Znaczny wkład

06.05.13, 14:44
Wszystkich zmęczonych wałkowaniem znacznego wkładu przepraszam, że ja jeszcze raz o tym.

Otóż wydaje mi się, że ustawa nie oczekuje od recenzentów ocenienia znacznego wkładu. Znaczny wkład jest warunkiem wstępnym dopuszczenia do postępowania, co zresztą stoi w sprzeczności z przepisem o tym, że postępowanie wszczyna się na wniosek zainteresowanego. Tak czy owak, ktoś, kto ma wszczęte postępowanie, ma znaczny wkład. To wynika z przepisów, tego nie trzeba ustalać w recenzjach.

Co jest zatem zadaniem recenzentów?

Więcej o tym tutaj.
    • pfg Re: Znaczny wkład 06.05.13, 15:09
      habilitant2012 napisał:

      > Znaczny wkład jest warunkiem wstępnym dopuszczenia do postępowania,
      [...]
      > ktoś, kto ma wszczęte postępowanie, ma znaczny wkład.

      *Wydaje* mi się, z naciskiem na tryb przypuszczający, że - w pewnej analogii do dyskutowanego tu kiedyś problemu w jakiej sytuacji można wszcząć powtórne postępowanie habilitacyjne już po roku, a nie po trzech - rzecz ma się następująco: Postępowanie habilitacyjne jest postepowaniem administracyjnym, regulowanym przez KPA. CK, jako organ administracji państwowej, samodzielnie, na podstawie swoich własnych kompetencji wstępnie ocenia, czy zachodzi domniemanie, że kandydat spełnia przesłankę pozwalającą na wszczęcie postępowania, czyli czy ów znaczny wkład wniósł, czy nie. W (rzadkich?) negatywnych przypadkach oczywistych (osiągnięcie składające się z dwu artykułów w Gazecie Wyborczej i jednego w Przekroju) CK może odmówić wszczęcia postępowania, ale w pozostałych wszczyna postępowanie *żeby móc powołać biegłych*, zwanych na potrzeby postępowania habilitacyjnego recenzentami. Merytorycznie o istnieniu bądź nieistnieniu znacznego wkładu mogą wypowiadać się tylko kompetentne osoby, które dostatecznie wnikliwie zapoznały się z przedstawionym osiągnięciem, czyli recenzenci. Jednak biegłych (recenzentów) można powołać dopiero PO OTWARCIU postępowania administracyjnego. Dlatego rutyną jest otwieranie postępowania, ale sam ten fakt nie przesądza jeszcze o tym, iż kandydat wniósł znaczny wkład: Biegli (recenzenci) mogą uznać, że wstępna pozytywna ocena CK odnośnie do istnienia znacznego wkładu, pozwalająca na otwarcie postępowania administracyjnego, była błędna.

      Ale oczywiście znów można się tu dopatrywać, hm, niedopracowania przepisów. Jak wiadomo, nie byłby to jedyny przypadek tego typu w Ustawie o stopniach naukowych etc.
      • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 15:43
        Pamiętam tę dyskusję i argument jest sensowny.

        Problem w tym, że kryterium znacznego wkładu występuje jedynie w odniesieniu do dopuszczenia do postępowania, a nigdy (powiedzmy: nie znalazłem) w odniesieniu do samego stopnia.
      • charioteer1 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 17:38
        pfg napisał:


        > *Wydaje* mi się, z naciskiem na tryb przypuszczający, że - w pewnej analogii do
        > dyskutowanego tu kiedyś problemu w jakiej sytuacji można wszcząć powtórne post
        > ępowanie habilitacyjne już po roku, a nie po trzech - rzecz ma się następująco:
        > Postępowanie habilitacyjne jest postepowaniem administracyjnym, regulowanym pr
        > zez KPA. CK, jako organ administracji państwowej, samodzielnie, na podstawie sw
        > oich własnych kompetencji wstępnie ocenia, czy zachodzi domniemanie, że kandyda
        > t spełnia przesłankę pozwalającą na wszczęcie postępowania, czyli czy ów znaczn
        > y wkład wniósł, czy nie. W (rzadkich?) negatywnych przypadkach oczywistych (osi
        > ągnięcie składające się z dwu artykułów w Gazecie Wyborczej i jednego w Przekro
        > ju) CK może odmówić wszczęcia postępowania, ale w pozostałych wszczyna postępow
        > anie *żeby móc powołać biegłych*, zwanych na potrzeby postępowania habilitacyjn
        > ego recenzentami. Merytorycznie o istnieniu bądź nieistnieniu znacznego wkładu
        > mogą wypowiadać się tylko kompetentne osoby, które dostatecznie wnikliwie zapoz
        > nały się z przedstawionym osiągnięciem, czyli recenzenci. Jednak biegłych (rece
        > nzentów) można powołać dopiero PO OTWARCIU postępowania administracyjnego. Dlat
        > ego rutyną jest otwieranie postępowania, ale sam ten fakt nie przesądza jeszcze
        > o tym, iż kandydat wniósł znaczny wkład: Biegli (recenzenci) mogą uznać, że ws
        > tępna pozytywna ocena CK odnośnie do istnienia znacznego wkładu, pozwalająca n
        > a otwarcie postępowania administracyjnego, była błędna.

        Art. 18a ust. 7. W terminie nie dłuŜszym niŜ sześć tygodni od dnia powołania komisji habilitacyjnej recenzenci, o których mowa w ust. 5, oceniają czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w art. 16 i przygotowują recenzje wydaje sie potwierdzac twoja interpretacje.
        • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 20:17
          Chario, kryteria, o których mówi ustawa (Art 16.4) nie odnoszą się do wkładu w rozwój dyscypliny. W rozporządzeniu, w którym się pojawiają, to wyrażenie nie występuje.
          • pfg Re: Znaczny wkład 06.05.13, 20:44
            habilitant2012 napisał:

            > Chario, kryteria, o których mówi ustawa (Art 16.4) nie odnoszą się do wkładu w
            > rozwój dyscypliny.

            Chario zacytowała Art. 18a ust. 7, który odwołuje się do Art. 16. Całego Art. 16. Tam w ust. 1 mowa jest o znacznym wkładzie.

            > W rozporządzeniu, w którym się pojawiają, to wyrażenie nie występuje.

            Rozporządzenie jest aktem niższej rangi. Decyduje ustawa. Art. 18a ust. 7 mówi o "kryteriach określonych w Art. 16", nie o kryteriach określonych w rozporządzeniu, wydanym na podstawie Art. 16 ust 4.
            • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:02
              Twoje wyjaśnienie, które jest chyba jednak obok tego, co napisałem, nie zmienia tego, że jedynym odniesieniem wprost do kryteriów w art. 16 jest odniesienie do kryteriów zawartych w rozporządzeniu.
              • pfg Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:07
                Przecież to nieprawda.
                • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:24
                  Pfg, to ja powiem jeszcze raz, może spróbujesz przeczytać uważniej. Jedynym eksplictynym odniesieniem do kryteriów jest odniesienie do kryteriów w rozporządzeniu. Kluczowe jest słowo 'eksplictyny', w poprzednim poście napisałem 'wprost'.

                  Reszta kryteriów to kryteria odnoszące się do dopuszczenia do postępowania. To zupełnie inne kryteria. Być może, powtarzam, być może, kryteria dopuszczające do postępowania to również kryteria oceny habilitanta. Tak twierdzisz ty i według mnie to ma sens. Jednak przyznajesz sam, że nie masz pewności. Możemy mówić zatem co najwyżej o implikowaniu, że kryteria dopuszczania do postępowania są również kryteriami oceny dorobku habilitanta. Według mnie nie można tu mówić o pewności.

                  Pewnie nie sprawiam takiego wrażenia, jednak tak się składa, że wiem jaki jest status rozporządzenia w odniesieniu do ustawy. Dziękuję jednak, że mi to wyjaśniłes.
                  • charioteer1 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:32
                    To zalezy, czy osiagniecia naukowe z ust. 1 sa tozsame z osiagnieciami naukowo-badawczymi z ust. 4...
                  • pfg Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:48
                    Odpowiem najgrzeczniej, jak umiem: To, że coś stanowi znaczny wkład w rozwój dyscypliny, kandydat zaś wykazuje się istotną aktywnością naukową, niewątpliwie definiuje kryteria, jakie muszą spełniać osiągnięcia kandydata do habilitacji, mimo iż słowo "kryteria" nie występuje w Art. 16 ust. 1.

                    Innymi słowy, uparcie i bezproduktywnie czepiasz się słów. Przestań.
                    • dala.tata Re: Znaczny wkład 06.05.13, 23:08
                      Z ciekawosci zaptyam, czego mozna sie czepiac w ustawie?

                      pfg napisał:

                      > Innymi słowy, uparcie i bezproduktywnie czepiasz się słów. Przestań.
                    • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 23:14
                      Czuję się przywołany do porządku. I już przestaję.

                      Pfg, z każdym słowem stajesz się coraz bardziej wyrocznią. W kilka postów przeszedłeś drogę od 'wydaje się' do 'niewątpliwie'. Niewątpliwie Ci też tego zazdroszczę.
              • charioteer1 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:21
                Ja sie zgadzam z pfg. Cala filozofia zawarta w ustawie streszcza sie do nastepujacych punktow:
                (1) Habilitant twierdzi, ze ma znaczny wklad, wiec prosi o wszczecie przewodu (art. 18a, ust. 1).
                (2) CK zaklada, ze jak twierdzi, to widocznie ma i wszczyna przewod (art. 16 ust. 1), ale...
                (3) powoluje recenzentow, ktorzy maja sprawdzic, czy faktycznie wklad jest znaczny (art. 18a ust. 7),
                (4) posilkujac sie kryteriami zawartymi w rozporzadzeniu (art. 16 ust. 4).

                Zwroc uwage, ze art. 18a ust. 7 odsyla do calego art. 16, wiec wszystko, co tam jest obowiazuje lacznie - stopnien dr, osiagniecia, znaczny wklad, istotna aktywnosc, definicja osiagniecia i wymog publikacji, kryteria oceny osiagniec.
                • charioteer1 nie rozumiem 06.05.13, 21:28
                  Tylko ja qrde nie rozumiem czego innego:

                  Art. 16. 1. Do postępowania habilitacyjnego moŜe zostać dopuszczona osoba...

                  To znaczy, ze co? Moze miec osiagniecia i znaczny wklad i mozna nie dopuscic do postepowania, bo tak?
                  • dala.tata Re: nie rozumiem 06.05.13, 21:44
                    nie ta modalnosc, chario :) oni tu pozwalaja, a nie mowia o mozliwosci :)
                    • charioteer1 Re: nie rozumiem 06.05.13, 21:47
                      A jezyk prawny rozroznia modalnosci? ;)
                      • dala.tata Re: nie rozumiem 06.05.13, 23:18
                        Jezyk prawny rozroznia wszystko!

                        charioteer1 napisał:

                        > A jezyk prawny rozroznia modalnosci? ;)
                        >
                • dala.tata Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:46
                  Ja sie z tym rowniez zgadzam. Jednak rowniez uwazam ze to jest niejasne. Szczegolnie, ze kryteria oceny w rozporzadzeniu, do ktorego ustawa odsyla, sa inne.

                  Ale tak ogolnie to bicie piany. Recenzenci zrobia, co im w duszy zagra.
                  • charioteer1 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 21:52
                    To nie jest tak do konca bicie piany, bo recenzje niespelniajaca wymogow ustawy mozna chocby podwazyc w sadzie. Jezeli recenzent napisze oczywiste glupoty, ale w zgodzie z ustawa, to swiety boze nie pomoze.
                    • dala.tata Re: Znaczny wkład 06.05.13, 23:22
                      Pewnie masz racje. Swoja droga, czekam na wypowiedz ktoregos z prawnikow. To, co pisze pfg brzmi sensownie (wybaczice tautologie), jednak mnie przekonuje rowniez to, co pisze habilitant. Jako prosty czlowiek, ja bym chcial wziac ustawe, przeczytac i wiedziec, o co chodzi. Bez koniecznosc wodki czy prawnika. Jako ze wodki nie pije, to bez prawnika nie razbierju.

                      charioteer1 napisał:

                      > To nie jest tak do konca bicie piany, bo recenzje niespelniajaca wymogow ustawy
                      > mozna chocby podwazyc w sadzie. Jezeli recenzent napisze oczywiste glupoty, al
                      > e w zgodzie z ustawa, to swiety boze nie pomoze.
                      >
                    • sendivigius Wysoki Sądzie ! 08.05.13, 08:38
                      jak pisze Chario:

                      To nie jest tak do konca bicie piany, bo recenzje niespelniajaca wymogow ustawy mozna chocby podwazyc w sadzie. Jezeli recenzent napisze oczywiste glupoty, ale w zgodzie z ustawa, to swiety boze nie pomoze.

                      Otoz to! Juz Wysoki Sad uznal ze O.J. Simson jest niewinny i ze Sawicka jest niewinna i jest na prostej drodze do uznania ze brzoza oderwie skrzydlo od samolotu. Ale to i tak lepiej niz to co uznal "Wysoki Sad" w sprawie takiego Giordano Bruno - w sposob bezsporny udowodniono przed sadem ze nie ma racji w sprawach astronomii. Bo "wysoki sad" zna sie na wszystkim.

                      - Fray, profped Śliwierski, czy recenzent napisal dobra recenzje
                      - Poddajmy go próbie wody, wyzna prawde

                      • charioteer1 Re: Wysoki Sądzie ! 08.05.13, 10:20
                        > Otoz to! Juz Wysoki Sad uznal ze O.J. Simson jest niewinny i ze Sawicka jest ni
                        > ewinna i jest na prostej drodze do uznania ze brzoza oderwie skrzydlo od samolo
                        > tu. Ale to i tak lepiej niz to co uznal "Wysoki Sad" w sprawie takiego Giordano
                        > Bruno - w sposob bezsporny udowodniono przed sadem ze nie ma racji w sprawach
                        > astronomii. Bo "wysoki sad" zna sie na wszystkim.

                        Kiedy wlasnie jest wyrok TK, ze jezeli recenzent napisze w recenzji, ze ziemia jest plaska i nieruchoma, a brzozy, jak wiadomo, nie sa pancerne, to takie jego prawo i nalezy przyjac do wiadomosci.

                        A profpeda sie nie czepiaj, bo jego opis norm recenzyjnych mnie zmrozil:

                        CytatOdpowiedź była poprzedzona najpierw tym, co w środowisku powszechnie obowiązuje, a mianowicie, jeśli nie chcemy dać wyrazu w postaci negatywnej oceny czyjejś rozprawy naukowej, to:

                        - można rozprawę odesłać do jednostki z informacją, że nie będziemy jej opiniować (niektórzy podają powód: choroba, nadmiar obowiązków, niezgodność problematyki z własnym dorobkiem i wiedzą itp.);

                        - można napisać recenzję pozytywną, a tylko "między wierszami" dać do zrozumienia członkom rady wydziału, promotorowi pracy i doktorantowi (-ce), że mamy tu do czynienia z nieuczciwością autora;

                        - można napisać pochwalną, apologetyczną opinię, bo przecież nikt się nie zorientuje;

                        - można wreszcie uczciwie napisać, że pracę oceniamy negatywnie, ponieważ autor dokonał fałszerstwa przypisując sobie cudze treści.

                        sliwerski-pedagog.blogspot.com/2013/05/od-naukowcow-z-uczelni-ktore-z.html
                        • dala.tata Re: Wysoki Sądzie ! 08.05.13, 10:21
                          Niestety, Naczelny Pedagog Kraju nie wyjawia, jaka recenzje napisal.
                          • fajnytoster Re: Wysoki Sądzie ! 08.05.13, 12:36
                            Super. Niby plagiat, ale w końcu tłumaczenie, czyli nie do końca plagiat. Jakby wkleił po niemiecku to by nie było wątpliwości, ale tak...
                  • hatt.s Re: Znaczny wkład 07.05.13, 00:14
                    > Ale tak ogolnie to bicie piany. Recenzenci zrobia, co im w duszy zagra.

                    I jest to moim zdaniem najbardziej trafne ujęcie kwestii, wynikające z całej wielowątkowej dyskusji na tym forum. Sakramentalny "znaczny wkład" daje przyzwolenie na kompletne widzimisię recenzentów. Pamiętamy chyba przykłady recenzji, w których albo konkluzje miały się nijak to oceny dorobku, albo w ogóle takowej oceny recenzje nie zawierały.
                    • pfg Re: Znaczny wkład 07.05.13, 07:36
                      hatt.s napisał(a):

                      > > Ale tak ogolnie to bicie piany. Recenzenci zrobia, co im w duszy zagra.
                      >
                      > I jest to moim zdaniem najbardziej trafne ujęcie kwestii [...]
                      > Sakramentalny "znaczny wkład" daje przyzwolenie na kompletne widzimisię recenzentów.

                      To prawda, ale nie tego dotyczył postawiony przez habilitanta problem *formalny*. Pytania z tego wątku brzmią:
                      (a) Czy z Art. 16 ust. 1 Ustawy wynika, że każdy, komu wszczęto przewód - czyli w zasadzie każdy, kto złoży stosowny wniosek - ma "znaczny wkład", co może się wydawać zabawne i co można położyć na karb nieprecyzyjnych zapisów ustawowych, oraz
                      (b) czy recenzenci w ogóle mają prawo oceniać, czy przedstawione "osiągnięcie" stanowi "znaczny wkład". Otóż niewątpliwie (hi, habilitant) tak, mają takie prawo, na mocy Art. 18a ust. 7 Ustawy o stopniach etc.
    • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 06.05.13, 19:26
      Szanowny habilitancie. Jeśli chodzi o znaczny wkład, to jest to zagadnienie banalnie proste.
      Poniższy 3.5 stronicowy artykuł

      www.nature.com/nature/journal/vaop/ncurrent/full/nature12012.html
      jest bardzo znacznym wkładem, wystarczył by na pare habilitacji.

      Natomiast napisanie 40 paru prac na wydumane problemy w ponizszym watku

      forum.gazeta.pl/forum/w,87574,143302426,144215517,Re_Postepowanie_habilitacyjne.html
      jest wkladem zerowym. Wyjasnilem to doklanie na twoim blogu lecz zostalem tam wyciety.
      Moze przeczytaj jeszcze raz co tam napisalem, wtedy lepiej zrozumiesz 'zagadnienie znacznego wkladu'.
      • charioteer1 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 19:38
        Wyluzuj. Poczytaj ustawe, to zobaczysz, ze nic nie jest tak proste, jak sie wydaje.
      • habilitant2012 Re: Znaczny wkład 06.05.13, 19:52
        Wyciąłem twój komentarz, bo był obraźliwy. Co do reszty, chyba jednak to twój wpis wskazuje na pewną banalność....
        • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 09.05.13, 23:02
          Drogi Habilitancie. Co do obrazliwosci mojego wpisu: o ile dobrze pamietam recenzent negatywny tamtej habilitacji (szanowany i znany matematyk Daniel Simson) w bardzo delikatny i taktowny sposob dal habilitantowi do zrozumienia na 8 stronach recenzji dokladnie to co ja strescilem w jednym paragrafie na twoim blogu, nie owijajac mojej wypowiedzi w niepotrzebne tekstylia.
          Styl mojego komentarza nie odbiega poziomem uprzejmosci od opinii ktore mozna uslyszec na powaznych konferencjach naukowych w dziedzie w trakcie lub po skonczeniu referatu. Sam kiedys mialem okazje uslyszec opinie na podobnym poziomie i bardzo duzo z nich skorzystalem.
          Nalezy pamietac o tym, ze oprocz trzech recenzentow w komisji sa tez inni kompetentni naukowcy ktorzy moga miec swoje zdanie i w tym konkretnym przypadku najprawdopodobniej podzielili zdanie negatywnego recenzenta.
          a wycinanie krytycznych postow na temat jawnych dokumentow jest dziecinne
          • charioteer1 Re: Znaczny wkład 09.05.13, 23:35
            Jako dr hab. osmiele sie ci powtorzyc, ze ten post zawiera same pierdoly.
            • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:09
              Zastanawiam sie na nastepujacym problemem: dlaczego sadzisz ze interesuje mnie twoja opinia?
              • pfg Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:13
                juventusik_plus napisał:

                > Zastanawiam sie na nastepujacym problemem: dlaczego sadzisz ze interesuje mnie
                > twoja opinia?

                Hm. Dlatego, że piszesz na tym forum?
                • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:29
                  Niestety, z tego ze pisze na tym forum absolutnie nie wynika ze interesuja mnie opinie chariotty o moich wpisach.

                  Dla wyjasnienia jesli niezrozumiale: od jakiegos czasu przebywam w srodowisku naukowym bez polskich habilitowanych wiec odwyklem juz od tych osobliwych zachowań i specyficznych zwyczajów.
                  • charioteer1 Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:34
                    Zieew. W ustawie tez nie czytales, co jest wymagane do habilitacji, bo i po co, ale habilitantowi chetnie dokopiesz dla czystej frajdy z dokopania.
                    • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:47
                      Ja sie wypowiadam na temat mojej dziedziny. Na podstawie tego co widzialem i czytalem moge powiedziec ze panuja nastepujace zasady: 1. nowa habilitacja jest prostsza od starej, 2. nie liczy sie ilosc opublikowanych prac tylko ich tresc i kluczowe 3. ustawa ustawą ale większość wie, widzi i czuje (po sprawdzeniu dorobku i recenzji w bazie prac) czy dany ktoś zasługuje na habilitacje czy nie. Dokladniej: jesli prace polegaja na przepisywaniu tego samego na rozne sposoby to z habilitacji nici.
                      • charioteer1 Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:57
                        juventusik_plus napisał:

                        >jesli prace polegaja na przepisywaniu tego samego na rozne sposoby to z habilitacji nici.

                        Tu masz racje, a reszta ci sie tylko wydaje.
                        • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 01:05
                          Wszystko zmierza ku hazardowi. Mozemy robic zaklady o to ktore wnioski wiszace na ck przejda a ktore nie.
                      • prawdziwam2011 Re: Znaczny wkład 10.05.13, 23:01
                        i tu sie mylisz, wystarczy wejść na recenzje habilitacyjne na uniwerku we Wrocławiu, żeby zobaczyć, że można przepisywać to samo na różne sposoby i habilitację w nowej procedurze mieć.
                  • adept44_ltd Re: Znaczny wkład 10.05.13, 00:36
                    na Słowacji?
                  • pfg Re: Znaczny wkład 10.05.13, 01:12
                    juventusik_plus napisał:

                    > Niestety, z tego ze pisze na tym forum absolutnie nie wynika ze interesuja mnie
                    > opinie chariotty o moich wpisach.

                    Zatem piszesz po to, żeby pisać, nie licząc na odzew? W porządku. Nabądź więc drogą kupna zeszyt i długopis i pisz sobie tam, albo załóż sobie bloga, którego nikt nie będzie czytał. Jesteś wolnym człowiekiem w wolnym kraju. Skoro ciebie nie interesują nasze opinie o twoich światłych przemyśleniach, nie widzę powodu, abyśmy mieli te przemyślenia czytać, a ty zamieszczać je akurat w tym miejscu. Ale, rzecz jasna, wolno ci to robić, choć zapewne pozostaniesz nieczytany.

                    > Dla wyjasnienia jesli niezrozumiale: od jakiegos czasu przebywam w srodowisku n
                    > aukowym bez polskich habilitowanych wiec odwyklem juz od tych osobliwych zachow
                    > ań i specyficznych zwyczajów.

                    Ale o grancik się starałeś i nie dostałeś? Mój ty biedaku!
                    • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 01:27
                      > Zatem piszesz po to, żeby pisać, nie licząc na odzew? W porządku.

                      Tego nie mowilem. Stwierdzilem jedynie, ze nie interesuje mnie opinia konkretnego uzytkownika o konkretnym moim wpisie.

                      > Ale o grancik się starałeś i nie dostałeś? Mój ty biedaku!

                      ale dostałem inny grancik, wiekszy, i już jakoś lepiej jest, zwlaszcza ze o przyznanie tego granciku decydowali ludzie bardzo 'shabilitowani' w lokalna okolica. nawiasem, drugie zdanie powyzej dobrze okresla sytuacje w polsce widziana z pewnej perspektywy, wcale nie tak odległej geograficznie.

                      na koniec: moze zamiast rozstrzasac czy 'znaczny wklad' jest wystarczajaco znaczny, zabrac sie do roboty? wtedy 'znaczny wklad' sam sie objawi i nie trzeba go ze swieca szukac po roznych kątach
                      • charioteer1 Re: Znaczny wkład 10.05.13, 01:32
                        juventusik_plus napisał:

                        > moze zamiast rozstrzasac czy 'znaczny wklad' jest wystarczajaco znac
                        > zny, zabrac sie do roboty? wtedy 'znaczny wklad' sam sie objawi i nie trzeba go
                        > ze swieca szukac po roznych kątach

                        No tak.
                        https://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/5/9/Przez_szesc_lat_waga_fot_3351444.jpg
                    • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 10.05.13, 02:33
                      "nie widzę powodu, abyśmy mieli te przemyślenia czytać, a ty zamieszczać je akurat w tym miejscu"


                      Szanowny pfg! Pozwole sobie jeszcze raz napisac tutaj z nadzieja ze jednak przeczytasz moj wpis.

                      Przegladalem sobie twoja strone i natknalem sie na

                      th-www.if.uj.edu.pl/zfs/gora/metnum12/wyklad07.pdf
                      na stronie 5 jest coś brzydkiego

                      'Widać, że jej dwa wiersze (k-ty i l-ty) są liniowo niezależne, jeżeli x_k <> x_l, a zatem wyznacznik macierzy Vandermonde’a jest różny od zera,'

                      Brzydka rzecz polega na użyciu 'a zatem', ponieważ duzo osob np. Ty, twój znajomy z ktorym dzielisz pokoj, itd. jest w stanie napisać macierz o wyznaczniku zero, w której każde dwa wiersze są liniowo niezależne.
                      • trzy.14 Re: Znaczny wkład 11.05.13, 11:53
                        Jest Pan żyjącym dowodem na to, że prof. Harman ma rację: inteligencja jako warstwa społeczna szybko zanika, a wykształcenie formalne przestaje iść w parze z rozumem, kulturą i obyciem.
                        • juventusik_plus Re: Znaczny wkład 12.05.13, 01:16
                          > Jest Pan żyjącym dowodem na to, że prof. Harman ma rację: inteligencja jako war
                          > stwa społeczna szybko zanika, a wykształcenie formalne przestaje iść w parze z
                          > rozumem, kulturą i obyciem.

                          No coz, mysle ze moje wpisy tutaj sa efektem wplywu na mnie tej czesci 'starej' habilitowanej inteligencji naukowej w Polsce, ktora w bardzo oryginalny i niespotykany nigdzie w cywilizacji sposob pojmuje rzetelność i uczciwosc naukowa.

                          Wszystkich znajacych sie na statystyce zapraszam do zapoznania sie z efektami prac tej 'inteligencji':

                          zmihor.blogspot.com/2013/05/iuventus-iii-na-zimno-twarde-fakty.html
                          • adept44_ltd Re: Znaczny wkład 12.05.13, 01:28
                            no to cienas z ciebie, że tak się dajesz modelować... zacznę wierzyć w behawioryzm...
                          • nienietoperz Re: Znaczny wkład 12.05.13, 14:24

                            >
                            > No coz, mysle ze moje wpisy tutaj sa efektem wplywu na mnie tej czesci 'starej'
                            > habilitowanej inteligencji naukowej w Polsce, ktora w bardzo oryginalny i nies
                            > potykany nigdzie w cywilizacji sposob pojmuje rzetelność i uczciwosc naukowa.
                            >
                            > Wszystkich znajacych sie na statystyce zapraszam do zapoznania sie z efektami p
                            > rac tej 'inteligencji':
                            >
                            > zmihor.blogspot.com/2013/05/iuventus-iii-na-zimno-twarde-fakty.html

                            Proponuję Pani/Panu odnalezienie 10 punktów, które powodują, że styl wypowiedzi dociekania ewentualnych niejasności grantowych pana Michała Zmihorskiego w żadnym stopniu Go nie kompromituje (ba, nawet może być powodem do gratulacji), a Pana/Panią rozsądni czytelnicy traktują jako osobę nad wyraz celnie opisywaną powyższym tekstem trzy.czternaście. Ćwiczenie może być pouczające.
    • charioteer1 Re: Znaczny wkład 07.05.13, 01:08
      hehehe :))) bo to prawda

      ale poza tym martwie sie o naszego habilitanta
      • dala.tata Re: Znaczny wkład 07.05.13, 01:19
        ja troche tez, ale glownie tym, ze sie nakreca i histeryzuje (h, mozesz mi oddac personalnie :)). natomiast czekam na kolejna recenzje. bardzo jestem ciekaw, jak to sie rozwinie, z radoscia konstatujac, ze jestem obserwatorem. Jesli to, co habilitant pisze, w miare oddaje stan rzeczy, to mu nie zazdroszcze.
        • charioteer1 Re: Znaczny wkład 07.05.13, 01:27
          Mysle, ze nie pisze nawet polowy tego, co faktycznie sie dzieje. To jest takie kluczenie i obchodzenie tematu, zeby nie powiedziec za duzo. Ale jak nerwy puszczaja, to jest niedobrze.
          • dala.tata Re: Znaczny wkład 07.05.13, 01:32
            mysle bardzo podobnie, szczegolnie, ze nirktore z rzeczy rozumiem doskonale. rowniez to, jak trudno jest zachowac zimna krew .
        • spryciurka Re: Znaczny wkład 07.05.13, 12:31
          @dala.tata,
          Każdy habilitant ma prawo do emocji i to jest naturalne. W tym konkretnym przypadku 'histeria', to nadinterpretacja faktycznego stanu. Ciekawa jestem jak Pan nazwałby swoje 3-letnie emocje: spokój, obojętność, a może delikatna arogancja?
          Pan Habilitant porusza ważkie dla środowiska sprawy. Zgadzam się z Panem, że tylko udział rasowego prawnika w dyskusji wyjaśni ogólne wątpliwości. Nie ma Pan na to wpływu?
          Z całym szacunkiem do Pana pfg ( szacunek wynika z tego, że nie ukrywa swojej profesji, że tematyka jego blogu jest bardzo różnorodna i ciekawa, że precyzyjnie odnosi się do dyskutowanych tematów), ale chciała bym poznać wyjaśnienia prawnika.
          • charioteer1 Re: Znaczny wkład 07.05.13, 14:12
            spryciurka napisał(a):

            > Każdy habilitant ma prawo do emocji i to jest naturalne.

            Nikt mu nie odmawia prawa do emocji. My to juz mamy za soba, stad nasz punkt widzenia moze byc nieco inny. Polska habilitacja potrafi zmienic czlowieka na cale zycie. Teraz habilitant musi sie szybko uczyc, niekoniecznie z ksiazek.

            A ja se chyba zaloze bloga pt. "W drodze do tytulu" ;)
            • adept44_ltd Re: Znaczny wkład 07.05.13, 14:27
              książki?
              • charioteer1 Re: Znaczny wkład 07.05.13, 14:48
                Jakiej ksiazki? Serial z tego bedzie. Zenek juz ma tytul, to moze byc producentem.
            • dala.tata Re: Znaczny wkład 07.05.13, 15:21
              tak, ja mysle, ze przejscie przez to cholerstwo (w wypadku adepta: przemniecie na rumaku habilitacji przez pola elizejskie kolokwium) zmienia perspektywe. Ja sie bardzo ciesze, ze robilem habilitacje nie bedac w Polsce, bo to zmienialo optyke i perspektywe. Pomimo tego jednak, ona mi bardzo dala we znaki.

              charioteer1 napisał:

              > Nikt mu nie odmawia prawa do emocji. My to juz mamy za soba, stad nasz punkt wi
              > dzenia moze byc nieco inny. Polska habilitacja potrafi zmienic czlowieka na cal
              > e zycie. Teraz habilitant musi sie szybko uczyc, niekoniecznie z ksiazek.
              >
              • adept44_ltd Re: Znaczny wkład 07.05.13, 18:05
                że niby przemniotłem? no tak... ;-)
                • dala.tata Re: Znaczny wkład 07.05.13, 18:16
                  Wymiatales na rumaku :)

                  adept44_ltd napisał:

                  > że niby przemniotłem? no tak... ;-)
          • dala.tata Re: Znaczny wkład 07.05.13, 15:18
            Jako sympatyk habilitanta prostestuje przeciwko tym nappomnieniom. Poza tym napisalem o histeryzowaniu, a nie histerii, a to co innego. Natomiast, ja doskonale rozumiem emocje habilitanta i bez watpienia ma do nich prawo. I jak dla mnie niech se histeryzuje, ile chce.

            Czy ja histeryzowalem w wypadku profesury, bo do tego pani pije? Nie, nie histeryzowalem. Ale ja bylem w zupelnie innej sytuacji. Mialem juz profesure w UK, ta belwederska nie byla kluczowa. Gdyby byla, mysle, ze histeryzowalbym bardziej :-)
            • spryciurka Re: Znaczny wkład 07.05.13, 17:59
              @dala.tata,
              Gdzież bym śmiała Pana napominać. Może to internet fałszuje odbiór przekazywanych myśli, a może mamy inny typ wrażliwości? Właśnie z sympatii do Habilitanta mnie zabolało użyte określenie, a Pana zabolało moje, ale nie takie były intencje.
              Picia nie lubię ani w realu, ani w przenośni, to była tylko ciekawość.
              A swoją drogą nie wyczuwam różnic w odbiorze przytoczonego rzeczownika i czasownika. Muszę się zagłębić w słowniki.
Pełna wersja