i_zbyszeko
19.02.11, 10:40
Ciekawy artykuł - weekendowe wydanie Dziennika Gazety Prawnej , dodatek Magazyn - artykuł: Ameryką powinni rządzić inżynierowie , a nie politycy.
Okazuje się, że Peter Thiel, współtwórca PayPal i fundusz hedgingowego Clarium Capital, udziałowiec Facebooka (a więc nie byle kto) założył Thiel Fellowship, którego celem jest płacenie młodym, kreatywnym studentom uczelni amerykańskich za porzucanie studiów i zakładanie biznesu. Corocznie 20 osób, wyselekcjonowanych na zasadzie analizy odpowiedzi na pytania (ewidentne badanie kreatywności), otrzymuje 100 tys. dolarów na rozkręcenie biznesu, którego podstawą ma być innowacyjny pomysł w dziedzinie nowoczesnych technologii. Tak więc człowiek, któremu trudno zarzucić nieznajomość gospodarki i świata, sugeruje, że studia w USA nie są potrzebne, by działać innowacyjnie, by dokonywać wynalazków, by zarabiać na własnym biznesie. Wprost sugeruje, że szkoda czasu na studia w USA, zwłaszcza jak ma się w głowie rozum bardziej sprawny niż przeciętna w populacji. Jak widać nie tylko polskim uczelniom taki zarzut jest stawiany. Powraca ciągle dylemat: na ile uniwersytety mają być tradycyjne (humboltowskie, z kultem wiedzy) a na ile trzeba je przekształcić w wyższe szkoły zawodowe dostosowane do oczekiwań biznesu.