"No science being taught in ..."

23.03.11, 04:26
Powrocilem wlasnie do mojej ulubionej ksiazki z mlodych lat - "Surely You're Joking Mr Feynman"
Polecam krytyke feynmana dotyczaca edukacji w Brazylii:

NO science is being taught in Brazil

Zastanawiam sie na ile opisana przez wielkiego fizyka sytuacja odnosi sie do obecnej edukacji (w wielu krajach)
    • whiteskies Re: "No science being taught in ..." 23.03.11, 09:00
      Polskie tłumaczenie nosi tytuł "Pan raczy żartować, panie Feynman".
      Co do meritum: w zasadzie "science" - nauk przyrodniczych w Polsce w szkole się nie uczy. Są nauczyciele którzy z tego schematu się wyłamują, ale raczej wbrew systemowi.
      Efekty świetnie widzimy na codzień wokół: jakakolwiek praktyczna wiedza o naturze nie kojarzy się z pojęciem "kultura".
      • kardla Re: "No science being taught in ..." 23.03.11, 09:30
        Swietna ksiazka

        Jedna z moich ulubionych.

        Problem jest troche w tym ze nauczyciel musi przedewszystkim przerobic to co moze byc na tescie do nastepnej szkoly. Jak nie przerobi (i sa na to dowody, np. tematy lekcji, to co dzieci maja w zeszytach) to ma skuche i zwolnienie.

        Prowadzenie zajec dyskusyjno-experymentalno ogolnopoznawczych zajmuje duzo czasu (czesto kilka zajec) a zwykle pozwala odchaczyc tylko jeden temat "egzaminacyjny".
        Jezeli sie komus chce to raczej takie wlasnie wartosciowe zajecia, majace na celu nauke myslenia a nie faktow, prowadzi w ramach zajec dodatkowych.
        • pzgr Re: "No science being taught in ..." 23.03.11, 09:57
          ale humanistyczne uczenie ortografii ma sens?

          > a zwykle pozwala odchaczyc tylko jeden temat "egzaminacyjny".
          • whiteskies Re: "No science being taught in ..." 23.03.11, 21:10
            Miewa :)
            Poważniej: podstawy ortografii trzeba znać jak tabliczkę mnożenia. Nie chroni to jednak przed robieniem błędów tak jak znajomość tabliczki mnożenia nie gwarantuje że się ktoś od czasu do czasu nie pomyli w prostych rachunkach.
            Morał? Trzeba uczyć, trzeba uczyć też jak się kontrolować, sprawdzać i poprawiać.
            • whiteskies Re: "No science being taught in ..." 24.03.11, 08:53
              Aaa, dziś w Tok FM słyszałem rano ze kandydatom do straży miejskiej w Lublinie robią dyktando z trudnymi sformułowaniami jak
              "pod wpływem alkoholu"
              "zastrzeżenie"
              "nieuprawniony"
              i.t.p.
              I bardzo dobrze!

              Ale to i tak nie pomoże w tym, żeby program, który podkreśla w okienku tego blogu wyrazy z błędami i podpowiada co zrobić uwzględniał we właściwy sposób polskie znaki diakrytyczne :(.
      • larusse a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 21:02
        bo gdzieś czytałam, że wycofali się już z "na codzień"... :)

        whiteskies napisał:

        > Polskie tłumaczenie nosi tytuł "Pan raczy żartować, panie Feynman".
        > Co do meritum: w zasadzie "science" - nauk przyrodniczych w Polsce w szkole się
        > nie uczy. Są nauczyciele którzy z tego schematu się wyłamują, ale raczej wbrew
        > systemowi.
        > Efekty świetnie widzimy na codzień wokół: jakakolwiek praktyczna wiedza o natur
        > ze nie kojarzy się z pojęciem "kultura".
        • pzgr Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 21:49
          A czy czasem nie dopuścili tej drugiej pisowni w kolokwialnym/nieformalnym użyciu, a w normie wysokiej nie pozostała pierwsza?
          Na moje oko, może to być.
          • adept44_ltd Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 21:58
            he, he, podoba mi się ten pomysł..., no ale nie jest tak ;-)
            • pzgr Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:04
              nie znam się.
              języka używam intuicyjnie.
              ale pamiętam, że była taka reforma pisowni z ustaleniem normy wysokiej (czyli po staremu) i normy kolokwialnej (pidgin Polish). mam nadzieję, że nie znam tej drugiej :-)
              • adept44_ltd Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:06
                takiej reformy nie było... (ale mogę się mylić, to nie moja działka ;-), takie rozróżnienia dotyczą mowy
                • whiteskies Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:10
                  Macie racje, zrobilem blad:
                  marcinmilkowski.pl/Slowniki/Slownik-ortograficzny.html?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=33&word=codzie%F1&do=Sprawd%BC
                  Ale nie tylko ja :) :
                  obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=98
                  • adept44_ltd Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:11
                    spoko, piękna samokrytyka i donos ;-)
                • pzgr Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:21
                  to, co mi się zwidziało, to nie była reforma a uchwała o imiesłowach ustalająca, że język będzie od tej daty zjawiskiem klasowym :-)
                  9 grudnia 1997 :
                  "Nie wykluczając zasadniczych zmian w przyszłości w polskiej ortografii, Rada Języka Polskiego podejmuje decyzję pozytywną co do łącznej pisowni nie z imiesłowami odmiennymi z dopuszczalnością świadomej pisowni rozdzielnej".
                  • adept44_ltd Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 22:37
                    no tak...tego nie przyjąłem do wiadomości...
                    • charioteer1 Re: a "na codzień" to nie "na co dzień"??? :) 24.03.11, 23:38
                      Budujacy watek:)
Pełna wersja