kaguya1982 26.11.10, 10:50 Lepiej opublikowac jeden dluzszy silniejszy artykul czy dwa krotsze na ten sam temat? I dlaczego. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
whiteskies Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 26.11.10, 17:28 To zalezy. Serie artykulow dobrze publikowac systematycznie jak rozwijasz temat. Jak cos zrobiles, napracowales sie, i jest w jakims sensie skonczone, lepiej opublikowac to razem a nie sztucznie rozbijac na dwie czesci, chyba ze w takiej postaci jest niestrawne - za duze. Innymi slowy najwazniejsze sa wzgledy merytoryczne i dobre przedstawienie rozumowania, pomiarow, dyskusja wynikow. Myslenie typu" jak beda dwa to bede mial 2x wiecej cytowan sie nie sprawdza. Wazny, dobrze napisany stanowiacy calosc artykul moze trafic do wiekszej liczby zainteresowanych. Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 26.11.10, 18:00 No planuje 2 lub 3 artykuly na podobny temat. Dosyc kontrowersyjne dwa, jeden bylby mniej. Za 2 artykulami: 1. Milo jest miec wszystko w jednym miejscu i ladnie rozne podpunkty tego samego zagadnienia zgrac w jedna czesc. 2. Zawsze irytowalo mnie sztuczne rozdmuchiwanie ilosci artykulow. Za 3 artykulami: 1. Nie cierpie czytac dlugich artykulow - wg. mnie najlepsze sa ~10 stornowe zawierajace test jednej hipotezy 2. Tematyka odrobine kontrowersyjna - jak trafi na recenzenta z przeciwnego obozu, to artykuly oba nie przejda. Jak juz sie jeden mniej kontrowersyjny opublikuje, to latwiej potem przepchnac cos bardziej kontrowersyjnego. 3. Jestem na dorobku, wiec ilosc "sztuk" publikacji jest dla mnie istotna. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 27.11.10, 10:49 Ja pracuje inaczej. Pisze w miare jak pracuje, uwazajac ze artykul jest raportem z wykonanych badan. Chyba ze chodzi o przegladowke czy retrospektywe. Odpowiedz Link
whiteskies Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 28.11.10, 12:22 Tak mi do głowy przyszło: Czy to Twoje pierwsze publikacje? Tak naprawdę w tej kwestii powinien Ci doradzić szef, ale jak sam nie publikuje to tego dobrze nie zrobi.... pamiętaj: lepsza jedna praca dobra, z której będziesz zadowolony po latach niż dwie trzy takie co ... no właśnie. Odpowiedz Link
pfg Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 28.11.10, 15:36 Ja tylko dodam, że w pełni popieram whiteskies. Jak fizyk fizyka :-) Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 29.11.10, 12:45 Szef publikuje. kolo 400 artykulow ma obecnie. I nie musze sie go pytac o rade bo wiem co powie - wg niego im wiecej (sztuk publikacji) tym lepiej! Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 29.11.10, 13:12 no proszę, a Sendi twierdził, że to tylko ci humaniści tak produkują... Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 29.11.10, 14:49 Mowilam ze cholernik jest super wazna szycha. Ma wlasne laboratorium i zastepy niewolnikow (wliczajac mnie). Kazdy doktorant musi opublikowac minimum 3 artykuly w ciagu doktoratu. Mile widziane jest kolo 7. Na kazdym jest jego nazwisko. Za kazdym razem jak udostepnia laboratorium tez jest uwazany za wspolautora. No i 400 artykulow sie wykluje. Co nie zmienia faktu ze jest naprawde szalonym pracocholikiem. Odpowiedz Link
matya Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 29.11.10, 23:07 zalezy gdzie chcesz publikowac. przedkladalabym jeden, nawet krotki, w Nature nad 50 dlugich w Acta Biochimica Polonica. Odpowiedz Link
kaguya1982 Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 30.11.10, 00:28 :P No tyle to i ja wiem :P Ale Nature to raczej nie tym razem. Odpowiedz Link
matya Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 30.11.10, 00:55 moje preferencje bylyby takie: w sytuacji gdy mialabym mozliowsc a) opublikowania dwoch krotkich lub jednego dluzszego ale w czasopismach o podobnym prestizu - publikowalabym dwa krotkie; natomiast jesli b) dluzszy moznaby opublikowac w czasopismie o znacznie wiekszym prestizu niz dwa krotkie wybralabym takie rozwiazanie Odpowiedz Link
tuluz-lotrek Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 01.12.10, 11:50 Skoro pytasz, to pewnie wiesz, że "lepiej" nie jest tu jednoznaczne. "Lepiej" z punktu widzenia Twojej krótkoterminowej kariery będzie napisać dużo artykułów i to jeszcze najlepiej długich (aby tylko nie przedobrzyć, bo recenzenci i redaktorzy nie wszystko mogą wytrzymać, zwłaszcza w przypadku lepszych periodyków). "Lepiej" z perspektywy Twojego czytelnika będzie dostać wszystko przemyślane, zebrane, dobrze zredagowane itd. Ale przeciętna osoba oceniająca Twoją pracę (szef, komisja oceniająca na Twoim wydziale, jury jakichś nagród, do których możesz aspirować, czy ew. komisje stypendialne), nawet jeśli jest dobrym specjalistą w swojej działce, raczej będzie w stanie tylko zbadać impact factor pisma, w którym coś opublikujesz i policzyć strony publikacji... Na pocieszenie (i ku przestrodze) dodam, że na dłuższą metę prawdziwi specjaliści w Twojej dziedzinie rzecz osądzą sprawiedliwie i nie będą Cię zapraszać na prestiżowe konferencje czy cytować w monografiach tylko dlatego, iż spłodzisz coś długiego, niezrozumiałego i wepchniesz do niezłego pisma (no, to już musi być bardzo mądre - myśli osoba z zewnątrz - ale fachowiec widział i przedtem mało wartościowe długaśne wypoty w dobrych czasopismach, i nie chce nawet tracić sił na ich zgłębianie, a rzeczy naprawdę nowych, ciekawych wypatruje jak kania dżdżu, bo tym żyje). Więc sprawiedliwość dziejowa raczej dosięgnie Cię za życia. :) Odpowiedz Link
tuluz-lotrek Re: Pytanie do doswiadczonych przyrodniko-scislow 01.12.10, 12:17 Żeby nie było wątpliwości - nie namawiam do jakiegoś skrajnego perfekcjonizmu, bo zwłaszcza na początku kariery zawodowej może się to skończyć po prostu zwolnieniem z pracy. Świat się nie zawali, jeśli czasem opublikujesz coś, z czego nie będziesz całkiem zadowolona, albo rozbijesz jedną pracę na dwa kawałki (czasem nawet trzeba to zrobić, bo wiele czasopism ma limity długości dla przyjmowanych prac, a w wąskiej branży może być kłopot ze znalezieniem sensownego wydawcy, który przyjmie do publikacji coś bardzo długiego). Ważne, żeby pamiętać, że środowiska (w znaczeniu bardzo wąskiego kręgu ludzi, którzy naprawdę z sukcesami zajmują się właśnie Twoją tematyką badań) nie oszukasz, ale może się zdarzyć, że zaczniesz w ten sposób oszukiwać samą siebie. Odpowiedz Link