Habilitacja - staroć ale chyba warto

30.05.11, 22:52
Taki mały dowód, że gdyby władza chciała się dowiedzieć, o czym debatujemy, to by się bez problemu dowiedziała:

parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/11BC4486449166D6C12575F40024E3DB/$file/Analiza_%20BAS_2009_19.pdf
Mnie najbardziej uderzył wniosek - naukowcy oddają się zajadłym debatom, nie podejmując żadnych prób zbadania stanu rzeczy... Chyba rzeczywiście trzeba nas wszystkich mocno zreformować.
    • charioteer1 Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 00:39
      Mnie sie juz na ten temat nie chce. Zwykle zmeczenie materialu. Habilitacja oparta na rozprawie, czy "osiagnieciu", jest potworna strata czasu. Dopoki nie nauczymy sie awansowac ludzi na podstawie rzetelnej i miedzynarodowej oceny dorobku, dopoty bedziemy miec rzesze prowincjonalnych profesorow, o ktorych swiat nigdy nie slyszal i nie uslyszy.
      • ford.ka Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 11:49
        Tekst jest sprzed dwóch lat, więc trudno w nim o nowości.
        Czy jest jakiś kraj na świecie, gdzie nie ma rzeszy prowincjonalnych profesorów a każdy jak nie Einstein to przynajmniej Newton chyba że akurat Marysia Skłodowska? Siła US i paru podobnych krajów, w które gapimy się jak w tęczę, polega m.in. na tym, że jak komuś do szczęścia wystarcza praca na Community College, a CC uznaje, że im i studentom wystarczy taka właśnie osoba, mogą świetnie współpracować latami ku obopólnemu zadowoleniu i nie potrzebują do tego rzetelnej i międzynarodowej oceny dorobku, bo sami wiedzą lepiej (cud?) czego im potrzeba.
        A u nas musi być inaczej - Kolegium Nauczycielskie Języków Obcych w Olecku może mieć w kadrze wyłącznie Terry'ego Eagletona (literatura), Noama Chomsky'ego (gramatyka opisowa), Normana Daviesa (historia krajów angielskiego obszaru językowego) i Slavoja Zizka (bez sensu, ale do minimum się przyda). A nie, przepraszam, Eagleton, Chomsky i Davies są po siedemdziesiątce, a Zizek nie ma habilitacji. Czyli też do d**y...
        • charioteer1 Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 12:15
          Habilitacja jest niepotrzebna. Twoj przyklad pokazuje, ze habilitowani sa potrzebni jedynie jako parawan, ktory ze szkoly pomaturalnej robi wyzsza uczelnie. Kolegium w Olecku nie potrzebuje miedzynarodowej oceny dorobku, kolegium w Olecku potrzebuje dobrych dydaktykow ze stopniem doktora. Upieranie sie przy panstwowej habilitacji sprowadza wszystkie akademickie instytucje w Polsce do rangi kolegium w Olecku. UW, ujoty i inne swiatynie akademickosci tez nie potrzebuja habilitacji. Im potrzebna rzetelna i miedzynarodowa ocena dorobku i ta ocena rownie dobrze moglaby byc zamiast habilitacji.
          • adept44_ltd Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 13:31
            pewnie problem jest taki, że po części takiej oceny się nie da zrobić, a po części usunęłaby 80 % kadry, które publikację w czasopiśmie ogląda w bibliotece i to rzadko...
            • charioteer1 Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 13:43
              No to rownamy wszyscy do Olecka, bo nam z tym dobrze i chcemy rownac do Olecka.
              • adept44_ltd Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 13:57
                ja tam nie równam ;-), i nie byłoby mi dobrze...
                • adept44_ltd Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 14:00
                  jakoś się wysłało, miało być jeszcze:

                  tylko zaorać, pilnować, by nic nie rosło i może kiedyś zacząć od nowa
                • charioteer1 Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 15:17
                  adept44_ltd napisał:

                  > ja tam nie równam ;-), i nie byłoby mi dobrze...

                  Fajnie, ze to sobie w swoim sumieniu rozwiazales, ale jako profesor nie ponosisz jednostkowej odpowiedzialnosci tylko i wylacznie za siebie.
                  • adept44_ltd Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 15:39
                    ożesz... no to kiepsko... :(
        • adept44_ltd Re: Habilitacja - staroć ale chyba warto 01.06.11, 13:31
          otóż i to! co nie oznacza oczywiście, że ci z kolegiów nie powinni być w swojej klasie the best... tylko że obecnie udaje się wszędzie oxbridge, a piep...enie ministerstwa tylko to umacnia
Pełna wersja