boleslaw-33
05.04.11, 12:58
Witam.
No i jest nowa ustawa...
Nie wiem czy się cieszyć, czy płakać.
Pracuję na UŁ na etacie adiunkta (pracownik mianowany na czas nieokreślony). Dotychczasowe wewnętrzne przepisy UŁ stanowią, że na etacie adiunkta można być zatrudnionym bez habilitacji 8 lat (plus 3 lata - na tzw. przedłużeniu). Jeżeli przez 11 lat (8+3) od zatrudnienia na etacie adiunkta nie zrobi się habilitacji - przechodzi się na etat starszego wykładowcy albo jest się wyrzucanym na bruk (wszystko zależy od uczelnianych komisji).
Z koleżanką z pokoju mamy nstp. sytuację:
1. przypadek:
Moje przedłużenie (8+3lata) wygasa akurat 30 września 2013r. - czy mam rozumieć, że nie mam co liczyć na dodatkowe 8 lat na zrobienie habilitacji? (zgodnie z wiekszością komentarzy - nowa ustawa daje "starym adiunktom" 2+8lat na zrobienie habilitacji). Paragraf 120 ustawy wchodzi w życie 01 pażdziernika 2013r. a ja tego dnia (zgodnie z wewnętrznymi przepisami UŁ) będę albo na bruku albo na etacie starszego wykładowcy...
2. przypadek:
Koleżance 8 lat na etacie adiunkta kończy się też 30 września 2013r. Czy w 2013 roku będzie mogła dostać dodatkowe 3 lata przedłużenia w myśl starych zasad UŁ? - wydaje mi się, że nie. Jeżeli nie - to będzie w identycznej sytuacji jak ja.
Bardzo proszę o komentarze - zwłaszcza kolegów prawników - może jest dla nas jakieś rozsądne "wyjście" z sytuacji? (oczywiście oprócz zrobienia do 01 października 2013r. habilitacji)...