Czas trwania studiów

18.07.12, 14:35
Witam serdecznie,
mam pytanie odnośnie czasu trwania studiów trzeciego stopnia. Zauważyłem, że niektóre studia (z tej samej dyscypliny) trwają na większości uniwersytetów 4 lata, co jest chyba normą. Na Uniwersytecie Warszawskim trwają natomiast 3 lata. Dlaczego? Dziękuję za odpowiedzi.
    • ford.ka Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 16:35
      Tak z ciekawości - z jakiej dyscypliny?
      • tsirch Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 17:10
        Akurat sprawdzałem dla nauki o polityce.
      • tsirch Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 17:12
        Tutaj zamieszczam link do strony informacyjnej UW:

        www.wdinp.uw.edu.pl/dzialy/kandydaci/strona/studia-doktoranckie/
    • pfg Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 17:49
      tsirch napisał(a):

      > trwają na większości uniwersytetów 4 lata,
      > co jest chyba normą. Na Uniwersytecie Warszawskim trwają natomiast 3 lata.
      > Dlaczego?

      No bo tak sobie Wydział wymyślił. Wolno im. Nie ma (jeszcze, na szczęście) ministerialnych wymogów o liczbie godzin i minimalnej liczbie punktów ECTS na studiach doktoranckich, pardon, trzeciego stopnia.

      Co innego mnie zdumiewa: Tamże (linka w liscie obok) opłata za semestr niestacjonarnych studiów doktoranckich wynosi 5000 zł. Pięć tysięcy! Za politologię! Czy oni naprawdę myślą, że znajdą tych 50 kandydatów? A może, co gorsza, naprawdę znajdą tych 50 kandydatów?! Zgroza.

      Nawet jeśli liczyć, że doktorant płacący musi uskładać na koszta samego przewodu, ~10000 zł, to i tak zostaje ponad 3000 zł na czysto za semestr. To jest bardzo dużo, niewspółmiernie dużo.
      • dala.tata Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 17:59
        I bardzo dobrze ze tak wymyslili. 3 lata na doktorat to standard w UK. Kiedys bylo tak, ze liczylo sie 3+1, a zatem 3 lata na badania, literature itd, a rok byl na pisanie. teraz oczekuje sie, ze doktorant zmiesci sie w trzech latach. Nie wiem, jak u scislych, jednak 3 lata na doktorant w szerokiej humanistyce to moze nie jest duzo, ale z pewnoscia nie jest malo. Po prostu wymaga to systematycznej pracy.
        • podworkowy Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 20:20
          absolutnie się nie zgadzam, skracanie czasu na doktorat jest kolejnym objawem stawiania na ilość, a nie na jakość - doktoratów jest być może więcej, ale - to oczywiście uogólnienie - ich jakość jest nieporównanie słabsza w zestawieniu z tymi pisanymi przez dawnych asystentów. Wynika to przede wszystkim z tego, że doktorant zbiera i czyta materiały tylko ze swojej wąskiej działeczki. Ot. np. jeśli pisze o zniesławieniu w prawie karnym, to już nie ma czasu czytać o zniewadze, o ogólnej teorii prawa karnego (np. wina, związek przyczynowy itp.), o wolności słowa w ogóle i w ujęciu konstytucyjnym czy prawnomiędzynarodowym, o naruszeniu dóbr osobistych w prawie cywilnym, już nie wspominając o "filozoficznym" rozróżnieniu między "twierdzeniami faktycznymi" a "opiniami" (rozróżnienie b. ważne w kontekście zniesławienia) i mnóstwie innych rzeczy poprawiających ogólną orientację w dyscyplinie, co przekłada się - może pośrednio, ale namacalnie - na jakość doktoratów.
          Co więcej, coraz mniej jest ambitniejszych, syntetycznych i interdyscyplinarnych tematów, co widzę na Radzie Wydziału - ot. doktorat to częstokroć - patrząc po tematach - po prostu dawna ambitniejsza magisterka.
          • dala.tata Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 20:28
            rekordzistka, ktora znam, robila doktorat przez 20 lat. 20 lat!!! zapewniam cie, ze jakosc nie byla glowna cecha pracy, ktora wreszcie napisala.

            Trzy lata to duzo czasu. warto tez pamietac, ze doktorat to nie jest czas na ogolne refleksje nad zyciem i nauka. i argument, ze doktorant ma sobie jeszcze 'poczytac' nie ma wedlug mnie wiekszego sensu.
            • podworkowy Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 20:44
              nie sądzi Pan, ze np. pisząc doktorat np. o jakimś liberale warto tez sporo wiedzieć o innych liberałach, a także o antagonistycznych prądach ideowych, historii kraju, w którym bohater działał, jego prekursorach ideowych, głównych polemistach i ich argumentacji itp?
              No to mamy takie doktoraty, jakie mamy...
              • dala.tata Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 21:31
                Nie, nie sadze. ja sadze, ze warto napisac doktorat. i warto tez zrezygnowac z idei ze doktorat to magnum opus, a dokotrant to kolejny erazm z rotterdamu. DOktorant ma rozwiazac problem badawczy a nie 'wykazywac sie wiedza'.
                • podworkowy Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 21:48
                  no, ale cóż to jest ten problem badawczy w polskich realiach, jak nie właśnie temat np. "zniesławienie w prawi polskim" albo "myśl polityczna de gaulle'a" albo "liberalizm d'alemberta"? Ja tylko uważam, że bez gruntownej wiedzy z całej specjalności (prawo karne, politologia, filozofia), relewantnej wiedzy z dyscypliny i ogólnej wiedzy z dziedziny jakość rozwiązania tego problemu będzie słabsza aniżeli w przeciwnym wypadku.
                  Mało tego, ci ludzie zaraz po doktoracie wpadną tym razem w kierat habilitacyjny, gdzie też nie będzie czasu na pogłębianie wiedzy spoza bezpośredniej działki, bo dydaktyka, bo dorobek, bo osiągnięcie...
                  No i będziemy mieli uczonych na wzór tuwimowskich strasznych mieszczan, co to wszystko widzą oddzielnie...
                  Ja tam się w tym schemacie 4 plus 8 wyrobiłem bez wskazanych ułomności, no ale ja jestem wybitny...;)
                  • dala.tata Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 21:52
                    z doswiadczenia recenzenckiego wiem, ze znacznie lepze sa doktoraty, w ktorych doktorant skupia sie na problemie, nie staa sie wymadrzac i pokazywac swej erudycji.
          • pfg Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 20:57
            podworkowy napisał(a):

            > doktoratów jest być może więcej, ale - to
            > oczywiście uogólnienie - ich jakość jest nieporównanie słabsza

            He, Wydział, od którego zaczął się ten wątek, zgłasza gotowość wypromowania dziewięćdziesięciu (40+50) doktoratów rocznie :-)
            • fajnytoster Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 21:14
              Nie wypromowania, ale przyjęcia na studia, a to poważna różnica. Już kiedyś był chyba podawany przykład, że gdzieś na SGH przyjmowano na studia doktoranckie po 100+ osób (więcej niż na magisterskie uzupełniające!), a doktorat broniło z tego raptem kilka.
              I pewnie tu też będzie podobnie, no cóż, pecunia non olet ;)

              No, ale to rzeczywiście jest patologia. Częściowo wymuszona przez system finansowania nauki, a częściowo gorliwie wypracowana przez same te wydziały, nastawione na głównie na utrzymywanie materialnego status quo swoich pracowników, do którego się przyzwyczaili w dobrych latach. I pewnie jest to też trochę przestroga dla zwolenników pełnego wolnego rynku w szkolnictwie wyższym.
              • fajnytoster Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 21:20
                swoją drogą, to jak się przejrzy listę obecnych doktorantów na stronie, to całkiem sporo dość charakterystycznych nazwisk jest takich samych jak nazwiska pracowników
                może to przypadek, a może częściowe wyjaśnienie zagadki dużej ilości miejsc ;)
        • pfg Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 20:59
          dala.tata napisał:

          > Nie wiem, jak u scislych

          W fizyce 4 lata to standard. Sporadycznie zdarzają się osoby broniące się szybciej. Częstsze są przypadki opóźnień/przedłużeń.
          • zitterbewegung Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 02:08
            U anglosasów to jednak 3 i to od razu po BSc, czyli łącznie 6, ew. 7 z przystankiem na MPhil.

            Natoomiast w Politechnice Warszawskiej ludzie się doktoryzują po 7 latach przeciętnie.
            • zitterbewegung Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 02:08
              7 samych doktoranckich, tj.
            • chilly Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 09:40
              Za minionego ustroju studia doktoranckie na PW trwały 3 lata, z możliwością przedłużenia o rok. Przedłużali praktycznie wszyscy. Ale pod koniec czwartego roku jeśli nawet się nie bronili, to oddawali gotowe prace. A obrona była już w roku piątym. Skąd więc to wydłużenie do 7 lat? Czy doktoranci bardziej dziś zajęci zarabianiem na życie (wtedy też nie było lekko), czy wliczasz do średniej asystentów (jeśli jacyś jeszcze są), którzy mają większe obciążenia dydaktyczne i organizacyjne, stąd robią doktorat dłużej?
              • pfg Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 10:58
                U nas i w innych znanych mi miejscach mechanizm zazwyczaj jest taki: Ludzie w którymś momencie konstatują, że nauka jednak ich tak nie kręci, widoki na posadę po doktoracie są marne a zarabiane pieniądze żałosne (jakaś kombinacja tych trzech czynników), a są w wieku, w którym myśli się o małżeństwie, dzieciach i jakimś poziomie stabilizacji. Ci, którzy znajdą się w tym stanie na pierwszym-drugim roku studiów doktoranckich, po prostu odchodzą, idą do pracy (fizycy nie mają problemu ze znalezieniem pracy, choć oczywiście jako nie-fizycy). Tym, którzy już sporo zainwestowali i mają już jakieś osiągnięcia (publikacje, zrobioną znaczną część badań), żal jest to porzucić, więc też idą do pracy, ale jednak kończą doktorat, jeżeli tylko ich tematyka nie wymaga fizycznej i długotrwałej obecności przy aparaturze - kończą, ale ze sporym opóźnieniem.
              • gruszka_wierzbowa Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 12:55
                Nie wiem dokładnie jak wygląda sytuacja na innych wydziałach i politechnikach, ale u nas stypendia doktoranckie pobiera 20% doktorantów. Także 80% doktorantów zmuszona jest do pracy zarobkowej, chyba że ma ich kto utrzymywać. Z tego co wiem, w poprzednim ustroju doktorant zawsze dostawał jakieś wynagrodzenie.
                Co do obciążeń to warto zwrócić uwagę na zajęcia dla doktorantów. W większości są to zbędne wykłady, jednakże na nie doktorant także musi poświęcić czas. Sama miałam minimum 240 godzin rocznie tego typu zajęć. Plus 90 godzin dydaktyki. Dodatkowo to doktorant, a nie asystent, nie w pierwszej kolejności proszony o wszelkiej maści zastępstwa i pilnowanie na egzaminach. Także nie przesadzałabym z tym, że generalnie asystenci mają dużo więcej obowiązków.
                • chilly Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 20:54
                  gruszka_wierzbowa napisała:
                  > Z tego co wiem, w poprzednim ustroju doktorant zawsze dostawał jakieś wynagrodzenie.
                  To prawda. Pamiętam, że stypendium wynosiło 3 tys. zł. Do tego zlecone, które były stałym dodatkiem do pensji - przez 10-11 miesięcy w roku (rodzaj grantu, choć nazwy takiej nie używano). Przepisy dopuszczały zlecone do wysokości 50% wynagrodzenia, ale za zgodą rektora (udzielaną bez problemów) - do 70%. Czyli dodatkowe 2100 zł. Tyle, że doktorantów było w Polsce 5 tysięcy (dziś - 30 tys.).
                  Co prawda, te 5100 zł to nie były to kokosy, ale można było przeżyć. Zwłaszcza, gdy ktoś był samotny, bo akademik kosztował 120 zł/miesiąc. Dom asystenta chyba podobnie. No, ale pary musiały szukać mieszkania "na mieście". A to kosztowało. W Warszawie - kawalerka w granicach 3-4 tys. zł, nieduże mieszkanie dla rodziny z dziećmi to już od 7 tys. zł w górę.

                  > Co do obciążeń to warto zwrócić uwagę na zajęcia dla doktorantów. W większości
                  > są to zbędne wykłady, jednakże na nie doktorant także musi poświęcić czas. Sama
                  > miałam minimum 240 godzin rocznie tego typu zajęć. Plus 90 godzin dydaktyki. D
                  > odatkowo to doktorant, a nie asystent, nie w pierwszej kolejności proszony o ws
                  > zelkiej maści zastępstwa i pilnowanie na egzaminach. Także nie przesadzałabym z
                  > tym, że generalnie asystenci mają dużo więcej obowiązków.
                  A to już dziwne obyczaje. Sam jako doktorant miałem oczywiście obowiązek uczestnictwa w zajęciach, miewałem też > 200 h dydaktycznych zamiast ustawowych bodajże 90 (za szefa), ale nic ponadto. Teraz na mojej uczelni doktoranta często trzeba ścigać przez policję, aby się z nim spotkać (nie dotyczy ścisłych). A zajęcia mają w jednym dniu tygodnia. I też żadnych innych obowiązków. Czego się nie da powiedzieć o tych niedobitkach asystentów.
                  • gruszka_wierzbowa Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 21:57
                    chilly napisał:
                    >No, ale pary musiały szukać mieszkania "na mieście". A to kosztował
                    > o. W Warszawie - kawalerka w granicach 3-4 tys. zł, nieduże mieszkanie dla rodz
                    > iny z dziećmi to już od 7 tys. zł w górę.

                    Obecne stypendium też na wynajem mieszkania nie starczy. Jeśli ma się loku, skromnie bo skromnie, ale da się przeżyć za stypendium.

                    > A to już dziwne obyczaje. Sam jako doktorant miałem oczywiście obowiązek uczest
                    > nictwa w zajęciach, miewałem też > 200 h dydaktycznych zamiast ustawowych b
                    > odajże 90 (za szefa), ale nic ponadto. Teraz na mojej uczelni doktoranta często
                    > trzeba ścigać przez policję, aby się z nim spotkać (nie dotyczy ścisłych). A z
                    > ajęcia mają w jednym dniu tygodnia. I też żadnych innych obowiązków. Czego się
                    > nie da powiedzieć o tych niedobitkach asystentów.

                    Widać co uczelnia to obyczaj. Jako doktorantka musiałam pracować znacznie ciężej niż jedyny asystent w katedrze. I takie doświadczenia maja też inni znajomi z wydziału. Też mamy doktorantów "olewaczy", ale tych poważnych jest na tyle dużo, że można ich zagonić do ciężkiej pracy. Przypadki prowadzenia zajęć przez doktorantów ze studiów zaocznych nie są u nas wyjątkami. A zajęcia dla doktorantów są rozsiane po całym tygodniu.
              • zitterbewegung Re: Czas trwania studiów 19.07.12, 13:17
                Pojęcia nie mam, ja tu tylko na rok. Nie wiem też "jak było przed wojną", ale np. rektor-elekt robił doktorat 10 lat. Faktem jest, że nie ma doktorantów zatrudnionych tylko na uczelni, nie spotkałem takiego. Bardzo często są to natomiast firmy oparte prawie wyłącznie na kadrze uczelni. Jest też spora grupa wiecznych doktorantów w wieku bliższym starszemu wykładowcy, którzy apparently powołanie odkryli w sobie pod 40, nic w tym złego, ale na nich opiera się dydaktyka.
    • gruszka_wierzbowa Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 22:18
      Zakładając, że doktorant skupia się na pracy naukowej, 4 lata to wystarczający czas na napisanie doktoratu na niezbyt szeroki temat. Jednakże ze względu na obecną sytuację materialną większości doktorantów, którzy zmuszeni są do pracy zawodowej poza uczelnią w celu zdobycia środków na życie i badania, 4 lata to za mało. Na moim wydziale a jednym roku jest średnio 60 doktorantów. W terminie 4 letnim broni się maksymalnie troje albo czworo doktorantów. Około 20 osób dostaje przedłużenie na rok. I z tych 20 w przeciągu roku broni się może z 5 osób. Rocznie mamy 10-15 obron.
      Drugim problemem jest tematyka doktoratów. Na obronie w czerwcu, jeden z najbardziej utytułowanych profesorów zwrócił uwagę, że promotorzy powinni zastanowić się nad tematami, ponieważ często są one na tyle szerokie i objętościowe, że można z nich wydzielić parę innych doktoratów, a czasem tematy na prace habilitacyjne lub nawet profesorskie. I coś w tym jest. Przy tego typu tematach 4 lata to mało. Coś o tym wiem.
      • dala.tata Re: Czas trwania studiów 18.07.12, 22:31
        kwestia za szerokich tematow jest pewnie problemem. nie mam zdania. no ale to jest sprawa promotora i wydzialu. jesli promotor nie wie, mozna jedynie zalamac rece i zalowac dokotranta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja