dala.tata
07.12.10, 14:56
tu linka to artykylu w THES na temat problemow ocene tekstow interdyscyplinarnycyh. przytaczam go, bo od jakiegos czasu mysle, ze zarowno apele o interdyscyplinarnosc, czy deklaracji o o tym, ze interdyscyplinarnosc jest ciekawsza, kreatywniejsza itd, itd, sa to puste slowa.
linkowany tekst jest o naukah scislych, podobne problemy obserwuje w naukach spolecznych, sam sie zreszta od nich odbijam. od jakiegos czasu moje teksty eksplicytnie siedza w dwu odleglych od siebie dyscyplinach, no i zaczely sie schody. nagle publikowanie stalo sie znacznie trudniejsze, a coraz wiecej czasopism tweirdzi, ze teksty, ktore do nich wysylam, nie pasuja do profilu. oczywisice wszystkie maja w stopkach deklaracje o zaintersewaniu interdyscyplinarnoscia. najwyrazniej to inna interdyscyplinarnosc.
niedawno rozmawialem z kolega. jego cv jest imponujace - to jest pierwsza liga miedzynarodowa. i co? i nie moze znalezc pracy. glownie dlatego, ze jest nieklasyfikowalny dyscyplinarnie. on co prawda publikuje bez problemu, jednak siedzac okrakiem w trzech dyscyplinach zaden Instytut/Departament Jednej Dyscypliny nie wezmie go. i sie zrobil problem.