Dodaj do ulubionych

mgr na zamówienie

04.02.11, 07:11
Tekst linka
UŁ oszacował, że przeciętny student poświęca blisko 500 godzin na napisanie magisterki. A jeśli co roku dyplomu broni ok. 8 tys. studentów, to na stworzenie dzieł, które potem pokryje kurz, potrzeba 4 mln godzin. – Marnuje się potencjał studentów – tłumaczy dr Kozakiewicz

Jak oni to wyliczyli?????
Obserwuj wątek
    • pzgr Re: mgr na zamówienie 04.02.11, 08:52
      Jakież to straszne marnotrwstwo bezcennego bogactwa Narodu.
      Studenci do łopat, budować autostrady i stadiony!
      A jeszcze nowe kopce ku czci mogą usypać w Krakowie.
    • loleklolek_pl Re: mgr na zamówienie 04.02.11, 09:40
      Może uśrednili czas edycji dokumentów w wersji elektronicznej ;p.

      A tak na serio to jakieś 2mce pracy po 8 godzin dziennie, codziennie. Wydaje się być dość sensownym przybliżeniem jeśli chodzi o czas wykonania takiej pracy (bez wykorzystania metody ctrl+c ctrl+v).

      A prace inż. i mgr wykonywane na zlecenie firm, to też akurat dość fajna sprawa. Kilku moich znajomych z czasów studenckich robiło coś takiego, niektórzy nawet dla własnych firm.
        • loleklolek_pl Re: mgr na zamówienie 04.02.11, 10:06
          Wbrew pozorom wielu. To kwestia motywacji jest, a ta jest duża w sytuacji, gdy student widzi, że może to przyspieszyć ścieżkę jego kariery (a może) lub, że jego rodzinna firma może na tym zyskać. Oczywiście prace, które powstają nie zawsze są na 5.0, ale to nie szkodzi ;-)
          • flamengista ale niech piszą 04.02.11, 11:34
            o metodach zarządzania w firmach, gdzie pracują lub narzędziach komunikacji z klientem. Nie zawsze będą to prace wybitne, ba - nawet dobre, ale przynajmniej promotor i recenzent nie umrą z nudów przy lekturze. A i student będzie miał jakąś satysfakcję.

            Problem polega na tym, że takie prace mogą powstawać np. w ramach zarządzania. Ale już stają się problematyczne, gdy student pisze pracę na studiach z zakresu nauk politycznych.
            • marialisboa Re: ale niech piszą 04.02.11, 11:52
              Zgadzam się, ale w tekście pojawia się 4 miliony godzin pracy studentów, które się marnują.
              To będzie w takim razie jakiś nakaz pisania każdej pracy w porozumieniu z firmą? Nie każde badania są na sprzedaż...pogódźmy się z tym;)

              Ostatnio odnoszę wrażenia, że wszystko co nie przydaje się naszym ukochanym firmom jest bez sensu i tylko starat kasy. Swoją drogą, jak firmy chcą jakieś badania to niech za nie płacą. Niby dlaczego praca mgr umożliwiająca zysk jakiejś firmie ma być dostępna za free?

              • loleklolek_pl Re: ale niech piszą 04.02.11, 14:55
                "Swoją drogą, jak firmy chcą jakieś badania to niech za nie płacą. Niby dlaczego praca mgr umożliwiająca zysk jakiejś firmie ma być dostępna za free?"

                A nie płacą? Tzn. nie rozumiem za co mają płacić? Czy chodzi o to, że:
                a) studenci mają status niewolników, więc firma powinna płacic uczelni za wynajem siły roboczej? Tak wiem, że w Pl zdarzają się praktyki zawłaszczania przez uczelnie prac studenckich, ale są one generalnie wątpliwe pod względem prawnym - praca inż., czy mgr to zasadniczo praca wykonana i należąca do studenta, więc to jest kwestia umowy pomiędzy studentem, a firmą, a uczelnia ma tu raczej mało do gadania (tzn. prawnie ma pierwszeństwo w publikacji konkretnej pracy, ale opracowanego w ramach niej projektu już niekoniecznie).
                b) całkiem pokaźna dotacja dydaktyczna opłacana z podatków m.in. tych firm nie niesie za sobą zobowiązania w drugą stronę do transferu know-how z uczelni w świat? Czytaj studenci nie mają prawa korzystać z wiedzy i umiejętności zdobytych w trakcie studiów bez pozwolenia uczelni (i dodatkowej opłaty oczywiście :-) ). W szczególności tyczy się to również tej części dotacji, która przeznaczana jest na część pensum płaconą za promotorowanie ;-).

                Bo rozumiem, że ewentualne kwestie kosztów operacyjnych stworzenia samego projektu (np. koszt odczynników), to być może są akurat zawarte w umowach firma-uczelnia. Przynajmniej powinny być w droższych projektach, jeżeli wykorzystywane są do tego zasoby uczelniane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka