Dodaj do ulubionych

kompletny offtop pars VI

11.11.10, 21:00
Zapraszam do kolejnego odcinka. Poprzednie znajdują się tu:

pars I

pars II

pars III

pars IV

pars V
Obserwuj wątek
      • tiger.in.cage Re: wolność, bezpieczeństwo, narkofobia 12.11.10, 14:11
        Ciekawa alternatywa i propozycja!

        Skoro istnieją zakazane substancje psycho... mniej szkodliwe (dla organizmu i otoczenia) niż Alkohol to powinny być dopuszczone... Co za tym idzie państwo mogłoby na tym zarobić nakładając niewspółmiernie wysoki podatek/akcyzę...

        Kiedyś w przyszłości- dziura budżetowa sama się nie załata!
    • dala.tata grupa przejmujaca wladze 11.11.10, 21:26
      kiedy przeczytalem ten artykul o Grupie przejmujacej wladze, zaczalem sie zastnaawiac nad tymi, powiedzmy, 20 proc. glosujacych na Jaroslawa Nieugietego, ktorzy nie sa hardcorem PiS. i przypominam sobie nasze tu rozmowy o prawie do zmiany, o szansie itd. i se mysle: dzizus, jak to dobrze, ze ten czlowiek nie jest prezydentem. Nasz dupowaty mysliwy nigdy w zyciu nie bedzie w jednej czwartej tak zly, jak moglby byc ten Jaroslaw co sie nikomu nie klanial.
          • h_hornblower jasne dala 12.11.10, 17:14
            dala.tata napisał:

            > no coz, to wiele o tobie mowi

            Już nie tylko poglądy polityczne, ale nawet sympatie dają asumpt do błyskotliwych ocen innych uzytkowników forum? Ciekawe co będzie dalej...
            • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 18:05
              niepecjlanie wiem, o co ci, misiu, chodzi. czyz nasze wybory polityczne nie mowia o nas? chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszystko to samo i nic nie moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co mowisz?

              to, ze ty uwazasz, ze ja cos negatywnego powiedzialem o larusse, to juz twoja sprawa i najprawdowpodobniej problem. jednak ja niczego takiego nie powiedzialem. jesli jednak koniecznie chcesz sie czepiac mnie, z radoscia to skonstatuje.




              h_hornblower napisał:

              > dala.tata napisał:
              >
              > > no coz, to wiele o tobie mowi
              >
              > Już nie tylko poglądy polityczne, ale nawet sympatie dają asumpt do błyskotliwy
              > ch ocen innych uzytkowników forum? Ciekawe co będzie dalej...
              • h_hornblower Re: jasne dala 12.11.10, 19:20
                dala.tata napisał:

                > niepecjlanie wiem, o co ci, misiu, chodzi.

                Niespecjalnie mnie to dziwi, koziołku.


                czyz nasze wybory polityczne nie mow
                > ia o nas? chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszy
                > stko to samo i nic nie moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co
                > mowisz?

                Alez mozesz. Wszysto możesz. Tylko Larusse napisała, że LUBI JK, nie zaś, że na niego głosowała. To primo. Secundo - trzeba być bucem, żeby recenzowac wybory polityczne innych z pozycji: to własnie ja mam rację a wszyscy inni sa idiotami. Więc może ty też czasem pomyśl.

                > to, ze ty uwazasz, ze ja cos negatywnego powiedzialem o larusse, to juz twoja s
                > prawa i najprawdowpodobniej problem.

                Tak dala. Oczywiscie dala. Spokojnie dala.
                  • h_hornblower ależ nie... 15.11.10, 21:34
                    dala.tata napisał:

                    > horny, obawiam sie, ze od recenzowania jestes ty, nie ja. EOT.
                    >

                    Mylisz się. Sam siebie najlepiej recenzujesz. Subtelne Himalaje dowcipu, takie chocby jak powyższe "ja myslalem ze go podmienili, a prawdziwy wniebowstapil i siedzi po prawicy....", w których, piewco tolerancji (jak widać na pokaz), jakże uroczo szydzisz z dogmatów wiary katolików (jest ich pewnie na forum min. 50%), mówią o tobie wystarczająco dużo.
                      • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 22:01
                        no, przywalił, jeszcze jak będzie potrafił dowieść, że to było szyderstwo z wiary katolickiej, to będzie naprawdę niezły Chuck Norris riposty... problem w tym, że wszystko zdaje się wskazywać na to (tłumaczę - wszystko=tekst + kontekst), że szydziliśmy sobie tu z Pana, który uzurpuje sobie własności boskie, no ale to już pikuś, nie???
                        • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 22:30
                          Nie... Tutaj nawet nie trzeba dowodzić, Adepcie. Nie wiem czy zauważyłeś, ale wkroczyliśmy na terytorium wiary. I tutaj Wasze "dowodzenie" nie obowiązuje. Ten świat rządzi się innymi zasadami...
                          • dala.tata Re: ależ nie... 15.11.10, 22:36
                            larusse, co ty chrzanisz? zdecydowanie nie weszlismy na terytorium wiary, tylko odnoismy sie do zarzuty hornyego, ze ja szydzilem z dogmatow. jaka wiara? a ja bardzo chetnie uslysze taki dowod.

                            widzisz, gdyby horny pomyslal, zamiast klapac, moglby powiedziec: obraziles, bucu, moje uczucia religijne. i na to nie ma rady, zakladajac, ze nie klamie (a nie jestem w stanie wykazac ze klamie), musze zaakceptowac, ze obrazilem (zreszta na tym polega idiotycznosc przepisu). nie moge sie klocic i powiedziec: nie nie obrazilem. jego slowo przeciwko mojemu, a to horny jest ekspertem w sprawie tego, czy jego uczucia obrazone zostaly czy nie.

                            problem w tym, ze horny z kolei nie jest w stanie wykazac, ze ja z czegos szydzilem. bo to zaklada wglad w intencje, a nawet horny jeszcze nie ma takiej mocy (powinien miec, ale nie ma). i ja mowie: nie szydzilem. i to ja jestem ekspertem w sprawie moich szyderstw.

                            widzisz problem?

                            larusse napisała:

                            > Nie... Tutaj nawet nie trzeba dowodzić, Adepcie. Nie wiem czy zauważyłeś, ale w
                            > kroczyliśmy na terytorium wiary. I tutaj Wasze "dowodzenie" nie obowiązuje. Ten
                            > świat rządzi się innymi zasadami...
                          • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 22:37
                            Larusse z faktu, że ty wkroczyłaś na ten teren, nie znaczy, że ja też wkroczyłem, nie wiem wpradzie jak Dala, ale też nie sądzę...
                            bo widzisz tu obowiązuje przede wszystkim umiejętność czytania i ja proponuję taką złotą zasadę - jak się nie umie czytać, to się nie wypowiada na temat słów napisanych... i wtedy można sobie o swojej wierze, ale nie angażując innych, amen...

                            umowa stoi?
                    • dala.tata Re: ależ nie... 15.11.10, 22:22
                      eh horny, horny, zdaje sie, ze jestes na tyle horny, juz nie starcza ci krwi na dotelnienie szarych komorek. przeczytaj sobie, co napisal adept, moze (watpie, ale jest szasna) zrozumiesz. pamietaj jednak, ze zawsze masz prokurature w odsieczy.

                      PS. nie sadzilem tez ze wniebowstapienie Jaroslawa jest dogmatem wiary, ale nie takie rzeczy snily sie filozofom.
              • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 19:32
                dala.tata napisał:
                >chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszystko to samo i nic nie >moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co mowisz?

                Dala muszę powiedzeć, że bardzo ciekawy dobór partii: w pewien sposób skrajne (LPR, SLD, UPR) i dla stworzenia pozorów równowagi->nieokreślony moloch (PO). Żeby nie było, że jakieś uprzedzenia masz. Nic negatywnego nawet ci do głowy nie przyszło, nie? Ale nic to... Ja sie nie obrażam.
                • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 21:02
                  co mi do glowy przyszlo, to przyszlo - nie o tym jednak teraz rozmawiamy. bowiem nie napislaem nic, co wskazywaloby na to, co pomyslalem.

                  mnie po prostu dziwi, gdy ktos mowi: lubie [nazwisko polityka]. dla mnie to nie zachodzi. to wybor polityczny, ktory jest mi obcy. lubienie nie zachodzi.
                  • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 21:26
                    > co mi do glowy przyszlo, to przyszlo - nie o tym jednak teraz rozmawiamy. bowie
                    > m nie napislaem nic, co wskazywaloby na to, co pomyslalem.

                    Oczywiście, że napisałeś. I bardzo ładnie (i jasno) to wyłożyłeś w kolejnym poście.

                    > mnie po prostu dziwi, gdy ktos mowi: lubie [nazwisko polityka]. dla mnie to nie
                    > zachodzi. to wybor polityczny, ktory jest mi obcy. lubienie nie zachodzi.

                    Dala, zauważ, że ja nie powiedziałam "lubię Jarosława (Aleksandra) Kaczyńskiego" tylko powiedziałam: "ja go lubię". Z poprzedniego zdania przenieś sobie Jarka i gotowe. Zwyczajnie lubię taki typ ludzi. Mogę sobie, nie?
                    To nie jest żaden wybór polityczny. Nadinterpretujesz... Ale jak ja to mówię: roślinożerca prawdziwego drapieżnika nie zrozumie...

                    A tak na marginesie małe pytanie: jak "lubienie" nie zachodzi, to co zachodzi? Szacunek, że się ktoś stara... ale mu nie wychodzi, co?
                    • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 21:31
                      sorry, larusse, jesli dla ciebie lubienie Jaroslawa nie jesst przy okazji wyborem politycznym, to mnie to w pale nie miesci. i mowie tyle, ze ja nie lapie i nie rozumiem. i to jest moje ograniczenie (horny powiedzialby: buc, bo on jest precyzyjny). i jak dla mnie to koniec tej dobrze zapowiadajacej sie wymiany.
                      • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 21:42
                        W żaden sposób nie jest wyborem politycznym. Tak samo "lubię" inne osoby (raczej typ) z różnych innych partii i nie ma to nic wspolnego z tym na kogo głosuje (tak samo "lubie" jarka jak "lubię" janka, drugiego janka, drugiego jarka itp...). Nie rozumiem dlaczego Ci sie to nigdzie nie mieści... Praca to praca, rodzina to rodzina, polityka to polityka, a lubienie to lubienie...
          • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 08:14
            Jarek da spokój kiedy sam spłonie. Myślę, że to taki typ...
            Ja większego wpływu JK na swoje życie nie zauważam. Zwłaszcza od kiedy jest w opozycji. Jak dla mnie to rozdmuchane to wszystko do granic możliwości... (ale ja jestem z sekty i mam zaburzone widzenie świata, o czym zdążyli mnie juz poinformować szanowni forumowicze)
              • tocqueville Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 09:53
                ciekawi mnie co będzie jeśli Kluzik i Poncyliusz zdecydują się na tworzenie nowej formacji, mogą przyciągnąć innych wyrzutków: Dorna, Rokitę
                może wyciągną ponownie wędrowniczka Ujazdowskiego i jego ludzi
                ma to wogle szanse
                    • dala.tata Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 11:05
                      taaaaa. to jest wersja Kurskiego: poza PiS nie ma nic.

                      larusse napisała:

                      > Ja tego nie widzę za bardzo... Dla mnie to kolejna inicjatywa "antyJarek". Kole
                      > jna niepotrzebna, która nic nowego nie proponuje.
                      >
                      > --
                      > пить на свеже
                      > м воздухе чай
                      > ...
                    • tocqueville Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 14:33
                      nie wiem czy niepotrzebna - jest trochę ludzi o centrowych/centroprawicowych poglądach, które głosują na PO/PiS tylko dlatego, że nie lubią Tuska lub Kaczyńskiego
                      powstanie takiej centroprawicowej partii mogłoby dać im alternatywę
                      przecież elektorat PO jest sztucznie nadmuchany, tych ludzi trzyma przede wszystkim niechęc do PiSu

                      jest poniekąd fascynujące że w Polsce w ogóle nie ma klimatu dla tzw. liberalnej lewicy (takiej jak na zachodzie), np. nie ma zupełnie popytu na ugrupowanie progresywno-liberalne jakie chciał budować Palikot

                      • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 18:15
                        Źle się wyraziłam. Niepotrzebna w tym sensie, że moim zdaniem do niczego nowego nie doprowadzi... Cała ta sprawa wzmocni tylko PO. Chociaż mam cicha nadzieję, że tak sie jednak nie stanie.

                        > jest poniekąd fascynujące że w Polsce w ogóle nie ma klimatu dla tzw. liberalne
                        > j lewicy (takiej jak na zachodzie), np. nie ma zupełnie popytu na ugrupowanie p
                        > rogresywno-liberalne jakie chciał budować Palikot.

                        Polska to nie zachód (całe szczęście).
                      • tocqueville LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:00
                        Bezrefleksyjnie zaprzepaszczana jest dzisiaj wizja naszego miejsca w świecie, którą prezentował prezydent Lech Kaczyński.
                        O tym, że była to idea realna i skuteczna przekonaliśmy się gdy rosyjskie czołgi szły na Tbilisi a polski Prezydent skutecznie zjednoczył kraje naszego regionu w imię międzynarodowej sprawiedliwości i poszanowania prawa narodów do stanowienia o własnym losie.
                        Byliśmy wtedy dumni z Polski, Polski jako lidera regionu, a nie- wiecznego statysty.
                        Polityka Lecha Kaczyńskiego miała nie tylko wymiar duchowy, symboliczny, ale także praktyczny dla nas wszystkich.


                        nie ma nadziei - nawiedzeni BIS
                        www.polskajestnajwazniejsza.pl/
                            • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:17
                              nie, larusse, przypomnij sobie dokladnie, co powiedzialas (bo ja pamietam) i okaze sie, ze nie mialas racji. ale zawsze sobie myslec, ze mialas (nie pierwszy raz zreszta, hehe).


                              larusse napisała:

                              > Hoho... okazuje się, że larusse miała rację... Nie pierwszy raz zresztą. :)
                              • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:33
                                Dala, pozwól, że przejmę na chwilę te Wasze dziwne zwyczaje i nawet Ci przytoczę (krótki aczkolwiek niezwykle błyskotliwy (hehe) cytacik: (inicjatywa) która do niczego nowego nie doprowadzi. Co się tyczy reszty ("cała ta sprawa wzmocni tylko PO") to tylko kwestia czasu...

                                Larusse, co za wnikliwe obserwacje... :D
                                  • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:02
                                    aaa zajrzalem. msz larusse, to powiedzialas:

                                    a tego nie widzę za bardzo... Dla mnie to kolejna inicjatywa "antyJarek". Kolejna niepotrzebna, która nic nowego nie proponuje.

                                    mialas racje? bardzo watpie. oni proponuja cos nowego, tyle ze za malo i za slabo. po troch u z powodu, o ktorym mowi tocq, a po trochu dlatego, ze boja sie isc na calego.
                          • tocqueville Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:40
                            wydaje mi się, że podstawowym celem obecnych działań Kluzik jest odzyskanie zaufania Jarosława Kaczyńskiego, żeby on powiedział "Joanno, przepraszam, miałaś rację, tęsknię, wyrzucę Ziobrę, tylko wróć"
                            • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:06
                              to jest polowa, bo oni w to nie wierza. druga polowa jest grupa ludzi, ktorzy do tej pory byli w partii wodzowskiej, w ktorej nie ppodejmowali za wiele decyzji. a jelsi podejmowali to takie, ktore wono bylo im podjac. i nagle, uwolniwszy ise od wodza, taneli troche bezreadnie. bo z jednej strony strach, z drugiej storny nie wiadomo co z soba zrobic. i stad ten niedopieczony 'potworek'. niby partia, ale nie partia. i do tego poncyljusz mowiacy ze jest i tu i tu i nie ma w tym sprzecznosci. Kaczor ich ubezwlanowolnil (jak ktos woli: dali sie ubezwlasnowolnic przez kaczora) i teraz maja tego konsekwencje.
                              • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:39
                                E tam. Dla mnie to wszystko kicha. Rozchodzi się o walkę o kapitał polityczny, i tyle. Widzieli, że przy agresywnej twarzy kapitał polityczny partii leci na łeb na szyję, więc zaczęli się odcinać, z drugiej strony boją się odcinać, bo nie mają żadnej pewności, co im samym może dać się ugrać. Chyba nie wierzycie w te bajki, że "ufali ludzkiej twarzy Jarosława", której jakoby przez tyle lat nie mogli dostrzec, aż nagle dostrzegli, kiedy wyrwało im się słowo krytyki i dostali po pysku. Przez tyle lat musieli widzieć, jaki jest i jakie ma zagrywki, i nic im to nie przeszkadzało, dopóki nie dotknęło ich samych - czego być może jako "zaufani mężowie" (i niewiasty) się nie spodziewali.

                                No i co mają nowego do zaproponowania? Oprócz oszczędzenia nam i sobie wstydu z krzyżami, kondominiami i królewskimi pochówkami? Ja nie twierdzę, że nowa inicjatywa nie jest potrzebna, ale zanim się ją ogłosi, to trza by było przemyślec program, propozycje, założenia. Bo w tym momencie to rzeczywiście wygląda - tu przyznam, o dziwo, rację Larusse - jak ruch antyjarkowy i tyle.
                                • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:46
                                  zaraz zaraz, tyle ze dla mnie to byl bardziej pozytywny ruch. to nie jest wymierzone przeciw kaczynskiemu. ja akurat mysle, ze to jest sposob na pozyskanie elektoratu odchodzacego od PiS. jesli pomyslisz, ze na Kaczynskiego glosowalo 40+ procent, a teraz PiS popiera ok 20, to masz 20 proc. ludzi do zagospodarowania.

                                  problem jest oczywiscie w tym, ze oni na razie tego nie przemysleli.
                                  • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 23:00
                                    Ależ ja się zgadzam, pisałam, antyjarkowa alternatywa jest prawicy potrzebna bardzo (mówię obiektywnie, nie od serca, bo od serca to bym prawicę posłała w diabły). Ale trudno mi mieć zaufanie do inicjatywy ludzi, którzy według mnie nie są warci zaufania. Cała historia wyrzucania Jakubiak świadczy o tym, że ona się próbowała trzymać partii zębami i pazurami, i gotowa była zamilknąć na wieki (to znaczy pewnie do czasu po wyborach) po "przyjaznej rozmowie" z ukochanym prezesem. Jak ją w końcu jednak wywalili, nikt za nią nie biegł spośród jej kolegów i koleżanek z "liberalnego PiSu", dopóki nie poleciała Kluzik (czy jak jej tam). Ja rozumiem, to wszystko polityka, oglądanie się na wyborców i takie tam, ale jak już mam widzieć odnowioną siłę w prawicy, to wolałabym taką odnowioną przez ludzi, którzy nie milkną na zawołanie, a krzyczą jak już naprawdę nie mają innego wyjścia.
                                    • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 10:21
                                      eeela napisała:

                                      > Ależ ja się zgadzam, pisałam, antyjarkowa alternatywa jest prawicy potrzebna ba
                                      > rdzo

                                      Nie wiem czy zauważyłaś, ale prawica to nie tylko PiS. No, ale o różnych "egzotycznych tworach" nie musisz nic wiedzieć...

                                      >(mówię obiektywnie, nie od serca, bo od serca to bym prawicę posłała w dia
                                      > bły)

                                      No to ja od serca to Ci powiem, że byłoby cudownie... Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy).

                                      >Cała historia wyrzucania Jakubiak świadczy o tym, że ona się
                                      > próbowała trzymać partii zębami i pazurami, i gotowa była zamilknąć na wieki (t
                                      > o znaczy pewnie do czasu po wyborach) po "przyjaznej rozmowie" z ukochanym prez
                                      > esem. Jak ją w końcu jednak wywalili, nikt za nią nie biegł spośród jej kolegów
                                      > i koleżanek z "liberalnego PiSu", dopóki nie poleciała Kluzik (czy jak jej tam

                                      Eeela, Ty najlepiej wiesz o czym świadczy... Fascynuje mnie ta "wnikliwość, głębia i ostrożność, z jakimi formułujesz wnioski" (hehe)

                                      Tak na marginesie: niezmiernie mnie także zadziwia szerokie zainteresownie wewnetrznymi sprawami partii (która od kilku lat jest w opozycji, żeby było smieszniej) ludzi, którzy ani do niej nie należą, ani z nia nie sympatyzuja. Sorry, ale nie twój cyrk i nie twoje małpy...
                                      • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 10:39
                                        .No to ja od serca to Ci powiem, że byłoby cudownie... Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy).

                                        dziecko, gdzie ty żyjesz??? pozwalam sobie na ten ton, bo bredzisz i to w sposób obraźłiwy dla ludzi, którzy tu żyją... by coś takiego napisać, trzeba być pozbawionym mózgu... tyle, bez odbioru!
                                          • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:00
                                            no, tu muszę się zgodzić, jeśli żyjesz w ZSRR, to rzeczywiście twoja sprawa, gorzej, gdy banda upośledzeńców zwąca się partią polityczną i korzystająca z publicznych pieniędzy nazywa mój kraj ZSRR
                                                • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 12:23
                                                  Swoją droga Adept strasznie mnie zadziwia Twoja konsekwencja (ja to nazywam hipokryzja). Zawieszenie czlonków pewnej partii można nazwać czystkami (!), ale porownac EU do SSSR za nic nie wolno, bo Adept i in. czuja sie urazeni. To wielkie tabu.

                                                  Cale szczescie, ze nie wiem co to sa Tworki wiec nie mam okazji sie obrazic. Domyslam sie, ze to odpowiednik krakowskiego Kobierzyna... Tam mam blizej... Postaram sie odwiedzic w najblizszym czasie, zeby cie zadowolic.
                                                  • sosjolozka ależ wolno. 20.11.10, 20:20
                                                    > ale po
                                                    > rownac EU do SSSR za nic nie wolno, bo Adept i in. czuja sie urazeni. To wielki
                                                    > e tabu.

                                                    ależ wolno. nikt ci tego nie zakazuje. tyle tylko że się ośmieszasz po drodze. ale spokojnie, żyjemy w wolnym kraju (mimo, że ty pewnie w to wątpisz) i każdy ma prawo być tak śmiesznym i wygadywać takie bzdury jakie tylko ma ochotę :)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 20:42
                                                    Oczywiście, że nikt mi nie zakazuje. Dziwi mnie tylko, że wywołuje to taka gwałtowna reakcję.
                                                    Jest dla mnie zupełnie naturalne to, że w oczach osoby o innych poglądach (zwłaszcza lewicowych) sie ośmieszam. Tak samo w moich oczach śmieszne są wszystkie panie, które twierdzą, że są socjolożkami, filolożkami, psycholożkami, weterynarkami, pralkami, kosiarkami, ładowarkami...
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 20.11.10, 20:50
                                                    Tak samo w moich oczach śmieszne są wszystkie panie, które twierdzą, że są socjolożkami, filolożkami, psycholożkami, weterynarkami, pralkami, kosiarkami, ładowarkami...

                                                    a mnie się to podoba
                                                    filolożka brzmi ładniej niż filolog
                                                    ja właśnie takiej terminologii używam (mimo mych konserwatywnych ciągotek)
                                                    niby dlaczego ekspedientka/sekretarka/piosenkarka może być a psycholożka już cię razi?
                                                    co ci w tym przeszkadza?


                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 21:43
                                                    Tobie sie podoba, a mnie śmieszy. I o ile w sferze prywatnej jestem jeszcze w stanie (z wielkimi oporami) to zaakceptować, to w zawodowej jest to dla mnie niedopuszczalne. Jest zwyczajnie niepoważne.
                                                    Uważam, że lewackie Panie strzelają sobie gola do własnej bramki (co specjalnie mnie nie martwi).
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:32
                                                    >widzisz larusse, problemem polskiej prawicy jest skupianie sie na dyrdymałach (filolożka->niedoposzczalna? - a jakie to ma znaczenie?), rzeczach absolutnie pięciorzędnych, a >tymczasem warto walczyć o imponderabilia.

                                                    ale ja się na tym nie skupiam i nawet nie poruszała bym tego tematu (chyba, ze chcialabym kogos zezloscic, ale pracuje nad tym, zeby sie ugryzc w jezyk w odpowiednim momencie).
                                                    Strasznie mnie tylko wkurza ta lewacka "tolerancja" (w przypadku sosjolozki to w dodatku bucowata teolerancja rodem nauczycielek z PRLu, ale to tylko moja opinia-pewnie jak zwykle bzdurna). Ja jestem w stanie zaakceptowac wszystkie poglądy, które mieszczą sie w granicach przyzwoitości (chodzi mi o taka przyzwoitosc moralna, zeby nie było), bo rozumiem, ze ludzie kieruja sie roznymi pobudki, maja rozne racje, poglady. I wcale nie uważam sie za osobe specjalnie tolerancyjna w przeciwienstwie do obecnych tu lewaków. Dla mnie takim imponderabilium (tak sie to odmienia?), a nawet punktem wyjscia jest właśnie walka o taka tolerancje z ludzmi, którzy sie uważaja za tolerancyjnych (zeby bylo smieszniej). Nawet kosztem tego, ze ktos mnie nazwie "upośledzeńcem" (tak to to było Adept?)

                                                    >typowym przykładem JKM który wbrew intencjom ośmiesza prawicowość lansując jakieś >troglodyckie wizje sprzeczne de facto z duchem klasycznego konserwatyzmu

                                                    Czy ośmiesza? Nie wiem... Raczej nie używam takich słów (przynajmniej sobie nie przypomniam). Na pewno doprowadza je w pewnych punktach do absurdu.
                                                    Zresztą juz gdzieś tutaj pisałam, że ja sie w istocie z pogladami UPRu zgadzam, ale nie widzę tego "w praktyce" (jak dla mnie są do zrealizowania w sytuacji, gdzie kupujesz kawałek ziemi na Marsie i budujesz panstwo od podstaw, bez zadnych obciazen)
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:37
                                                    nie uważam się za tolerancyjnego, z dnia na dzień staję się coraz mniej tolerancyjny... im więcej słucham takich oszustw werbalnych, jak te, które uprawiasz, tym mniej jestem tolerancyjny... i jak widzę coraz mocniejszą w naszym życiu politycznym (zwłaszcza po 10 IV) tendencję do tego, by innym narobić na wycieraczkę, a potem się oburzać, że ktoś stwierdził, że śmierdzi, wyłączam resztki mojej tolerancji...

                                                    upośledzeńcy natomiast odnosiło się do zorganizowanej i skupionej wokół przywódcy grupy ;-)))
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:48
                                                    Możesz mi Adept wymienic te moje "oszustwa werbalne", bo byc może ich nie zauważam (nie wykluczam, ze nieswiadomie sie ich dopuszczam)? Poważnie.

                                                    I jakbys mógł to napisz jeszcze raz o sieczce w moim mózgu, bo Dala niestety jeszcze tego nie przywrocil...

                                                    > upośledzeńcy natomiast odnosiło się do zorganizowanej i skupionej wokół przywód
                                                    > cy grupy ;-)))

                                                    To ja się do nich śmiało zaliczam...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:07
                                                    a to współczuję,

                                                    ok Larusse, dowiedź mi w takim razie, że kraj, w którym mieszkam i mieszkałem to Związek Radziecki, przy czym nie zadowolę mnie stałe fragmenty twojej gry, czyli twierdzenie - bo tak mi się wydaje, bądź - nie chce mi się tego rozwijać. Chciałbym dowodów historycznych, politologicznych, psychologicznych, etc., a nie bełkotu w stylu Jarosława, Antoniego czy Anny, którzy ciemnemu tłumowi - w stricte lewacki sposób - sprzedają nowe wersje historii. Widzisz, jak napisałem w skasowanym (na moją prośbą) poście - jeśli życie w zafałszowanym świecie czyni cię szczęśliwą - żyj sobie, niemniej, jak słusznie napisała sosjolożka, jeśli zaczynasz publicznie głosić brednie, musisz się liczyć z tym, że ktoś to nazwie po imieniu... I jeśli publicznie głosisz takie brednie, to też powinnaś być świadoma odpowiedzialności za swoje słowo - za to, że może ono trafić do kogoś, kto nie ma możliwości, by je zweryfikować, kupi je i będzie tkwił w kłamstwie. No chyba że kłamanie - jak to ma miejsce w przypadku owej zorganizowanej grupy - jest twoim celem. Ale wtedy w ogóle nie ma o czym mówić...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:47
                                                    >a to współczuję,

                                                    Nie masz czego. Dobrze mi z tym.

                                                    >ok Larusse, dowiedź mi w takim razie, że kraj, w którym mieszkam i mieszkałem to Związek >Radziecki, przy czym nie zadowolę mnie stałe fragmenty twojej gry, czyli twierdzenie - bo >tak mi się wydaje, bądź - nie chce mi się tego rozwijać.

                                                    Stałe? O ile wiem kategoria powszechnosci zaczyna sie od 70%...


                                                    >Widzisz, jak napisałem w skasowanym (na moją prośbą) poście - jeśli życie w >zafałszowanym świecie czyni cię szczęśliwą - żyj sobie, niemniej, jak słusznie napisała >sosjolożka, jeśli zaczynasz publicznie głosić brednie, musisz się liczyć z tym, że ktoś to >nazwie po imieniu...

                                                    Ja się z tym liczę... Przecież nie ja kazałam wyciąć.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:01
                                                    to ja poproszę o przywrócenie tego posta, bo Larusse bez niego nie znajdzie uzasadnień, prosiłbym wszakże cię, Larusse, byś później nie dziwiła się, że pisze per dziecko, bo ja takie teksty pamiętam z piaskownicy, a było to dawno...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:06
                                                    nikt nie wycial zadnych dodatkowych postow. przestancie sie napedzac.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > to ja poproszę o przywrócenie tego posta, bo Larusse bez niego nie znajdzie uza
                                                    > sadnień, prosiłbym wszakże cię, Larusse, byś później nie dziwiła się, że pisze
                                                    > per dziecko, bo ja takie teksty pamiętam z piaskownicy, a było to dawno...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:08
                                                    nie ma tu mowy o dodatkowych, ja prosiłem o tamten - bo bez niego Larusse nie wtajemniczy nas w sowiecką rzeczywistość... pojawił się tu nowy stały element gry...
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:11
                                                    ponieważ l. nie radzi sobie, wspomogę ją potencjalnymi argumentami a la Bukowski:
                                                    www.kapitalizm.republika.pl/ue/bukowski.html
                                                    co naturalnie nie oznacza, że się z ta tezą zgadzam
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:16
                                                    z szacunkiem tocq, jesli wrocisz do postu, w ktorym larusse zaczyna zwiazek radziecki, to okaze sie, ze ona mowi nie o UE, ale o PL. a to dosc zasadnicza roznica. dowodzeie ze uE to ZSRR jest tyle prymitywnie latwe, co falszywe.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:27
                                                    I? czekam niecierpiliwie ;-)))

                                                    natomiast jak zajrzysz do posta l., zobaczysz, że nie chodzi tylko o współczesność, ale i o przeszłość. I z tym pozwolę się nie zgodzić, jak nie znoszę PRL-u, to jednak nie był to fragment ZSRR...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:37
                                                    No, adept zadziwiasz mnie coraz bardziej... O przeszości tez mówiłam.. Hoho.. Czytasz w myslach czy jak? Chodzi Ci moze o to: "Trudno, że Twój kraj był ZSRR.", w którym jak byk widać, że nie dopisałam "by" po "że". Pisałam gdzieś, że nie panuje nad polskim... Ale nie aż tak...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:29
                                                    w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polska jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktorego sie odniosla w swej wypowiedzi larusse.

                                                    jelsi z kolei chcesz dowiesc, ze PL ma status Kazachstanu czy Kirgistanu przed rozpadem ZSRR, to whcodzimy na poziomy sceince-fiction, ktory wylacza, jak dla mnie, dyskusje. rownie dobrze mozna poweidziec, ze PL jest czlonkiem United Federation of Planets i rzadza nami Romulanie.

                                                    tocqueville napisał:

                                                    > dala ale bądźmy poważni - Polska jest częścią UE (republika składowa)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:39
                                                    w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polska jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktorego sie odniosla w swej wypowiedzi larusse

                                                    Polska jako czesc UE jest w 100% suwerennym krajem?! Ciekawe...
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:45
                                                    Nie ma w 100% suwerennych państw- chyba, że je sobie założysz na Marsie.
                                                    To nie oznacza jednak, że PRL, w którym niemal o wszytskim decydowało pod przymusem obce mocarstwo w jakikolwiek sposob przypomina sytuacje obecną. Dlatego nie nalezy używać kulawych porównań.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 01:11
                                                    Oj, wiem, że nie ma. Niefortunnie skomentowałam. Przyznaje.
                                                    Ja nie mówiłam o PRLu. Nie wiem czy jest "kulawe porównanie". Jak dla mnie to raczej sprawa poglądów i dyskusja nad tym jest troche bez sensu. Dla kogoś PL w UE to jeszcze PL suwerenna, dla innych (np. dla mnie) juz nie... I w zależności od tego co jest dla Ciebie kluczowe dopuszczasz nazwanie UE ZSSR-bis albo nie... Ja dopuszczam.

                                                    Czy to wstyd? Ja tak nie myślę... Dla mnie to takiego rodzaju wstyd jak ten, na który pozwala sobie Dala w swoich żartach, których nie rozumiem...
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 10:46
                                                    Dla kogoś PL w
                                                    > UE to jeszcze PL suwerenna, dla innych (np. dla mnie) juz nie... I w zależności
                                                    > od tego co jest dla Ciebie kluczowe dopuszczasz nazwanie UE ZSSR-bis albo nie.
                                                    > .. Ja dopuszczam.

                                                    To nie jest kwestia pogladów - tylko faktow. W przeciwnym razie jakakolwiek dyskusja traci sens. Bo jezeli UE to to samo co ZSRR to dlaczego nie to samo co Chiny Mao; Kambodza Pol Pota itd.
                                                    Porównywanie totalitarnego rezimu - do przy wszystkich zastrzeżeniach jakie mozna miec do UE do demokratycznej struktury jest po prostu nieprawdziwe.
                                                    I lepiej gdybyś takimi złotymi myslami nie dzieliła sie z innymi - bo to jest ze szkodliwe dla Ciebie - jezeli oczywisice chcesz byc traktowana poważnie w dyskusji.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 11:52
                                                    Slazburg, ale to jest chyba oczywiste, że to w 100% nie jest to samo. Nic dwa razy się nie zdarza... I tego chyba (?) nie trzeba zastrzegać, bo to się rozumie samo przez się... Z zasady... Mimo wszytsko pod pewnymi względami można porównywać oba te sztuczne twory i ja też nie traktuję poważnie kogoś, kto całkowicie odrzuca porównanie dokonane np. przez Bukowskiego.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 11:58
                                                    Larusse, pomijając, że kombinujesz jak koń pod górkę na wrotkach, to ja tylko pragnę zaznaczyć, że nie wklejam sobie sygnaturki - adept, określony przez larusse zbliżoną do PIS mianem buca za to, że domagał się wyjaśnienia analogii PL - ZSRR, taki świat stworzyliście...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:04
                                                    Ale w czym znowu kombinuję? Przecież jasne jest dla mnie, że porównując coś do czegoś nie utożsamiam jedno z drugim. I że kwestią sporną jest to w jakim stopniu można to porównywać. I takich rzeczy chyba nie trzeba tłumaczyć. Czy trzeba?

                                                    > pragnę zaznaczyć, że nie wklejam sobie sygnaturki - adept, określony przez larus
                                                    > se zbliżoną do PIS mianem buca za to, że domagał się wyjaśnienia analogii PL -
                                                    > ZSRR, taki świat stworzyliście...

                                                    To mnie przeproś. Capslockiem. Dwa razy.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:09
                                                    Larusse, ale nie umiem przepraszać capslockiem, dwa razy... ;-), poza tym niewiele mogę poradzić na tę sieczkę ;-)))

                                                    a co do meritum - może ty nie wiesz, co piszesz? byłbym skłonny w to uwierzyć, bo, jak by ci to powiedzieć... w tym zdaniu nie chodzi o porównanie, tylko o tożsamość, więc, proponuję, nie ośmieszaj się dalej:

                                                    " Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy)"
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:05
                                                    dodam, też, że oszukujesz, bo ani nie nazwałem cię upośledzeńcem, ani mój stosunek do twoich bredni nie ma nic wspólnego z tym, że są one znamienne dla Pisu... ale prawda to pikuś, nie? liczą się poglądy... larusse - na tym forum nie bardziej lewackiej postaci od ciebie, wstydź się ;-)))
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:17
                                                    Nazwałeś... mam Ci moją legitymację członkowską przeskanować?
                                                    Nie widzę tutaj żadnych bredni. Serio.

                                                    >larusse - na tym forum nie bar
                                                    > dziej lewackiej postaci od ciebie, wstydź się ;-)))

                                                    Między całkowita anarchią a totalnym porządkiem nie ma żadnej różnicy, nie?
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:26
                                                    1. no ale ja nie wiedziałem, że jesteś członkiem... teraz pewne sprawy są jaśniejsze... niemniej kiedyś twierdziłaś, że nie jesteś...
                                                    2. tym gorzej dla ciebie, pismo powiada, że można trwać w nieprawdzie, ale trwać uporczywie jest grzechem...
                                                    3. gdybym chciał dalej debatować, prosiłbym o rozjaśnienie, co znaczy ten koan o anarchii i porządku i jak się ma do moich słów, ale jako że nie chcę - nie proszę, proponuję wszakże wyciągnięcie dłoni, do zgody personalnej, ponad poglądami ;-)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:49
                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    >proponuję wszakże wyciągnięcie dłoni, do zgody personalnej, ponad pogląda
                                                    > mi ;-)

                                                    Nie. Nie ma tak. Najpierw mnie przeproś. Dwa razy.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:14
                                                    Problem polega na tym, że jak weźmiesz kwestie fundamentalne np. sposob funkcjonowania system gospodarczego i jego efektywność, podmiotowosc spoleczenstw, poziom zycia ludzi, mechanizmy wyłaniania władz itd. to miedzy UE i ZSRR nie ma nawet cienia podobieństwa. I zdanie Bukowskiego nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    Jak juz chcesz cos porownywać to porównuj III Rzesze do ZSRR bo tu jakies podobieństwa mozna znaleźć.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:28
                                                    Dala, Adept uczcie się jak się normalnie rozmawia...
                                                    Tak sobie pomyślałam, że głos Tocqa, który w przeciwieństwie do mnie próbował podjąć z Dala i Adeptem jakas dyskusje (choc wg mnie nie ma to najmniejszego sensu) brzmi w tym watku jak glos wołajacego na pustyni. Taka wytwarzacie atmosferę. I nie ma sensu podejmowac innych dzialan tutaj niż rzucić jakiś tak dyskusyjny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie da. Przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne.

                                                    > Jak juz chcesz cos porownywać to porównuj III Rzesze do ZSRR bo tu jakies podob
                                                    > ieństwa mozna znaleźć.

                                                    To juz dawno zrobiłam. :)
                                                    Teraz właśnie czekam na artykuł, w którym autor porównuje relacje UE-kraje czlonkowskie do relacji III Rzesza-państwa sojusznicze właśnie pod wzgledem (o ile mi wiadomo) gospodarczym.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:37
                                                    Zrobiłaś - to gratuluje - mam tylko pytanie w oparciu o jakie badania własne to zrobiłaś. W jakich archiwach prowadzilaś kwerende, jakie nowe ustalenia dotyczące funkcjonowania systemu gospodarczego, politycznego wprowadzasz do obiegu naukowego w porównaniu do gigantycznej literatury przedmiotu na ten temat.
                                                    To samo dotyczy kolegi, który bedzie "badał" podobienstwa UE z III Rzeszą.
                                                    No i gdzie się to jeszcze ukaże - tj. w Dziejach Najnowszych, Kwartalniku Historycznym, RDSiG itd.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:45
                                                    Nie, no przeceż, sama nie badałam (nie mam czasu na takie hobby :( ani przygotowania do niego). Ale mam przerobioną jakąś tam część tej gigantycznej literatury na ten temat. Tak dla potrzeb własnych.

                                                    > To samo dotyczy kolegi, który bedzie "badał" podobienstwa UE z III Rzeszą.
                                                    > No i gdzie się to jeszcze ukaże - tj. w Dziejach Najnowszych, Kwartalniku Histo
                                                    > rycznym, RDSiG itd.

                                                    To nie mój kolega:) To już się gdzieś ukazało. A ja chce sobie przeczytać. Lubię znać różne punkty widzenia. Tylko tyle.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:50
                                                    No i po tej lekturze - mam nadzieje, że nie doszłaś do wniosku, że totalitarny ZSRR ani na jote nie przypomina totalitarnych Niemiec.
                                                    Bo w przeciwnym razie okaże się, że jak ZSRR jest podobne do III Rzeszy, a UE jest ZSRR bis to nie przymierzając w istocie nazistowskiego Niemcy to syjamski bliźniak UE.
                                                    Ręce opadają
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:09
                                                    Oj, no przecież piszę cały czas, że to wszystko jest dyskusyjne, ale odrzucać tego całkowicie nie można (tak myślę). Nie porównuje tego przecież na zasadzie "syjamski bliźniak", "ani na jotę", ale uważam, że pewne podobieństwa można znaleźć i do pewnego stopnia można to porównywać.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:23
                                                    Argumentujac w ten sposob to wszystko jest podobne do siebie - krzesło do krzesła elektrycznego, Kuba Rozpruwacz do Matki Tersy, małpa do człowieka, Sachara do Antarktydy, Beria do Vidoka, UE do ZSRR itd.
                                                    Stwierdzenie, że UE jest jak ZSRR mozna sformułować co najwyżej w najnizszych lotów publicystyce - a i sam autor w to nie wierzy - chodzi tylko o bijacy po oczach nagłówek.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:39
                                                    Można i należy - zeby dyskusja miała sens trzeba odrzucic poglady absurdalne.
                                                    W przeciwnym razie bedziemy sie zajmowac czy Polska jest kondominium Niemiecko-Radzieckim, L. Kaczyńskim, który uratował strajk w 1980 r., spisku Tuska z Putinem, podobieństwami miedzy UE i ZSRR. Czyli absurdalnymi tezami, których dowieźć się co prawda nie da, no ale zawsze mozna powiedzieć, że wykluczyc tez się nie da.
                                                    Tylko pytanie - po co sie zajmowac takimi dyrdymałami.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:52
                                                    salzburg napisał:
                                                    > Można i należy - zeby dyskusja miała sens trzeba odrzucic poglady absurdalne.

                                                    Ja nie wiem, ale uważam, że taki skrajny punkt widzenia też ma do pewnego stopnia uzasadnienie. Naturalnie, że nie traktuje się tego śmiertelnie poważnie (stad moje zaskoczenie takim oburzeniem Adepta i Dali) i nie przyjmuje całkowicie za swoje (nawet autor podejrzewam nie przyjmuje), ale w dyskusji tez nalezy wziac pod uwage. Tak mysle.

                                                    > Tylko pytanie - po co sie zajmowac takimi dyrdymałami.

                                                    No jak to po co? Żeby się pokłócić :)
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:02
                                                    Punkty skrajne, ktorych nie mozna dowieść mozna formułować pod budka z piwem. Tam na pewno znajda fanatycznych obrońców. Wśród ludzi myslacych skrajność czy radykalność tezy nie jest zadna zaleta, zwłaszcza jak nie można jej dowieźć.
                                                    Podobno jesteś rusycystka - to zaproponuj jakiemuś uznanemu periodykowi tekst o wyższosci gospodarki sowieckiej nad rynkową, demokartycznym charakterze systemu sowieckiego, zakwestionuj istnienie sowieckich łagrów itd. I wówczas z recenzji sie przekonasz czy mozna gadać wszystko czy raczej myslec nad tym co sie pisze.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:38
                                                    Teraz właśnie czekam na artykuł, w którym autor porównuje relacje UE-kraje czlonkowskie do relacji III Rzesza-państwa sojusznicze właśnie pod wzgledem (o ile mi wiadomo) gospodarczym.
                                                    --

                                                    wrzucisz namiar, jak się ukaże? interesuje mnie kwestia dopłat dla rolników we Włoszech...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:51
                                                    jasne larusse, w ostatecznym rachunku, jak nie ma arguemntow, to mozna zazrzucic rzucanie obelg. prosze mi pokazac choc jednak obelge, ktora rzucilem w twoja strone. choc jeden argument ad personam.

                                                    larusse, powtorze: pomimo prosb nie uslyszalem ani jedno argumentu za teza, ktora postawilas. chlapenlas, przyparta do muru zaatakowalas ad personam. brawo!


                                                    larusse napisała:

                                                    > ny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie
                                                    > da. Przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne.
                                                    >

                                                    -
                                                    Doktorat - nauka - uczelnia
                                                    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:14
                                                    dala.tata napisał:
                                                    >jasne larusse, w ostatecznym rachunku, jak nie ma arguemntow, to mozna zazrzucic >rzucanie obelg. prosze mi pokazac choc jednak obelge, ktora rzucilem w twoja strone. choc >jeden argument ad personam.

                                                    Ty nie. Ostatnio to działka Adepta.

                                                    > larusse, powtorze: pomimo prosb nie uslyszalem ani jedno argumentu za teza, kto
                                                    > ra postawilas. chlapenlas, przyparta do muru zaatakowalas ad personam. brawo!

                                                    Nie musiałam. Tocq mnie częściowo wyręczył podając linka. I uważam, że całkowicie odrzucić tego nie można...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:58
                                                    larusse napisała:

                                                    > Ty nie. Ostatnio to działka Adepta.

                                                    to po jaka cholere napisalas to:

                                                    Tak sobie pomyślałam, że głos Tocqa, który w przeciwieństwie do mnie próbował podjąć z Dala i Adeptem jakas dyskusje (choc wg mnie nie ma to najmniejszego sensu) brzmi w tym watku jak glos wołajacego na pustyni. Taka wytwarzacie atmosferę. I nie ma sensu podejmowac innych dzialan tutaj niż rzucić jakiś tak dyskusyjny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie da.

                                                    znow chlapnelas, bo moze sie uda, co? bo moze nie zaprotestuje i znow uda sie blotkiem obrzucic. musze przyznac, ze mam serdecznie dosc tego ciaglego obrazanie mnie. jako odnosze sie do twich pogladow i tylko do twoich pogladow, to laskawie prosze do odnoszenia sie do tego, co pisze, nie do mnie.

                                                    > Nie musiałam. Tocq mnie częściowo wyręczył podając linka. I uważam, że całkowic
                                                    > ie odrzucić tego nie można...

                                                    jasne, larusse, jasne.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:22
                                                    Nie gorączkuj się ta, Dala. Nie miałam nic złego na myśli oprócz tego, że wytwarzacie z Adeptem taką atmosferę (przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne, swiatopogladowe), że się odechciewa (przynajmniej mnie) pisać czy probowac uzasadnic cokolwiek . Nie sądzę, żebym Cię tym obraziła w jakiś sposób. Jeśli tak... to przepraszam.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 16:16
                                                    by być ścisłym - pisać ci się nie odechciewa, uzasadniać ci się odechciewa... a zła atmosfera polega na tym, że się domagam uzasadnień... a ty ich nie masz, larusse mylisz forum z zebraniem partyjnym...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 19:58
                                                    pochlebiasz sobie. i szantazujesz troche nie?

                                                    larusse napisała:

                                                    > Oj, bez sensu to wszystko... W dużym stopniu przeze mnie... Postaram się odzywa
                                                    > ć jak najmniej, ok? :) Będę sobie tylko czytać...
                                                    >
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 20:58
                                                    Nie pochlebiam. Mam tylko wyrzuty sumienia
                                                    Nie szantazuje tylko staram sie rozegrac strategicznie, bo jakbym tutaj zaczeła temat, nad ktorym obecnie sie zastanawiam (nie, nie badam... zastanawiam sie tylko... na badanie nie mam czasu) to kazdy kto ma jakiekolwiek watliwosci co do tego czy mam zaburzenia, po przeczytaniu tego w sekundzie by je stracił :)
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:46
                                                    proponuje, zebys przeczytala ze zrozumieniem. to twoje slowa o 100 proc, nie moje.

                                                    proponuje tez, zebys zapoznala sie z tym, czym jest dzisiaj suwerennosc panstwa. bo zdaje sie, ze nie masz pojecia i zatrzymalas sie gdzies na 19 wieku (choc nie jestem przekonany - moze warto poczekac, az wyluszczyc swoja teorie suwerennosci i zobaczymy czy 19 wiek by sie nie przestraszyl). i za chwile uslyszymy brednie na temat tego, ze jacys Niemcy moga przejezdzac przez nasze polskie granice.

                                                    jak dla mnie to koniec. ide sobie poczytac powiesc.

                                                    larusse napisała:

                                                    > w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polsk
                                                    > a jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktoreg
                                                    > o sie odniosla w swej wypowiedzi larusse
                                                    >
                                                    > Polska jako czesc UE jest w 100% suwerennym krajem?! Ciekawe...