Już po złudzeniach?

21.04.11, 09:16
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/507297,reforma_nie_sprawi_ze_polski_uniwersytet_zamieni_sie_w_oksford.html
Dwa przysmaki na zachętę:

"profesorowie opowiadają, że za artykuły w popularnych gazetach dostają podobne wynagrodzenia jak za książkowe publikacje naukowe"

To znaczy, że dostają jakiekolwiek wynagrodzenie za książki? Szczęściarze...

"Nawet jeśli [polskie uczelnie] awansują z czwartej do trzeciej setki rankingu, może to być zmiana iluzoryczna. Uczelnie poniżej 200. miejsca są porządkowane już w kolejności alfabetycznej."

Aardvark University of Warsaw????
    • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 09:44

      ford, pragnienie przywalenia profesorom przyćmiewa umysł??? a adiunkci nie dostają pieniędzy za książki???, hę???
      • ford.ka Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 09:48
        Zrobiłem szybki przegląd - oprócz wydanych komercyjnie podręczników ani grosza. Gupi jestem, nie?
        • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 09:57
          a tego nie powiedziałem ;-), ja zrobiłem szybki przegląd i miałem tak samo jako adiunkt i jako profesor..., sprawa zależy od wydawnictwa...
          • ford.ka Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:07
            Zależy od specjalności - licencjat prawa nie zrobi nic za darmo, filolog obcy czy klasyczny niezależnie od stopnia czy tytułu cieszy się jak dziecko, że mu cokolwiek wydali. Nie mam żadnych złudzeń, że jako profesor miałbym szansę zarabiać więcej na książkach.
            • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:18
              no właśnie... jedyne wyjście to książka komercyjna...
            • spokojny.zenek Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 11:39
              ford.ka napisał:

              > Zależy od specjalności - licencjat prawa

              A kto to taki "licencjat prawa"?

              > nie zrobi nic za darmo

              No ale jednak ci wredni prawnicy (choć nie licencjaci) jakoś publikują swoje doktoraty i habilitacje...

        • i_zbyszeko Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:08
          to zależy co lubisz - kasę czy zaszczyty? ja za artykuł nienaukowy dostaję tyle co za monografię, a za jedną recenzję doktoratu tyle co za dwie monografie (dlatego nie przesadzam z monografiami), z tym, że nigdy nie dorównam specom z E&Y, którzy za zebranie paru danych z Sieci zainkasowali od Kudryckiej prawie 2 mln.; ale wracając do nadziei związanych z reformą - ja mam jedna, PIS i SLD dogadają się (Kaczyńskiemu wystarczy możliwość posadzenia Tuska na kilka lat), stworzą rząd, reforma padnie a Kudrycka trafi pod Trybunał Stanu
          • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:21
            nieźle... ale taki eksperyment rządowy, to ja bym wolał obejrzeć an animal planet, niż przeżyć...widzę, że nie lubi Kolega Kudryckiej..., ale siebie chyba jeszcze bardziej...
          • pfg Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 12:02
            i_zbyszeko napisał:

            > ale wracając do nadziei związanych z reformą - ja mam jedna, PIS i SLD doga
            > dają się (Kaczyńskiemu wystarczy możliwość posadzenia Tuska na kilka lat)

            Tu pełna zgoda. Jest bardzo duża szansa na koalicję PiS-SLD, bo Kaczyńskiemu zalezy tylko na zemście, SLD tylko na posadach, a w dodatku poza niechęcią do Platformy, łączą ich socjalistyczne poglądy na sprawy społeczno-gospodarcze.

            Ale wiązanie z tym jakichś "nadziei" to jak postawa "na złość babci odmrożę sobie uszy". Rząd PiS-SLD byłby STRASZNIE szkodliwy dla Polski. Katastrofę budżetową - z cięciami płac i wyzerowaniem (!) wydatków na naukę - mielibyśmy pewną jak w banku.

            > reforma padnie a Kudrycka trafi pod Trybunał Stanu

            W dodatku wcale nie jestem pewien, że reforma padnie. Teraz, przed wyborami, PiS i SLD są przeciw, w Sejmie głosowali zgodnie przeciwko reformie. Ale to tylko taktyka. Gdyby objęli władzę, chętnie będą korzystać z możliwości ręczno-centralistycznego sterowania, jakie daje nowa ustawa.
            • charioteer1 Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 12:25
              pfg napisał:

              > Katastrofę budżetową - z cięciami płac i wyzerowaniem (!) wydatków na naukę - mielibyśmy pewną jak w banku.

              Po czym tak sadzisz?

              Mysle, ze taka koalicja bylaby malo prawdopodobna. Kaczynski pojdzie na rozne uklady, ale sojusz z komunistami w rzadzie moze byc zbyt trudny do przelkniecia. Przede wszystkim jednak, taka koalicja moglaby oznaczac rozlam w SLD i to chyba oni byliby jej bardziej przeciwni niz PiS.

              > W dodatku wcale nie jestem pewien, że reforma padnie. Teraz, przed wyborami, Pi
              > S i SLD są przeciw, w Sejmie głosowali zgodnie przeciwko reformie. Ale to tylko
              > taktyka. Gdyby objęli władzę, chętnie będą korzystać z możliwości ręczno-centr
              > alistycznego sterowania, jakie daje nowa ustawa.

              Nie ma sie co ludzic, ze zmiana wladzy spowoduje, ze ta ustawa zniknie jak sen za dotknieciem czrodziejskiej rozdzki. Najgorsze rozwiazania tej ustawy zostana z nami na dlugo. Zadna wladza nie sprawi, ze uchwalona ustawa zostanie odwolana i na powrot bedzie obowiazywac poprzednia ustawa. Ta ustawa jest tak zla, ze jedynym rozwiazaniem jest napisanie nowej zupelnie od podstaw, a chyba nie ma nikogo, kto mialby wizje i sile polityczna, by to przeprowadzic. Prawdopodobnie skonczy sie na tym, ze napisza nowelizacje, ktora zlikwiduje najwieksze absurdy w rodzaju stypendium habilitacyjne mozna wyplacac osobom, ktore przygotowuja rozprawe habilitacyjna, ale nie mozna go wyplacac, bo zbior osob, spelniajacych warunki ustawy, jest zbiorem pustym. Zlikwidowanych przez Kudrycka urlopow naukowych raczej nikt nam nie wroci.
              • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 15:39
                sądzić można już po rewolucyjnych zmianach ekonomicznych, polegających na redukcji wpływów do budżetu i rozwinięciu wypływów, jakie to dokonały się za władzy prezesa prezesów... ale i po tym, że jest on zakładnikiem dramatycznie roszczeniowego elektoratu...
              • pfg Re: Już po złudzeniach? 23.04.11, 12:14
                charioteer1 napisał:

                > pfg napisał:
                >
                > > Katastrofę budżetową - z cięciami płac i wyzerowaniem (!) wydatków na nau
                > kę - mielibyśmy pewną jak w banku.
                >
                > Po czym tak sadzisz?

                O gospodarce SLD ostatnio nie mówiło prawie nic poza ogólnikami: jest źle, musi być lepiej (nawiasem mówiąc, do tego sprowadza się przekaz SLD we wszystkich zagadnieniach). PiS po wybuchu kryzysu proponował receptę a'la USA: dorzucić więcej pieniędzy do gospodarki, powiększając deficyt do rozmiarów gargantuicznych. Teraz, dla odmiany, biada nad deficytem i jednocześnie zaleca radykalne zwiększenie wydatków budżetowych (dodatki drożyźniane, zwiększenie pensji minimalnej, co dodatkowo usztywnia rynek pracy) i zmniejszenie wpływów (obniżka akcyzy na paliwa, obniżka VAT). Przede wszystkim jednak żadna z tych dwóch partii - PiS i SLD - nie przeprowadzi reform, które uderzałyby we wpływowe grupy wyborców. Nie jestem pewien, czy PO takie reformy przeprowadzi, ale *jestem* pewien, że nie przeprowadzi ich rząd PiS-SLD.

                > Mysle, ze taka koalicja bylaby malo prawdopodobna. Kaczynski pojdzie na rozne u
                > klady, ale sojusz z komunistami w rzadzie moze byc zbyt trudny do przelkniecia.

                Ja wiem, że prezes był wtedy "na proszkach", ale już odżegnał się od określenia "postkomuniści", chwalił Oleksego, przede wszystkim zaś Gierka (o tym, że w ten sposób pośrednio zanegował sens działania opozycji demokratycznej z lat '70, nie warto nawet wspominać). Ten człowiek dla władzy jest gotów zrobić wszystko. Skoro zgodził się na sojusz z Samoobroną, o której wcześniej mówił, że założyli ją agenci NKWD, Sojusz z SLD to będzie małe piwo.

                > Przede wszystkim jednak, taka koalicja moglaby oznaczac rozlam w SLD i to chyb
                > a oni byliby jej bardziej przeciwni niz PiS.

                Chario, a kto miałby się z kim w tym SLD rozłamać? Prof. Senyszyn z Napieralskim? No to teraz się rozłamią, a przed następnymi eurowyborami się pogodzą. SLD w opozycji głosi świeckość państwa, ale po objęciu władzy idzie ręka w rękę z biskupami. Kaczyński zresztą nie jest politykiem katolickim, on katolicyzmu używa całkowicie instrumentalnie; paradoksalnie, ze wszystkich partii będących u władzy, to właśnie PiS potrafiło przeciwstawiać się Kościołowi (w kwestii całkowitego zakazu aborcji i in vitro). SLD natomiast jest partią kompletnie bezideową, a jeśli nie zapewnią posad swoim działaczom, stracą rację bytu.
      • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 09:57
        nie wiem czy adiunkci dostaja, jednak jesli to powiedial jakis profesor, to to jest to Lecowe pukanie od dolu. jeslii motywacja profesora do publikacji jest gratyfikacja pieniezna, to gorze nam.
        • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:02
          pewnie gorze...

          to zdanie to dość ciekawa pułapka interpretacyjna ;-) każdy wyczytuje w nim siebie ;-)))

          ja tam znalazłem tylko stwierdzenie, że bardziej się ceni byle tekst w popularnym piśmie niż naukową książkę (co zresztą z wielu powodów jest oczywiste... ale podejrzewam, że takie smaczki wydobywał dziennikarz...)
          • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:10
            i jesli przyjac twa interpretacje, to to zdanie jest banalnie oczywiste i martwiloby mnie ze profesor na to narzeka (zakladajac ze narzekal). tu tantiemy za ksiazki badawcze sa zalosnie male. dorobic sie mozna na podrecznikach i to popularnych. wiesc gminna niesie ze Giddens na swej Socjologii zarobil ponad milion funtow.

            za artykuly w dobych pismach nikt nikomu nie placi. jesli juz to autorzy placa za publikacje.
            • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:18
              tu tak samo... choć rynek wydawniczy jest taki, że nawet jak sprzedasz kilkaset tysięcy egzemplarzy książki, to nie masz nawet 100 tys. pln... ;-))))
              • ford.ka Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:25
                Serio? Autor dostaje zwykle minimum 10% ceny wydawcy, o książkę kosztującą poniżej 10PLN w hurcie trudno, czyli wypada co najmniej 1PLN od sprzedanej sztuki. Raczej 2PLN.
                Niemożliwe jest tylko "jak sprzedasz kilkaset tysięcy", bo tyle to ostatnio z naukowców sprzedawał jedynie prof. dr hab. Karol Wojtyła.
                • adept44_ltd Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:40
                  ja tam sprzedałem ;-), ale nie mówiłem, że była to książka naukowa..., z tym, co autor dostaje, jest różnie w różnych wydawnictwach...
              • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 10:32
                nie mam pojecia jaki naklad mial Giddens, jednak jest juz chyba 8 (?) wydaniu i jest tlumaczony na wiele jezykow.

                popularny podrecznik w Polsce wydany jako Studia kulturowe, to zyski rzedy kilku tysiecy funtow za wydanie anglojezyczne, tak mi przynajmniej autor mowil. to jest znaaaaacznie wiecej niz ja zarobie na wszystkich ksiazkach cuzamen do kupy, ale zadne kokosy.
    • mr.mud Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 17:04
      w naszej nauce nie zmieni się dopóty, dopóki odpowiedzialność za swoją prace będą " odczuwać " tylko adiunkci. Jednym z kluczowych działań powinno być zatrudnienie profesorów na kontraktach, o które powinni współzawodniczyć. W przeciwnym razie mamy to co mamy - dziadów, którym wydaje się, ze pieniądze państwa są ich własnością okopanych na pozycjach i rozliczających ze wszystkiego młodszych adeptów nauk.

      Oczywiście każdy ma szanse zostać profesorem, z tym ze są równi i równiejsi. Habilitowani z indeksem h=0 a właściwie nic i obok nich wieczni adiunkci z kilkuset publikacjami, patentami itd. bez możliwości awansu.

      Uczelnie są niemal jak armia, z tym, że za bałagan generał może zostać zdymisjonowany - prof. nie.
      • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 17:14
        ja mysle ze znacznie przeceniasz te rzesze adiunktow z kilkuset publikcjami. torche tez nie rozumiem, na czym mialaby polegac ta bariera w uzyskaniu habilitacji z kilkuset publikacjami.

        co wiecej, niesmialo zwrocilbym uwage, ze owi profesorowie z h=0 byli wczesniej adiunktami. bardzo watpie, ze im sie h zmniejszylo po uzyskaniu profesury.
        • pzgr Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 17:42
          a nie słyszałeś, że habilitacja oznacza dożywotnie zwolnienie z czytania i pisania?
          • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 17:53
            absolutnie slyszalem, co wiecej, mysle ze w katastrofalnie wielkiej ilosci przypadkow, tak wlasnie sie dzieje. jednak ja sie na ten temat nie wypowiadam. ja tylko mowie, ze obraz nauki polskiej, w ktorym ta rzesza adiunktow z kilkuset publikacjami kazdy, bez mozliwosci zrobienia habilitacji, bo ci ahbilitowani z h=0 ich nie puszczaja, jest dosc niepowazna.

            jeszcze nigdy nie widziaelm habilitacji (oczywiscie mowie o habilitacjach, ktore sie odbywaly albo kolo mnie, albo byly ciekawe dla mnie), ktore by spelnialy warunek kilkudziesieciu (powiedzmy 30+) publikacji, nie mowiac juz o kilkuset. nie wypoiwadam sie tez o jakosci tychze publikacji. ale wiem, wiem - przeciez na jakosc pubikacji nie wplywa ani jej jezyk, ani miejsce publikacji - i jest dziejowa niesprawiedlioscia, ze rozdzialy w woluminach debatowych (tak bym nazwal pokonferencyjniaki) sa oceniane na 3 pkt, a przeciez powinny byc punkotwane tak samo jak, powiedzmy, NEJM, IF>30.


            pzgr napisał:

            > a nie słyszałeś, że habilitacja oznacza dożywotnie zwolnienie z czytania i pisa
            > nia?
          • flamengista hehe 23.04.11, 13:48
            Autentyk zasłyszany na korytarzu:

            X. zrobił właśnie habilitację. Następnego dnia spotyka go Y., profesor belwederski i Wielka Persona na uczelni.

            "Gratulacje, Panie Kolego. No, to teraz już Pan nic nie musi robić!".
            • oluuu Re: hehe 23.04.11, 20:49
              Słyszałem takich wypowiedzi dużo. Z czasem mówią to samo ci, którym się to mówi.
              Polska nauka to dziwna dziedzina życia.
              W większości dziedzin zawodowych najpierw się dużo pracuje, aby potem móc jeszcze więcej, na własną rękę, realizować własne pomysły, idee itp (np. architekci, prawnicy, budowlańcy, artyści, lekarze, przedsiębiorcy itp.). Natomiast bardzo rzadko, by nic nie musieć potem robić. A w nauce polskiej proszę bardzo - odwrotnie. Jakie obowiązki ma profesor belwederski? Nowa ustawa jest jeszcze lepsza w tej kwestii niż stara.
              • pfg Re: hehe 24.04.11, 18:12
                oluuu napisał:

                > Jakie obowiązki ma profesor belwederski? Nowa ustawa jest jeszcze lepsza
                > w tej kwestii niż stara.

                Zgodnie z ustawą, nauczyciele akademiccy mają obowiązek (i) prowadzić zajęcia dydaktyczne, (ii) prowadzić badania naukowe oraz (iii) wykonywać różne czynności administracyjne. Profesorowie belwederscy podlegają okresowej ocenie, nie rzadziej, niż raz na cztery lata.
                Jeżeli ktoś *ostentacyjnie i trwale* będzie lekceważył obowiązki dydaktyczne i odmawiał wykonywania czynności administracyjnych, być może otrzyma ocenę negatywną. Znacznie trudniej ocenić będzie obowiązek prowadzenia badań naukowych. Gdzieniegdzie będzie się oczekiwać, że profesor musi opublikować przynajmniej trzy artykuły na LF rocznie, ale zapewne w wielu miejscach, jeśli tylko ktoś raz na rok-dwa wyda jeden artykulik w żurnalu wydawanym przez własny wydział - i rzecz jasna recenzowanym (przez kolegę) - lub wygłosi referat na lokalnej konferencji, zespół oceniający uzna, że ten ktoś prowadzi działalność naukową. Taka ocena będzie więc fikcją.
              • bumcykcyk2 Re: hehe 25.04.11, 01:44
                oluuu napisał:

                > Natomiast bardzo rzadko, by nic nie musieć potem robić.

                Cała mundurówka wysila się tylko po to, aby potem nic nie musieć robić. Jak się uda, stan nieróbstwa następuje jeszcze przed czterdziestką.
                • oluuu Re: hehe 25.04.11, 17:27
                  A faktycznie, zapomniałem.
                  Ale w takim razie jest jakaś różnica między tą branżą a nauką polską?
                  Chyba nie.
      • niewyspany77 Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 18:16
        To chyba w branżach, gdzie zwykło się w notkach bio pisać "prof dr hab Jan Kowalski [...] autor 2000 artykułów", no to faktycznie, jak ma tylko kilkaset, to się nie nadaje ;)
        • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 18:21
          obawiam, ze zazwyczaj wsrdo tych 2000 artykulow wymienia sie rowniez wszystkie recenzje, sproawodzania z konferencji, notki bibliograficzne oraz listy z zakupami.

          niewyspany77 napisał:

          > To chyba w branżach, gdzie zwykło się w notkach bio pisać "prof dr hab Jan Kowa
          > lski [...] autor 2000 artykułów", no to faktycznie, jak ma tylko kilkaset, to s
          > ię nie nadaje ;)
          • niewyspany77 Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 19:02
            Idzie nowa generacja, teraz będzie się wliczać sms-y i maile. I obawiam się, że 2000 już nie wystarczy nawet na adiunkta :(
            • dala.tata Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 19:09
              dokladnie tak!!! co wiecej, to beda nowe media wykorystywane w publikacjach przez naszych luminarzy :-)

              niewyspany77 napisał:

              > Idzie nowa generacja, teraz będzie się wliczać sms-y i maile. I obawiam się, że
              > 2000 już nie wystarczy nawet na adiunkta :(
        • sendivigius Re: Już po złudzeniach? 22.04.11, 14:20
          niewyspany77 napisał:

          > To chyba w branżach, gdzie zwykło się w notkach bio pisać "prof dr hab Jan Kowa
          > lski [...] autor 2000 artykułów", no to faktycznie, jak ma tylko kilkaset, to s
          > ię nie nadaje ;)


          Mam 1364 publikacje na forum gazeta. Jeszcze 636 i zostane profesorem.
      • charioteer1 Re: Już po złudzeniach? 21.04.11, 19:43
        Jak widze takie pieprzenie o kontraktach, to wiem, ze mam do czynienia z osoba, ktora z nauka minela sie w duzej (zeby nie powiedziec, bezpiecznej) odleglosci.

        Tak nie ma nigdzie na swiecie, zeby wszyscy, lacznie z profesorami, pracowali na kontraktach. Chcesz zatrudniac profesorow na kontraktach? Prosze bardzo. Ale wtedy, jak w cywilizacji - kontrakt sie konczy, na bruku laduja wszyscy, profesor razem z calym zakladem.


        mr.mud napisał:

        > w naszej nauce nie zmieni się dopóty, dopóki odpowiedzialność za swoją prace bę
        > dą " odczuwać " tylko adiunkci. Jednym z kluczowych działań powinno być zatrudn
        > ienie profesorów na kontraktach, o które powinni współzawodniczyć. W przeciwnym
        > razie mamy to co mamy - dziadów, którym wydaje się, ze pieniądze państwa są ic
        > h własnością okopanych na pozycjach i rozliczających ze wszystkiego młodszych a
        > deptów nauk.
        >
        > Oczywiście każdy ma szanse zostać profesorem, z tym ze są równi i równiejsi. Ha
        > bilitowani z indeksem h=0 a właściwie nic i obok nich wieczni adiunkci z kilkus
        > et publikacjami, patentami itd. bez możliwości awansu.
        >
        > Uczelnie są niemal jak armia, z tym, że za bałagan generał może zostać zdymisjo
        > nowany - prof. nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja