zitterbewegung Re: Bez komentarza:) 15.12.11, 21:14 Bez komentarza, w sensie? Może to ktoś żyjący w innym świecie---internecie. Wskazywałby na to termin zainteresowania kiedy akurat się składa podania w Cywilizacji (u nas się budzą dopiero po egzaminach dyplomowych, szczególnie ci z 3,4). Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Bez komentarza:) 15.12.11, 21:34 OK podlorzyłem sie. Ale co z tego w zasadzie. Wolałbym jednak rzeby mial certyfikat z angielskiego, bo widziałem prace idące z bykami do publikacji, pieczolowicie czytane przez wielu ludzi. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bez komentarza:) 15.12.11, 22:27 z tego samego co 'rzaden' :-) adept44_ltd napisał: > hm, a rzeby, to z jakiego języka? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bez komentarza:) 15.12.11, 22:36 aaa, no to teraz mogę podjąć wysiłek rozumnienia! Odpowiedz Link
pfg Re: rzeby zrozómieć... 16.12.11, 10:02 A w ogóle to naśmiewanie się z błędów ortograficznych nie jest uważane za szczyt finezji :-/ Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: rzeby zrozómieć... 16.12.11, 10:25 to prawda, no ale z czegoś trzeba się naśmiewać...;-) Odpowiedz Link
flamengista w przypadku potencjalnego doktoranta? 16.12.11, 14:52 Jak najbardziej. Mam już seminarzystów, którzy się chcą tłumaczyć dysortografią, przesyłając swoje "dzieła". Ale widać niektórzy z nich chcą czegoś więcej, niż marny licencjat. Odpowiedz Link
pfg Re: w przypadku potencjalnego doktoranta? 16.12.11, 16:16 Czym innym, fla, jest sytuacja, w której oceniasz pracę, czym innym list na forum. W tej pierwszej sytuacji masz obowiązek zwrócić uwagę na błędy, ale nie wolno ci się wyśmiewać. W tej drugiej nie musisz nic robić, możesz się wyśmiewać, ale, jak napisałem, nie uchodzi to za szczyt finezji. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: w przypadku potencjalnego doktoranta? 16.12.11, 17:32 ja tu biorę winę na siebie, prawda, nie był to szczyt finezji, ale zgodnie z niektórymi definicjami komizmu sytuacja, w której autor piszący o poprawności robi błędy, jest zabawna ;-), ogólnie rzecz biorąc, staram się nie zwracać uwagi na robione na forum błędy (pewnie sam od nich nie jestem wolny), wyjątkiem są osoby, które robią błędy, czepiając się innych o to... Odpowiedz Link
flamengista pewnie masz rację 16.12.11, 17:44 Problem w tym, że ty jesteś rozpieszczany na uczelni. Studentów na fizyce niewielu, no i nie musisz czytać dużo ich prac. Ja przed świętami już mam serdecznie dość półanalfabetów, którzy chcą dostać dyplom ukończenia wyższych studiów. Kończy się semestr, a ciągle mam górę zaległych prac dyplomowych - często dopiero ich części, z których większość nadaje się na podpałkę do pieca. I ja to muszę czytać, bo jest ogłupiające, irytujące i cofa mnie w rozwoju. Po kilku "dziełach" sam już zaczynam mieć wątpliwości, jaka jest poprawna pisownia;) A jak widzę takiego, który chętny jest na doktorat, co gorsza - doktorat u mnie - to nic dziwnego, że się mocno wkurzam. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: rzeby zrozómieć... 17.12.11, 12:02 A wiesz, nie trzeba, pl.wikipedia.org/wiki/Bouma Ciekawostka: krój pisma na znakach drogowych jest zaprojektowany tak, żeby rozumiec bez czytania. Odpowiedz Link