Rośnie popyt na dobrych adwokatów...

14.02.11, 07:58
...od spraw rozwodowych, oczywiście:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9099951,Rok_na_rozwod_naukowcow.html
Ograniczenia drugiego etatu też oprotestują?
    • tocqueville skandal! 14.02.11, 08:20
      tego rodzaju organiczenia w prywatnych instutucjach to po prostu SKANDAL
      równie dobrze można zakazać adwokatowi zatrudnienia swego syna we własnej kancelarii lub właścielowi sklepu zatrudnienia swojej żony
      dlaczego uczelnia prywatna nie można funkcjonować jako interes rodzinny?
      • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 09:41
        dlaczego uczelnia prywatna nie można funkcjonować jako interes rodzinny?

        bo dostaje kasę z budżetu państwa???
        • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 10:08
          • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 10:22
            efektem parametryzacji są pieniądze na badania...
            • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 10:24
              dodam jeszcze, że przepis ten może chronić pracodawców przed nimi samymi... ;-)
            • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 10:30
              pieniądze na badania, a nie na utrzymywanie uczelni (w tym konkretnym przypadku chodzi o pensje dla zatrudnionych pracowników)
              • salzburg Re: skandal! 14.02.11, 10:38
                Tu jest jednak pewien problem - bo z jednej strony jest firma prywatna i najlepiej jak państwo do jej dzialania się nie wtraca, ale z drugiej strony jak ja dobrze czytam krytykę nepotyzmu to jego główna wada polega na tym, że tatus profesor zatrudnia matołka syna, który bełgocze do studentów. Stratni są zatem młodzi ludzie, którzy maja minimalny wpływ kto ich uczy. To samo dotyczy jednak uczelni publicznych i niepublicznych, a w tym ostatnim przypadku niewydarzonego pociotka finansują sobie sami studenci z czesnego.
                Ale zdaje sie dobrego wyjscia tu nie ma.
                • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 11:03
                  jak ja dobrze czytam krytykę nepotyzmu to jego główna wada polega na tym, że tatus profe
                  > sor zatrudnia matołka syna, który bełgocze do studentów.


                  no tak, ale zamiast matołka syna, może zatrudnić matołka znajomego, kochanka, kupla z brydża,
                  nie da się z tym walczyć centralistycznie, jedyną metoda jest uzależnienie utrzymywania uczelni od efektów (wtedy się matołków nie bedzie opłacało zatrudniać)
                  różnicą między państwową a prywatną uczelnią, jest to że w przypadku pierwszej jest to b. szkodliwe dla podatnika (bo marnuje się w większym stopniu jego pieniądze, a rektor/dziekan ) w przypadku prywatnych właściciel ryzykuje swoją kasę
              • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 10:42
                zajmijcie się kazuistyką, by dowieść, że możecie zatrudniać pociotków, a państwo ma dawać pieniądze na wasze funkcjonowanie... śmieszne
                • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 10:47
                  adept wystarczy odrobinę dobrej woli a zrozumiesz
                  państwo powinno zamawiać usługi płatne w dobrych firmach, ich status, a tym bardziej struktura zatrudnienia, nie ma znaczenia - mają gwarantować wysoką jakość (czy najlepszy stosunek jakość/cena), czy ta jakość jest osiągana przy pomocy wujka, pociotka, kochanki czy znajomka-nie ma dla mnie znaczenia (i dla podatnika też nie ma)
                  droga ma być wybudowana dobrze i sprawnie, a czy buduje ją szwagier czy nieszwagier, a co komu do tego?
                  • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 11:02
                    w pełni się z tobą zgadzam (retoryka wyższościowa jest tu średnio na miejscu;-),poza tym, że w istocie grzmisz tu przeciw sobie, no chyba, że nie... ;-) a w to, w jakiej arkadii sensu pracujesz, to wiesz, średnio w to wierzę chociaż czytam z wzrastającym zachwytem ;-)))
                    • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 11:03
                      dodam przy tym, że nauka jest taką dziwną działką, gdzie zaufanie wynikające z pokrewieństwa, znajomości, uprawiania sexu etc... nie jest szczególnie pożądaną wartością, być brzmi to dziwnie, ale tak jest....
                      • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 11:17
                        zaufanie jest wszędzie pożądaną (choć w tej działce może nie prymarną) wartością
                        wolałbyś pracować z kimś komu ufasz czy nie?
                        • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 12:09
                          ok, ale jak to jest, że zaufanie tam, gdzie płaci podatnik nie jest ok..., a tam gdzie tenże sam podatnik płaci bez pośrednictwa państwa - jest ok, wyjaśnij mi...
                          ogólnie te frazesy o zaufaniu mnie tu mocną bawią, bo ja się naprawdę napatrzyłem na różne szkoły i widziałem te rodzinki w pełnym zaufaniu dewastujące wszystko, co się dało...
                    • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 11:06
                      dodam, że mam duży problem, bo w istocie jestem za krańcowym zminimalizowaniem roli państwa w naszym życiu, ale z drugiej strony, jak widze, jak dzieciaki w prywatnych szkółkach są przekonane, że studiują i ktoś je oszukuje (m. in. dlatego, że pół rodziny musi być zatrudnione), to niestety częściowo zmieniam poglądy...
            • pfg Re: skandal! 14.02.11, 11:08
              adept44_ltd napisał:

              > efektem parametryzacji są pieniądze na badania...

              Większość prywatnych ich nie pobiera.
              • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 12:08
                no ale starają się, czyż nie?
        • pzgr Re: skandal! 14.02.11, 12:15
          jedyna prywatna utrzymywania z budżetu, to KUL.
          inne nie dostają nic, poza grantami dla zatrudnionych uczonych, które idą na badania a nie na utrzymanie firmy.
          • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 12:24
            zostały sparametryzowane po to, by dostawać pieniądze...
            ze studentami nie wiem, jak to jest, dostają na stypendia, ale kiedyś obiło mi się o uszy, że była mowa też o kwotach za studenta, nie mam jednak pewności
            • pzgr Re: skandal! 14.02.11, 12:52
              Prywatne uczelnie mogą dostać tylko granty badawcze i dotację na BST.
              Nic więcej.
              Nie mogą pokrywać kosztów operacyjnych z budżetowych pieniędzy, zresztą nie chcą, bo wtedy trzeba robić przetarg na kredki, zamiast kupić je w sklepie.
              Utrzymują się z czesnego i darowizn oraz działalności gospodarczej (szkolenia, consulting, wynajem itp.).
              Stypendia dostają studenci, szkoły tylko je rozdzielają.
              Szkoły niepubliczne NIE dostają dotacji na studentów, to wiem na pewno.
              • adept44_ltd Re: skandal! 14.02.11, 12:54
                ok, myślę, że BST wystarczy...
          • tocqueville Re: skandal! 14.02.11, 12:32
            wszystkie katolickie są budżetowa
            także krakowskie Ignatianium oraz UKSW
            • pzgr Re: skandal! 14.02.11, 12:53
              myślałem, że tylko KUL :-(
      • flamengista ten przepis jest niekonstytucyjny 14.02.11, 19:55
        Zakazać zatrudniania rodziny w prywatnym biznesie, jakim jest niepaństwowa szkoła wyższa - nie wolno.

        Z kolei jeśli zakażemy zatrudniania rodziny tylko na państwowych, będzie to nierówne traktowanie podmiotów i dyskryminacja kadry już zatrudnionej na państwowej.

        Dlatego mimo że moralnie zapis może i słuszny (tylko w przypadku państwowych - od razu dodam), to niewykonalny w polskim systemie prawnym.
        • adept44_ltd Re: ten przepis jest niekonstytucyjny 14.02.11, 23:08
          ja myślę, że zamiast zakazów, wystarczy wymyślić mądre reguły konkursu, mnie nie przeszkadza, jeśli dwóch, dwoje świetnych badaczy w instytucie to rodzina... praktyka jednak teraz jest różna
          • flamengista mi to przeszkadza 15.02.11, 08:41
            I piszę to mimo że w mojej rodzinie praktycznie co druga osoba to naukowiec. Tylko że na szczęście każdy z nas zajmuje się zupełnie czymś innym i pracujemy na różnych uczelniach.

            Niestety, na ogół "świetność" w przypadku rodzinki w tym samym instytucie jest fikcją. Najczęściej dochodzi do rażących, bulwersujących aktów nepotyzmu, przepychania pociotka na siłę: najpierw przez egzaminy, potem przez studia doktoranckie, na końcu przez kolokwium.

            Po drodze wszyscy uczciwi i ciężko pracujący widzą wyraźnie, że są pracownikami drugiej kategorii. Troszkę to frustrujące, w dodatku atmosfera w pracy od tego się robi fatalna.

            Jeśli ktoś jest "świetny", to można go zatrudnić przynajmniej na innym wydziale. Najlepiej na innej uczelni. Zatrudnianie członków najbliższej rodziny w instytucie czy katedrze to fatalne posunięcie, które w 99% przypadków kończy się źle - na ogół dla współpracowników i studentów. Bo sam ciągnięty za uszy pociotek nie narzeka.
            • pzgr Re: mi to przeszkadza 15.02.11, 09:44
              a wiesz, że są też odwrotne przykłady?
              gupi tatuś a wybitny syn?
              dokąd nie znamy skali zjawiska, nie ma o czym mówić.
              ponoć u medyków i prawników jest to częste, ja znam 1 przypadek ze swojego otoczenia.
              natomiast lansowanie na siłę półgłówków jest częste, ale pokrewieństwo nie ma tu nic do rzeczy.
    • tocqueville Re: Rośnie popyt na dobrych adwokatów... 14.02.11, 09:31
      • pzgr Re: Rośnie popyt na dobrych adwokatów... 14.02.11, 09:52
        ingerencja w prywatne uczelnie, to skandal i tyle.
        ale taki przepis nie ostanie się w żadnym sądzie, więc luzik.
        a i na publicznych będzie poblem, bo zwolnieni będą zapewne przywracani przez sądy pracy.
    • sendivigius Perly rozdeptane przez wieprze 14.02.11, 15:57
      - Jeśli szef zatrudnia dziecko, to robi mu krzywdę. Nawet jeśli to dziecko jest prawdziwą perłą, ten układ go przygniecie. Bo nikt nie powie, że jest dobry, tylko że jest forowany - tłumaczył prof. Wojciech Nowak

      Serce mi peka... Ohhh....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja