potem Martin skoczył...
        • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 20:43
          :)

          Tocq, wiesz ze w sobote w Krakowie UPR sie znowu polaczylo z "sekta", prawda?
          • tocqueville Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:12
            > Tocq, wiesz ze w sobote w Krakowie UPR sie znowu polaczylo z "sekta", prawda?

            nieprawda - połączyły się dwie sekty wielbicieli Korwina

            UPR pozostało niezależną partią: - jako sekta bez guru
            www.upr.org.pl/main/index.php
            • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:19
              A możesz mi, jak znajdziesz chwile, tak w dwóch zdaniach wyjaśnić, proszę. Bo nic nie łapię z tego Twojego komentarza...
              • tocqueville Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:24

                ale czego nie rozumiesz?
                nie było żadnego połączenia UPR i WIP

                UPR istnieje dalej jako UPR i pod tą nazwą startuje w wyborach, nie ma nic wspólnego z Korwinem a szefem tej partii jest kobieta p. Magdalena Kocik

                Korwin stoi na czele WIP, ostatnio do jego ugrupowania weszła grupa rozłamowców z UPR (na czele z p. Żółtkiem), którzy uważają że są prawdziwym UPR, WIP przybrał nazwę UPR-WIP, w wyborach startuje jako Ruch JKM

                to taka polska scena polityczna w pigułce tylko, ze na szczeblu fotela (bo już nawet nie kanapy)
                • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:33
                  Dzieki:)
              • tocqueville Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:29
                chętnie bym ci wyjaśnił zawiłości polityki UPR, ale..
                były trzy osoby, które to rozumiały. Jedna to książę Albert, ale on już umarł. Druga to pewien profesor niemiecki, ale ten dostał pomieszania zmysłów. Trzecią jestem ja, ale znowu wszystko zapomniałem.
                • larusse Re: to ja mam takie pytanie 13.10.10, 21:38
                  Właśnie czytam wywiad z p. Kocik. Jakoś brzmi nieprzekonująco. Ale to oczywiście takie szybkie, subiektywne odczucia...
    • dala.tata i pomylec ze to byl taki fajny watek! n/t 14.10.10, 23:28

    • tocqueville Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 21:40
      dlaczego żeście mi rozbili taki łądny wątek?
      o czym, do kroćset jest ta dyskusja?
      100 wątków o jk i am z kórych nic nie wynika :)
      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 21:58
        no wlasnie tez narzekalem. choroba to bardzo ciekawy temat

        tocqueville napisał:

        > dlaczego żeście mi rozbili taki łądny wątek?
        > o czym, do kroćset jest ta dyskusja?
        > 100 wątków o jk i am z kórych nic nie wynika :)
        • h_hornblower Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:08
          Wrzucam dala tutaj, bo tam pewnie by ci umkneło, a na pewno zechcesz mi odpowiedziec...

          forum.gazeta.pl/forum/w,87574,117505112,117613223,LOGIKA_KALEGO.html
        • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:15
          dala.tata napisał:

          > no wlasnie tez narzekalem. choroba to bardzo ciekawy temat
          >
          > tocqueville napisał:
          >
          > > dlaczego żeście mi rozbili taki łądny wątek?
          > > o czym, do kroćset jest ta dyskusja?
          > > 100 wątków o jk i am z kórych nic nie wynika :)

          jak chcecie, to wam jeszcze raz założę ten wątek, poczuwam się do winy...
          • tocqueville Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:19
            ty masz adept jakąś chorobę wdawania sie w niekończące się dyskusje niewiadomooczym, z lesiem panihudson, larusse
            • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:34
              tak, przyznaję się, ale nie stygmatyzuj mnie, mogę się ograniczyć tylko do Lesia, inaczej nie potrafię ;-)
              • eeela Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:39
                Ja też się przyznaję, no ale ja się z miejsca nie poznaję na takich przypadkach, w Lesia też wierzyłam na początku.
                • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 15.10.10, 22:47
                  no to ja mam dokładnie odwrotnie ;-)))
    • dr_pitcher Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 07:03
      Choroby czy przypadlosci psychiczne przestaly (na cale szczescie) byc sprawa wstydliwa. Stad tez wiecej ludzi sie do nich przyznaje (przed innymi, przed lekarzami, a przede wszystkim przed samym soba). 50 latemu mowiono, ze delikwent jest dziwakiem, albo ze jest dziwny albo, ze "ma humory". I zostawiano go samemu sobie. Albo potepiano, albo nie akceptowano.
      Nie ma raczej wzrostu przypadkow, a jest po prostu lepsza diagnostyka + fakt, ze wiele chorob (depresje, schizofrenie, bipolar) jesli nie mozna wyleczyc, to przynajmniej mozna kontrolowac. Na kliniczna depresje, wymagajaca leczenia cierpi okolo 10-15% studentow - powody sa rozne, z tzw. "cywilizacyjnymi" rowniez. Podejscie, ze obecna mlodziez jest za slaba i nie moze sobie poradzic - jakos do mnie nie dociera. Mam dwoch studentow z powazna depresja i wierzcie mi, to nie udawanie czy slabosc czy niedostosowanie - to powazny problem.
      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 09:58
        Choroby czy przypadlosci psychiczne przestaly (na cale szczescie) byc sprawa wstydliwa. Stad tez wiecej ludzi sie do nich przyznaje (przed innymi, przed lekarzami, a przede wszystkim przed samym soba).

        spawy sa skomplikowane. rzeczywiscie depresja stygmatyzuje znacznie mniej niz schizforenia. schi stygmatyzuje nadal w stopniu wysonkim - ludzie boja sie takich chorych. choc depresja stygmatyzuje mniej, to jednak roznie w roznych grupach spolecznych. i tak, depresja stygmatyzuje mezczyzn duzo bardziej niz kobiety. do tego wsrod mezczyn mamy samo-stygmatyzacje. stygmatyzuje tez otrzymywanie opieki psychiatrycznej i zazywanie lekow. jest na ten temat zreszta cala masa literatury, mowiacej o badaniach jakosciowych i ilosciowych.

        Nie ma raczej wzrostu przypadkow, a jest po prostu lepsza diagnostyka + fakt, ze wiele chorob (depresje, schizofrenie, bipolar) jesli nie mozna wyleczyc, to przynajmniej mozna kontrolowac.

        z lepsza diagnostyka mozna rowniez polemizowac. diagnostyka jest 'rzeteleniejsza', tzn. tego samego pacjenta 2 lekazy zdiagnozowaloby podobnie. Mowimy jednak o rzetelnosci, o ile pamietam, na poziomie 70 proc. - zatem prawie co trzeci bylby diagnozowany zle. ten poziom rzetelnosci jest zreszta poteznym wzrostem (kiedy zaczeto obic takie badania w latach 60tych, rzetelnosc byla na poziomie 30 proc!!!) nie ma jednak dowodow, ze diagnoza jest 'trafniejsza' - tzn. ze diagnozuje to, co mowi, ze diagnozuje.

        kontrola jest problematyczna - biorac pod uwage, ze antydepresanty SSRI dzialaja na poziomie placebo. w wypadku psychoz, wiemy ze neuroleptyki nie maja zadnego dzialania w wypadku ok 30 proc. pacjentow (nie mamy pojecia dlaczego). a skutki uboczne, szczegolnie neuroleptykow, sa katastrofalne.

        obawiam sie, ze optymizm jest nieuzasadniony.
        • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 10:28
          tak myślę jeszcze o stygmatyzacji - czy nie ma tu błędnego koła??? bo czy nie wynika ona właśnie z tego, że otwarcie nie mówimy o chorobie i o tym, że ktoś jest chory? tu jest chyba problem - lęk przed niewypowiedzianym. Ludzie ze schizo żyją pośród nas i dają radę dzięki współczesnej medycynie...

          a druga rzecz, która mnie tu od pewnego momentu interesuje (ale wciągnęła mnie inna kwestia... ;-), otóż parę lat temu miałem studentkę - psychiatrę i w pewnym momenci (zresztą było to chyba jakoś powiązane z Fuko) zaczęliśmy rozmawiać o definicji choroby psychicznej, i z tego, co ona mówiła, wynika coś innego, niż tu się pojawiło. Wg niej ówczesna nowa definicja kładła nacisk na dysfunkcyjność, a nie na jakąś istotę. Czyli, być może poszerzając zakres chorych, zarazem rozmywała stygmat. Wtedy nieco mnie to zadziwiło, gdyż dysfunkcyjność akcentuje niejako naszą technologiczną stronę, jesteśmy zdrowi, dopóki funkcjonujemy społeczenie, a to nie musi być prawda.
          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 16.10.10, 12:04
            nie wiem. tu jesst link do stowarzyzenia Otworzcie drzwi, ktore dziala przeciw stygmatyzacji. oni raczej mowia o integracji chorych, a nie o tym, zeby mowic: jestes chory.

            co do reszty, ,to w najnowszych Charakterach jest wywiad z psychiatra, ktory tweirdzi, ze jako psychiatra nie musi sie zajmowac tym, czym jest zdrowie, bo przeciez on sie zajmuje choroba. i to jest profesor.i to sie mozna zalamac.
    • charioteer1 W ramach podsumowania 17.10.10, 16:53
      Jestescie na psychotropach?
      • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 18:30
        hm, no ale to sam prezes powiedział, że był ludzki w kampanii wyborczej, bo się naćpał...; czy aby nie toczyliśmy wtedy sporu na temat jego ludzkiego oblicza? teraz już wiemy - chemia...
      • dala.tata Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 18:39
        katastrofa. dokladnie o tym wlasnie mowilem. straszne to jest i nie powinno miec miejsca.

        charioteer1 napisał:

        > Jestescie na psychotropach?
        >
        • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:14
          Wlasnie dlatego to wrzucam. Taki jest poziom debaty publicznej i taki jest poziom walki politycznej miedzy PO i PiS. Wole, zeby Jarek sie sam kompromitowal na wlasny rachunek. Nie przypominam sobie, by GW z taka skrupulatnoscia odnotowywala wszystkie wybryki Samoobrony, z jaka cytuje kazde slowo Jarka i kazda co durniejsza wypowiedz politykow PiS. Nie chce brac w tym udzialu.


          dala.tata napisał:

          > katastrofa. dokladnie o tym wlasnie mowilem. straszne to jest i nie powinno mie
          > c miejsca.
          >
          > charioteer1 napisał:
          >
          > > Jestescie na psychotropach?
          > >
          >
          >
          • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:19
            Nie przypominam sobie, by GW z taka skrupulatnoscia odnotowywala wszystkie wybryki Samoobrony,

            e, to wina słabej pamięci..., tzn. zapomninasz, że ni czytujesz GW... ;-)))
        • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:18
          tak, ale zważ, że to Jarek rozpoczął ten temat, byłem łagodny, bo byłem na prochach, przecież to jest kompromitacja
          • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:32
            Adept, to ja powtorze jeszcze raz. Nie mam nic przeciwko temu, zeby Jarek sie sam kompromitowal. Natomiast wypowiedz Niesiolowskiego to dla mnie skandal.
            • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:40
              Chario, ale ty wymagasz normalności, której nie ma od dawna, prawdopodobnie od momentu, w którym ten punkt na Ziemi został stworzony... , obejrzyj sobie plakaty z manif pod pałacem, pytanie Niesiołowskiego jest niewinne przy tym
              • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:46
                Roznica jest taka, ze Niesiolowski jest wicemarszalkiem sejmu i reprezentuje panstwo, a nie anonimowym Kowalskim, ktory nie reprezentuje nikogo poza soba samym.
                • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:50
                  no to masz wczoraj Brudzińskiego w TOK FM - politycy rządowi to popaprańcy, zadowolna?, ja nie, z obu tych wypowiedzi, niemniej ktoś zaczął ten dyskurs...
                  • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 19:56
                    A kto to jest Brudzinski?
                    • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 20:30
                      to jest bardzo dobre pytanie ;-)
                  • eeela Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 20:02
                    Ktoś zaczął, ale to nie powód, żeby go kontynuować. To, że JK zaczął, to nie jest ŻADNE usprawiedliwienie ani wytłumaczenie dla wypowiedzi Niesiołowskiego. W tym w końcu chyba miała się różnić polityka PO, żeby nie używać języka agresji, piętnowania, oczerniania drugiej strony, z czym mamy do czynienia w przypadku polityki PiS. Tak obiecywał Donaldo przynajmniej.
                    • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 20:31
                      teoretycznie masz rację i podpisuję się (tfu) pod tym, ale w polityce bywa różnie, podoba mi się jednak, że premier i prezydent nie biorą w tym udziału
              • dala.tata Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 20:43
                ale to nie jest usprwiedliwienie co? to ze ktos kogos pobil, nie znaczy ze ty mozesz kogos popluc, bo to pikus....to, co powiedzial Niesiolowski, bylo nie bylo rowniez profesor, jest skadnalem. to jest czysta stygmatyzacja!



                adept44_ltd napisał:

                > Chario, ale ty wymagasz normalności, której nie ma od dawna, prawdopodobnie od
                > momentu, w którym ten punkt na Ziemi został stworzony... , obejrzyj sobie plaka
                > ty z manif pod pałacem, pytanie Niesiołowskiego jest niewinne przy tym
                • larusse Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:01
                  Dala, sorry, ale na jakim poziomie jest niby Twój dwcip?
                  dziwnie wyglada ta kobieta, ktora prez. Komorowski caluje w reke nie? ale ja sie na modzie nie znam.

                  To jest wg Ciebie normalne?
                  Było nie było również profesor...
                  • dala.tata Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 22:14
                    ale ze ja sie wypowiadalem na temat normalnosci? larusse, wyluzuj misiu. jesli ci sie nie podobaja zarty z facetow w sukienkach, ja naprawde przezyje.

                    myslisz ze na temat glowy panstwa watykan mozna tylko z unizona pokora? taki sam czlowiek jak ja, tyle ze wiecej grzechow ma na sumieniu. niespecjalnie wiem, na czym polega problem. ale koniecznie mi wytlumacz.



                    larusse napisała:

                    > Dala, sorry, ale na jakim poziomie jest niby Twój dwcip?
                    > dziwnie wyglada ta kobieta, ktora prez. Komorowski caluje w reke nie? ale ja si
                    > e na modzie nie znam.
                    >
                    > To jest wg Ciebie normalne?
                    > Było nie było również profesor...
                • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:14
                  chciałbym żyć w kraju, w którym takie rzeczy się nie zgadzają...
                  ale jeśli jeden twierdzi, że był fajny, bo nie był sobą, gdyż był na dopalaczach, to daje prawo innym do ciągnięcia tego wątku; sam wprowadził to do publicznego dyskursu na swój temat, sorry winnetou...
                  • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:15
                    nie zdarzają - miało być
                    • larusse Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 21:30
                      Kogo śmieszy dowcip z mojego oświadczenia?

                      Sorry, adept, ze sie po Ciebie podpinam, ale posty nie układaja mi sie w drzewko i sie juz pogubiłam co do czego. :(

                      Cieszę się, ze pojawil/a sie tutaj charioteer1. Od razu zrobiło się jakoś rozsądniej.
                      • adept44_ltd Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 21:42
                        ależ proszę :)

                        hm, nie wiem za bardzo jak odpowiedzieć na twoje pytanie - dowcip z twojego oświadczenia to nie wiem? ale twoje oświadczenie jako dowcip spodobało mi się rozśmieszyło!

                        tak, Chario jest tu niewątpliwie ostoją rozsądku, zwłaszcza, jak pisze, że nie wie, o co chodzi w tej dyskusji ;-)

                        tak czy siak, fajnie, że się nie obrażasz i nie znikasz na forum ekspresja!
                        • larusse Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 21:51
                          Nie ma: nie wiem. Przytoczę jeszcze raz dowcip: "Powiedz więc kto naprawdę zabił Kennedy'ego?". Wybuchnąłeś śmiechem? zaśmiałeś się w duszy ? Odp. A) tak B) nie.

                          Moje oświadczenie to nie dowcip, to raczej krzyk duszy, tyle ze taki " z przymruzeniem oka":)

                          Chario, jest w moim przekonaniu, jedyną osobą która brzmi rozsądnie w tej dyskusji. I nie mówię tego tylko dlatego, że Wam dokopała:)
                          • eeela Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 21:55
                            Nie, no, rzeczywiście, dokopała nam strasznie, jednym ruchem obaliła wszystkie nasze argumenty, zwłaszcza gdy mówiła, że nie wie, o co chodzi (co było widać). Wtedy to już wióry jeno poleciały ze wszystkich naszych elaboratów.
                            • adept44_ltd Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:31
                              cholera, mnie poleciał wiór z drukarki i to jest poważna sprawa, nie mam na czym wydrukować tematów esejów na jutro...
                          • charioteer1 Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:00
                            Ale ty nie robisz tego doktoratu u mnie, cooo?
                            • larusse Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:24
                              Bez obaw. Nie robie w ogóle. Koledzy z forum mi to skutecznie wybili z głowy.
                              A co? Znasz ten żart?
                          • dala.tata Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:16
                            ale w sensie komu? bo ja nie zauwazylem. jesli mnie tez, to koniecznie mi powiedz, bede sie czul dokopany!

                            larusse napisała:

                            > Chario, jest w moim przekonaniu, jedyną osobą która brzmi rozsądnie w tej dysku
                            > sji. I nie mówię tego tylko dlatego, że Wam dokopała:)
                            • larusse Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:28
                              Wiem Dala, wiem trzeba trzymac fason. Do końca. :)
                              • dala.tata Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:36
                                niezla sciema, ale, jesli moge sobie pochlebic, obrazasz moja inteligencje nia.

                                larusse napisała:

                                > Wiem Dala, wiem trzeba trzymac fason. Do końca. :)
                                • larusse Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 22:46
                                  O rany, ide stad. Przepraszam jesli obrazilam Twoja inteligencje.

                                  Jesli to nie obraza Twojej inteligencji to mi tylko jeszcze prosze czy smieszy Cie ten zart o Kennedym.
                                  • dala.tata Re: Co z moim ostatnim życzeniem? 17.10.10, 23:19
                                    zdecydownie tak :-)
                  • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:29
                    Adept, czy ty jestes na psychotropach?
                    • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:39
                      nie Chario, a ty?
                      • charioteer1 Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 21:58
                        Ja tez nie, adept. Ja cie tylko w jezyku zgody i milosci informuje, ze sie z toba nie zgadzam.
                        • adept44_ltd Re: W ramach podsumowania 17.10.10, 22:32
                          chario, to może problem jest w tym, że nie zażywamy?
    • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 18:50
      Tytul ze strony glownej portalu: Jarosław Kaczyński zaklina rzeczywistość: krytyka PiS "to jest jak wzywanie do mordu"?

      Za to wlasnie GW nie lubie. Kilka godzin temu premier Tusk w bardzo wywazony sposob apelowal do wszystkich o otrzezwienie. Widac do GW nie dotarlo.

      Tu jest cytat z Kaczynskiego, bez skrotow z mojej strony:


      - Mamy tutaj do czynienia z wydarzeniem nowym w polskiej praktyce politycznej i wydarzeniem, które z całą pewnością nie miało charakteru przypadkowego - mówił Kaczyński. - Atakujący, morderca, wpadł z okrzykami odnoszącymi się do mojej osoby i stwierdził, że skoro mnie nie ma to oni, ci, których w końcu zaatakował, ponoszą odpowiedzialność. Oni, można powiedzieć, stracili życie, czy walczą o życie za mnie. To oczywiście stawia mnie w szczególnej sytuacji - zaznaczył. Podczas ataku na biuro PiS w Łodzi zabójca krzyczał, że chce zabić Jarosława Kaczyńskiego .


      - To co się stało jest wynikiem tej wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona wobec Prawa i Sprawiedliwości od dłuższego czasu. Trudno precyzyjnie określać kiedy był jej początek. Na pewno "moherowe berety" Donalda Tuska to był jej początek - stwierdził Kaczyński - A później mieliśmy już do czynienia z "dorzynaniem watahy". Przypomnę, że temu, który walczy o życie podcięto dziś gardło. Potem mieliśmy do czynienia z bydłem i całą masą różnych ataków - dodał.

      - Ostatnio po śmierci prezydenta RP, po tragedii smoleńskiej, doszło już do fizycznej agresji wobec tych, którzy modlili się pod krzyżem. Doszło do tego, że na oczach policji krzyż profanowano, ludzi bito, a premier Tusk był zachwycony tym, że mamy Hyde Park - przypomniał zajścia wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim - I część mediów też była tym zachwycona. Tak tego typu Hyde Parki się kończą - podsumował.

      - Dzisiaj za bezpieczeństwo wszystkich biur, pracowników, działaczy Prawa i Sprawiedliwości odpowiedzialność ponosi rząd - stwierdził prezes PiS - Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii, wszystko jedno kto je wypowie, czy to będzie polityk czy dziennikarz, to będzie po prostu wzywanie do morderstw - zaznaczył - Takie są po prostu fakty i to wszystko, co mamy w tej sprawie do powiedzenia.


      To by bylo wlasciwie na tyle, ale dla porzadku przytocze tez reszte wypowiedzi:

      Prezes PiS powiedział także, że "Parlament Europejski podjął jednomyślną rezolucję potępiającą ten mord". - Będziemy w tej sprawie działać na wszystkich możliwych odcinkach - zapowiedział.

      Kaczyński wraz z przewodniczącym klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem wezwali do zwołania dzisiaj nadzwyczajnego posiedzenia dwóch komisji - Komisji Sprawiedliwości i Komisji Służb Specjalnych. - Będziemy też tą sprawę jutro stawiać w Sejmie. Będziemy walczyć o to, żeby w Polsce wróciła demokracja, wrócił normalny porządek polityczny, gdzie jest władza i opozycja, ale nie ma tego szaleństwa, nie ma tego wszystkiego co od kilku lat w związku z rządami Platformy Obywatelskiej obserwujemy - zakończył.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8534580,_To_wynik_kampanii_nienawisci_zapoczatkowanej_przez.html
      • tocqueville Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 18:52
        dla mnie uzasadniony skrót myślowy


        To co się stało jest wynikiem tej wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona wobec Prawa i Sprawiedliwości od dłuższego czasu.(...) Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii, wszystko jedno kto je wypowie, czy to będzie polityk czy dziennikarz, to będzie po prostu wzywanie do morderstw - zaznaczył - Takie są po prostu fakty

        wg JK każda krytyka PIS jest kampanią nienawiści
        • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 18:59
          Tak ci wynika z poprzednich dwoch akapitow, czy nie doczytales?
      • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 19:47
        hm, wypowiedź Kaczyńskiego jest skandaliczna, a tytuł z GW dość celnie ją oddaje, nie rozumiem twojego rozgoryczenia...
        • charioteer1 Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 20:20
          Rozgoryczenia? Przeraza mnie stopien zdziczenia w zyciu publicznym. Przeraza mnie bydlo i dorzynanie watah, o ktorych wspomina prezes. Zeby nie bylo watpliwosci, w odroznieniu od prezesa, za to zdziczenie obwiniam obie strony konfliktu.
          • adept44_ltd Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 20:29
            ja się obawiam, że to szaleństwo będzie się eskalować... swoją drogę, ciekawe, że nikt z polityków nie pomyślał, jak ludzie mają ich dość...
            • dala.tata Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 21:07
              ja rowniez mysle, ze to bedzie sie eskalowac. w przciwentwie do ciebie, nie jestem pewien, czy 'ludzie maja ich dosc'.
          • dala.tata Re: Co to jest choroba? 19.10.10, 21:56
            i ja sie z tym zgadzam. ja akurat mysle, ze to Jaro rozpoczal tego typu retoryke, jednak nie zmienia to faktu, ze poltycy PO nie pozotawali mu dluzni. naotmiast obwinianie politykow za to, co zrobil jeden czlowiek, jest skandalem.

            kiedy przeczytalem notke o tym morderstwie, pomsylaelm sobie, ze Jaro to wykorzysta, ale nie posunie sie do obwinienia premiera. czekalem dwie godziny....straszne. po prostu straszne. Kaczynski przeszedl w tej grze na nowy poziom.

            charioteer1 napisał:

            > Rozgoryczenia? Przeraza mnie stopien zdziczenia w zyciu publicznym. Przeraza mn
            > ie bydlo i dorzynanie watah, o ktorych wspomina prezes. Zeby nie bylo watpliwos
            > ci, w odroznieniu od prezesa, za to zdziczenie obwiniam obie strony konfliktu.
            >
    • tocqueville Re: Co to jest choroba? 20.10.10, 19:57
      po co definicje - koń jaki jest każdy widzi
      niepoprawni.pl/blog/2129/polszewia-w-ataku-szalu
      • dala.tata Re: Co to jest choroba? 20.10.10, 20:02
        mnie sie podoba ten wpis na forum:

        bardzo dobry artykul, bo pokazuje prawdziwe oblicze partii PO. Polacy wogole nie kojarza co sie dookola nich dzieje. Tyle morderstw politycznych - ja nazwalam to putinowszczyzna, bo wladza jest bezkarna, bez kontroli.

        czy mi cos umknelo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja