Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych

01.12.11, 13:31
Witam.

Pracując na uczelni A stworzyłem pewną ilość materiałów dydaktycznych do pewnego przedmiotu, które umieściłem na swojej stronie uczelnianej. Czy jeśli po 2-3 latach zmienię pracodawcę i znajdę się na uczelni B i będę prowadzić podobne zajęcia jak na uczelni A to będę mógł bez skrępowania korzystać ze stworzonych wcześniej materiałów dydaktycznych? Czy uczelnia ma do nich jakiekolwiek prawa autorskie?

Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno. Pozdrawiam
    • chilly Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 14:19
      Wiąże się z tym drugie istotne pytanie. Pozostawiam po sobie np. dobrze zorganizowaną pracownię (laboratorium). W tym opracowane przeze mnie (ale nie wydane) instrukcje laboratoryjne. Nowy kierownik pracowni przychodzi na gotowe. Czy nie narusza on moich praw autorskich?
      • adept44_ltd Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 14:32
        w obu przypadkach wszystko zależy, czy z firmą zostały podpisane jakieś umowy... jeśli nie, prawa autorskie należą się autorom.
    • pfg Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 16:15
      To zależy od tego, czy wytworzenie owych materiałów było twoim obowiązkiem pracowniczym, czy inicjatywą dodatkową.

      Jeżeli podpisałeś z uczelnią umowę na wytworzenie owych materiałów i otrzymałeś wynagrodzenie lub jeśli wytworzenie tychże było wymienione w twojej umowie o pracę, kontrakcie, zakresie obowiązków służbowych lub tp, to tak, uczelnia może sobie z nich dowolnie korzystać. Właściwe pytanie brzmi czy ty możesz z nich korzystać poza uczelnią. To zależy, w sensie prawnym, od warunków umowy, kontraktu czy to tam było.

      Nikt natomiast nie może pozbawić cię niemajątkowych praw autorskich do owych materiałów. Oznacza to, że nikt inny nie może podawać się za ich autora, nie wolno nawet pomijać twojego nazwiska przy publikacji czy innym udostępnianiu owych materiałów.

      Jeśli natomiast ty wytworzyłeś owe materiały niejako ponad swoimi obowiązkami pracowniczymi, nie na zlecenie uczelni, nie za wynagrodzeniem etc, zachowujesz do nich pełnię praw, uczelni zaś nic do nich.

      Ditto instrukcje laboratoryjne.
    • proon Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 16:34
      jeżeli pracujesz na etacie naukowo-dydaktycznym i masz typową umowę z 50% kosztami uzyskania przychodów (jak twórcy), to wszystko co związane jest z twórczym wkładem w przygotowanie zajęć (program, konspekty, materiały dydaktyczne) przechodzi na własność uczelni, bo stanowi element wykonywania obowiązków; przechodząc na inna uczelnię masz dwie drogi - nie przejmować się drobiazgami i korzystać z materiałów, które stworzyłeś na poprzedniej uczelni (a kto to sprawdzi) lub zmienić te materiały w 15% co powoduje, że stają się nowym dziełem i możesz nimi legalnie dysponować
      • 0_karol_0 Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 21:54
        Stworzenie materiałów dydaktycznych było moją inicjatywą dodatkową. Nie było żadnych umów, nie mam też etatu naukowo-dydaktycznego (jestem doktorantem). Mniemam zatem, że posiadam pełnię praw autorskich do przygotowanych materiałów.
      • chilly Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 01.12.11, 23:24
        Skąd te magiczne 15%? Czy to oznacza, że jeśli w rysunku z amerykańskiego żurnala zmienię 15% i zechcę go zamieścić w przygotowywanej monografii/podręczniku to nie muszę pytać o zgodę (użyczaną, ale odpłatnie)?
        • mirusz Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 02.12.11, 08:42
          > Skąd te magiczne 15%?

          Nie ma żadnego 15%. Utwór teoretycznie musi być nowy. Treść może być ta sama, ale musi być inaczej przedstawiona.
          Czyli będzie nowy, jak np. identyczne treści, procedury wykonywania ćwiczeń opiszesz jeszcze raz, ale innymi zdaniami.

          > Czy to oznacza, że jeśli w rysunku z amerykańskiego żurna
          > la zmienię 15% i zechcę go zamieścić w przygotowywanej monografii/podręczniku t
          > o nie muszę pytać o zgodę

          Po pierwsze nie może sobie ot tak zmieniać czyjegoś utworu.
          Po drugie jak chcesz, możesz to samo co na rysunku, narysować samemu.
          • hugow Innymi zdaniami?? nie wystarczy 02.12.11, 19:32
            czyli przekład z polskiego na angielski i potem z angielskiego na polski oraz przemnożenie wszystkich liczb z tabelki przez 1,15 - załatwia sprawę? Wszak wtedy będzie wszystko nowymi słowami a nawet na nowych liczbach. Oj raczej nie.
            • mirusz Re: Innymi zdaniami?? nie wystarczy 03.12.11, 11:11
              hugow napisał:
              > czyli przekład z polskiego na angielski i potem z angielskiego na polski oraz p
              > rzemnożenie wszystkich liczb z tabelki przez 1,15 - załatwia sprawę? Wszak wted
              > y będzie wszystko nowymi słowami a nawet na nowych liczbach.

              Przekład nie wchodzi w grę, żadne mnożenie, a tym bardziej zmienianie tylko iluś tam procent tekstu.Po prostu można to samo (pomysł, idea) przedstawić jeszcze raz inaczej (inne wyrażenie). I nie mam tu na myśli protego przekładania każdego zdania po zdaniu na zdanie równoważne, bo to faktycznie masz rację, nic nie da.
      • hugow licencja 02.12.11, 19:34
        "" i masz typową umowę z 50% kosztami uzyskania przychodów (jak twórcy)""
        to zmień typową umowę na umowę z udzieleniem licencji na Twoje treści - bez przekazywania ich trwale, lub zamiast licencji - przekaż te prawa na maksymalnie 24h po zakończeniu zajęć.
    • translatoryk Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 02.12.11, 20:11
      nie ma, bo autorem kursu jestes ty a nie uczelnia. Ty swiadczysz uslugi uczelni ktora ci za to placi, uczelnia studentom, Gdy odejdziesz to zaczniesz swiadczyc uslugi gdzie indziej, i maja one prawo byc identyczne.
      • mirusz Re: Prawa autorskie do materiałów dydaktycznych 03.12.11, 11:16
        > nie ma, bo autorem kursu jestes ty a nie uczelnia

        Autor a właściciel praw majątkowych to zupełnie co innego.
        Jeśli robił to w ramach obowiązków pracy* albo mu to zlecono i zapłacono to tym samym oddał prawa.

        *-Ustalenie tego co jest obowiązkiem, a co robisz charytatywnie jako ekstra wkład własny wbrew pozorom nie jest takie proste na pierwszy rzut oka. Wyszedłbym od tego kto kazał robić te instrukcje, czy trzeba było je robić, jak robią inni, którzy też prowadzili te laboratoria.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja