kaguya1982
24.01.12, 12:36
Wczoraj mial u nas (kontynentalna Europa) seminarium profesor z Niemiec. Przez godzine opowiadal o kilku roznych projektach nad ktorymi pracuje. I ani razu nie wspomnial, ze jednym z projektow zajmuje sie wlasciwie jego kolega, ze za inny odpowiada doktorant etc. (wyszlo w pytaniach dopiero). I wcale nie sugeruje ze robil to ze zlej woli.
Przedtem studiowalam w USA i tam udzial kazdej osoby w czasie kazdej tego typu prezentacji jest dokladnie podkreslony. Nawet jezeli ta osoba jest tylko studentem na licencjacie...
A jak jest w Polsce?