Uznawalność stopnia doktora

13.10.10, 22:58

Witam.
Czy ktoś może wie czy uznawany jest stopień doktora nadany w Polsce w takich krajach jak Szwecja, Niemcy, Irlandia i Wielka Brytania?
Czy istnieje takie coś jak nostryfikowanie stopnia doktora?

Dzięki z góry.
    • chilly Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 08:49
      www.nauka.gov.pl/szkolnictwo-wyzsze/system-szkolnictwa-wyzszego/mobilnosc-akademicka-i-zawodowa/uznawanie-wyksztalcenia/
      • dymna Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 13:59

        Wiedziałam, że tak będzie.
        Ktoś poda mi znany link.

        Tylko, że to jest o uznaniu w Polsce tytułów uzyskanych za granicą. A ja chcę odwrotnie.
        • dymna Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 14:07

          Od razu wyprzedzę i umieszczę ten link, z którego także nic nie wynika.

          www.buwiwm.edu.pl/uzn/index.htm
        • pfg Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 14:07
          Przeczytaj wskazaną stronę uważnie. I poczekaj, aż się odezwie dala.tata.
        • sendivigius Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 15:45
          dymna napisała:

          >
          > Wiedziałam, że tak będzie.
          > Ktoś poda mi znany link.
          >
          > Tylko, że to jest o uznaniu w Polsce tytułów uzyskanych za granicą. A ja
          > chcę odwrotnie.


          Kiedys probowalem wytlumaczyc Amerykaninowi co to jest zameldowanie - nie udalo sie, innym razem co to jest habilitacja - rowniez bez powodzenia; moge zapytac tez o "uznawanie" ale nie oczekuj za wiele, przypomnij sobie za to co Kisiel powiedzial o socjalizmie.
    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 14:37
      Choc Polska nie uznaje doktoratow uzyskanych w takich krajach jak Szwecja, Niemcy, Irlandia i Wielka Brytania, to owe kraje uznaja polskie doktoraty. Ale tylko formalnie. Tak naprawde to polski doktorat sie tam dzis nie liczy, i moze byc nawet przeszkoda w uzyskaniu pracy.
      • tuluz-lotrek Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:17
        Co Ty powiesz? To zdumiewające, bo wielu moich znajomych/kolegów po fachu z polskimi doktoratami dostawało i dostaje posady na Zachodzie (choć zwykle nie jest to "tenure" - ani jego odpowiednik - zaraz po doktoracie, ale przecież tego i absolwentom Oxbridge czy Berkeley nie dają z marszu). Są dobre i złe doktoraty, a właściwie dorobek z nimi związany, bo samych dysertacji osób ubiegających się o stanowiska nikt z komisji kwalifikacyjnej zwykle nie czyta, zaś podział ten niekoniecznie pokrywa się z podziałem na doktoraty polskie i zagraniczne. Choć niektórym wygodnie jest wierzyć w coś przeciwnego...
        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:27
          Podalem regule, od ktorej bywaja wyjatki. A argument, ze "znam kogos kto..." nie jest powaznym argumentem, szczegolnie jesli prezentuje go ktos, kto sie uwaza za naukowca...
          Np. moj kolega ze studiow z doktoratem z SGH (wl. SGPiS) zostal prodziekanem na bardzo prestizowym uniwerytecie w Ameryce Polnocnej. I co z tego?
          Po prostu liczy sie marka uczelni, a tej to polskie uniwerki raczej nie maja dobrej.
          Pozdr.
          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:31
            drogi przyjacielu, proszę, byś się nie ośmieszał więcej, bo poniekąd to odium śmieszności spada i na mnie... zapewniam cię, że średnio liczy się ranga uni, liczy się natomiast ranga badacza. Wiem, że trudno ci pogodzić się z tym, ale to się nazywa "zasada rzeczywistości",

            niech cię Bóg błogosławi etc.

            twój Adept
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:06
              Liczy sie glownie marka uczelni. Chyba, ze ktos jest Einsteinem badz przynajmniej prawdziwym noblista (czli nie z literatury czy pokoju).
              Bog z Toba, Adepcie! Tyle, ze Boga nie ma...
              • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:23
                bredzisz, dobre uczelnie też dają doktoraty za kiepskie prace - czego jesteś świetnym przykładem
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:25
                  Znow sie czepiasz do mego doktoratu. Ale pamietaj, ze kazdy moze sobie teraz kupic badz wypozyczyc moja ksiazke i wyrobic sobie wlasne zdanie na podstawie jej lektury...
                  www.bod.ch/index.php?id=296&objk_id=365694
                  • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:30
                    otóż i to, co szczerze polecam, ja sobie wyrobiłem, czytając przysłaną mi przez ciebie wersję... ;-))) co więcej, każdy może sobie wyrobić opinię, widząc, że nikt poza firmą BOD nie chciał ci wydać tej pracy...
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:45
                      Nikt? Po prostu nie szukalem dlaej, kiedy moj "first choice" odmowil, tlumaczac sie fiaskiem hollywodzkiej wersji SOLARIS.
                      Zal ci, ze to nie tobie wydano za granica ksiazke, tylko mnie?
                      • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:53
                        nie, co więcej jedna moja książka też została wydana za granicę, a mój wydawca utrzymuje, że piracko... ;-)))
                        co do reszty, kłamiesz... dość długo próbowałeś ją wydać, zanim umieściłeś ją w witrynie (która nie jest profesjonalnym wydawnictwem) drukującej książki na żądanie
                        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:58
                          To podaj go do sądu! I jaki masz dowod, ze wydrukowano mi ma ksiazke w nieprofesjonalnym wydawnictwie?
                          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:04
                            wystarczy wejść na stronę tego "wydawnictwa"
                            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:05
                              I ???
                  • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:34
                    Lesiu, opowiedz nam o swoich przygodach z wydaniem doktoratu, kto i gdzie go odrzucił...
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:51
                      Odrzucil tylko Greenwood Publishing motywujac to owczesnym fiaskiem hollywodzkiej wersji SOLARIS... A dalej nie szukalem. Wydawcy sami mnie znalezli...
                      • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:59
                        Lesiu,witryna Books on demand nie szuka, nie kłam..., mogli ci co najwyżej wysłać maila reklamowego...
                        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:00
                          To niby jak mnie znalezli?
                          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:08
                            wysyłają na prawo i lewo..., przecież wiesz, ale mogło byś i tak, że jak już zewsząd ci odrzucono książkę (nawet Lem jej nie wsparł), to sam ich znalazłeś... nie było to trudne... przecież każdy może zobaczyć na stronie, że oferują wydanie każdej książki każdemu...
                            to swoją drogą ciekawe, że naukowcy z polskimi doktoratami (również z tego forum) publikują książki na Zachodzie w wydawnictwach naukowych, a ty nie możesz opublikować swojej w prawdziwym wydawnictwie...
                            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:15
                              Lem mial o niej bardzo dobra opinie. Tylko zal mu bylo kasy na samoreklame. Ale Lem to przeciez Trurl z CYBERIADY, wiec nic dziwnego...
                              I podaj mi tytul choc jednej swej ksiazki...
                              • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:23
                                idź sobie kup do księgarni, a najlepiej spać, późno już i śmiecisz za wiele dzisiaj...
                                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:30
                                  TYTUL prosze!
                                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:09
                                  Czekam wiec na TYTUL!
          • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:34
            Lesiu, powiem ci wyrazniej jestes zwyklym malostkowym, wrednym, zle zyczacym ludziom klamca. i twoje 'reguly' sa glownie po to, by ludziom sie naprzykrzyc, zrobic im przykrosc. dokladnie tak, jak robisz to teraz.
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:08
              O co ci chodzi? Ze napisalem prawde, ktora jest taka, ze w UK nie ma ani nostryfikacji, ani habilitacji ani tez panstwowej profesury? Boli cie to?
      • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:20
        Lesiu, po co piszesz takie bzdury co? czemu klamiesz i oszukujesz zalozycielke watku?
        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:05
          Jakie bzdury? Jakie klamstwa? Gdzie masz w UK nostryfikacje, habilitacje i panstwowa profesure? No gdzie?
    • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:19
      nie wiem jak jest w Szwecji, jednak w UK i w Irlandii polskie doktoraty sa uznawane. w sensie takim, ze uniwersytet podejmuje decyzje, czy zatrudnic kogos z takim doktoratem czy nie. niczego nostryfikowac nie trzeba.
      • popisuarka Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zachodzie 14.10.10, 18:12
        Na Zachodzie uznaje sie kwalifikacje, a nie dyplomy. Na Zachodzie mozna byc np. profesorem wyzszej panstwowej uczelni bez doktoratu, i to w dziedzinach naukowych, wiec nie znaja tam tez pojecia nostryfikacji. I nie ma w wiekszosci panstw wysoko rozwinietych ani habilitacji, ani tez panstwowej profesury, a tam gdzie sie jeszcze habilitacja zachowala, np. w Niemczech, nie jest ona juz obowiazkowa do usamodzielnienia sie...
        • adept44_ltd Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 18:24
          otóż i to Lesiu, kwalifikacje, a nie dyplomy, więc nie chrzań, że chodzi o dyplom dobrej uczelni, najlepiej w złotych ramkach
          • popisuarka Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 18:32
            Jakie jest prawdopodobienstwo, ze dobry uniwerytet da doktorat zlemu kandydatowi? Bliskie zera. A jest prawdopodobienstwo, ze na zlym uniwersytecie obroni sie dobry kandydat? Znow bliskie zera...
            A moj doktorat obroni sie sam przeciwko twym klamstwom i insynuacjom...
            • adept44_ltd Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 18:39
              Lesiu, twój doktorat nie zdążyłby się wyewakuować nawet w Dunkierce, a co dopiero obronić się, no ale, jak sprzeda się ilość egzemplarzy większa niż ta, którą sam zakupiłeś, pogadamy ;-)
              • popisuarka Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 18:52
                Nie mierz wagi naukowej dziela iloscia sprzedanych jego egzemplarzy...
                • adept44_ltd Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 18:59
                  jedno jest pewne - ty nie będziesz mierzył ;-)
                  • popisuarka Re: Uznawalność polskiego stopnia doktora na Zach 14.10.10, 19:01
                    Mej pracy to nie, ale twoja to juz TAK!
    • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 17:58
      Bardzo proszę o radę. Dostałam się na zaoczne studia doktoranckie na UMCS jednak mieszkam jakies 170 km od lublina, w moim miescie moge pisac z wolnej stopy. wydaje mi sie jednak, że wolna stopa nie gwarantuje nic, nie daje nic poza dwiema literami a i to nie pewne. Czy lepiej poswiecic sie, dojezdzac, strać sie, czy pisac sobie spokojnie w wolnej stopy? Dodam, że nie pracuje, a moim marzeniem poki co jest praca na uczelni lub w szkole. Bede wdzieczna za każdą rade
      • tuluz-lotrek Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:06
        Jako umysł ścisły, potwierdzam: w zwrocie "wolna stopa" są dwie litery "a". Przynajmniej tego możesz być pewna. :)

        Co do meritum, ciężko powiedzieć. Chodzi Ci o papierek, czy o to, co ma Ci zostać w głowie? Tak czy inaczej, albo sama masz wiedzę i umiejętności, i wtedy w wolnej chwili opublikuj kilka artykułów w dobrych czasopismach naukowych i złóż to jako doktorat, albo poszukaj jakiegoś promotora i to z nim ustal tryb pracy.
        • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:11
          ale o to właśnie chodzi, że mam promotora i mam studia. nie wiem czy pisać z wolnej stopy czy iść na studia. Boję się, że jak z nich zrezygnuję, bede załować. z drugiej strony studia w lublinie wiążą sie nietylko w kasa ale dojazdami, noclegami...
          • tuluz-lotrek Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:16
            Jeśli Twój promotor zgodziłby się na wolną stopę, a Ty uważasz, że nie potrzebujesz dalszych studiów, bo masz już dość narzędzi do właściwej pracy naukowej i na niej chcesz się skoncentrować, to jest to jakaś opcja. Ale żeby udzielić rzetelnej rady, musiałbym wiedzieć, czy te studia w Lublinie to tylko strata czasu, czy też istotnie nauczyłabyś się tam wielu istotnych rzeczy (pamiętaj też, że gdybyś potem chciała tam pracować, to po studiach doktoranckich będą już trochę wiedzieli na temat Twoich zdolności dydaktycznych i pewnie policzą Ci to na plus). Tak naprawdę, sama musisz dokonać tego trudnego wyboru; w końcu to Ty poniesiesz jego konsekwencje...
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:33
              Nie zartuj sobie... Czego sie mozna dzis nauczyc na UMCSie?
              • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:41
                jedno jest pewne, odkąd wylali cię z UMCS więcej można się tam nauczyć, niż uprzednio...
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:00
                  Sam odeszlem z tej pseudouczelni... Msz jakis dowod, ze mi wymowiono tamze prace? NIE! Wiec uwazaj, bo cie pozwe za oszczerstwo...
                  • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:06
                    hm, w sumie wystarczy mi twoja deklaracja, że odeszłeś...
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:15
                      OK!
      • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:13
        Jako b. pracownik naukowy (adiunkt) UMCSu odradzam Ci stanowczo te uczelnie.
      • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:17
        przede wszystkim zrozum, ze doktorat nic nie gwarantuje. zapewniasz sobie wieksze szanse, piszac swietny doktorat, zdobywajac dorobek naukowy. wybierz dobrego promotra, ciekawy temat, a nie trudnosci z dojazdem.
        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:36
          Tu pelna zgoda z dalatata. Tyle, ze dobrych promotorow to dzis juz w Polsce nie ma. Ostatni wyjechali ponad rok temu...
          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:41
            Lesio mówisz o sobie? a ty coś w życiu wypromowałeś???
            • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:48
              Sory, bo się troche rozjaśnia. chce kontynuować. Czyli skupić się na pracy, promotorze, artykułach, nie zwracać uwagi, że to studia a to wolna stopa. jak rozumiem akurat to jest najmniej ważne?a na pracę na jakiejkolwiek uczelni nie mam co liczyć chyba jako młody mgr politologii?
              • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:56
                A tu cie mam! Wyobraz sobie, ze bylem adiunktem wlasnie na Wydziale Politologii UMCSu...
                Stanowczo odradzam!
                A jako młody mgr politologii to nie masz szansy na prace w Polsce, nie mowiac juz o pracy na uczelni, chyba, ze masz tzw. plecy albo dojscia...
              • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:57
                dokładnie tak, jak pisał Dala, jeśli napiszesz dzieło i będziesz miała dorobek, jest szansa (malutka, coraz mniejsza), że cię zauważą i coś zaproponują; innna sprawa, jak też ktoś napisał, że możesz potrzebować regularnych studiów do napisania dzieła
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:03
                  Aby napisac dzis cos, co sie wybije ponad przecietnosc, to trzeba najpierw zrobic odpowiedni research, czyli przeprowadzic odpowiednie badania. Poza tym, to w naukach spolecznych, do ktorych na 100% nalezy politologia, to trzeba dzis publikowac po angielsku, aby byc zauwazonym na swiecie. Dochodzi wiec nauka angielskiego...
                  • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:06
                    z całym szacunkiem ale póki co o sławe światową nie zabiegam. narazie zastanawiam się czy podjąć studia w Lublinie czy pisać wolną stopą:) w moim mieście. tu jest pies pogrzebany a czas ucieka. najgorsze jest to, że jestem niezdecydowana. Swoją drogą bardzo fajne to forum:)
                    • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:12
                      co do forum masz rację, poznałaś nawet naszą forumową maskotkę, trolcia Lesia, w niezłej formie
                      • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:15
                        "Lapaj zlodzieja"...
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:13
                      Jesli satysfakcjonuje cie perspektywa bycia nikim czyli doktorantem przez jakies conajmniej 4-5 lat, a, pozniej prawie nikim (adiunktem) przez conajmniej nastepne 10 lat, aby wreszcie w wieku okolo 40-50 sie wreszcie habilitowac, po to by zdazyc z profesura belwederska przed emerytura, to wybralas dobra droge. Ale jesli cie interesuje nauka i chesz zyc godziwie, to UCIEKAJ DZIEWCZYNO Z POLSKI, poki jeszcze jej granice sa otwarte. Bo jak wyjada z niej prawie wszyscy zdolni do pracy, to rzad RP bedzie musial postapic tak jak dawniej postapil rzad NRD...
                      Good luck!
                    • sendivigius Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:10
                      kasia8520 napisała:

                      > z całym szacunkiem ale póki co o sławe światową nie zabiegam. narazie zastanawi
                      > am się czy podjąć studia w Lublinie czy pisać wolną stopą:) w moim mieście. tu
                      > jest pies pogrzebany a czas ucieka. najgorsze jest to, że jestem niezdecydowana
                      > . Swoją drogą bardzo fajne to forum:)


                      Idz na studia. Prace jaka napiszesz taka napiszesz i tak nikt jej nie przeczyta oprocz recenzenta (oby), a bedac na studiach moze ci sie uda wkrecic w uklady, to podstawa. Bedac poza srodowiskiem szybko dostrzezesz ze ten doktorat ci po nic bo imieniny u cioci sa tylko raz do roku a jesc trzeba codziennie.
              • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:06
                to zalezy, jakim mgrem politologii jestes. jednak nie wstrzymywalbym oddechu, szczerze powiedziawszy.

                tak czy owak, szanse budujesz piszac dobra praca, a przede wszystkim zyskujac dorobek publikacyjny juz w trakcie pisania.
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:53
              Ja sie zajmuja nauka, a nie promocja. Od marketingu to jest osobna komorka na mojej uczelni!
              • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:59
                Dobrze więc generalnie radzicie skupić się na pracy, a forma pisania nie ma raczej znaczenia jak rozumiem. Czekam na konstruktywne komentarze jeżeli ktoś może jeszcze coś poradzić. A za wszystkie bardzo dziękuję.
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:05
                  Forma ma tu jak najwieksze znaczenie. W politologii bardzo wazny jest styl i jezyk, w ktorym sie publikuje. Niestety, ale aby sie w niej liczyc dzis na swiecie, to trzeba publikowac po angielsku i najlepiej na tzw. Zachodzie.
      • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 19:42
        podjęłam decyzję...Wyrok: zostaję na wolnej stopie. Przeważył zdrowy rozsądek - Więcej czasu na pisanie. Tylko teraz te publikacje noi dostęp do bibliotek.hmmmm Ciekawe czy dam radę:) Mile widziane konstruktywne uwagi:)
        • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 19:54
          uwagi do tego, czy dasz rady? a skad my mamy wiedziec?

          kasia8520 napisała:

          > podjęłam decyzję...Wyrok: zostaję na wolnej stopie. Przeważył zdrowy rozsądek -
          > Więcej czasu na pisanie. Tylko teraz te publikacje noi dostęp do bibliotek.hmm
          > mm Ciekawe czy dam radę:) Mile widziane konstruktywne uwagi:)
          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 20:08
            nie jestem aż tak szalony, bym w związku z tą kwestią mniemał tak lub nie...
    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:29
      A liczy sie? Nie zartuj. Jesli jestes profesorem na przecietnym brytyjskim uniwerku, powiedzmy w Liverpool (moze byc to np. John Moores), i masz kandydata z doktoratem np. z LSE albo nawet Monash czy Auckland (NZ) i drugiego z doktoratem z UJ, to kogo wybierzesz? Raczej tego, ktorego doktorat i publikacje mozesz przeczytac w oryginale, i z uczelni, o ktorej cos gdzies slyszales, a moze nawet i byles...
      • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:35
        pisz dalej, żabciu, jest coraz śmieszniej
        • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:53
          przepraszam, jakie coraz śmieszniej? pytam poprostu. jak ktoś nie chce nie musi odpowiadać.
          • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:00
            to było do Lesia..., otwórz drzewko, moją serio odpowiedź masz nieco niżej :)
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:07
              Nie przejmuj sie adeptem. On tu sluzy jako przyklad, jak nie nalezy dyskutowac.
              • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:09
                Wszystko ok, jesteście bardzo mili i życzliwi. naprawdę.popisuarka napisała:

                > Nie przejmuj sie adeptem. On tu sluzy jako przyklad, jak nie nale
                > zy dyskutowac.
                Wszys
                • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:10
                  Bardzo chętnie przyjmę wiecej porad i uwag
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:16
                  Czemu nie?
        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:06
          Jak nie masz nic do powiedzenia, to sie nie kompromituj!
          • kasia8520 Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:08
            a czy sama dam radę publikować moje artykuły czy też musze mieć wsparcie?
            • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:13
              hm, szkoły są dwie i ja jestem zwolennikiem pierwszej -

              1. publikuje się samemu,
              2. niestety, dość rozpowszechniona jest w PL praktyka wysyłania do druku tekstów przez promotora
              • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:18
                Dziala raczej tylko to drugie...
                • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:25
                  i tu się mylisz, od pierwszego swojego tekstu zawsze wysyłałem sam...

                  dobranoc, lesiu
                  • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:30
                    Powolujac sie na swego wujka, ktory byl jednoczesnie twym promotorem...
            • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:18
              Zalezy gdzie. Acta Universitatis Pcimiensis publikuja praktycznie wszystko, ale te z Listy Filadelfijskiej to juz nie. Trzeba miec do nich dojscie, np. promotora (supervisora) bedacego w ich redakcji badz radzie naukowej...
              • pr0fes0r Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:30
                popisuarka napisała:

                > Zalezy gdzie. Acta Universitatis Pcimiensis publikuja praktycznie wszyst
                > ko, ale te z Listy Filadelfijskiej to juz nie. Trzeba miec do nich dojscie, np.
                > promotora (supervisora) bedacego w ich redakcji badz radzie naukowej...

                Ty to robisz specjalnie, żeby mnie od pisania oderwać?

                Nie wierz mu czasem w te bzdury, które tu wypisuje. Promotora warto mieć, żeby pomógł postawić pierwsze kroki, zwłaszcza jeśli nie miałaś dotąd wiele do czynienia z pracą naukową - pokazał, jak się pisze artykuł, pokazał błędy, podyskutował, wysłuchał. A jak już będziesz miała coś, z czego będziesz zadowolona, dostosowujesz do stylesheetu wybranego czasopisma i wysyłasz. Może Lesiu nie jest w stanie bez protekcji niczego opublikować w czasopiśmie z LF, innym to nie jest potrzebne, a więc i Tobie nie będzie.
                • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 19:59
                  A gdzie ja pisalem, ze nie trzeba miec promotora? Promotor badz tez supervisor (na tzw. zgnilym zachodzie) to najwazniejszy orez i tarcza doktoranta!
                  To tylko ona(a) moze ci zapewnic publikacje we liczacym sie pismie!
                  I PS: To ja zalatwilem paru pismom (w ktorych publikuje) owa LF...
                  • pr0fes0r Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:01
                    popisuarka napisała:

                    > To tylko ona(a) moze ci zapewnic publikacje we liczacym sie pismie!

                    Bzdura bzdura po trzykroć bzdura.

                    > I PS: To ja zalatwilem paru pismom (w ktorych publikuje) owa LF...

                    Po co ta skromność - i stworzyłeś ową LF.
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:09
                      1. Jak ma sobie niby poradzic poczatkujacy doktorant bez promotora?
                      2. Czemu zanizasz me osiagniecia? To ja przeciez zalozylem te pisma figurujace na LF.
                      Pozdr.
                      • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:40
                        które Lesiu pisma założyłeś?
                        • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 11:24
                          Wszystkie, jak bys chcial wiedziec. Przynajmniej te z LF.
                  • dala.tata Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:08
                    co za kompletna bzdura. lesiu, twoje klamstwa staja sie juz tylko zabawne.

                    popisuarka napisała:

                    > I PS: To ja zalatwilem paru pismom (w ktorych publikuje) owa LF...
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 11:25
                      Daj dowod, ze bylo inaczej.
                  • adept44_ltd Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 20:32
                    na allegro?
                    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 15.10.10, 11:26
                      Miedzy innymi! Tearaz Panie, nastala moda na te Internaty!
    • popisuarka Re: Uznawalność stopnia doktora 14.10.10, 18:46
      Wyobraz sobie, ze sa...
    • niewyspany77 Zajebiście 14.10.10, 21:00
      Lesio zarżnie każdy temat dotyczący nostryfikacji i uznawalności.

      I najgorsze, że dajecie się wciągnąć. Zajebiście!

      Lesio vs Adept
      39 : 23 posty

      A może byście sobie założyli forum? nostryfikacja-lesio-adept-reszta_świata, obiecuję że czasem wpadnę!
      • adept44_ltd Re: Zajebiście 14.10.10, 21:05
        odnoszę wrażenie, że tym razem wyszliśmy poza ograniczenia problemu nostryfikacji, ale mogę się mylić ;-), cholera rozłożył mnie 16 postami... ;-)))
        • popisuarka Re: Zajebiście 15.10.10, 11:27
          Do roboty, Adepcie! DO ROBOTY! NIE LENIC MI SIE!!!
      • popisuarka Re: Zajebiście 15.10.10, 11:27
        Zarznie? Ja pisze na temat, to adept i ska atakuja mnie zaraz ad personam...
        • dr_pitcher Re: Zajebiście 16.10.10, 06:48
          Czasem sie zastanawiam czy Panowie popisuarka i adept nie pisza przypadkiem drugiego doktoratu. Z tzw. "Grafomanii Stosowanej". zalozony watek jest niewatpliwie ciekawy, ale szybko dzieku niektorym dyskutantom staje sie pyskowka, miast konstruktywna odpowiedzia na zadane pytanie.

          Autorce watku odpowiadam:
          1. Doktorat jest uznawalny w tym sensie, ze malo kto pyta o dyplom. Jesli list referencyjny (a i kandydat) twierdzi, ze PhD posiada to w cywilazacji mu sie wierzy. Wbrew pozorom malo istotne czy jest to PhD z UJ, University of Leeds etc. Aczkolwiek owszem, na PhD z Harvarda patrzy sie nieco inaczej. O wiele wazniejsze przy zatrudnieniu sa listy referencyjne i kwalifikacje (tu Kagan ma racje). Licza sie publikacje i rozpoznawalnosc albo delikwenta, albo promotora albo (na ostatnim miejscu osrodka).

          2. Co do tzw. wolnej stopy - o tyle jestem przeciw, ze zajmuje to wiecej czasu. A to jest o tyle istotne, ze w CV na zachodzie troche glupio wyglada jak roznica pomiedzy Master a PhD wynosi 8 lat. Moze wskazywac na to, ze delikwent sie specjalnie nie przykladal. W cywilizacji tzw. wolna stopa to przypadek rzadki, stad tez trudno bedzie potencjalnemu pracodawcy zrozumiec owe 8 lat. W dodatku, w cywilizajci, wbrew pozorom patrzy sie rowniez na wiek. Postdok w wieku 30 lat to norma, w wieku 35 powinien byc juz "mlodym/a gniewnym profesorem".

          3. "wolna stopa" ma jeszcze jeden mankament - ograniczony kontakt z uczelnia. Poa pisaniem pracy w doktoracie liczy sie udzial w zyciu akademickim - seminaria, praca wsrod doktorantow etc. To stanowi etos "doktorancki" - moim zdaniem wazny element zycia doktoranta. Z moich obserwcji wynka, ze najlepiej radza sobie ludzie aktywnie wspolpracujacy ze swoimi rowiesnikami. Wbrew pozorom wiecej nauczysz sie od kolegow/kolezanek w labolatorium czy na cwiczeniach niz od promotora.

          No ale wybralas, a zatem - po pierwsze (i ostatnie) - publikuj (niekoniecznie duzo, niekoniecznie wszystko - oby w dobrych czasopismach). By dostac dobrego post-doka wystarcza 3-4 dobre publikacje.
          • dala.tata Re: Zajebiście 16.10.10, 13:08
            to ja jednak powiem, ze ode mnie nie tylko wymagano przedstawienia dyplomu, ale rowniez jego tlumaczenia.

            co do reszty, to pitcher ma racje, choc pewnie sa roznice dyscyplinarne, w naukach spolecznych osrdoek jest mniej wazny, bo to nie laboratrium tylko biuro. publikacje i promotor licza sie znacznie bardziej, z naciskiem na te pierwsze. aczkolwiek sa rowniez inne konteksty: zainterseowania kandydata, ich komplementarnosc wobec potrzeb departamentu itd.
          • popisuarka Re: Zajebiście 16.10.10, 13:18
            Ja pisze, z ekonomii. Czy to zle?
            1. Liczy sie nie tyle doktorat, ile gdzie byl on zrobiony (szczegolnie u kogo) i kiedy (im pozniej tym lepiej) plus wspomniane przez Dra Pitchera referencje.
            2. Roznica czasu miedzy Master (badz Bachelor Hons) nie ma znaczenia. Bowiem czesto to samo zbieranie danych do doktoratu zajmuje dlugie lata.
            3. W cywilizacji wiek sie nieliczy, a tylko wiedza i umiejetnosc korzystania z niej.
            4. Do dostania dobrego postdoka (dzis to wtasciwie kazdego postodka) potrzebne jest glownie SZCZESCIE!
            • dala.tata Re: Zajebiście 16.10.10, 16:23
              popisuarka napisała:
              > Ja pisze, z ekonomii. Czy to zle?
              > 1. Liczy sie nie tyle doktorat, ile gdzie byl on zrobiony (szczegolnie u kogo)
              > i kiedy (im pozniej tym lepiej) plus wspomniane przez Dra Pitchera referencje.

              Lesiu, wlasnie ci i pitcher i ja powiedzieslismy, ze najmniej liczy sie gdzie. nie pieprz wiec.
              • popisuarka Re: Zajebiście 17.10.10, 18:08
                Gdybys choc troche pomieszkal i popracowal na tzw. Zachodzie, to bys wiedzial, ze najwazniejsze jest to u kogo i gdzie sie zrobilo doktorat.
          • adept44_ltd Re: Zajebiście 16.10.10, 13:54
            kajam się, rzeczywiście brednie Lesia jakoś generowały moją grafomanię, postaram się to ograniczyć - w jakiś 67%
            • popisuarka Re: Zajebiście 16.10.10, 14:21
              Bredziles to raczej ty, nie majac pojecia o tym, co sie dzieje poza granicami Polski...
          • sendivigius Re: Zajebiście 16.10.10, 15:10
            dr_pitcher napisał:

            > 1. Doktorat jest uznawalny w tym sensie, ze malo kto pyta o dyplom. Jesli list
            > referencyjny (a i kandydat) twierdzi, ze PhD posiada to w cywilazacji mu sie wi
            > erzy.


            Doktorze, wy to jednak umiecie operowac sugestywna aluzja.

            By dostac dobrego post-doka wystarcza 3-4 dobre publikacje.

            To jest warunek konieczny ale niewystarczajacy, nie jest dobrze je mylic.
          • dymna Re: Zajebiście 16.10.10, 17:10

            Dziękuję za ten post.
            Trochę przestałam tu zaglądać jak "dwóch takich" zaczęło polemizować :)
            Ja już doktorat napisałam, za miesiąc się bronię, jest nawet wniosek o wyróżnienie.

            I coraz częściej myślę o wyjeździe, kiedy czytam nowe ustawy, które mi rząd serwuje.
            Niestety dowiedzieć się czegoś z netu to spędzenie mnóstwa czasu na poszukiwaniach.
            Najlepiej byłoby dotrzeć do jakichś aktów prawnych konkretnego państwa.

            Ale chodziło mi też o informacje praktyczne. Typu jak widzą człowieka z Phd, czy chętnie zatrudniają, czy mu wierzą :)

            No i nie zadałam jednego ważnego pytania. Otóż jak to jest w medycynie. Nie chcę pracować w ośrodku czysto teoretycznym, bo tam się nie jest lekarzem (mówiąc w przenośni). A jak Phd traktują szitale?

