umowa-artykuł

29.11.10, 12:35
Mój artykuł ma się ukazać gdzieś tam. Super. Tyle, że nie dostałam żadnej umowy regulującej prawa autorskie - czy tak też się zdarza, że drukują bez umowy??
(O zapłatę nie śmiem pytać, chociaż też nie wiem, bo zaraz mnie zjecie)
    • dala.tata Re: umowa-artykuł 29.11.10, 12:39
      jak jest w Polsce nie wiem. w miedzynarodowych pismach dostajesz forumlarz wlsnie dotyczacy copyright wskazujacy dokladnie na to co moga oni (wszystko) i co mozesz ty (niewiele). oczywiscie nikt nie placi za artykuly, jesli juz, to placisz ty, zeby wydrukowali, jak w wypadku czasopism open access, choc nie tylko.
      • tocqueville Re: umowa-artykuł 29.11.10, 12:53
        w Polsce są czasopisma które płacą i wtedy dostajesz umowę
        kiedy mi drukują bez płącenia nic nie przysyłają do podpisu
        • stoff Re: umowa-artykuł 29.11.10, 12:58
          ...i wszystko jasne :) dzięki
        • adept44_ltd Re: umowa-artykuł 29.11.10, 13:14
          no więc nie, nawet jak nie płącą, to i tak muszą przysłać umowę..., zdarza się jeszcze, coraz rzadziej wprawdzie, że nie przysyłają, ale powinni
          • tocqueville Re: umowa-artykuł 29.11.10, 13:18
            może powinni, ale mi nie przysyłają (czasopisma 6-9 pkt) i co mam zrobić ?:)
            • adept44_ltd Re: umowa-artykuł 29.11.10, 13:24
              hm, jeśli jesteś luzaczek, możesz oskarżyć takie pismo, że opublikowało twój tekst, nie mając do tego praw... ;-)
              • megaborsuk2000 Re: umowa-artykuł 29.11.10, 22:03
                Wtrącę się po dłuższej absencji, jeśli wolno, bo akurat się na tym znam - i prawo, i praktyka jest taka, że podpisuje się umowę z autorem, jeśli wydawcy zależy na tym, żeby przejąć prawa autorskie do tekstu (kwestia honorarium jest drugorzędna w nauce). Brak umowy oznacza, że autor zachowuje pełnię praw autorskich (np. może sobie wrzucić tekst do netu). To rozwiązanie jest całkiem częste, nie tylko w Polsce (co pokazują moje doświadczenia z niemieckimi czasopismami), i nic w tym złego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja