Konferencja - zaniedbanie organizatorów

06.03.11, 12:47
Jestem początkującą doktorantką. Kilka miesięcy temu zgłosiłam referat na konferencję. Nie zostałam poinformowana o wynikach konkursu, podczas gdy koledzy z zakładu (doświadczeni doktorzy) otrzymali wiadomość o przyjęciu. Uznałam, że skoro zgłosiły się grube ryby, to pewnie nie zawracano sobie głowy odpowiedziami odmownymi dla płotek. Dzisiaj natomiast, na 3 tygodnie przed konferencją, przysłano mi program, w którym odnalazłam swoje nazwisko w sesji posterowej. Nie wiem, jak się w tej sytuacji zachować. Honor i ograniczony czas na przygotowanie nakazują zignorowanie konferencji, ale z drugiej strony zapowiada się ona dość ciekawie i byłoby mi żal zmarnowanej okazji. Czy wypada uświadomić organizatorom ich zaniedbania? Czy takie niedopatrzenia zdarzają się często?
    • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 12:53
      mmargaritta napisała:

      > Jestem początkującą doktorantką. Kilka miesięcy temu zgłosiłam referat na konfe
      > rencję. Nie zostałam poinformowana o wynikach konkursu, podczas gdy koledzy z z
      > akładu (doświadczeni doktorzy) otrzymali wiadomość o przyjęciu. Uznałam, że sko
      > ro zgłosiły się grube ryby, to pewnie nie zawracano sobie głowy odpowiedziami o
      > dmownymi dla płotek. Dzisiaj natomiast, na 3 tygodnie przed konferencją, przysł
      > ano mi program, w którym odnalazłam swoje nazwisko w sesji posterowej. Nie wiem
      > , jak się w tej sytuacji zachować. Honor i ograniczony czas na przygotowanie na
      > kazują zignorowanie konferencji, ale z drugiej strony zapowiada się ona dość ci
      > ekawie i byłoby mi żal zmarnowanej okazji. Czy wypada uświadomić organizatorom
      > ich zaniedbania? Czy takie niedopatrzenia zdarzają się często?

      Honor??!!
      • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:19
        Myślisz, że kogoś obchodzi Twój honor?
      • pzgr Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:19
        Wybacz jej, młode to i za często słucha przemówień Jarosława.
        • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:25
          pzgr napisał:

          > Wybacz jej, młode to i za często słucha przemówień Jarosława.

          Wiesz pzpr, też jestem młoda i też słucham przemówień Jarosława. Co więcej nawet na niego głosuję i pomagam w kampanii. Więc to chyba nie to...
          • tocqueville Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:32
            przecież to do ciebie było z tym JArosławem, nie musisz dodawać "też"
            • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:37
              tocqueville napisał:

              > przecież to do ciebie było z tym JArosławem, nie musisz dodawać "też"

              aha... Jakoś nie załapałam.
              • pzgr Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:43
                Uprzejmie uprasza się o nie dokonywanie egzegezy moich słów, bo nie było moim celem czynienie przytyków nikomu.
                Spieszę więc wyjaśnieniem: język dyskursu publicznego bywa zaraźliwy, stąd przywołanie Jarosława.
                • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:50
                  pzgr napisał:

                  > Uprzejmie uprasza się o nie dokonywanie egzegezy moich słów, bo nie było moim c
                  > elem czynienie przytyków nikomu.
                  > Spieszę więc wyjaśnieniem: język dyskursu publicznego bywa zaraźliwy, stąd przy
                  > wołanie Jarosława.
                  >

                  Naturalnie, pzpr...
                  • pzgr Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 14:27
                    też umiem być tak subtelnie ironiczny

                    naturalnie laru SS e

                    • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 17:22
                      pzgr napisał:

                      > naturalnie laru SS e

                      Pudło.
                      Akurat z tymi też mam na pieńku. Oni za Słowianami nie przepadają. A ja nie lubię się narzucać...
          • spokojny.zenek Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 14:48
            larusse napisała:

            > pzgr napisał:
            >
            > > Wybacz jej, młode to i za często słucha przemówień Jarosława.
            >
            > Wiesz pzpr, też jestem młoda i też słucham przemówień Jarosława. Co więcej nawe
            > t na niego głosuję i pomagam w kampanii.

            No przykre, ale to naprawdę nie jest coś, czym należy się chwalić, zwłaszcza na tym forum.

            A co do słowa honor - może jakiś papierowy słownik pomoże?

            • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 15:05
              spokojny.zenek napisał:

              > No przykre,
              ???

              > ale to naprawdę nie jest coś, czym należy się chwalić, zwłaszcza na
              > tym forum.

              "Chwalić"??
              Pzgr nawiązał do przemówień Jarosława, więc mu odpisałam. Wczoraj Ty napisałeś, więc Ci odpisałam. Jeśli to jest to "chwalenie", no to jest...
              Przepraszam, postaram się już o tym nie mówić... wygląda na to, że popełniłam straszne faux-pas...
              • spokojny.zenek Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 15:12
                Nie, nie popełniłaś faux-pas. Dałaś tylko do myślenia tym, którzy Twoje posty czytają.
                • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 15:22
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Nie, nie popełniłaś faux-pas. Dałaś tylko do myślenia tym, którzy Twoje posty c
                  > zytają.

                  Myślę, że wszystko co zmusza ludzi do myślenia jest dobre...
                  może nie dla mnie dobre, ale "obiektywnie" dobre... :)
                  • spokojny.zenek Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 15:32
                    No fakt. Dla Ciebie i Twojego obrazu w oczach myślących ludzi, którzy tu dominują dobre to na pewno nie było.
                    • larusse Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 15:44
                      spokojny.zenek napisał:

                      > No fakt. Dla Ciebie i Twojego obrazu w oczach myślących ludzi, którzy tu dominu
                      > ją dobre to na pewno nie było.

                      Zależy co rozumiesz pod pojęciem "myślący ludzie".
                      Mogę się tylko domyślać... I z moich "domysłów" wynika, że o tak "myślących" nie dbam wcale...
        • mmargaritta Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:31
          Do Jarosława akurat mi daleko. Może użyłam zbyt patetycznego sformułowania, ale wydaje mi się niepoważnym olewanie zgłoszenia i na ostatnią chwilę wysyłanie programu z moim tematem. Po odpowiedziach jednak widzę, że to normalna praktyka.
          • kde44 Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:38
            mmargaritta, zamiast unosić się tym "honorem", to raczej bym uznał, że każdemu zdarzają się literówki, niezręczności, potknięcia, przekleństwa itp. Podejrzewanie całego świata o złe intencje jest chyba niepotrzebne.
            • loleklolek_pl Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:46
              Zgadzam się z kde44... Zapewne Twój tekst był na granicy między referatem, a posterem i czekali aż im jakieś ostatnie recenzje spłyną. Znaczy się, trochę się przeliczyli na etapie projektowania konferencji ;-).
              • mmargaritta Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:58
                Dzięki. Właśnie o to mi chodziło - chciałam wiedzieć, czy takie niespodzianki to zwyczajna praktyka, czy raczej wyraz niedbalstwa i lekceważenia niedoświadczonych. Do tej pory w mojej krótkiej karierze konferencyjnej kontakt z organizatorami przebiegał bez zarzutu, stąd moje wątpliwości.

                Od jakiegoś czasu obserwuję to forum i wiedziałam, że jak wreszcie coś napiszę, to zostanę wyśmiana przez starych wyjadaczy. Cóż, pierwsze koty za płoty.
    • ford.ka Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:28
      Honor to akurat nakazuje Ci przysiąść fałdów i przygotować się do konferencji. Milczące założenie jest takie, że jak się zgłaszasz, to masz już sprawę przemyślaną do końca, a nie że łaskawie się zajmiesz, jak Cię przyjmą.
      • niewyspany77 Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:40
        To zależy. U mnie się często praktykuje takie coś, że na konferencję trzeba przywieźć gotowy tekst do druku w pokonferencyjniaku. Zakładając, że akurat nie mam wakacji albo chorobowego, to te 3 tygodnie wcale nie jest tak dużo. Natomiast jeśli ma to być poster albo zwykłe wypowiedzenie się na jakiś temat, bez konieczności pisania tekstu, to jak najbardziej na tak.
        • ford.ka Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 13:54
          Zaraz, zaraz, mówimy o doktorantce, czyli nie o osobie, która prowadzi jednocześnie różnorodne i szeroko zakrojone badania z licznych odległych od siebie dziedzin (jak my dwaj, oczywiście ;) tylko takiej, która robi jedne konkretne badania prowadzące do doktoratu i na konferencji zamierza pokazać jakiś ich kawałek. Trzy tygodnie wystarczą z górką. Włącznie z napisaniem gotowego do druku artykułu, który i tak będzie połową rozdziału doktoratu z dopisanym wstępem i zakończeniem.
          • mmargaritta Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 14:03
            Tak się składa, że tekst nie jest częścią badań do doktoratu, natomiast w najbliższym czasie czekają mnie 2 konferencje już ściśle z mojej dziedziny i stąd wątpliwości czasowe. Ale oczywiście nie zamierzam tu narzekać, poster jest do zrobienia.
            • eeela Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 23:15
              Nie narzekaj, poster zrób, docinkami na forum się nie przejmuj, nie zakładaj z góry złych intencji u ludzi, a do organizatorów możesz wysłać maila, że co prawda spodziewałaś się jakiejś odpowiedzi wcześniej, ale mimo wszystko dołożysz starań, żeby poster wypadł jak należy :-)
    • pr0fes0r Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 14:08
      Bywa, nie tylko w Polszcze, ale i na największych konferencjach w danej branży. Aczkolwiek z różnych przyczyn.

      Szanujące się konferencje podają termin, w którym udzielają informacji o losach zgłoszeń, więc być może nawalili organizatorzy. Ale też być może mieli za mało zgłoszeń, stąd późny termin ostatecznych rozstrzygnięć. Albo literówka w adresie, na który poszło zawiadomienie o Twoim posterze - napisz do nich i się upewnij, że mają dobre namiary na Ciebie. Jeśli zaś po prostu nie raczyli Cię poinformować o przyjęciu zgłoszenia jako posteru, jest to z ich strony spora niechlujność.
    • charioteer1 Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 14:12
      Wszystko moglo sie zdarzyc. Rzadko, ale czasami zdarza sie jakas niekompatybilnosc programow pocztowych i mail po prostu nie dochodzi, albo jest automatycznie wrzucany do kosza. To ostatnie zwlaszcza zdarza sie czasami z korespondencja wysylana z list adresowych. Na przyszlosc, po prostu, jezeli powinnas dostac wiadomosc w okreslonym terminie, a wiadomosci jak nie bylo, tak nie ma, to pisz do organizatorow z pytaniem.
      • niewyspana123 Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 17:09
        myślę, że nie ma o co kopii kruszyć, jeśli chcesz pojechać na tę konferencję, 3 tyg to akurat czasu, trzeba trochę przysiąść, ale bez przesady.
        Każdemu zdarzają się wpadki, organizatorom też, ja bym się po terminie, w którym miały być odpowiedzi sama próbowała dowiedzieć, czy moje zgłoszenie zostało przyjęte. Ty tego nie zrobiłaś, więc ciesz się teraz, że zostałaś zaakceptowana i do roboty. pozdrawiam
    • flamengista niestety tak 06.03.11, 19:03
      W zeszłym roku wysłałem zgłoszenie na konferencję EEA. Za pośrednictwem oficjalnej strony, po zalogowaniu się. Dostałem oficjalne potwierdzenie rezerwacji na maila. Na odpowiedź dotyczącą referatu "czekam" do dzisiaj:)

      Byli na tyle bezczelni, że nawet się mailowo spytali czy zamierzam płacić opłatę konferencyjną. Zamilkli, jak odpisałem że nie wiem, czy na konferencji mam w ogóle referat.
    • dala.tata Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 22:27
      Unoszenie sie honorem, bo organizatorzy nie napisali, spowodowalo u mnie opad szczeki. nie napisali, to trzeba bylo napisac i zapytac. bardzo bardzo watpie, zeby ktos chcial zrobic na zlosc polskiej doktorantce, tudziez ja spoponowac koniecznie. mysle ze zalozeycielka watku glownie pochlebia sobie.
      • mmargaritta Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 23:19
        Przecież nic takiego nie napisałam! Nikt nie chciał zrobić mi na złość, tylko gdy koledzy dostali odpowiedź, a ja nie, wydawało mi się, że po prostu w ogóle nie wysyłają odpowiedzi odmownych. Nie narzucałam się z dodatkowymi pytaniami, bo zaraz po wysłaniu zgłoszenia dostałam potwierdzenie przyjęcia z uwagą, że "o ewentualnych dalszych krokach" będą informować w takim a takim terminie. Brak informacji o owych ewentualnych krokach uznałam za milczącą odmowę.
        • dala.tata Re: Konferencja - zaniedbanie organizatorów 06.03.11, 23:53
          no to niespecjalnie rozumiem, na czym polega to, ze ci honor nie pozwala. honor nie pozwala, gdy ci ktos despekt zrobil, nie? a tu, pewnie po prostu ktos nie dopatrzyl i tyle. i teraz juz bedziesz wiedziec, ze zalozenie o milczacej odmowie nie jest najlepsze. dobrze tez pamietac, ze:

          assumption is THE mother of most fuck-ups.
        • flamengista przecież ja o tym samym 07.03.11, 08:52
          Nigdzie nie piszę, że w moim przypadku "zrobili mi na złość". Jeśli już - to olali sprawę, gdy powtórnie spytałem się o mój paper. Ale to jest zupełnie nieważne w kontekście poruszanego problemu.

          Chodzi o to, że jeśli profesjonalnie zorganizowane stowarzyszenie naukowe (European Economic Association ma kilka tysięcy członków, którzy płacą niemałą opłatę członkowską) ma takie wpadki, to tym bardziej może się to zdarzyć na konferencji w Polsce, gdzie 2-3 osoby z komitetu organizacyjnego mają wszystko na głowie.

          Wniosek z twojego przykrego wypadku jest prosty - po deadline, jeśli nie dostaje się informacji trzeba jednak samemu do nich napisać. Szczególnie w Polsce.
Pełna wersja