flamengista
07.05.11, 11:14
Rozumiem, że uczelnia musi czasem podkoloryzować produkt, który sprzedaje.
Ale to jest już niesmaczne:
Tekst linka
CytatNie mówimy młodym ludziom wprost, że osiągną sukces, ale sugerujemy, że tak może się stać. Poza tym chcieliśmy pokazać najstarszą uczelnię w Polsce nie tylko przez pryzmat tradycji, lecz także jako miejsce nowoczesne. Niestandardowa forma kampanii, w której generujemy przyszłość naszych kandydatów, ma na celu zaskoczyć, zaciekawić i przyciągnąć ich do nas - mówi Anna Pasternak, koordynator kampanii UJ z agencji reklamowej BBDO.
Pani Pasternak, nazywajmy rzeczy po imieniu. To jest wciskanie kitu. O ile w przypadku agencji reklamowej to całkowicie zrozumiałe, o tyle nie mogę uwierzyć że władze UJ dały na coś takiego zielone światło.