            Jednakowoż :) infomacje, które od Was uzyskałam przydadzą się "mojemu mężu", bo on także Phd, ale techniczny, a wyjedziemy razem oczywiście.
            • dymna Re: Zajebiście 16.10.10, 17:11

              A ten post był głównie do dr_pitcher. :)
              Dzięki.
            • sendivigius Re: Zajebiście 16.10.10, 19:52
              dymna napisała:

              > No i nie zadałam jednego ważnego pytania. Otóż jak to jest w medycynie


              Czyli nie zadalas najwazniejszego pytania, bo czym innym jest respekt dla dyplomu a czym innnym prawo do wykonywania zawodu. Pewne zawody sa licencjonowane, nie tylko te wymagajace wyksztalcenia jak np. lekarz ale tez np. elektryk czy nawet kierowca TIR'a. Jezeli co chodzi o to, to szukaj strony internetowej stowarzyszenia zawodowego w danej dziedzinie, jak nie znajdziesz tam info to do nich napisz i tyle.
              • dymna Re: Zajebiście 16.10.10, 23:07

                Doktorat nie daje prawa do wykonywania zawodu. Zawód (specjalizacja) i doktorat to dwie osobne rzeczy w medycynie. Nie to co w naukach technicznych.
                • popisuarka Re: Zajebiście 17.10.10, 18:05
                  Doktorat (PhD) na Zachodzie, czyli w krajach cywilizowanych, to licencja na samodzielne prowadzenie badan naukowych. Nic wiecej, ale tez i nic mniej...
          • matdokt Re: Zajebiście 17.10.10, 00:26
            dr_pitcher napisał:

            ...
            > Autorce watku odpowiadam:
            > 1. Doktorat jest uznawalny w tym sensie, ze malo kto pyta o dyplom. Jesli list
            > referencyjny (a i kandydat) twierdzi, ze PhD posiada to w cywilazacji mu sie wi
            > erzy. Wbrew pozorom malo istotne czy jest to PhD z UJ, University of Leeds etc.

            Teraz Leeds robi karierę:)
            Nawiasem mówiąc parę dni temu w tutejszej stołówce odbyła się debata transmitowana przez kanał 4 o Browne Review, który postuluje podniesienie czesnego na uniwersytetach. Klimat był trochę jak z audycji u Pospieszalskiego. Zdziwiło mnie, że oni płacą tak duże kwoty za naukę, której poziom (przynajmniej w mojej działce) jest niższy niż na dobrych polskich uniwersytetach. Aczkolwiek poziom badań naukowych jest wyższy.
            • dr_pitcher Re: Zajebiście 17.10.10, 06:20
              w rzeczy samej - Leeds robi kariere, podobnie jak Edinborough
              • matdokt Re: Zajebiście 17.10.10, 11:50
                dr_pitcher napisał:

                > w rzeczy samej - Leeds robi kariere, podobnie jak Edinborough

                Edinborough ? masz na myśli Edynburg czy Loughborough?
                • dr_pitcher Re: Zajebiście 18.10.10, 01:51
                  Mialem na mysli Edynburg - Edynborough wzial sie z "wewnetrznego dowcipu" moejgo psot-doca. Jest akurat z Edynburga, mieszka w miejscowosci Scarborough, ktora zawsze mylnie podale jako Scarburgh. Gdy to robi - zawsze mu wytykamy, ze jest z Edynborough. Zagalopwalem sie.
    • dr_pitcher Re: Zajebiście w Szkocji 18.10.10, 15:05
      Edin-bra
      Ale post-doc, mimo, ze Szkot (choc nie z Edyn-bra, wymawia Eden- borrow)
    • popisuarka Nostryfikacja czyli sad kapturowy 21.10.10, 11:50
      Nostryfikacja doktoratu odbywa sie w Polsce za zamknietymi dzrzwiami: aplikant nie ma bowiem w Polsce wstepu na posiedzenie rady wydzialu, na ktorej rozwaza sie nostryfikacje jego dyplomu i ogolnie nie ma prawa glosu. Wszystko zalezy wiec tu od widzi-mi- sie osob, nostryfikujacych badz nie dany doktorat. Czysta formalnosc to jest tylko wtedy, jak sie ma krewnych i znajomych w radzie wydzialu. Podobnie jak dla corki ministra Rostowskiego czysta formalnoscia bylo dostanie pracy w polskim MSZ, gdyz jej tatus to kumpel ministra Sikorskiego, zreszta ex-kandydata rzadzacej PO na prezydenta RP. Nic dodac, nic ujac...
Pełna wersja