Problem przypisów

11.02.11, 10:21
W jednym z wątków doszło do zalążku dyskusji na temat stosowania rozbudowanych przypisów dolnych. Myślę, że temat jest na tyle interesujący, aby poświecić mu osobne miejsce.
Ja jestem przyzwyczajony (specyfika dyscypliny) do przenoszenia części tekstu do przypisów na dole strony. Dochodzi w nich m.in. do doprecyzowania pewnych kwestii, które wplecione w główny tekst naruszałyby jego spójność.

Przykład zdania:
Za ojca współczesnego konserwatyzmu uznaje się Edmunda Burke’a.
Po Burke dałbym przypis, gdzie sprecyzowałbym w kilku zdaniach czym różni się konserwatyzm (w znaczeniu jakiego używam) od innych nurtów zachowawczej prawicy: tradycjonalizmu czy reakcjonizmu (które to nurty do Burke'a się nie odwołują). Pozwala to uściślić co mam na myśli używając słowa konserwatyzm. Gdybym to wsadził w główny tekst rozbiłbym jego strukturę.

Jak rozumiem niektórzy są przeciwnikami takich zabiegów i postulują , aby jednak takie wyjaśnienia umieszczać w tekście zasadniczym.
Co myślicie?
    • cehaem Re: Problem przypisów 11.02.11, 10:30
      Zalezy od objetosci tych objasniej, oraz ich stosunku do tekstu "glownego". Jesli stoja w bliskim zwiazku, to nie nalezy wbijac ich do przypisow. W zasadzie jest tam tylko miejsce na krotkie objasnieniam, uscislenia, etc. Osobiscie nie znosze rozdmuchanego aparatu krytycznego. To traci czasami onanizmem intelektualnym, chociaz w niektorych dyscyplinach, jak nauki pomocnicze historii sa po prostu nieodzowne.
    • i_zbyszeko Re: Problem przypisów 11.02.11, 10:37
      uważam, że takie podejście jest jak najbardziej prawidłowe. Tekst zasadniczy powinien być jak najbardziej konkretny i przejrzysty, ale w związku z tym, że czytelnikami mogą być osoby słabiej znające temat, wszelkie konieczne rozwinięcia i dodatkowe wyjaśnienia powinny na niego czekać, najlepiej w postaci przypisów dolnych.
      Specyfika moich badań dodatkowo wymaga częstego powoływanie się na różne dokumenty i strony www. Przypisy dolne ułatwiają czytelnikowi ocenę, czy moje wnioski oparte są na wiarygodnych źródłach. Niestety, niejeden wydawca uważa, iż tylko przypisy amerykańskie są godne miana naukowych. W moim przypadku rodzi to wiele problemów redakcyjnych - jak zadowolić i czytelnika i wydawcę.
    • charioteer1 Re: Problem przypisów 11.02.11, 10:44
      Wiem, ze historycy tak maja, ale nawet sobie nie wyobrazam takiego tekstu. Wszelkie definicje typu "co ja rozumiem przez..." musza byc w tekscie glownym. Nie ma mowy o rozbijaniu struktury tekstu. Struktura tekstu musi byc taka, by byla to logiczna czesc wywodu, a nie dygresja.
      • tocqueville Re: Problem przypisów 11.02.11, 10:56
        a np. zdanie:

        W literaturze naukowej nie ma zgodności co do tego, czy ordoliberalizm jest liberalizmem. Stosunkowo często wskazuje się, że jest to raczej prorynkowy nurt konserwatyzmu
        i teraz wyliczam 20 pozycji których autorzy twierdzą, że nk nie jest k. Potem podaję pozycje które są innego zdania. Mam to wplatać w zasadniczy tekst? Zrobi mi się z tego wyliczanka.
        • dala.tata Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:03
          a po co 20 pozycji? nie wystarczy dwu, no, powiedzmy 3?

          niestety nie mozemy dzis pisac jak Wittgenstein ktory napisal w Dociekaniach ze nie daje przypisow, bo odnisienia sa oczywiste. jednak mam wrazenie, ze z przypisow i odnosnikow robi sie piora, ktore mozna nastroszyc. o zobacz, ja to mam jeszcze jedna publikacje z Oregonu z 1953 roku. co prawda, nic nie wnosi do tych 80, ktore juz mam, ale zacytuje i to bedzie moj najlepszy skalp.

          mam wrazenie, tocq, ze mowisz o przypisach, jako o sztuce dla sztuki, ty chcesz pokazac swa erudycje, a nie napisac ksiazki. i ja moge ci zazdroscic erudycji, ale nie wiem, czy jako czytelnik ja naprawde doceniam, ze ty znalazles ten artykul z Ulan Bator. co za roznica?

          i zeby nie bylo, ja rozumiem, ze potrzbea sie orientowac w literaturze. moja ostatnia ksiazka ma znacznie ponad 600 referencji (nigdy tyle nie mialem, ale ksiazka jest najbardizej interdyscyplinarna). jednak nie przyszloby mi do glowy dawac 20 referencji na jedno stanowisko, a potem zakladam, ze nastepne 20 referencji.

          wytlumacz mi, co te wszystkie referencje wnosza?
          • tocqueville Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:35
            • dala.tata Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:57
              i to nawet rozumiem. jednak oceny zjawiska i praktyki nie zmieniam.

              gdy pisze recenzje, praktycznie nigdy nie wytykam autorom brakow w literaturze. dla mnie to niepowazne. z zastrzezeniem, ze nie sa to bledy kardynalne. nie wiem, ktos chce pisac o habitusie, a nie cytuje Bourdieu; albo pisze o aktach mowy, a nie cytuje Austina i Searle'a. drugi wypadek to recenzje tesktow autorow nie anglojezycznych, ktorzy cytuja tylko literateure swego kraju (a chca publikowac na swiecie). jakis czas temu dostale tekst z Polski do recenzji, a w bibliografii poza dinozaurami sprzed pol wieku, literatrua przedmiotu jedynie po polsku. to jest nieporozumienie. poza tym, do literatury nie odnosze sie.
      • eeela Re: Problem przypisów 11.02.11, 15:04
        > Wiem, ze historycy tak maja, ale nawet sobie nie wyobrazam takiego tekstu. Wsze
        > lkie definicje typu "co ja rozumiem przez..." musza byc w tekscie glownym.


        Naprawdę historycy tak mają? Ja w swoim wycinku raczej nie zauważam.
        Unikam przypisów objaśniających. Czasami mi się zdarzają, jak już nie ma innego wyjścia - sprawa powinna być zasygnalizowana, ale zupełnie ma się nijak do głównej myśli w tekście. Ale z pewnością nie sa to definicje jakichś pojęć użytych w tekście ani nic takiego - to moim zdaniem powinno iść w tekście głównym. Ale, powiedzmy, cytuję w tekście kawałek źródła, co do brzmienia którego były jakies wątpliwości, nieistotne dla aktualnie omawianej myśli, ale wiedza o tej dyskusji jest przydatna w jakimś zupełnie innym miejscu w tekście - wtedy walę krótką informację oraz odsyłacz do tego innego miejsca. No, jest trochę takich okazji. Ale przeważnie ograniczam się do podawania źródeł i odsyłaczy w przypisach, i tak się na ogół w mojej działce robi.
    • flamengista myślę 11.02.11, 11:32
      że ja zrobiłbym podobnie.
    • ekulczycki Re: Problem przypisów 11.02.11, 11:51
      Zależy to nie tylko od praktyk w danej dyscyplinie, ale również od przyjętego stylu bibliograficznego (np. APA 6th zaleca zupełną rezygnację z przypisów dolnych, a jeżeli już musimy mieć przypis, to należy zastosować "endnotes" zamiast "footnotes").
    • adept44_ltd Re: Problem przypisów 11.02.11, 12:56
      1. jest to specyfika dyscypliny, w przypadku niektórych rośnie "pokolenie przypisów", bo taka jest literatura przedmiotu, ale w związku z tym i tak uważam, że niezbędna jest selekcja, nawet odwołań stricte bibliograficznych - do tych absolutnie najważniejszych bądź do tych, wobec których musisz spłacić dług,
      2. co do twojego przykładu, jak pisał Dala - w nadmiarze (a ten następuje szybko) tekst się rozwala i staje się nieczytelny, to, co się da - do tekstu głównego, czego się nie da - opisać bibliograficznie: "na temat rozumienia konserwatyzmu zob. "
    • megaborsuk2000 Re: Problem przypisów 11.02.11, 13:18
      - Panie profesorze, czy powinno się mówić "Iran", czy "Irak"?
      - Proszę pani, można i tak, i tak.
      • h_hornblower szacun :) 11.02.11, 14:17
        megaborsuk2000 napisał:

        > - Panie profesorze, czy powinno się mówić "Iran", czy "Irak"?
        > - Proszę pani, można i tak, i tak.

        Celnie to ująłeś :) Szacun.

        pzdr
        horny
    • pzgr Re: Problem przypisów 11.02.11, 15:19
      Prywatnie wolę czytać teksty spójne, czyli wyjaśniłbym problemy z pojęciem konserwatyzmu akapit wcześniej, więc sprawa byłaby już jasna na etapie czytania zdania "za ojca....".
      Ale życie jest ciężkie i piszemy nie tylko dla Czytelników, ale też dla wydawcy i recenzentów.
      Czyli Author's Guide jest, niestety obowiązujący. Jeżeli piszesz do jakiegoś pisma, chcąc nie chcąc, musisz pisać po ichniemu :-)
      Ja tracę już np. drugi dzień, żeby usunąć z gęstego tekstu 600 słów i nijak mi nie chce wyjść, ale jest limit słów dla artykułu i koniec.

      Jest jednak pewien sposób, żeby obejść problem przypisów w tekstach dla szerszego grona odbiorców - tzw. ramki. Tam można wrzucać dygresje i przykłady. Niektórzy wydawcy wręcz namawiają do tego, szczególnie w przypadkach książek dla studentów.
    • dala.tata Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:08
      tego tez nie rozumiem. dla mnie albo cos jest wazne i nalezy to wpisac do glownego tesktu, albo nie jest wazne. i wtedy nie nalezy o tym pisac.

      jak poweidzialem w owym watku, dla mnie rozbudowane przypisy sa przede wszystkim przejawem lenistwa autora, ktoremu nie chce sie skonsturowac tekstu tak, zeby byl jednorodny. ale z drugiej storny to jest taka akademicka wersja potlachu :-). tyle ze bez niszczenia dobr - jedynie ich pokazywanie, display behaviour.

      tocqueville napisał:

      > Za ojca współczesnego konserwatyzmu uznaje się Edmunda Burke’a.
      > Po Burke dałbym przypis, gdzie sprecyzowałbym w kilku zdaniach czym różni się k
      > onserwatyzm (w znaczeniu jakiego używam) od innych nurtów zachowawczej prawicy:
      > tradycjonalizmu czy reakcjonizmu (które to nurty do Burke'a się nie odwołują).
      > Pozwala to uściślić co mam na myśli używając słowa konserwatyzm. Gdybym to wsa
      > dził w główny tekst rozbiłbym jego strukturę.
      >
      > Jak rozumiem niektórzy są przeciwnikami takich zabiegów i postulują , aby jedna
      > k takie wyjaśnienia umieszczać w tekście zasadniczym.
      > Co myślicie?
      • tocqueville Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:34
        ale w tej subdyscyplinie w której siedzę wszystkie książki tak wyglądają - niektóre mają przypis na całą stronę :)
        • dala.tata Re: Problem przypisów 11.02.11, 16:51
          tocq, ja to akceptuje. i nie przyszloby mi do glowy namawiac cie, zebys pisal inaczej. jednak to, ze ludzie tak robia, nie znaczy ze to ma sens.

          ja juz nie pamietam, kiedy ostatni raz czytalem ksiazke z takimi przypisami. dla mnie to sa rzeczy nieczytelne.

          tocqueville napisał:

          > ale w tej subdyscyplinie w której siedzę wszystkie książki tak wyglądają - nie
          > które mają przypis na całą stronę :)
    • larusse mój promotor... 11.02.11, 17:15
      nie pozwalał robić przypisów dolnych tylko "amerykańskie" (chyba tak to się nazywa)

      Dolne to tylko na zasadzie wyjątku... np. analizuję jakieś zjawisko językowe, pojawia mi się "xxxxx" i na dole piszę kilka słów np. za Stalina "xxxxx" nazywali... (co przypadkowo wygrzebałam w jakieś książce historycznej, w tych z dziedziny o tym ani widu, ani słychu, a co jest może nie tyle ważne, co w ciekawe).
    • ford.ka Re: Problem przypisów 12.02.11, 17:53
      Może mało piszę albo co, ale nie mam problemu przypisów. Za każdym razem jak coś przygotowuję do druku, dostaję kolejny stylesheet inny od wszystkich poprzednich i muszę się go nauczyć. Tak sobie nawet pomyślałem, że fajnie by było, gdybym mógł stwierdzić, że w mojej dziedzinie są jakieś przyjęte normy, ale nie mam pojęcia, co takiego by to mogło być. Oczywiście, jak przygotowywałem do druku edkę, wymyśliłem swój własny stylesheet. A co? Że ja niby gorszy???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja