Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii

16.01.11, 17:47
wyborcza.pl/1,97863,8951217,Nauka_nie_jest_od_zarabiania__A_humanistyka___juz.html
wyborcza.pl/1,97863,8955565,Minister_Barbara_Kudrycka_odpowiada_prof__Karolowi.html
    • pfg Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 18:00
      Pointa (i lead) Kudryckiej, oparta na grze słów, czy też raczej na grze znaczeń słowa "rynek", pokazuje, jak Kudrycka traktuje Modzelewskiego i zresztą chyba całą naukę: pobłażliwie, ale niepoważnie. W dodatku porównanie jest chybione, gdyż Arystoteles raczej nauczał w Likejonie.
      • salzburg Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 18:08
        A Platon w Akademii - circa 3 km od Agory.
      • tocqueville Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 18:14
        niestety Agora była właśnie takim bazarem, gdzie tryumfował populizm i prym wiedli demagodzy (uwodziciele mas), gdzie sprzedawali swoje usługi sofiści uczący nie dochodzenia do prawdy ale sztuczek służących wygrywaniu dysput - to właśnie Platon obserwując "wymianę myśli" na Agorze przeraził się tym, do czego prowadzi demokracja
        • adept44_ltd Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 18:20
          niestety, ale lead tego artykułu przekonuje, że Pani minister nie za bardzo wie, o czym pisze... i okazuje się to nie po raz pierwszy...
    • charioteer1 Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 22:08
      CytatZanim zostałem wiceprezesem PAN, dostawałem na rękę na Uniwersytecie Warszawskim 4,3 tys. zł. Byłem profesorem z dużym stażem i renomowanym. Uważałem, że zarabiam dość przyzwoicie i nie odczuwałem przymusu rozglądania się za drugim etatem, ale dorobienia od czasu do czasu - tak.

      Wlasciwie nie wiem, jak to skomentowac.
      • matdokt Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 23:38
        charioteer1 napisał:

        > CytatZanim zostałem wiceprezesem PAN, dostawałem na rękę na Uniwersytecie War
        > szawskim 4,3 tys. zł.. Byłem profesorem z dużym stażem i renomowanym.

        >
        > Wlasciwie nie wiem, jak to skomentowac.

        Ja mogę to skomentować następująco: na Uniwerytecie w Leeds znajomy profesor z duzym stażem i renomą dostaję 4,9 tys ale funtów na rękę.
        Ostatnio rozmawialiśmy o zarobkach i ten profesor zapytał się mnie jakie są pensje profesorów w Polsce. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Chyba wole nie odpowiadać na takie pytania.
        • ford.ka Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 16.01.11, 23:43
          Ja tam zawsze odpowiadam ze szczegółami. Amicus Plato... ;)
          Czasem potem stawiają piwo żebrakowi z Europy Srodkowo-Mocno-Wschodniej ;)
          • matdokt Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 17.01.11, 00:10
            ford.ka napisał:

            > Ja tam zawsze odpowiadam ze szczegółami. Amicus Plato... ;)
            > Czasem potem stawiają piwo żebrakowi z Europy Srodkowo-Mocno-Wschodniej ;)

            Nawiasem, tu jest zwyczaj, że profesorowie stawia piwo doktorantom i postdokom po seminarium, oraz pod koniec każdego semestru organizowana jest biesiada dla współpracowników na kosz profesorów.
          • tocqueville Re: Modzelewski - Kudrycka - wymiana opinii 17.01.11, 07:29
            • flamengista Wielka Brytania - to zrozumiałe, ale... 17.01.11, 08:52
              pod względem zarobków i warunków pracy dla nauczycieli akademickich już Brazylia bije nas na głowę.

              Dostałem kiedyś ofertę wzięcia udziału w konkursie na tamtejszego adiunkta. Warunki były kosmiczne - pensja praktycznie 2,5 raza wyższa niż w KrK. Wliczając niższy koszt utrzymania (tańsze jedzenie, tańsze paliwo, tańsze mieszkania) wychodziło 3 razy lepiej;)

              Pomijam kwestię obciążeń dydaktycznych - śmiesznych w porównaniu z naszymi.

              To, że dawny I świat nam dawno odjechał było powszechnie wiadome. Ale tzw. "wschodzące rynki" też są już dawno przed nami. A mówimy o kraju, w którym oficjalnie kilkanaście procent ludzi to analfabeci.
              • pfg BRIC 17.01.11, 09:06
                flamengista napisał:

                > tzw. "wschodzące rynki" też są już dawno przed nami

                Generalizacja jest - chyba - nieuprawniona. O ile w Brazylii są ośrodki naukowo bardzo silne (ale są też wielkie obszary strasznej biedy i bezprawia!), o tyle Rosja sobie naukę w znacznym stopniu zlikwidowała. W Indiach są ośrodki silne, ale są też słabiutkie (tudzież bieda, wojny religijne i narodowościowe). Chiny mają przebogaty i rozkwitający pas nadbrzeżny i zacofany interior, a w ogóle, choć są w tej chwili drugą gospodarką świata i mają ponad 30 razy więcej mieszkańców, niż Polska, Chińczycy publikują tylko 5 razy więcej prac, niż Polacy, w dodatku prace chińskie są cytowane jeszcze rzadziej, niż polskie.

                Tak więc Brazylia, jak się wydaje, ma przed sobą świetne perspektywy naukowe, Rosja raczej kiepskie, Indie mają jeszcze wielkie obszary rozwoju ekstensywnego, więc nie muszą walczyć jakością, Chiny - czort wie, ale pewnie dobrze. Chinom trzeba życzyć jak najlepiej, bo jeśli się tamtejsza gospodarka zawali, wszyscy będziemy mieli straszne problemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja