tocqueville
07.05.11, 08:29
...zmęczone i wygłodzone masy profesorskie są w dużej mierze do zjednania przez troskę o ich byt materialny, a indywidualnie każdy profesor jest do kupienia przez troskę o potrzeby materialne jego zakładu naukowego, bo każdy niemal ma bzika na punkcie swojej nauki. (Wicedyrektor Departamentu Nauki i Szkół Wyższych w Ministerstwie Oświaty Jerzy Marowski w połowie 1946 roku w liście do PPR)
czy ktoś nas dzisiaj też chciałby kupić? :)