mmargaritta
06.03.11, 12:47
Jestem początkującą doktorantką. Kilka miesięcy temu zgłosiłam referat na konferencję. Nie zostałam poinformowana o wynikach konkursu, podczas gdy koledzy z zakładu (doświadczeni doktorzy) otrzymali wiadomość o przyjęciu. Uznałam, że skoro zgłosiły się grube ryby, to pewnie nie zawracano sobie głowy odpowiedziami odmownymi dla płotek. Dzisiaj natomiast, na 3 tygodnie przed konferencją, przysłano mi program, w którym odnalazłam swoje nazwisko w sesji posterowej. Nie wiem, jak się w tej sytuacji zachować. Honor i ograniczony czas na przygotowanie nakazują zignorowanie konferencji, ale z drugiej strony zapowiada się ona dość ciekawie i byłoby mi żal zmarnowanej okazji. Czy wypada uświadomić organizatorom ich zaniedbania? Czy takie niedopatrzenia zdarzają się często?