Ocena roczna.

11.02.11, 16:49
Czy na uczelniach oficjalnie działa coś takiego jak "ocena roczna" pracownika?
"Oficjalnie" czyli np. do końca stycznia (czy np. we wrześniu) każdy pracownik jest "rozliczny" z ostatnich 12 miesięcy pracy przez swojego bezpośredniego przełożonego.
    • i_zbyszeko Re: Ocena roczna. 11.02.11, 17:11
      robi się sprawozdanie z danymi o publikacjach, konferencjach, awansach itp pracowników zakładu/instytutu/wydziału i jak na dłoni widać kto co przez rok zrobił
      • larusse Re: Ocena roczna. 11.02.11, 17:32
        a wytyczanie celów? że np. wspólnie z bezpośrednim przełożonym ustalam co chcę i powinnam zrobić w ramach mojej pracy w kolejnym roku i z tego jestem później rozliczana.
        Nie chodzi mi mi o takie luźne rozmowy tylko coś co jest gdzieś tam zapisane w polityce uczelni (nie wiem gdzie takie rzeczy się ustala) i co powinno być przestrzegane...
        Czy coś takiego oficjalnie działa?
        • i_zbyszeko Re: Ocena roczna. 11.02.11, 18:19
          wytyczanie celów dla pracowników na mojej uczelni nie jest sformalizowaną procedurą; kierownik zakładu w rozmowach z pracownikami ustala problematykę badawczą zakładu, kto ile ma jeszcze czasu na pokonanie kolejnego stopnia (doktorat, habilitacja), ile w tym czasie powinien powiększyć swój dorobek, jakie tematy powinien realizować, na które konferencje powinien pojechać, do prowadzenia jakich zajęć powinien się przygotować; sformalizowane jest za to rozliczanie - wspomniane już coroczne sprawozdania plus ankiety studentów oraz co cztery lata formalna ocena - po niej przedłużenie zatrudnienia (o ile to jeszcze możliwe bo nie ma opóźnienia z doktoratem czy habilitacją) lub papa w razie negatywnej opinii kierownika zakładu
    • pzgr Re: Ocena roczna. 11.02.11, 17:30
      U mnie jest tak:
      -ocena roczna przez kierownika katedry przy okazji rocznego sprawozdania katedry (obejmuje jakość dydaktyki oraz badania i publikacje).
      -co roku weryfikowane są punkty za publikacje (ruchoma część wynagrodzenia od tego zależy) i to robi się samo gdzieś w administracji (wpisujemy publikacje do sieci i reszta robi się sama).
      -co 2 lub 3 lata ocena pracownika przez specjalną komisję (weryfikująca osiągnięcie celów zapisanych na ostatni okres). I tu jest faza papierowa (liczne arkusze ocen) i rozmowa z komisją.
      -i co semestr studenci wypełniają ocenę wykładowcy (braną pod uwagę w rocznej ocenie przez szefa katedry).

      To system z zarządzania przez cele. Jeżeli teraz na spotkaniu z komisją i w papierach wpiszę, że wyprodukuję książkę, to za dwa lata muszę pokazać rękopis.
      Według mnie działa w miarę w porządku, chociaż trzeba wypełniać sporo papierków.
      Nigdy nie podpadłem, więc nie wiem, jakie są konsekwencje negatywnej oceny i nigdy nie sprawdziłem w kontrakcie.
      Ale ale chyba dodatkowy rok na poprawę, a potem zwolnienie.
      • marionaud_1 Re: Ocena roczna. 13.02.11, 17:55
        A u mnie tak:
        * co roku drobiazgowy arkusz oceny qw działach dydaktyka, badania/publikacje, organizacja
        * opatrzony pisemną i uzasadnioną oceną przełozonego (do mojej akcpetacji lub dyskusji)
        * wszystko elektronicznie wobec czego progres w stosunku do ubiegłego roku widać jak na dłoni
        * wezwanie przed komisję co 2-4 lata lub w przypadku kłopotów - negatywnej oceny
        * druga negatywna może być podstawą do zwolnienia
        * rada opiniując np. aplikację o przedłużenie pracy na stanowisku jest informowana o wynikach oceny
        • pzgr Re: Ocena roczna. 13.02.11, 21:41
          to niepubliczna, prawda?
          • marionaud_1 Re: Ocena roczna. 15.02.11, 22:55
            Jak najbardziej publiczna - znana, warszawska, nienajgorsza. Nie wspomniałam o arkuszach ocen studentów do wszystkich przedmiotów - obowiazkowo.
    • flamengista formalnie - nie ma 14.02.11, 09:23
      Ocena okresowa jest co 4 lata, teraz ma być co 2.

      Co roku jest sprawozdanie jednostki, do którego się dopisujesz. Ale tam wpisuje się publikacje, zdobyte stopnie, nagrody, wystąpienia konferencyjne na zaproszenie oraz patenty, współpracę z biznesem i wdrożenia.

      Czyli brakuje wielu rzeczy, które wpisujesz w ocenie okresowej, np.: opracowanie nowego kursu, organizację konferencji etc.

      Jeśli bezpośredni przełożony chce, to może oczywiście oceniać przełożonych i co miesiąc. Ale nie ma formalnych narzędzi, by się ich pozbyć. Takim narzędziem jest tylko ocena okresowa.
Pełna wersja