pr0fes0r
25.02.11, 23:48
Nie wiem, czy zapoznaliście się już z nader zabawną sesją pytań do pani minister, jaką przeprowadził Onet:
wiadomosci.onet.pl/kraj/minister-obiecuje-podwyzki-szykujemy-mape-drogowa,1,4193042,wiadomosc.html
Przeczytałem sobie poniższy fragment i nie potrafię podsumować go inaczej jak tylko stwierdzeniem, że któreś z nas utraciło kontakt z rzeczywistością. Gdzie są te państwowe uczelnie polskie, na których adiunkci zarabiają ponad 6000 złotych, i ile ich jest? Przecież przeciętny polski adiunkt po przeczytaniu tego wywiadu co najwyżej wzbogaci swoje słownictwo o parę nowych wielopiętrowych przekleństw. A cała reszta to standardowe bajki ministerstwa o złotym deszczu pieniędzy z komercjalizacji wyników badań i podwyżkach, jakie czekają nas już lada dzień, byle wytrzymać jeszcze ten jeden, jedynący roczek.
CytatAk: Pracownicy akademiccy nie dla przyjemności pracują na kilku uczelniach. W jaki sposób Pani Minister zamierza zrekompensować (a może podwyższyć) wynagrodzenia dorabiającym naukowcom? To co dziś zarabia asystent czy adiunkt to jałmużna a nie wynagrodzenie.
Zdecydowanie uważam, że dobrzy naukowcy i nauczyciele akademiccy powinny zarabiać znacznie więcej, by móc w komfortowych warunkach oddawać się pracy naukowej i dydaktycznej. Zauważam na podstawie sprawozdań uczelni, że na wielu z nich nastąpił w ostatnich latach wyraźny progres w wysokości wynagrodzeń i są takie, na których profesorowie zarabiają powyżej 10 tysięcy złotych, a adiunkci powyżej 6 tysięcy złotych. Są jednak i takie, gdzie asystenci nie uzyskują nawet 3 tys. złotych.
Jestem przekonana, że uczelnie, korzystając także z nowych możliwości, jak choćby z funduszu projakościowego, będą prowadzić taką politykę kadrową i finansową, aby następował systematyczny wzrost poziomu wynagrodzeń, uzależniony także od rzeczywistych osiągnięć naukowych i dydaktycznych. Ogromną szansą jest również komercjalizacja wyników badań, którą z dużymi sukcesami realizuje coraz więcej uczelni, uzyskując tym samym dodatkowe źródła dochodów.
Dodam, że jesteśmy obecnie w trakcie prac prowadzonych z Ministerstwem Finansów nad przygotowanem mapy drogowej, która pozwoli na wyraźny wzrost wynagrodzeń na uczelniach, tak aby podwyżki zostały zrealizowane w trzech transzach począwszy od roku 2013