konferencja międzynarodowa po polsku

27.12.10, 13:31
Odebrałem właśnie mejla (btw. nie wiem skąd mają mój adres) z zaproszeniem na konferencję. Moją uwagę przykuła jej "międzynarodowość":

"Wydział Zarządzania i Marketingu oraz
Wydział Finansów i Informatyki Wyższej Szkoły
Finansów i Zarzadzania w Białymstoku, a także Wydział Nauk
Ekonomicznych i Administracji w Bandirmie Uniwersytetu Balikesir w
Turcji zapraszają do wzięcia udziału w VII Międzynarodowej
Konferencji Naukowej nt.:
"Strategie zarządzania majątkiem trwałym w organizacjach gospodarczych"
organizowanej w Białymstoku w dniach 16-17 czerwca 2011 roku."

wsfiz.edu.pl/Konferencje/strategie/konferencja_strategie.pdf
Zaznaczę, że nie widzę nic złego w tym, że (chyba) prywatna polska uczelnia organizuje konferencję we współpracy z inna (chyba) prywatną uczelnią z Turcji, dla obu szkół może to być korzystne posunięcie, jeśli idzie w parze np. z wyjazdami studentów na Erasmusa...

...naszła mnie jednak obawa, że większe ośrodki także "umiędzynaradawiają" się w ten sposób... jak jest u Was?
    • slonina62 Re: konferencja międzynarodowa po polsku 27.12.10, 16:05
      Kiedyś jak byłem młody i mało uświadomiony naukowo to pojechałem na jedną taką konferencję organizowaną przez Turków, tyle że inna działka. Dzisiaj nikomu bym się do tego nie przyznał pod swoim nazwiskiem. Jeśli poważnie myślisz o swojej karierze naukowej to sobie nie zawracja głowy takimi konferencjami. Możliwe, że jestem niedoinformowany i Turcy stali się potentatami w dziedzinie zarządzania.
      • niewyspana123 Re: konferencja międzynarodowa po polsku 27.12.10, 16:30
        to dość częsta praktyka, zdaje się, że za "międzynarodowość" jest trochę więcej punktów przy ocenie pracownika, osiąga się to czasem w kuriozalny sposób.
    • flamengista tak 27.12.10, 17:17
      Ja się kiedyś dziwiłem, czemu niektórzy tak chętnie organizują konferencje międzynarodowe wspólnie ze Słowakami czy Ukraińcami.

      Do czasu, gdy się wybrałem na taką konferencję i zobaczyłem, że ... każdy wygłaszał swoje referaty w ojczystym języku. A do tego nie było tłumacza.
Pełna wersja