ford.ka
24.02.11, 09:35
tygodnik.onet.pl/30,0,59515,1,artykul.html
Cytata:
"Wiem, że nieco wbrew sobie i wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie wypełnię wniosku do Centralnej Komisji i wrócę do rozpoczętej monografii."
Czy w tym Krakowie jest coś takiego w wodzie, że się tam mnożą masochiści? Następny krakowski filozof po Hartmannie, który nijak znieść nie może, że będzie odrobinę łatwiej.
A na dodatek nawiedzony, skoro rozporządzeń ani widu ani słychu, a on już "podliczył swój dorobek i okazało się, że – tak jak siedzi nad pierwszym rozdziałem rozprawy – spełnia w zasadzie wszystkie kryteria, by ubiegać się o wszczęcie korespondencyjnej procedury habilitacyjnej." Cud, panie i panowie, cud!