doktorat a praca magisterska

16.03.11, 16:40
Czym właściwie różni się doktorat od pracy magisterskiej?
Przeglądałam (dawno temu!) kilka doktoratów i jakoś miałam wrażenie, że badania w przypadku doktoratu są obszerniejsze i bardziej drobiazgowe. Nie zauważyłam jakiegoś super przeskoku jeśli chodzi o "trudność" (porównywałam z magisterką moją (językoznawstwo) i moich znajomych (filozofia, literatura). Ale nie wykluczam, że przeglądałam jakieś słabe doktoraty (bo w zasadzie skąd mam wiedzieć czy były "mocne" czy "słabe"?). W sumie to nie znam się za bardzo, więc może nie widzę tego, co trzeba. Wszelkie propozycje "różnic" mile widziane :)

    • niewyspany77 Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 16:43
      Doktorat powinien wnieść coś nowego do nauki, magisterka nie (aczkolwiek nikt nie zabrania).
      • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 21:08
        Mój promotor (w sumie to już nie pamiętam czy to był "mój" czy "kogoś innego" :) ) twierdził, że przy magisterce i tak "nic nowego nie wymyślicie", przy doktoracie "z reguły też nie", coś naprawdę swojego (czyli nowego chyba... bo собственно swoje=nowe) to dopiero przy habilitacji (cokolwiek by to miało znaczyć)
    • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 18:07
      jesli przyjmiesz ze praca mgr. ma dlugosc 1, to doktorat ma dlugosc 1.75, a habilitacja 2.5.
      zadnych innych roznic nie ma.
      • pr0fes0r Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 18:09
        Nie żartuj sobie, jeszcze ktoś to weźmie na poważnie.
        • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 21:58
          pr0fes0r napisał:

          > Nie żartuj sobie, jeszcze ktoś to weźmie na poważnie.

          Myślę, że Dala ma rację.
          Wychodziłoby na to, że najgorzej (nie najtrudniej) to chyba licencjat. Później z "bazą" jaką buduje się przy pisaniu pracy licencjackiej idzie się dalej i pisze magisterkę... z nową bazą idzie się i pisze doktorat... i dalej idzie się i pisze i idzie i pisze... hehe
          • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:09
            I to jest tragedia. Powaznie.

            larusse napisała:

            > Myślę, że Dala ma rację.
            > Wychodziłoby na to, że najgorzej (nie najtrudniej) to chyba licencjat. Później
            > z "bazą" jaką buduje się przy pisaniu pracy licencjackiej idzie się dalej i pis
            > ze magisterkę... z nową bazą idzie się i pisze doktorat... i dalej idzie się i
            > pisze i idzie i pisze... hehe
            • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:36
              charioteer1 napisał:

              > I to jest tragedia. Powaznie.


              No, ale dlaczego? Piszę licencjat (ja w sumie nie pisałam, ale myślę, że tak to wygląda) i stawiam A (taką bazę pod strategię. Niżej napisałam, że strategia=baza, ale źle się wyraziłam). Później tę tylko rozbudowujesz, udoskonalasz... Czy źle?
              • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:43
                Takie wyksztalcenie to klapki na oczach. Wyprodukowany w ten sposob specjalista przez cale zycie zajmuje sie jedna tematyka. Kiedy ta tematyka przestanie byc komukolwiek potrzebna, taki specjalista tez nikomu nie bedzie potrzebny, bo nie bedzie umial zajac sie niczym innym, chocby z pokrewnej dziedziny. Niestety, system 3+2+4+8 bedzie taka specjalizacje wymuszal.
                • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:50
                  charioteer1 napisał:

                  > Takie wyksztalcenie to klapki na oczach. Wyprodukowany w ten sposob specjalista
                  > przez cale zycie zajmuje sie jedna tematyka. Kiedy ta tematyka przestanie byc
                  > komukolwiek potrzebna, taki specjalista tez nikomu nie bedzie potrzebny, bo nie
                  > bedzie umial zajac sie niczym innym, chocby z pokrewnej dziedziny. Niestety, s
                  > ystem 3+2+4+8 bedzie taka specjalizacje wymuszal.


                  Nie chodzi o tematykę. Chodzi o strategię. Powiedzmy, jak piszę magisterkę to zajmuję się tematem X, piszę doktorat zajmuję się tematem Y, ale wykorzystam tam coś z X, bo na bank coś da się wykorzystać, dalej piszę Z i już mam coś z X i z Y, coś z X+Y i z X-Y itd.

                  • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:12
                    Sama siebie chcesz oszukac?
                    • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:18
                      Nie oszukać, tylko umiejętnie (albo i nieumiejętnie) połączyć.
                      To jak nie o to chodzi, to już nie wiem o co...

                      To co mam skończyć X, rzucić i zapomnieć (tabula rasa) i zacząć Y...s kończyć Y, wyczyścić mózg i zacząć Z???
                      • larusse patrz chario... 20.03.11, 13:09
                        za wiki: Praca naukowa jest formą pracy twórczej. Praca twórcza polega przede wszystkim na ustalaniu nowych połączeń pomiędzy już znanymi zjawiskami, rzeczami, pojęciami. Istotniejsze jest w niej dokonywanie nowych wartościujących połączeń między składnikami już znanymi niż dodawanie nowych składników. Różni się tym od pracy wytwórczej, której celem jest wytwór o własnościach znanych, wykonany w sposób również znany.


                        To chyba o tym mówię... Czy to jeszcze coś innego?

                        • charioteer1 Re: patrz chario... 20.03.11, 13:44
                          Jezeli chcesz tworzyc nowe polaczenia poprzez ciagle rozwijanie i poglebianie tego samego zagadnienia, to ci sie to nie uda. Do tworzenia nowych polaczen potrzebny jest plodozmian i odwaga rzucenia sie na nieznane wody.
                          • larusse Re: patrz chario... 20.03.11, 13:52
                            Nie tego samego.
                            Ja naprawdę piszę po chińsku? :(
                            • charioteer1 Re: patrz chario... 20.03.11, 14:01
                              larusse napisała:

                              > Ja naprawdę piszę po chińsku? :(

                              Byc moze...

                              Wychodziłoby na to, że najgorzej (nie najtrudniej) to chyba licencjat. Później z "bazą" jaką buduje się przy pisaniu pracy licencjackiej idzie się dalej i pisze magisterkę... z nową bazą idzie się i pisze doktorat... i dalej idzie się i pisze i idzie i pisze...

                              Piszesz wyraznie o dodawaniu. Ja mowie o zaczynaniu od zera w innym miejscu.
                              • larusse Re: patrz chario... 20.03.11, 14:59
                                charioteer1 napisał:

                                > Piszesz wyraznie o dodawaniu.

                                Nie dodawaniu, a szukaniu połączeń.

                                larusse napisała:
                                Nie oszukać, tylko umiejętnie (albo i nieumiejętnie) połączyć.
                                To jak nie o to chodzi, to już nie wiem o co...


                                >Ja mowie o zaczynaniu od zera w innym miejscu.

                                Bez żadnej próby odniesienia do "starego"?
                                • charioteer1 Re: patrz chario... 20.03.11, 15:19
                                  Poczytaj Kuhna o rewolucjach naukowych i zastanow sie, jak moglabys sobie zrobic taka rewolucje naukowa w mikroskali, na swoj wlasny uzytek. Na pewnym etapie rozwoju stare ogranicza. Odetnij sie od starego, poznaj kilka innych paradygmatow, a jak juz to dobrze przerobisz, mozesz wrocic do starego i zobaczyc, co w nim bylo wartosciowego. Jezeli nie wrocisz do punktu wyjscia i nie zaczniesz na nowo od zera, skad mozesz wiedziec, ze twoja droga jest poprawna?
                                  • larusse Re: patrz chario... 20.03.11, 18:24
                                    Dobra, idę czytać :)
              • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:57
                taaaaa. rozbudowuje, udoskonala...taaaak, wlasciwie to sie pisze ciagle te sama prace, tylko dodaje sie nowe przypisy i po dwa rozdzialy na kazdym stopniu.

                larusse napisała:

                > No, ale dlaczego? Piszę licencjat (ja w sumie nie pisałam, ale myślę, że tak t
                > o wygląda) i stawiam A (taką bazę pod strategię. Niżej napisałam, że strategia
                > =baza, ale źle się wyraziłam). Później tę tylko rozbudowujesz, udoskonalasz...
                > Czy źle?
                • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:02
                  dala.tata napisał:

                  > taaaaa. rozbudowuje, udoskonala...taaaak, wlasciwie to sie pisze ciagle te sama
                  > prace, tylko dodaje sie nowe przypisy i po dwa rozdzialy na kazdym stopniu.

                  W ogóle nie o to mi chodzi.
            • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:56
              no i pr0fes0r wykrakal, ktos wzial to na powaznie.

              chario, ja podejrzewam ze tylko w twojej globalnej dyscyplinie habilitacja, doktorat i praca mgr roznia sie tylko iloscia stron. we wszystkich innych roznice sa znaczne. czesc polega na tym, co juz tu opisano, czesc to po kwestia dosc ulotnej dojrzalosci pracy. niespecjalnie chce mi sie teraz definiowac to, co rozumiem przez dojrzalosc pracy, nie wiem tez, czy to sie stosuje do fizykow, czy to raczej jest w naukach niescislych.

              oczywiscie sa ludzie wybitni, u kotrych praca mgr jest jest na poziomie wyzszym niz prace doktorskie. ale to sa wyjatki. zwykle naukowe zuczki pisza prace mgr, potem troche dojrzalszy doktorat, a potem dojrzalsze ksiazki. i nie bez powodu cala masa ludzi pisze swoje 'opus magnum' w postaci ksiazki 'programowej' wlasnie gdzies kolo 50-60tki. bo dojrzeli do takiej ksiazki. bo nie da sie jej napisac na przyzwoiteym poziomie w wieku 25 lat. i to jest ta roznica.

              natomiast, nie mam zadnych watpliwosci, ze znajdziemy cala mase doktoratow czy habilitacji, ktore sa na zenujacym poziomie. wydane przez szefa w wydawnictwie uczelnianym, podparte dorobkiem opublikowanym w edkach wydawanych przez kolegow. wszyscy takie habilitacjie znamy. tyle, ze one nie powinny byc habilitacjami.
              • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:55
                Dala, co to jest ksiazka programowa? Nie tlumacz, please, bo i tak nie zrozumiem. W mojej, jak raczyles to zauwazyc, globalnej dyscyplinie taki zwierz wystepuje jedynie w muzeach.

                Mam przed soba dwie prace, jedna magisterska, jedna doktorska. Autorki obu prac zostaly przez rozne madre i szacowne gremia obwolane mlodymi-zdolnymi i swietlana przyszloscia. Wlasciwie w tym momencie mozna sprawe zakonczyc, ale pozwole sobie podrazyc. Obie prace sa wzorowe warsztatowo, obie zawieraja wzorowo zaprojektowane i przeprowadzone badania. Problem polega na tym, ze w jednej z tych prac autorka odpowiada na zle zadane pytanie i cala dojrzalosc warsztatowa psu na bude sie zdaje. Praca jest wzorowa, moze nawet wrecz wzorcowa, ale wyniki niepublikowalne. W mojej globalnej dyscyplinie liczy sie tylko ten, kto zrobil dobre badanie, a czy ono bylo magisterskie, czy habilitacyjne, to juz naprawde nikogo absolutnie nie obchodzi, a my sobie mozemy co najwyzej podyskutowac o tym, jakie wymogi formalne musi spelniac praca pisana na stopien.
                • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:09
                  chario, wiesz, znam kilka takich ksiazek z twojej, globalnej, dziedziny :-) ale nie bede tlumaczyl - ty to przeciez tylko czasopisma. :-)

                  ale masz szczescie do tych wzorowych prac. niesamowita jestes :-)
                  • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:23
                    Super, dala, moglbys rzucic kilka przykladow?
                    • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:24
                      ale tak otwartym tekstem na forum?
                      • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:35
                        Dala, cokolwiek napiszesz otwartym tekstem na forum i bez wzgledu na to, jaka odpowiedz na to dostaniesz i tak oskarzysz mnie o klamstwa, manipulacje i wykrecanie kota ogonem, wiec nie krepuj sie, wal smialo. Przeciez i tak wiesz lepiej ode mnie, czym sie zajmuje.
                        • dala.tata Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:39
                          jasna sprawa. to ty masz racje. nie ma ksiazek teoretycznych w twojej globalnej dziedzinie. ani jednej. spoko.

                          charioteer1 napisał:

                          > Dala, cokolwiek napiszesz otwartym tekstem na forum i bez wzgledu na to, jaka o
                          > dpowiedz na to dostaniesz i tak oskarzysz mnie o klamstwa, manipulacje i wykrec
                          > anie kota ogonem, wiec nie krepuj sie, wal smialo. Przeciez i tak wiesz lepiej
                          > ode mnie, czym sie zajmuje.
                          >
                          • charioteer1 Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 00:52
                            Dala, naprawde nie wiem, jak ci to powiedziec. Doswiadczalnicy nie pisza ksiazek... Ksiazki programowe istnieja w naukach spolecznych. W naukach kognitywnych pisanie ksiazek po prostu sie nikomu nie oplaca. Owszem, niektorzy probuja, ale to nie sa zachecajace proby...
          • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:10
            Później
            > z "bazą" jaką buduje się przy pisaniu pracy licencjackiej idzie się dalej i pis
            > ze magisterkę... z nową bazą idzie się i pisze doktorat... i dalej idzie się i
            > pisze i idzie i pisze... hehe

            Może i tak by się dało, gdyby wszystkie prace obracały się wokół jednego tematu, ale to jest raczej niemile widziane, przynajmniej w mojej dziedzinie.
            • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:31
              eeela napisała:

              > Może i tak by się dało, gdyby wszystkie prace obracały się wokół jednego tematu
              > , ale to jest raczej niemile widziane, przynajmniej w mojej dziedzinie.

              No przecież wiem, że nie pisze się "podobnego". Już dawno o tym mówiłam (chociaż sosjolozka mówiła, że ona tak pisze doktorat, więc można). Chodzi raczej o to, że budujesz sobie pewną strategię (=bazę) , którą później tylko modyfikujesz, przerabiasz, udoskonalasz...
              • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:44
                Może mam za małe doświadczenie, żeby wyciągać jakieś ogólne wnioski, ale z tą bazą też zupełnie u mnie nie działało. Może dlatego, że między moją magisterką a doktoratem była ogromna przepaść, tak pod względem zakresu tematycznego, jak i metodologii, na dodatek pisane w różnych krajach, więc nawet czysto techniczne wymogi były inne. Raczej nie moge powiedzieć, żeby moja praca magisterska w jakimkolwiek stopniu stanowiła bazę dla mojego doktoratu.
                • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:14
                  eeela napisała:

                  > Może mam za małe doświadczenie, żeby wyciągać jakieś ogólne wnioski, ale z tą b
                  > azą też zupełnie u mnie nie działało. Może dlatego, że między moją magisterką a
                  > doktoratem była ogromna przepaść, tak pod względem zakresu tematycznego, jak i
                  > metodologii, na dodatek pisane w różnych krajach, więc nawet czysto techniczne
                  > wymogi były inne. Raczej nie moge powiedzieć, żeby moja praca magisterska w ja
                  > kimkolwiek stopniu stanowiła bazę dla mojego doktoratu.

                  Jak to nie działało? No przecież jak napisałaś, obroniłaś to później (albo i wcześniej) widzisz co by należało poprawić, inaczej ująć, co jest do kitu... Później piszesz coś innego i też widzisz, że można było tam tak to zrobić, a teraz w sumie widzisz, że można by ze starego wykorzystać jakąś metodę do omówienia innych zjawisk w nowym... itd itd I "strategia" się rozrasta. Czy nie?
                  • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:22
                    widzisz co by należało poprawić, inaczej ująć, co jest do kitu... Późn
                    > iej piszesz coś innego i też widzisz, że można było tam tak to zrobić, a teraz
                    > w sumie widzisz, że można by ze starego wykorzystać jakąś metodę do omówienia i
                    > nnych zjawisk w nowym...

                    No właśnie nie można było. Różnice w podejściu, metodologii, charakterze wykorzystywanych źródeł, wymogów technicznych, język pracy - wszystko to uniemożliwiało jakiekolwiek czerpanie z poprzednich doświadczeń. Przy pracy nad doktoratem uczyłam się wszystkiego zupełnie na nowo, a stare przyzwyczajenia i schematy były bezlitośnie tępione przez moją promotorkę jako kompletnie nieadekwatne do tego, czym się zajmowałam :-)
      • larusse wow 17.03.11, 08:51
        W sumie im dłużej o tym myślę, tym bardziej mi sie wydaje, że, rzeczywiście masz rację (wczoraj tylko podejrzewałam, dzisiaj już jestem prawie pewna. Chyba nawet bez „prawie”) bo to w zasadzie (przy sprzyjających warunkach intelektualnych, poznawczych i wielu, wielu innych) tak chyba powinno wyglądać. A czy tak wygląda to nie wiem.


        No to dodać: Wow, cholera masz rację!
    • dr_pitcher Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 20:01
      Zgadzam sie z niewyspanym (tez nie spie)
      U nas na wydziale jest regula:
      magisterium powinno ale nie musi przyniesc publikacji. Innymi slowy jest to praca tzw. "publikowalna" ale niekoniecznie zupelnie nowa.
      Doktorat - to conajmniej trzy osobne publikacje zwiazane tematycznie - a zatem cos zupelnie nowego i orginalnego.
      Na cale szczescie habilitacji u nas NIET - nigdy bym tego nie przeszedl.
    • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 20:29
      Różnice, jakie dane mi było zaobserwować w wymaganiach odnośnie mjej magisterki i doktoratu:

      - nowatorskość: przy magisterce nie było tego wymogu. Co prawda temat, jaki sobie wybrałam, nie był przedtem analizowany, ale praca miała charakter głównie opisowy, syntetyczny, było kilka zaproponowanych nowych wniosków interpretacyjnych, ale nikt tego nie wymagał. Doktorat musiał mieć charakter analityczny i wnosić nowe postulaty.
      - warsztat: przy magisterce nie pilnowano tak strasznie drobiazgowo tego, abym odnosiła się do każdego relewantnego źródła, do każdego opracowania. Najważniejsze było opisanie źródeł, które sobie wybrałam, odwołania do źródeł pomocniczych nie musiały być aż tak wyczerpujące, nie musiałam zdawac szczegółowych raportów z ich datowania, analiz, etc. W doktoracie nie wolno mi było pominąć choćby jednego tekstu, który w jakikolwiek sposób mógł mieć coś wspólnego z kwestiami poruszanymi na podstawie źródeł głównych.
      - objętość: przy magisterce nie dostałam żadnych wytycznych, napisałam po prostu tyle, ile mi wyszło. Przy doktoracie był wymóg, aby objętość wynosiła około 80 tys. słów.
      • dr_pitcher Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 20:49
        80,000 slow - whoa!
        Mozna zapytac ile miala stron?
        • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 21:35
          240, licząc z bibliografią i kilkoma diagramami wraz z opisami. Limit 80 tys. nieco przekroczyłam, ale nie jakoś drastycznie. W ogóle na początku planowałam analizę dziesięciu tekstów, które były hipotetyczną grupą, ale w trakcie analizy mi wyszło, że dwa z nich tak naprawdę do grupy nie należą, a poza tym nie dałabym rady zmieścić się w limitach czasowych i objętościowych, więc omówiłam tylko pięć.
      • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 21:33
        eeela napisała:

        > Różnice, jakie dane mi było zaobserwować w wymaganiach odnośnie mjej magisterki
        > i doktoratu:
        >
        > - nowatorskość: przy magisterce nie było tego wymogu. Co prawda temat, jaki sob
        > ie wybrałam, nie był przedtem analizowany, ale praca miała charakter głównie op
        > isowy, syntetyczny, było kilka zaproponowanych nowych wniosków interpretacyjnyc
        > h, ale nikt tego nie wymagał. Doktorat musiał mieć charakter analityczny i wnos
        > ić nowe postulaty.

        U mnie tematu nie można było sobie "wybrać"... tzn. można było sobie wybrać z niewielkiej puli (liczba magistrantów +1). Można było ew. pokręcić nosem (jak ja) i pan mówił, że się zastanowi i na kolejnym seminarium proponował temat. Nie wiem czy proponował nowatorskie. Skąd mam w sumie wiedzieć co to jest "nowatorski temat"?

        • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 21:37
          Ja sobie sama wymyśliłam temat magisterki, promotor zaakceptował.

          Skąd mam w sumie wiedzieć co to jest "nowators
          > ki temat"?

          Taki, który nie został dotąd omówiony.
          • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:39
            eeela napisała:

            > Skąd mam w sumie wiedzieć co to jest "nowators
            > > ki temat"?
            >
            > Taki, który nie został dotąd omówiony.

            E tam, eeela, wkręcasz mnie...
            "Taki, który nie został dotąd omówiony" to "taki, który nie został dotąd omówiony".
            "Nowatorski" to "nowatorski". To na pewno coś innego.

            • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 22:50
              Nie, nie wkręcam.

              Nowatorska praca może omawiać
              1. temat, który dotąd nie został opracowany,
              2. temat już opracowany, ale obala się dotychczasowe wnioski,
              3. temat już opracowany, ale stosuje się do jego analizy nowa metodologię,
              4. propozycję nowej metodologii.
              • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:02
                eeela napisała:

                > Nie, nie wkręcam.
                >
                > Nowatorska praca może omawiać
                > 1. temat, który dotąd nie został opracowany,
                > 2. temat już opracowany, ale obala się dotychczasowe wnioski,
                > 3. temat już opracowany, ale stosuje się do jego analizy nowa metodologię,
                > 4. propozycję nowej metodologii.

                Nie, to nie będzie praca nowatorska, to będzie "praca nowa" (nowa metodologia, nowy temat, nowe ujęcie=> praca nowa). Nowatorski to na pewno nie to.
                • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:09
                  Nowator - człowiek wprowadzający coś nowego w jakiejś dziedzinie.

                  sjp.pwn.pl/slownik/2569357/nowator
                  • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:23
                    eeela napisała:

                    > Nowator - człowiek wprowadzający coś nowego w jakiejś dziedzinie.

                    Coś nowego to wprowadza "nowak" <hehe>

                    Nowator to nie wiem jeszcze co robi (na pewno nie "wprowadza"), ale na pewno to co w tym słowniku. Też ktoś wymyślił...
                    • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:26
                      Larusse, to jest słownik języka polskiego. Nie rozumiem, o co ci chodzi. Jeśli definicja słownikowa i uzus wyrazu ci nie pasuje, to tym gorzej dla uzusu i słownika?
                      • larusse Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:30
                        eeela napisała:

                        > Larusse, to jest słownik języka polskiego. Nie rozumiem, o co ci chodzi. Jeśli
                        definicja słownikowa i uzus wyrazu ci nie pasuje, to tym gorzej dla uzusu i sło
                        > wnika?

                        Ciekawe, kto to wymyślał... Zero wyczucia.
                        To podobnie jak z "homofobem" tyle, że w drugą stronę chyba. Albo i w tę samą. Nie wiem już w którą.
                        • eeela Re: doktorat a praca magisterska 16.03.11, 23:36
                          Nikt tego nie wymyślał, słowniki rejestrują znaczenia wyrazów według tego, jak one powszechnie funkcjonują w mowie.
                          • larusse Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 08:58
                            słowniki może i rejestrują... ale to "powszechnie" to się nazywa pranie mózgu.
                            • adept44_ltd Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 09:04
                              tak larusse, słownik wypierze ci mózg, gramatyka odwiruje, strzeż się!!!
                              • larusse Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 09:49
                                Gdzie napisałam, że mi słownik wypierze mózg?
                            • eeela Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 11:52

                              > słowniki może i rejestrują... ale to "powszechnie" to się nazywa pranie mózgu.

                              Biedna Larusse... już całe społeczeństwo spiskuje przeciwko tobie i używa słów nie tak, jak trzeba?
                              • larusse Re: doktorat a praca magisterska 17.03.11, 12:12
                                Eeela, jak już Ci kiedyś pisałam Twoje wypowiedzi mówią więcej o Twoim postrzeganiu świata... nie moim.
                                • eeela Re: doktorat a praca magisterska 20.03.11, 18:05
                                  Mnie tam twoje wypowiedzi całkiem sporo o tobie mówią. Myślę, że nie tylko mnie zresztą.
                                  • larusse Re: doktorat a praca magisterska 20.03.11, 18:20
                                    eeela napisała:

                                    > Mnie tam twoje wypowiedzi całkiem sporo o tobie mówią. Myślę, że nie tylko mnie
                                    > zresztą.
                                    >

                                    To jest chyba oczywiste, prawda? Ameryki nie odkryłaś...
Pełna wersja