1 dr hab= 2 dr ?

11.03.11, 12:10
To rozwiązanie tyczy chyba tylko tzw. kierunków praktycznych I stopnia organizowanych na podstawie umów z przedsiębiorcami? Służy zaproszeniu praktyków z firm na uczelnie?
    • dala.tata Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 12:16
      nie. zaleznie od twoich zapatrywan sluzy;

      a. obnizeniu roli samodzielnych (po hab.) pracownikow i pozadane ulatwienie (prywatnym) uczelniom otwierania kierunkow, bo wiekszosc samodzielnych i tak nic nie robi, wiec ich rola jest przesadzona.

      b. prosta droga do obnizenia jakosci studiow i oparcie sie na rzeszy slabych adiunktow, ktorych dorobek naukowy jest zerowy.
      • matdokt Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 13:14
        dala.tata napisał:

        > b. prosta droga do obnizenia jakosci studiow i oparcie sie na rzeszy slabych ad
        > iunktow, ktorych dorobek naukowy jest zerowy.

        dorobek niektórych habilitowanych, albo pretendujących do bycia habilitowanym też ma czasem miarę zero, więc nie wiem czy reguła 1hab=2dr coś zmieni w tym przypadku
        • dala.tata Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 13:17
          wydaje mi sie, ze wlasnie o tym napisalem w pkt. a.
        • pzgr Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 13:24
          nic nie zmieni, to pewne.
    • i_zbyszeko Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 12:17
      dotyczy wszelkiego kształcenia na poziomie licencjatu, a służy zrobieniu furtki dla tych, którzy będąc urzędnikami lub politykami zapałali chęcią dorobienia na uczelni lub podniesienia swojego prestiżu), ale do tej pory jako "prostych" doktorów mało kto chciał ich zatrudniać
      • pzgr Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 12:49
        służy też załataniu dziury, którą w samodzielnych zaczyna robić biologia.
        • dala.tata Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 12:54
          zawsze bylem podejrzlwiy wobec biologow....
          • pzgr Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 13:07
            a ja ostatni wpadłem do takiej szkoły przy okazji jakiegoś seminarium uczonego i spotkałem takiego profesora-nestora, który był profesorem, gdy mój promotor był jeszcze studentem.
            a co ciekawe, pamiętam fetę z okazji przejścia na emeryturę profesora-nestora dobre 15 lat temu. i pamiętam, że ostatnie dzieło nestor ów popełnił w roku 1980.
    • pfg Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 16:53
      ast-w napisał:

      > To rozwiązanie tyczy chyba tylko tzw. kierunków praktycznych I stopnia

      Art. 9b (nowej) Ustawy o szkolnictwie wyższym w wersji przyjetej przez Sejm 4 lutego:

      Cytat
      2. Podstawowa jednostka organizacyjna uczelni prowadząca studia
      pierwszego stopnia o profilu praktycznym może zaliczyć do minimum
      kadrowego, w miejsce nauczyciela akademickiego posiadającego tytuł
      naukowy lub stopień naukowy doktora habilitowanego [...] dwie osoby posiadające stopień naukowy doktora.[...]

      4. Liczba osób, o których mowa w ust. 2 lub 3, nie może przekroczyć 50
      % liczby osób zaliczanych do minimum kadrowego, określonych w
      przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 pkt 1, w grupie na-
      uczycieli akademickich posiadających tytuł naukowy profesora lub
      stopień naukowy doktora habilitowanego [...]


      A więc tylko pierwszego stopnia "o profilu praktycznym" i tylko do połowy minimum w grupie samodzielnych. *Nie wiadomo*, co miałby oznaczać "profil praktyczny", ale ustawa nie mówi tutaj o żadnych studiach prowadzonych na podstawie umowy z przedsiębiorcami.
      • ast-w Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 18:54
        Fragment ustawy:

        115) po art. 168 dodaje się art. 168a w brzmieniu:
        „Art. 168a. 1. Uczelnia może prowadzić studia o profilu praktycznym z udziałem
        podmiotów gospodarczych
        .
        2. Sposób prowadzenia i organizację studiów, o których mowa w ust. 1,
        określa umowa zawarta w formie pisemnej między uczelnią a podmiotem
        gospodarczym
        . Umowa może określać:
        1) możliwość prowadzenia zajęć ze studentami, w szczególności
        praktycznych, przez pracowników podmiotów gospodarczych;
        2) udział podmiotu gospodarczego w opracowaniu programu nauczania;
        3) sposób dofinansowania studiów przez podmiot gospodarczy;
        56
        4) efekty kształcenia;
        5) sposób realizacji praktyk i staży.”;
        • pfg Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 19:41
          OK, dzięki!
          • pzgr Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 20:34
            a czy wykładowca zarejestrowany jako wykonujący wolny zawód przedsiębiorca jest podmiotem gospodarczym?
            bo chyba jest, a to oznacza niezłe jaja.
            • ast-w Re: 1 dr hab= 2 dr ? 11.03.11, 23:28
              1. Bardzo proszę :)

              2. Na gruncie ustawy o swobodzie działalności wykonujący wolny zawód może być przedsiębiorcą. Tzn., że wkrótce wzrośnie ilość przedsiębiorców-naukowców ?

              Wydaje się, iż potrzebne będą szkolenia z zakresu ubezpieczeń społ., ksiąg przychodów i rozchodów itp. Może czas pomyśleć o firmie szkoleniowej dla naukowców :)
              • pfg Re: 1 dr hab= 2 dr ? 12.03.11, 09:05
                ast-w napisał:

                > 2. Na gruncie ustawy o swobodzie działalności wykonujący wolny zawód może być p
                > rzedsiębiorcą. Tzn., że wkrótce wzrośnie ilość przedsiębiorców-naukowców ?

                Tak, już wczoraj usłyszałem taką interpretację - podobno wymyśloną przez UJ-towskich prawników jako sposób na obejście zakazu wieloetatowości. Rejestrujemy spółkę albo działalność gospodarczą i ta druga uczelnia zawiera umowę ze spółką na prowadzenie działań dydaktycznych. Zapewne można to rozszerzyć i na tworzenie studiów "o profilu praktycznym": uczelnia zawiera inkryminowaną umowę ze spółką założoną przez wykładowców.

                Będzie się działo :-)

                >
                > Wydaje się, iż potrzebne będą szkolenia z zakresu ubezpieczeń społ., ksiąg przy
                > chodów i rozchodów itp. Może czas pomyśleć o firmie szkoleniowej dla naukowców
                > :)
                • pzgr Re: 1 dr hab= 2 dr ? 12.03.11, 10:16
                  co śmieszne, wcale nie trzeba zakładać firm - wielu z nas już je ma od dawna - szczególnie w biznesowo smakowitych specjalnościach
                  - liczne firmy archeologiczne
                  - liczne firmy doradztwa biznesowego
                  - kancelarie prawnicze
                  - gabinety psychoterapii
                  - firmy badań rynku
                  a pewnie i fizycy też mają firmy :-)
                  • ast-w Re: 1 dr hab= 2 dr ? 12.03.11, 10:49
                    Kierunki praktyczne politologia, administracja, historia?

                  • mn7 przelicznik jest dobry 12.03.11, 22:16
                    Kancelaria prawna to forma wykonywania zawodu adwokata lub radcy prawnego a nie wykładowcy uniwersyteckiego.

                    Sam pomysł z przelicznikiem nie jest zły. Myślę, że większość z nas zna kierunki, które "stoją" na adiunktach, którym jeszcze się chce, są innowacyjni i zaangażowani.
                    Lepszych sześciu takich adiunktów niż trzech habilitowanych figurantów.

                    • prawdziwam2011 Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 08:32
                      Innowacyjni i zaangażowani w nabijaniu kabzy na zewnątrz, jakoś nie widać tej innowacyjności i zaangażownia w wywiązywaniu się z podstawowych obowiązków (na czele z obowiązkiem jakim jest habilitowanie się w określonym czasie). Nie opowiadaj farmazonów jaki to wspaniały przelicznik wypichciło ministerstwo.
                      • chilly Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 09:41
                        A dlaczego 1 = 2? A nie 3 czy 4?
                        • sendivigius Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 19:33
                          chilly napisał:

                          > A dlaczego 1 = 2? A nie 3 czy 4?


                          Bo to wynika z odpowiedzi na bardziej ogolne pytanie "Ile diablow zmiesci sie na koncu szpilki?" Dalsze pytania o to gdzie jest polska nauka, czym sie zajmuje i co najbardziej kreci jej pracownikow juz niedlugo beda traktowane jak herezja.

                          "One of the most striking aspects of the organization of the Inquisition was its form of financing: devoid of its own budget, the Inquisition depended exclusively on the confiscation of the goods of the denounced."

                          en.wikipedia.org/wiki/Spanish_Inquisition
                      • spokojny.zenek Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 20:56
                        prawdziwam2011 napisała:

                        > Innowacyjni i zaangażowani w nabijaniu kabzy na zewnątrz, jakoś nie widać tej i
                        > nnowacyjności i zaangażownia w wywiązywaniu się z podstawowych obowiązków (na c
                        > zele z obowiązkiem jakim jest habilitowanie się w określonym czasie).

                        A gdzie to mn7 napisała cokolwiek o niewywiązywaniu się z jakiegoś obowiązku?

                        Sam znam taki przypadek - pewna uczelnia do prowadzenia pewnego kierunku zgromadziła kilkoro młodych, świetnych doktorów, robiących świetne rzeczy. I habilitujących się w rozsądnym czasie, więc naprawdę nie miałbyś się do czego "przyczepić".
                        A i z tym obowiązkiem to nie całkiem prawda. Praktycy zatrudnieni na kierunkach "praktycznych" też mają "obowiązek" udawania naukowców? Z czego taki "obowiązek" miałby wynikać? Jaki byłby pożytek z takiej maskarady?

                        • prawdziwam2011 Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 21:57
                          Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem, a potem dyskutuj.
                          Czyli co, w obowiązujących regulacjach prawnych nie ma obowiązku habilitowania się w określonym czasie?
                          • spokojny.zenek Re: przelicznik jest dobry 13.03.11, 22:33
                            prawdziwam2011 napisała:

                            > Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem, a potem dyskutuj.

                            Może jednak sama zastosuj się do tej rady?

                            > Czyli co, w obowiązujących regulacjach prawnych nie ma obowiązku habilitowania
                            > się w określonym czasie?

                            A dlaczego nie miałoby być? I jaki związek ma to dziwne pytanie z tematem dyskusji?

                            • prawdziwam2011 Re: przelicznik jest dobry 14.03.11, 09:43
                              Zatem łopatologicznie: przelicznik jest kuriozalny
                              i nie pytaj dlaczego, bo napisałam
                              • spokojny.zenek Re: przelicznik jest dobry 14.03.11, 12:07
                                Niby gdzie "napisałaś"? Tu na pewno nie.

                                forum.gazeta.pl/forum/w,87574,123113481,123166232,Re_przelicznik_jest_dobry.html
                                Nie ma tam ani śladu uzasadnienia, jest za to brzydka i niezwiązana z meritum insynuacja pod adresem ludzi, których nawet nie znasz.
                                • prawdziwam2011 Re: przelicznik jest dobry 14.03.11, 15:06
                                  Cóż, wiesz lepiej, pozostań przy swoim. A ja pozostaję przy swoim zdaniu na temat przeliczników.
                                  • spokojny.zenek Re: przelicznik jest dobry 15.03.11, 13:26
                                    prawdziwam2011 napisała:

                                    > Cóż, wiesz lepiej

                                    Tak - znam osoby, o których mowa, więc wiem, że habilitacje robia na czas. Ty zaś ich nie znasz, ale nie masz oporów przed insynowaniem, że trzepią kasę gdzieś poza uczelnią (czyli uczelnia ich mało obchodzi) a do tego lekceważą swoje obowiązki. To TY napisałaś, nie ja.

                                    > A ja pozostaję przy swoim zdaniu na temat przeliczników.

                                    A ktoś Ci broni??? Dobrze jednak by było, gdybyś mogła dodatkowo przytoczyć jakieś argumenty - inne, niż rzucanie obelg.


                      • mn7 Takie skutki mierzenia wszystkich swoją miarą... 18.03.11, 15:31
                        No cóż, niektórym jakoś sie w głowach nie mieści, że istnieją na świecie ludzie, którzy doktorat zrobili całkiem ostatnio i których naprawdę CHCE sie coś robić.
                        Takie skutki mierzenia wszystkich swoją miarą...
                • adept44_ltd Re: 1 dr hab= 2 dr ? 12.03.11, 11:24
                  i tak wszystko zalezy od rektora, w momencie, w którym członkowie spółki beda na zatrudnieniu czasowym - rektor, który nie będzie chciał takiej sytuacji, może z nimi nie przedłużyć umowy
                  • ast-w Re: 1 dr hab= 2 dr ? 13.03.11, 00:27
                    "Sam pomysł z przelicznikiem nie jest zły. Myślę, że większość z nas zna kierunki, które "stoją" na adiunktach, którym jeszcze się chce, są innowacyjni i zaangażowani.
                    Lepszych sześciu takich adiunktów niż trzech habilitowanych figurantów".

                    Minimum kadrowe dla kierunku licencjackiego to 3 dr hab plus 6 dr.
                    Przy kierunku praktycznym: 2 dr hab, 2 dr (za 1 dr hab.), 3 dr, 6 mgr (za 3 dr). Łącznie 2 dr hab, 5 dr i 6 mgr.
                    Konkluzja: 1 dr hab i 1 dr mniej.
                    • loleklolek_pl Re: 1 dr hab= 2 dr ? 13.03.11, 00:39
                      ...i 6doktorantów, którzy dzisiaj robią na umowach o dzieło/zleceniach, względnie praktyków z biznesu więcej...
                    • mn7 Re: 1 dr hab= 2 dr ? 18.03.11, 15:33
                      ast-w napisał:

                      > Konkluzja: 1 dr hab i 1 dr mniej.

                      To nie o to chodzi. To chodzi o sytaucję, w której nagle zabrakło jednego samodzielnego do minimum i stokroć sensowniej jest policzyć dwóch rzeczywiście pracujących doktorów, niz szukac jakiego figuranta dla spełnienia formalnych wymagań.
Pełna wersja