Kodeks Etyki Pracownika Naukowego

25.01.13, 15:25
Wczoraj Ministerstwo dumnie ogłosiło fakt uchwalenia w grudniu Kodeksu Etyki.
www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/dobre-praktyki-i-przewinienia-w-pracach-badawczych/

W zasadzie to ciśnie mi się na usta pytanie "no i....?". Czy coś wynika z faktu jego ogłoszenia?
Jak kiedyś zastosowałam w praktyce coś co tam się głosi i wysłałam na komisję dyscyplinarną magistrantkę z plagiatem to szanowna komisja pogroziła jej palcem i miast wywalić ze studiów z hukiem dała prawo do powtarzania roku.
    • mn7 Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 25.01.13, 16:23
      komuś się chyba nudzi.
    • dala.tata Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 25.01.13, 16:47
      to tez zle? w kraju, gdzie oszustwo akademickie spotykamy na co dzien, gdzie jest nieustannie zamiatane pod dywan, jest czyms zlym powiedzenie glosno, co jest problemem? naprawde to kolejna 'wpadka'.

      Znam kilka(nascie) kodeksow etycznych, zazwyczaj wypracowywanych przez uczelnie lub towarzystwa naukowe. i jakos nikomu nie przychodzi do glowy pytac 'po co'. bo to jest oczywiste. po to, zeby sobie powiedziec: tak wlasnie ma byc, wszyscy ci, ktorzy tak nie robia sa poza marginesem nauki. Czy to cos zmieni? nie wiem. Ale wiem, ze dobrze jest powiedziec glosno: rrobienie tego i tego jest zle, niemoralne, nieetyczne.

      Ale rozumiem, ze pieprzenie o procedurach recenzyjnych w NCN natychmiast wszystkich cudownie przemieni!
      • 6burakow Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 25.01.13, 18:26
        dala.tata napisał:

        > dobrze jest powiedziec glosno: robienie tego i tego jest zle

        Ja tez uwazam ze ze kodeks jest potrzebny i ze nie tylko powinien byc gdzies w dokumentach ale powinien byc czytany i stosowany. Na przyklad kazdy doktorant powinien sie zapoznac z jego trescia.

        A tak a propos, dala. Zauwazylem ze czesto roznisz sie w swoich opiniach od innych bywalcow forum Nauka. Rozumiem tez ze pracujesz poza Polska. I tu powstaje ciekawe pytanie. Czy wyjechales gdyz byles inny od poczatku? czy tez przebywanie w innym srodowisku zrobilo cie takim?
      • adept44_ltd Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 25.01.13, 23:49
        złe? nie... ale ja mam jakieś dziwne wrażenie, że miałem w trakcie swojej akademickiej przygody w ręku już ze dwa przynajmniej takie dokumenty, a sprawy tego typu jaki były, tak są zamiatane... i tylko to mnie irytuje...
      • podworkowy Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 07:34
        nie tyle złe, co bez sensu; zgodnie ze starą zasadą inflacja praw (w tym kodeksów etyki) świadczy o upadku obyczajów, a nie stanowi nań remedium.
        • dala.tata Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 09:35
          Nie sadze, by ktokolwiek chcial z tego kodeksu zrobic jakiekolwiek remedium. Dla mnie to przypomnienie kazdemu z nas, gdie sa granice nauki. Warto bowiem pamietac, ze ten kodeks wprowadzany jest przez kazdego z nas. I jesli rzeczywiscie on jest bez sensu, tzn. Ze to my wszyscy, w tym ci przeciwni mu i Pan rowniez, jestesmy za to odpowiedzialni.a nie zadni mityczni Oni.
          • spokojny.zenek Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 09:40
            Trochę jednak smutne, że niektórzy dopiero po powtórzeniu w kilku miejscach tego samego mają dostatecznie "przypomniane" co jest dobre a co złe....
      • spokojny.zenek Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 09:06
        To by nawet było zabawne, gdyby nie było tragiczne...
        Dawniej byłem przekonany, że naiwna wiara w cudowną moc ustanawiania kolejnych przepisów powtarzających po siódmy raz to samo jest spuścizną poprzedniego ustroju. Teraz jednak wiedzę, że to coś trwałego, związanego raczej z pewnym typem myślenia. Albo raczej "myślenia inaczej".
        • 6burakow Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 10:29
          spokojny.zenek napisał:

          > naiwna wiara w cudowną moc ustanawiania kolejnych
          > przepisów powtarzających po siódmy raz to samo...

          Pomysl Kodeksu moze wydawac sie zbyteczny jako ze zawiera rzeczy ktore wydaja sie oczywiste i takie ktore zostaly juz uchwalone siedem razy. Pytanie do zenka: gdzie zostaly one uchwalone i jaka maja moc wykonawcza? Wystarcza mi trzy zrodla dotyczace kazdego pracowika nauki.




      • whiteskies Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 13:58
        Ja uważam ze dobrze ze kodeks powstał. Teraz ważne jest żeby go rozpropagować.
        W szczególności dobrze byłoby gdyby w wypadkach wątpliwych wspomagali się nim recenzenci i otwarcie pisali o tym w recenzjach...
      • charioteer1 Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 16:24
        Zdaniem ministra
        • podworkowy Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 18:12
          tja...
          Najbardziej spodobało mi się to: "Odwaga sprzeciwiania się stwierdzeniom sprzecznym z wiedzą naukową". A co z odwagą kwestionowania status quo? W Polsce to pewnie niepotrzebne...
          A co do uprawiania propagandy pod płaszczykiem nauki i edukacji, to - nie kwestionując przykładów podanych w tekście - zacząłbym od zastanowienia się nad tym, co opowiada się w polskich szkołach o UE (nie jestem przeciwnikiem sensownie prowadzonej integracji)... Gdyby Pani minister zwróciła na to uwagę, to zyskałaby moje uznanie. No, ale wiadomo, łatwiej zbić poklask na atakowaniu dyr.-dor. Rydzyka.
    • bkiki Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 13:13
      Samo kodeks jest potrzebny i podoba mi się to, że oczekuje się w jego treści, że każda jednostka (wydział, uczelnia, instytucja zajmująca się nauką) zdefiniuje i ogłosi swój własny kodeks. W zasadzie jestem zwolennikiem, że powinno być wymagane przy składaniu grantu, aby w oświadczeniach, które podpisują podpisujące wnioski, było też oświadczenie, że zobowiązujemy się przy realizacji grantu do trzymania się takiego a takiego kodeksu, i powinien być podany stały link do uczelnianego kodeksu JEDNOSTKI - co oznacza, że jeśli jednostka nie zada sobie trudu aby u siebie przedyskutować i zredagować taki kodeks oraz zobowiązać wnioskujących o granty z jej ramienia do zapoznania się i podpisania zobowiązania do przestrzegania - nie może występować o granty.

      Samo opóźnienie Ministerstwa może wynikać z tego, że albo chciano sprawdzić dokładniej dokument. Też może dr hab. Marek Wroński był jakoś powiązany z tworzeniem dokumentu. Dopóki nie zdecydowano się na to jak odnieść się do jego osoby i jego wkładu w powstanie dokumentu, wstrzymano się z promowaniem go. Tak - nie jest on podpisany, a FA podaje, że był on członkiem gremium i z niego go nie wykluczono, natomiast na dokumencie on nie widnieje, choć wiadomo, że raczej na pewno brał udział w jego powstawaniu.

      Taki kodeks w kontekście poważania go, jest wrażliwy na postrzeganie przez ludzi morale autoryzujących dokument.
      • clas_sic Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 13:45
        mój uniwersytet od 10 lat ma swój kodeks - i co? I nadal mam poważne wątpliwości co do tego, że stosuje go gremialnie w praktyce. Podejrzewam też, ze połowa pracowników nie wie o jego istnieniu
        www.uj.edu.pl/c/document_library/get_file?uuid=d63b4be0-5eee-4d94-bd32-3b1ccef396f6&groupId=10172
        Ja wiem co w nauce i mojej pracy jako nauczyciela akademickiego wypada a co nie, więc nikt mi o tym przypominać nie musi, natomiast podejrzewam iż ci, którzy nieetycznie postepują i tak się nie zmienią, gdyż kodeks jest jedynie zaleceniem i z tego co wiem, żadne sankcje nie są przewidzane dla tych, co go stosować nie bedą.
      • charioteer1 Re: Kodeks Etyki Pracownika Naukowego 26.01.13, 15:56
        bkiki napisała:

        > Samo opóźnienie Ministerstwa może wynikać z tego, że albo chciano sprawdzić dok
        > ładniej dokument. Też może dr hab. Marek Wroński był jakoś powiązany z tworzeni
        > em dokumentu. Dopóki nie zdecydowano się na to jak odnieść się do jego osoby i
        > jego wkładu w powstanie dokumentu, wstrzymano się z promowaniem go. Tak - nie j
        > est on podpisany, a FA podaje, że był on członkiem gremium i z niego go nie wyk
        > luczono, natomiast na dokumencie on nie widnieje, choć wiadomo, że raczej na pe
        > wno brał udział w jego powstawaniu.

        Co za stek bzdur! Nie ma to, jak dobra teoria spiskowa.

        Po pierwsze, kodeks firmuje Komisja do spraw etyki w nauce PAN. Skład komisji do sprawdzenia na stronie:
        www.instytucja.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1732:skad-komisji&catid=173&Itemid=204
        Wronski nigdy nie byl czlonkiem tej komisji.
        Po drugie, Wronski byl i nadal jest czlonkiem zespolu powolanego przez ministra. Sklad podany na stronie:
        www.nauka.gov.pl/ministerstwo/zespol-ds-dobrych-praktyk-akademickich/
        Po trzecie, brak kilku literek przed nazwiskiem Wronskiego nie wynika z tego, ze go zdegradowali, ale z stad, ze strona nie byla jakis czas aktualiozowana. To wyjasnienie jest calkowicie zbedne, ale na wszelki wypadek zamieszczam, by nie bylo zadnych watpliwosci.
        Po czwarte, komisja PAN nie ma nic wspolnego z ministerstwem. Jezeli w sprawie kodeksu byly jakiekolwiek naciski z ministerstwa, to raczej na przyspieszenie podjecia uchwaly, a nie na opoznienie jej, a to w zwiazku z projektem nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyzszym, ktory tu byl juz linkowany na forum.
        Po piate, jezeli sprawa Wronskiego miala jakikolwiek wplyw na ostateczny ksztalt kodeksu, to moglo to dotyczyc jedynie detali takich jak obowiazek podpisywania sie imieniem i nazwiskiem i danymi kontaktowymi na zgloszeniu nierzetelnosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja