Narodowy Program Rozwoju Humanistyki

06.11.12, 13:47
Są wyniki tegorocznej edycji: www.nauka.gov.pl/ministerstwo/komunikaty/komunikaty/artykul/rozstrzygniecie-ii-edycji-konkursow-narodowego-programu-rozwoju-humanistyki/ Prawdę powiedziawszy, najbardziej mnie fascynuje panel 3.2, gdzie do finansowania nie zakwalifikowano ani jednego projektu...
    • dala.tata Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 06.11.12, 13:59
      Zastanawiam sie, czy Peter Lang ma jakis deal z ministerstwem? Oni dostaja dziesiatki tysiecy funtow na publikacje polskich ksiazek. Co wiecej, publikacje, ktorych nikt nie zauwazy, nikt nie doceni, PL to naprawde wydawnictwo z dolnej polki. A gdyby te ksiazki warto bylo wydac po angielsku, to zostalyby wydane. za darmo.

      Wydajemy setki tysiecy zlotych na rzeczy, na ktore naprawde nie warto wydac forsy. to jest zalamujace.
      • miriam150 Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 06.11.12, 20:59
        Zaraz, ale to pieniądze w głównej mierze na tłumaczenie w module 3.1, jak rozumiem. PL to liga średnia, ale jednak nie najgorsza.
        • dala.tata Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 06.11.12, 22:40
          na tlumaczenie? no to traz mi ulzylo. kilkadzieisat tysiecy zlotych na tlumaczenie czegos, czego autor nie jest w stanie napisac po angielsku jest rzeczywiscie kapitalnym sposobem na wydawanie pieniedzy.

          A tak powaznie, to PL wydaje te ksiazki za pieniadze....i wydawanie na to rzadowych pieniedzy jest zenujace.
      • nullified Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 03:22
        ehm...

        Dala... ja wiem, że światowość itd ;p ale brak Ingardena po angielsku kompromitującym jest, owszem, dla anglocentrycznego światka. Stąd też poniekąd niektóre wyczyny "publikujących topżurnalowo" innostrańców tak humorystyczne bywają niekiedy. Po polsku nie czytają, oh bah... po niemiecku też... terrible.

        Dla jasności - Ingardena i jego wyczynów nie cierpię ;)

        Co do wydawnictwa.. no cóż... "wolę nie wiedzieć, szlag mnie nie trafi znów".
        • miriam150 Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 19:02
          Nie zgadzam się z (Panem) dalą: jednak polski to jedyny tak licznie reprezentowany język w Europie, który nie jest tzw. językiem kongresowym. Ten akurat pomysł grantowy Ministerstwa mi się podobał: wspieranie tłumaczeń książek (co do artykułów, to zgoda, to zgoda, to byłby skandal, ednak trzeba umieć go napisać, jeśli nie po ang., to w jakimś innym języku). Jakoś za ostro w moim mniemaniu zabrzmiały słowa, że jak ktoś tej książki sobie nie napisze, to się nie nadaje. Zupełnie innym problemem jest komentowany już przed rokiem (a przeczytałam sobie to świeżo dla mnie odkryte forum niedawno, w ącznie z postami sprzed roku) problem dofinansowania wydawnictw. Ale, jak wiemy, to problem szerszy, bo one prawie wszystkie chcą pieniędzy...I, (Panie) dala, OUP i Cambridge nie, ale taki Brill to już tak...
          • dala.tata Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 19:45
            juz napisalem, nie mam zdania na temat dofinansowania tlumaczen, szcegolnie klasykow, np. Ingardena. mam problejmy z tlumaczeniem najnowszej ksiazki prof X ze szczecina tylko dlatego ze on napisal jakas ksiazke. Jak prof x chce se wydac ksiazke, to niech se ja wyda.

            co do OUP i CUP, Sage, Routledge, Palgrave, zapewniam cie, ze one nie chca pieniedzy za wydanie ksiazek. mowie z doswiadczenia.
        • dala.tata Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 19:35
          Szczerze powiedziawszy, nie mam zdania, czy brak Ingardena dla swiata jest czyms kompromitujacym. Ale zalozmy, ze jest i rzeczywiscie warto go wydac po angieslku. Moze jednak warto by go wydac w wydawnictwie, ktore ludzie czytaja, uwazaja za wazne itd. Moze warto by im zaplacic wiecej, ale wydac porzadnie.

          To jest troche tak, jakby rzad francuski chcial wydac Bourdieu w wydawnictiwe Krak i krzak.
          • adept44_ltd Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 19:59
            warto go wydać w dobrym wydawnictwie plus wydanie to jest zbyt późne, zresztą Ingarden działał w świecie, w którym humanista musiał znać więcej niż jeden język i był dobrze znany; oczywiście głównie w kręgu niemieckim (co zresztą ciekawe, np. Eco dziwnie go wymija w Dziele otwartym, cytując ze dwa, trzy razy, choć połowę książki powinien zaczynać od Romka).
            • nullified Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 20:31
              adept... bo on go znał (po niemiecku) no i znając... na litośc boską xD ktokolwiek literaturę ceni Wielkiego Romana Myśl o Literaturze omija szerokim łukiem co by sobie nie zakwasić jej nadto. No RI okropny jest. Okropny, ale klasyk. Co poradzić?

              Takiej klasyki trochę by się znalazło niezangielszczonej przecież tu i tam, jej brak tez utrudnia pisanie czasem (no nie lubią journale bibliografii nadmiernie rozbudowanej nie w języku metropolii lubo w metropolii aktualnie modnym...eh).

              O wydawaniu ksiązki prof "X" z "Y" za ministerialne pieniądze w wydawnictwie "Stamps&Cartoons Ltd" w ramach światowości nauki się nie wypowiem bo to jest groteskowe jak i inne wyczyny tego teamu wspaniałych.
              • adept44_ltd Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 20:35
                no, jak pisałem cytował, to znał, nie ;-), ale wziął z niego dużo więcej niż zaznaczył... co do reszty, nie wiem, gdzie znalazłeś u mnie apologię Romana, bo odpowiadasz, jak bym dał apologię... ;-)))
      • ford.ka Re: Narodowy Program Rozwoju Humanistyki 07.11.12, 22:13
        Peter Lang ma fantastycznego przedstawiciela na Polskę, człowieka, którego raz w życiu spotkałem i o mało co nie namówił mnie na założenie serii wydawniczej u Langa. Oczywiście, serii, w której miałbym za zorganizowane przez siebie lub autorów pieniądze wydawać co roku co najmniej dwie książki ;)
        No to wszystkich, którzy nie zdołali przed nim uciec, namówił na serie, a teraz coś trzeba w nich wydawać, więc profesury się starają o dofinansowanie przekładów. Na samo wydanie pewnie jakoś też z tego wykroją, bo Lang aż taki drogi nie jest ;)
    • adept44_ltd A tak na marginesie 07.11.12, 22:08
      w konkursie rozdano 90 mln... na polską humanistykę i dostaję kolejny mail, w którym ministerstwo się chwali, jakie jest dobre... budżet IPN to chyba ponad dwa razy więcej... :)
      • miriam150 Re: A tak na marginesie 08.11.12, 08:50
        No, to się wyjaśniło, dlaczego Lang - nie układy, jak podejrzewał dala, ale wspaniały rep.
        Dala, ja wiem, że te wydawnictwa, o których piszesz, nie chcą pieniędzy, a OUP nawet płaci autorom (nie wiem, jak inne), ale są też takie (z tej prestiżowej puli), które chętnie pieniądze wezmą.
        • dala.tata Re: A tak na marginesie 08.11.12, 09:02
          Tym bardziej nalezy publikowac w tych prestizowych. I to nie wspanialy rep, ale koniecznosc zapelniania serii, wedlug forda, co ma oczywiscie sens.
          • miriam150 Re: A tak na marginesie 08.11.12, 09:17
            dala, właśnie dostałam maila, że książkę bierze UOP. Czy uwagi recenzentów mus wciągac do tekstu (rozumiem, żeś doświadczony).
            Co do głównego wątku: no nikt wątpliwości nie ma, że lepiej w np. w Harvard Press niz w PL. Ale i tak uważam, że PL ani najgorszy, ani że program na tłumaczenia/wydania zwany upowszechnianiem jest do niczego.
            • dala.tata Re: A tak na marginesie 08.11.12, 09:44
              miriam, to moze byc dla ciebie szokujace, ale ja nie mowie o tobie, ani twoich ksiazkach. Ba, nie wiem, skad sie one wziely w tym watku. Mowie o tym, ze rzad wydje kilkaset tysiecy zlotych na publikacje w bardzo slabym vanity press. to jest do niczego.

              OUP gratuluje szczerze, to duzy sukces. uwagi recenzentow, jak zawsze, negocjujesz w tekscie (bierzesz te, ktore ci sie podobaja, odrzucasz, te ktore nie), a potem wyjasniasz w liscie do redaktora. to redaktor zdecyduje, czy jest dobrze.


              miriam150 napisała:

              > dala, właśnie dostałam maila, że książkę bierze UOP. Czy uwagi recenzentów mus
              > wciągac do tekstu (rozumiem, żeś doświadczony).
              > Co do głównego wątku: no nikt wątpliwości nie ma, że lepiej w np. w Harvard Pre
              > ss niz w PL. Ale i tak uważam, że PL ani najgorszy, ani że program na tłumaczen
              > ia/wydania zwany upowszechnianiem jest do niczego.
              • miriam150 Re: A tak na marginesie 08.11.12, 12:06
                Słusznie, przepraszam, miało być ogólnie. To ja ad nauseam, że popieram dotacje państwowe dla tłumaczenia książek, lepiej, żeby było w dobrym wydawnictwie, niż gorszym, ale jak nie się nie da...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja