sto.mka
10.07.12, 20:06
W zeszłym roku stworzyłam na prosbe ówczesnego promotora wykład dla studentów letniej szkoły (komercyjny, pozauczelniany) , ktory wygłosiłam i w prezentacji umiesciłam swoje i nazwisko promotora. On zgarnął całą kasę za wszystko, ja otrzymałam szklankę wody podczas wykładu.
Rozstałam sie kilka miesiecy pozniej z ówczesnym promotorem, z wielu powodów (szkoda słow). W dniu dzisiejszym przejrzałam materiały dla szkoły letniej, ktore prezentował 2 dni temu- uzył mojej prezentacji... Bez adnotacji, ze byłam jej autorem - oficjalnie wspólautorem oczywiście. Zmienił czcionkę i wyrzucił kilka słów, reszta pozostała bez zmian...
Trochę sie zagotowałam.
Co zrobić?
Dziękuję za podpowiedzi