komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliwerski

09.05.13, 10:05
refleksja
lubię sobie poczytać blogi, zwłaszcza fikcyjne, z narzuconą fabułą, reżyserowane przez kogoś w celu osiągnięcia celu
Wśród nich wymieniam:
habilitant2012
ekulczycki
sliwerski-pedagog

Czytając je jednak uderzyło mnie coś takiego, że w odróżnieniu od blogów spontanicznie prowadzonych, tam wpisy (zwłaszcza:
habilitant2012
ekulczycki )
nie pojawiały się w dni wolne a jedynie w robocze - podczas gdy z blogami prowadzonymi przez amatorów, jest dokładnie odwrotnie. Ale co tam - zbieg okoliczności... jednak to zastanawia i sugeruje, że to są komercyjne blogi (też mi kiedyś coś takiego proponowano jako dodatek do pensji, jeden - trzy wpisy tygodniowo, na zamówiony temat otrzymywany od opiekuna). Gdyby nie to doświadczenie osobiste - to może nie byłoby tego mojego wpisu.

Co do habilitant2012 nawet długo można było uważać wpisy za autentyczne, aż do czasu rzekomo negatywnej recenzji po rzekomo dwóch mocno pozytywnych. Wygląda na tani chwyt i zwrot w akcji i dekonspiruje komercję.

Blogujący członek CK nie dziwi - i motywy mogą być różne - tu nie wypowiadam się o swoim przyszłym potencjalnym recenzencie....
    • kramka1 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 10:25
      Skąd wniosek, że blog Habilitanta jest komercyjny? Bo 3-a recenzja zła? No tak bywa, jedna zła, dwie dobre... Co do dni roboczych, jak praca polega na siedzeniu przed komputerem, to łatwiej o wpis w godzinach pracy niż w wolne dni, gdy robi się przerwę od kompa. Zarzut komercyjności z takiego powodu dotyczyłby większości obecnych na DNU. I rzecz jasna mnie, wybitnie komercyjnie nastawionej osoby. ;)))
      • podworkowy Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 10:36
        mnie bardziej zastanawia, na czym - tak błyskotliwie zdekonspirowany - habilitant zarabia? W końcu jak blog komercyjny, to chyba pieniądze jakieś muszą wpadać... Ach, na czyim pasku chadza habilitant, jakież to siły nim sterują, od kogo pobiera swe judaszowe srebrniki?
        Po namyśle doszedłem do wniosku, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest, że płaci mu konsorcjum zorganizowane przez p. Kellera i sendiego, aby skompromitować ideę habilitacji.
        • podroznjk Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 10:59
          > Po namyśle doszedłem do wniosku, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest, że
          > płaci mu konsorcjum zorganizowane przez p. Kellera i sendiego, aby skompromito
          > wać ideę habilitacji.

          O ile mnie pamięć nie myli habilitant2012 dość mocno argumentował za habilitacją - i jest jej zwolennikiem - blog ten promuje habilitację.
          Fabuła jest taka, że po rozmowie - komisja jakoś tam zagłosuje, dzielna rada naukowa jednostki nada stopień. Autor odmiennej recenzji może nie zmieni zdania - ale będzie w mniejszości.
          Możliwe, że w planie jest odwołanie się od decyzji i ukazanie CK jako rycerza na białym koniu.

          Jeśli habilitant byłby autentyczny - to uległby już zdekonspirowaniu dla najważniejszych osób - postępowań w nowym trybie nie ma za wiele, złożonych wniosków w czasie gdy składał habilitant też, a takich, w których dwie recenzje są pozytywne i jedna negatywna w dokładnie tej kolejności plus termin ich wpłynięcia - dla kogoś, kto chce wiedzieć i znać, daje pewność więcej niż 100%. Dla głosujących habilitant nie jest anonimowy ani trochę - jeśli byłby autentyczny.
          Możliwe że autor/ka otwierająca ma jednak rację, że ktoś taki nie istnieje jako rzeczywisty habilitant - a szkoda.
          • cowell Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 11:15
            Gdyby habilitant reklamowal CK, to Ck musialaby byc bardzo perwersyjna.
            Ale zaraz mam teorie na podobnym jak oryginalna poziomie: watek rozpoczal agent CK dyskredytujący krytyke CK.

            Pogrążamy się w polskim bagnie. Czas na komisje Macierewicza w sprawie habilitanta.
            • charioteer1 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 11:20
              Z habilitantem w roli brzozy?
        • sendivigius Chińczyk na brzegu rzeki 10.05.13, 09:09
          podworkowy napisał(a):

          > Po namyśle doszedłem do wniosku, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest, że
          > płaci mu konsorcjum zorganizowane przez p. Kellera i sendiego, aby skompromito
          > wać ideę habilitacji.


          I juz wiemy jak umiesz myslec.

          Bo ja szybciej dam pieniadze na schronisko dla bezdomnych kotow. W tej sprawie mam bowiem podejscie jak w chinskim przyslowiu "siedz cierpliwie na brzegu rzeki i czekaj az splynie nia trup nauki polskiej".
          • podworkowy Re: Chińczyk na brzegu rzeki 10.05.13, 10:09
            a co, zrywanie azbestu już nie popłaca?;)
    • cowell Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 10:49
      Podejrzliwość godna podziwu - ciekawe czy codzienność nie jest uciążliwa z takim nastawieniem? Miliony tropów, śladów, powiązań i intuicji muszą pojawiać się w każdej sekundzie.

      Najbardziej komercyjny przy takim nastawieniu jest "blog" Centralnej Komisji - trzeba przyznać, że literatura tam oferowana budzi tyle emocji, że nie może być amatorska.
      • charioteer1 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 11:16
        cowell napisał:

        > Miliony tropów, śladów, powiązań i intuicji muszą pojawiać się w każdej sekundzie.

        Mysle, ze to nie przypadek, ze strona CK padla akurat teraz. Od kilku dni nie dziala, a habilitant zauwazyl to jako pierwszy na swoim blogu!

        > Najbardziej komercyjny przy takim nastawieniu jest "blog" Centralnej Komisji -
        > trzeba przyznać, że literatura tam oferowana budzi tyle emocji, że nie może być
        > amatorska.

        Chcesz przez to powiedziec, ze autorzy autoreferatow i recenzji sa zawodowcami? W sumie, nie mozna wykluczyc, ze tak, choc czasami pojawiaja sie pewne watpliwosci.
    • trzy.14 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 12:53
      Zapomniałeś dodać jeszcze jeden komercyjny blog:
      doktorant-nauka-uczelnia
      • podroznjk Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 13:08
        a ten to bez jakichkolwiek wątpliwości jest komercyjny
        i do tego opłacany z imperialistycznych srebrników
    • fajnytoster Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 13:21
      Powiem szczerze, że ta błyskotliwa teoria bardzo mnie ucieszyła. Bo okazało się, że w Polsce na nauce można zarabiać! Dotąd miałem co do tego wątpliwości, ale okazuje się, że trzeba po prostu prowadzić naukowego bloga i można kosić hajs ;) Genialne!
      Sądzę, że teraz, po dekonspiracji, wymienieni blogerzy powinni zagrać w otwarte karty, zawiązać konsorcjum i aplikować o granty w NCBiR albo w Programie Ramowym na rozwinięcie tej nowatorskiej metody komercjalizacji badań.
      • podworkowy Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 13:59
        Dziękuję Panu!!! Teraz wreszcie wiem, jak wypełnić wymóg grantowy na tytuł...:)
        • adept44_ltd Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 14:07
          matko boska, to u was już są wymogi grantowe na tytuł???
          • pfg Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 14:13
            Jeśli ktoś nie zdąży do 30 września, wszędzie będą.
            • chilly Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 18:23
              Interesujące byłoby policzenie po 30 września profesur nadanych w ostatnim roku. Bo to maszyny drukarskie podobno się grzały. Ale nie było chyba aż tak łatwo, jak się wydawało niektórym adeptom do tytułu (sorry, adept, bez skojarzeń :) ). Słyszałem o przerzutach do krajów ościennych (Słowacja), stąd moje zaciekawienie ostatecznymi rezultatami.
          • pfg Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 14:14
            No chyba że to taka gra słów z tytułem była, a ja nie zrozumiałem :-(
    • valar.morghulis Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 18:36
      > nie pojawiały się w dni wolne a jedynie w robocze - podczas gdy z blogami prowa
      > dzonymi przez amatorów, jest dokładnie odwrotnie. Ale co tam - zbieg okolicznoś
      > ci...


      Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować Klasyka Tego Forum: bredzisz :D :D :D
    • habilitant2012 Ja, brzoza! 09.05.13, 19:13
      Proszę wszelkie sugestie, jak zarabiać na blogu kierować na adres habilitant2012@gazeta.pl. chętnie się dowiem!

      Dość szybko zorientowałem się, że zachowanie anonimoowości na blogu jest kluczowe. Dlatego zajmuje mi trochęczasu zacieranie śladów szczególnie właśnie czasowych. Dlatego na przykład ostrożnie zarzadzam tym, kiedy piszę o pewnych informacjach. Z bloga nie można się dowiedzieć, kiedy złożyłem wniosek czy kiedy wpłynęły recenzje. Nie można się dowiedzieć, w jakiej działam dziedzinie - odwołania do postępowań nie sa przypadkowe. Zdarzyło się, że z informacja na pewien temat czekałem kilka tygodni.

      Tak, robię habilitację. Ale jeśli ktoś woli wierzyć, że tak nie jest - trudno. Aż tak mi na tym nie zależy. I szczerze powiedziawszy, dziwię się, że komuś się chce poświęcać mej skromnej osobie tyle detektywistycznego czasu.
      • charioteer1 Re: Ja, brzoza! 09.05.13, 20:39
        Jednej rzeczy nie wziales pod uwage. Do ludzi, ktorzy cie znaja, informacje o twoich losach docieraja tez z pewnym opoznieniem. Zacieranie sladow, zwlaszcza kiedy wszystko jest w jednym miejscu, nie jest do konca mozliwe. Mowie jako forumowy weteran. Ludzi, ktorych znam osobiscie, udalo mi sie bez wiekszego trudu rozpoznac. W druga strone tez mnie rozpoznaja. Bez wiekszego trudu przyszlo mi odgadniecie, ze masz negatywna recenzje, zanim to ujawniles na blogu. Wystarczyly emocje, ktore widac w twoich wypowiedziach. Co jeszcze chcesz ukryc?
        • habilitant2012 Re: Ja, brzoza! 09.05.13, 23:53
          Droga chario, ja bardzo dokładnie rozważyłem pisanie mojego blogu. Szczególnie po kilku pierwszych wpisach, gdy uświadamiałem sobie, co piszę, a szczególnie, co będę pisał. Nie powiem, że od początku miałem strategie maskowania się, jednak ona przyszła dość szybko. Czy mnie ktoś rozpoznał? Myślę, że nie. Czy może? Pewnie tak, jednak myślę, że to mało prawdopodobne. No i wszystkie posty przechodzą przez sito ocen mojej partnerki. On arównież twierdzi, że na razie jestem nierozpoznwalny. A ja jej wierzę :-).

          Natomiast mnie naprawdę dziwi ta uwaga mi poświęcona. Przecież ja tylko piszę bloga o mojej habilitacji. Mnie się naprawdę wydawało, ze to wręcz niszowy temat. I będzie garstka zainteresowanych...z nudów wielkich.Ku mojemu szczeremu zaskoczeniu mój blog staje się znacznie bardziej czytany niż myślałem.

          Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję, że istnieje mój przewód habilitacyjny, recenzje, w tym ta negatywna. Ja sobie piszę bloga. Do czytelników należy decyzja, czy to czytać.
          • pfg Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 00:03
            habilitant2012 napisał:

            > Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję

            There is no spoon.
            • fajnytoster Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 00:16
              There is spoon!
              • pfg Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 00:18
                A, to przepraszam...
            • dala.tata Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 09:01
              A chochelka jest?

              pfg napisał:

              > habilitant2012 napisał:
              >
              > > Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję
              >
              > There is no spoon.
              • pfg Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 09:16
                Nie ma łyżki ni chochli, ni otchłani, ni piekła, jest tylko kopyść i właśnie jej nie ma.

                dala.tata napisał:

                > A chochelka jest?
                >
                > pfg napisał:
                >
                > > habilitant2012 napisał:
                > >
                > > > Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję
                > >
                > > There is no spoon.
                >
                >
                • adept44_ltd Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 09:38
                  pfg napisał:

                  > Nie ma łyżki ni chochli, ni otchłani, ni piekła, jest tylko kopyść i właśnie je
                  > j nie ma.
                  >
                  > dala.tata napisał:
                  >
                  > > A chochelka jest?
                  > >
                  > > pfg napisał:
                  > >
                  > > > habilitant2012 napisał:
                  > > >
                  > > > > Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję
                  > > >
                  > > > There is no spoon.


                  no to jak żyć, pani minister?
            • habilitant2012 Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 15:56
              Z pokorą przyjmuję moje nieistnienie. :-)

              pfg napisał:

              > habilitant2012 napisał:
              >
              > > Na koniec: nie będę udowadniał, że istnieję
              >
              > There is no spoon.
              • spryciurka Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 17:23
                Panowie, świetny kabarecik .
                • habilitant2012 Do zobaczenia 10.05.13, 17:59
                  Kabarecik? Ja po prostu nie rozumiem tych komentarzy. Nie rozumiem podważania tego, co piszę i dlaczego komuś to przeszkadza. Nawet zakładając, że ktoś myśli, że nie istnieje moje postępowanie habilitacyjne, to przecież to mogą być jedynie podejrzenia. Nie można mieć pewności. I mnie szczerze drażnią wypowiedzi o tak dużym poziomie pewności.

                  Więcej się nie wypowiem na ten temat. Przynajmniej na jakiś czas znikam z Państwa forum (domyślam się, jak to będzie skomentowane - przeżyję), nie czuję się na siłach, ani nie mam ochoty dowodzić czegokolwiek. Mam trochę nadzieję, że moje zniknięcie spowoduje mniejsze zainteresowanie moją osobą. Niestety, swoimi dyskusjami spowodowaliście Państwo znaczny wzrost zainteresowania moją tożsamością. Przekracza ono stany komfortowe. A to niestety ma przełożenie na to, co i czy w ogóle będę pisać. Dziękuję za ciekawe dyskusje, przepraszam za wszelkie uchybienia.

                  Mam nadzieję, że do zobaczenia za jakiś czas.

                  Habilitant
                  • klamczuchosiedlowy Habilitant2012 10.05.13, 18:24
                    Ideę habilitant2012.pl odbieram jako autentyczną - autor bloga w mej ocenie istnieje i ma się mniej więcej jak w opisie z bloga. Nie wierzę w spisek ani w nieistnienie.
                    Rozumiem jednak, że ktoś może mieć podejrzenia - i to jeśli Habilitant2012 przestanie pisać blog, może potwierdzać w urojeniach tych osób teorię o nieistnieniu. Ba, nawet to zacznie być pozornie logiczne -> "zdemaskowali, więc zdemaskowani nie widzą sensu kontynuacji".
                    Oczywiście podobnie jak dala.lata - nie odczuję żadnego dyskomfortu gdy okaże się, że habilitant jednak był jedynie tworem internetowym - nawet mnie to nie dotknie, jeśli wyjdzie na to że wątek ten założyli pod nowymi nickami po to aby właśnie doprowadzić do "honorowego" zakończenia... cokolwiek to miałoby znaczyć.
                    habilitant2012.blox.pl wciągnął mnie jak brazylijski tasiemiec babcię - umieram z ciekawości co będzie w następnym odcinku...
              • spryciurka Re: Ja, brzoza! 10.05.13, 19:35
                Panie Habilitancie,
                Przecież ja jestem fanką Pana blogu. Cały fragment 'ja brzoza' dla mnie był świetną parodią sytuacji niewiary, podejrzeń, spekulacji, łącznie z zakończeniem >Z pokorą przyjmuję moje nieistnienie.<
                A poważnie, to zgadzam się z postawą Pana Dali. Ważne jest to, o czym się pisze, do jakich refleksji Pan skłania czytelników i to, że chcemy Pana czytać. A chcemy.
                Panie Habilitancie, ja czekam na kolejne posty, już mi ich brakuje.
    • ekulczycki Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 19:35
      Jak miło czytać taki "whudunnit" :)

      "(...) nie pojawiały się w dni wolne a jedynie w robocze - podczas gdy z blogami prowadzonymi przez amatorów, jest dokładnie odwrotnie".

      W dni wolne odpoczywam. Bloguję profesjonalnie. Może dlatego?
      • pfg Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 20:33
        ekulczycki napisał:

        > W dni wolne odpoczywam. Bloguję profesjonalnie.

        Czyli jesteś brzozą.
        • trzy.14 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 10.05.13, 19:53
          Ale p. Kulczycki naprawdę bloguje profesjonalnie! Mam na myśli to, że p. Kulczycki jest "filozofem, komunikologiem", a więc osobą, która zawodowo zajmuje się problemami komunikacji międzyludzkiej. Blog jest jego "warsztatem" służącym do badania nowoczesnych form komunikacji. To, co p. Kulczycki osiągnął w ten sposób, to choćby to, że jest rozpoznawany przez setki naukowców w Polsce. Ja bym to, co on robi, w swej ignorancji nazwał filozofią (komunikologią) eksperymentalną. Jest to świeży, ciekawy pomysł. Zaglądam tam czasami, zawsze z dużą przyjemnością.
          • pfg Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 10.05.13, 20:17
            trzy.14 napisał:

            > Ale p. Kulczycki naprawdę bloguje profesjonalnie!

            W niczym mi to nie przeszkadza. Jeżeli "profesjonalnie" miałoby oznaczać "w celach zarobkowych", też by mi to nie przeszkadzało.

            > Zaglądam tam czasami, zawsze z dużą przyjemnością.

            Ja też. Ale ja nie o tym. Ja o dendrologicznej naturze p. Kulczyckiego. Oczywiście chodzi o brzozę znad Oki, nie o żadną brzozę kilkaset kilometrów na zachód.
    • dala.tata Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 09.05.13, 22:05
      ze sie ludziom chce nad tym zastanawiac. No zalozzmy, ze te trzy blogi przynosza dochod swym autorom. No i co z tego? Super, fajnie, czyta je duzo osob, z jakiegos powodu przydaja sie tym osobom, to niech ich autorzy zarobia. A skoro im zazdroscisz, to napisz lepszy i tez zarabiaj!!!

      Czy habilitant jest autemtyczny. w sensie czy istnieje osoba fizyczna, ktora robi habilitacje i pisze blog habiitanta? Ja mysle, ze tak. ale nawet zakladajac, ze nie ,to mi to nie za bardzo przeszkadza. Od ponad roku czytam jego blog, zmusil mnie on do przemyslen, od jakiegos czasu dyskutuje z kilkoma osobami, co mi sie podoba. jesli habilitant nie istnieje, no to nie istnieje.

      Tyle ze ja raczej wierze w normalnosc swiata. I naprawde nie widze motywacji zenka krzaka, ktory sie przybiera tozsamosc habilitanta i udaje sie robi habilitacje. gdyby napisal, ze dlugonogie laski leca na jego veyrona, to pomyslalbym, ze stroszy pawie piorka.Moze sie myle, ale falszywe przypisywanie sobie robienia habilitacji jest tak idiotyczne, ze dech zapiera. jakos nie widze zenka, ktory mowi swym kolegom, ty, ja robie habilitacje. a oni: wooowwwww!
      • kramka1 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 10.05.13, 08:18
        habilitant: "Natomiast mnie naprawdę dziwi ta uwaga mi poświęcona. Przecież ja tylko piszę bloga o mojej habilitacji."
        Nie dziw się. Kiedyś na jednym blogu artystycznym, który śledziłam, znalazł się wpis, że na pewno dyskutanci broniący pewnego dzieła są wynajęci przez producenta. Piszącemu takie słowa nie mieściło się w głowie, że jacyś zwykli Kowalscy chcą poświęcić swój czas i emocje, by się publicznie wypowiadać pro i kontra w temacie blogu. Bo jak się komuś chce, to na pewno jest opłacany przez producenta, ergo-nie jest suwerenny w swoich opiniach. Tu chyba zadziałało podobne zdziwienie: z jakich powodów jakiś zwykły habilitant pisze sobie w domenie publicznej o swoich prywatnych zmaganiach z materią? Niewyobrażalne! Na pewno robi to za niezłą "kapustę".
    • profestytutka kim jest Habilitant 29.05.13, 08:23
      Moja teza, że to jeden klub - potwierdziła się przez to:
      www.cpi-sk.pl/imprezy/2013/npan/prelegenci.php
      Mamy autora bloga ekulczycki.pl
      Mamy autora bloga sliwerski-pedagog
      Ale mało tego, mam podejrzenie graniczące z pewnością, że na tej liście:
      www.cpi-sk.pl/imprezy/2013/npan/prelegenci.php
      mamy też autora bloga habilitant2012

      Bardzo dobra znajomość prawa, tematy na prelekcji idące krok w krok za tym co było objawiane na habilitant2012 - choć także mocno podejrzewam, że Habilitant2012 to bardziej zespół autorów, ktoś taki jak ekspert:
      CytatMarcin Chałupka
      Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, aplikant Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie i Lublinie. Specjalizuje się w prawie szkolnictwa wyższego i awansu naukowego. W latach 2006-2009 związany z Fundacją Rektorów Polskich w tym jako doradca Komisji ds. Organizacyjnych i Legislacyjnych KRASP, w latach 2007-2009 ekspert formalno-prawny Państwowej Komisji Akredytacyjnej, uczestnik prac nad tworzeniem (2004-2005) i nowelizacją (2009/2010) ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. W specjalizacji realizuje szkolenia zamknięte dla uczelni oraz (we współpracy z wiodącymi firmami) prowadzi szkolenia otwarte. Autor m.in. cyklu publikacji w Forum Akademickim, komentarzy do wybranych przepisów Prawa o szkolnictwie wyższym.


      plus ktoś od wpisów bardziej emo

      bardzo mi szkoda, że habilitant2012 nie istnieje jako rzeczywisty habilitant - człowiek z krwi i kości - a tylko jako produkt medialny mający wspierać ideę habilitacji.
      • podworkowy Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 09:20
        rąbnij się Waszmość w głowę... Jeśli habilitant jest prawnikiem, to ja jestem z gender studies. A poza tym - wkładanie wysiłku w identyfikowanie czyjejś netowej tożsamości jest zajęciem absurdalnym
        • adept44_ltd Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 09:24
          podworkowy napisał(a):

          > rąbnij się Waszmość w głowę...


          to może być niewykonalne...
        • charioteer1 Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 15:45
          podworkowy napisał(a):

          > to ja jestem z gender studies.

          Kto wie, kto wie...
      • charioteer1 Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 15:44
        Chalupka zrobil doktorat?
        • nienietoperz Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 16:02
          Tylko habilitację.
          • charioteer1 Re: kim jest Habilitant 29.05.13, 16:25
            Aha.
    • dala.tata Habilitant to karampuk 29.05.13, 16:11
      Wszelkie dalsze spekulacje na temat tozsamosci habilitanta bede wycinal. Nie dlatego nawet, ze habilitant sygnalizowal problemy, ktorych mu to przysparza, ale glownie dlatego, ze potencjalne 'identyfikacje' moga przysporzyc klopotow tym, ktorzy zostana mylnie (lub i nie) zidentyfikowani.

      Chcialbym zworcic tez uwage, ze habilitant

      a. moze byc kobieta.
      b. mogl zrobic habilitacje np. rok temu i pisac bloga 'do szuflady' i publikowac go z opoznieniem
      c. mogl robic habiltacje w starej procedurze i stworzyc zaslone dymna.
      d. moze byc dziennikarzem, studentem, profesorem, krasnoludkiem, tudziez karampukiem.

      tym bardziej zatem spekulacje na temat tosamosci nie maja wiekszego sensu. I dlatego, powtarzam, beda wycinane, czy sie to komu podoba czy nie.
      • kramka1 Re: Habilitant to karampuk 29.05.13, 21:26
        "mogl zrobic habilitacje np. rok temu i pisac bloga 'do szuflady' i publikowac go z opóźnieniem"
        Otóz to. Znajomy prowadzący bloga hobbystycznego stosuje jakąś taką opcje internetową, że z góry podaje termin publikacji wpisu i w ten sposób wpisy pojawiają się nawet wtedy, gdy kolega spędza wakacje na bezludnej wyspie. Gdybym była takim anonimowym habilitantem, tez bym tak robiła.
      • spryciurka Re: Habilitant to karampuk 29.05.13, 22:49
        Panie dala.tato,
        Ten wpis jest tylko do Pana, więc oczywiście proszę go wyciąć.
        Wpis Pani Kramki, wynikający ze szlachetnych pobudek, wskazuje, że patrzycie na forumowiczów jak na bardzo, bardzo małe żuczki, a przecież argumentacja rozbawiła by nawet małolaty.

        dala.tata napisał:

        • dala.tata Re: Habilitant to karampuk 29.05.13, 23:09
          Szczerze powiedziawszy, zupelnie nie wiem, o co chodzi, ale niespecjalnie mam ochote kontynuowac ten watek.
          • spryciurka Re: Habilitant to karampuk 29.05.13, 23:23
            ok
            • kramka1 Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 11:49
              Tez nie wiem o co chodzi. Jakaś pomroczność jasna? ;))
              Natomiast co do formy: pani, to jest dopiero ciekawe, ze w świecie forów i blogów ktoś włada taką formą. To jest jakby odcinanie się od szarej masy tykających się bez ładu i składu, a nawet bez umiaru. I tu dopiero pojawia się problem małych żuczków, nie wiadomo tylko, czy żuczkami są tykający czy ci nietykający...
              • spryciurka Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 19:22
                Wywołana do tablicy odpowiadam:
                - Dalo, o ile rozumiem dlaczego zamykasz wątek, nie pojmuję dlaczego prowokujesz do jego wznowienia.
                - trochę chronologii: Dala zamyka wątek zapowiadając wycinanie wpisów (co zresztą czyni). W odpowiedzi pojawiają się dyskusyjne wątki, które Dala wycina, po czym wybiórczo umieszcza wpis Kramki. Rozumiem, że ten wyróżniony wpis miał być przesłaniem dla forumowiczów, a nie dalszą spekulacją na temat tożsamości. Więc informuję moderatora Dalę o moim negatywnym odbiorze wpisu Kramki i tylko tyle.

                - Kramko, używanie formy Pani/Pan, miało być dla mnie osłoną przed ostrymi, często o zabarwieniu agresji atakami stosowanymi na forach. Generalnie nie lubię też poufałości z osobami nieznajomymi, znam również fora, które taką formę stosują. Ale ok, przyjmuję sugerowane konwenanse.
                - Kramko, cenię sobie twoje komentarze za trafność, zwięzłość i chętnie je czytam. O tym ostatnim nie mogę tego powiedzieć. O ile uzasadnienie Dali, że można pisać blog do szuflady, jest dla mnie logiczne i może dotyczyć tego przypadku, to chyba sama nie wierzysz w automatyczne pojawianie się postów na blogu Habilitanta. To jest żywy blog, reagujący natychmiast na każdy komentarz, a nawet część pojawiających się postów wynika z tych komentarzy.
                (jeżeli wspomniałam o małolatach, czyli licealistach zajmujących się blogami, to dlatego, że twoje przypuszczenie ich by też nie przekonało)

                Na koniec przypomnę, że nie było moją intencją kontynuowanie wątku 'karampuk'
                • kramka1 Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 19:40
                  "po czym wybiórczo umieszcza wpis Kramki. "
                  O ile wiem, za moim wpisem na DNU stałam ja sama. No chyba, że w drugiej osobie jestem dala.tatą. ;))
                  Co do reszty, twoje prawo mieć inne zdanie. Ja uważam, ze Habilitant ma prawo do anonimowości (ba, sama bym mu zalecała ukrycie tożsamości) i żeby ja utrzymać, najlepiej zmienic daty wpisów, by w żaden sposób nie kojarzyły się z realnymi datami z jego zycia. Nie jest to dla mnie żadna manipulacja ani coś w tym guście. Po prostu uważam, ze my wszyscy uprawiamy to swego rodzaju twórczość pisarską, każdy na swój sposób, ale każdy mniej czy bardziej z dala od realu. Natomiast co do reakcji Habilitanta w czasie rzeczywistym, to całkiem proste. Wpis dotyczy zaszłosci, ale to nie znaczy, ze habilitant nie śledzi na bieżąco tego, co piszą na blogu inni. Tak przynajmniej mogłoby być, gdyby wpisy były, zgodnie z moim wrażeniem, wysyłane w eter z poślizgiem.
                  • spryciurka Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 21:08
                    kramka1 napisała:

                    > "po czym wybiórczo umieszcza wpis Kramki. "
                    Oj, Kramko, wybiórczo z przesłanych komentarzy, ponieważ twój poszedł w eter, a pozostałe usunięto. Nie sugeruję, że ktoś ingerował w treść twojego komentarza.

                    > Wpis dotyczy zaszłosci, ale to nie znaczy, ze habilitant nie śledzi na bieżąco tego,
                    > co piszą na blogu inni. <
                    ale z bezludnej wyspy?

                    Co do reszty pełna zgoda.
                    • dala.tata Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 21:14
                      Pani spryciurko, wypraszam sobie. Zadnego komentarza kramki, ani Pani nie usunieto.
                      • spryciurka Re: Habilitant to karampuk 30.05.13, 21:31
                        dala.tata napisał:

                        > Pani spryciurko, wypraszam sobie. Zadnego komentarza kramki, ani Pani nie usuni
                        > eto.
                        >

                        Ale o co idzie bój? Czy ja tak nieprecyzyjnie i nieczytelnie piszę?
                        Myślałam, że oba (zarówno Kramki jak i mój) Pan usunie, zgodnie z deklaracją:
                        >tym bardziej zatem spekulacje na temat tosamosci nie maja wiekszego sensu. I dlatego, powtarzam, beda wycinane, czy sie to komu podoba czy nie.<

                        A mnie się to podobało
    • prof_pedagog Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 30.05.13, 20:18
      "... zwłaszcza fikcyjne, z narzuconą fabułą, reżyserowane przez kogoś w celu osiągnięcia celu"

      Nie należy innych oceniać według siebie. Mój blog: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com nie ma narzuconej fabuły, nie jest reżyserowany przez kogokolwiek. Ponadto zwracam uwagę, że mój blog jest NIEKOMERCYJNY. Nie pobieram z tytułu jego prowadzenia żadnych honorariów.

      Proszę zatem swoje oceny kierować do innych blogerów.
      • hohenstauf Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 30.05.13, 22:04
        odwiedzam Pana blog z dużą przyjemnością - wpisy pojawiają się zazwyczaj wtedy, gdy zaczynam mieć czas - czyli w okolicach 23 bywa coś świeżego

        lubię blogi w których auto nie wstydzi się siebie i swoich opinii - dlatego ekulczycki i sliwerski-pedagog to moje ulubione
        możliwe, że autorka wpisu:
        > "... zwłaszcza fikcyjne, z narzuconą fabułą, reżyserowane przez kogoś w celu os
        > iągnięcia celu"
        bardziej miała na myśli habilitant2012 - anonimowy i obarczony wszelkimi skutkami tego, że autor maskuje swoją tożsamość (włącznie ze słusznym spostrzeżeniem dala.lata, że nawet tryb mógł być stary - albo może była to habilitacja w Rosji, lub wcale jej nie było).
    • ford.ka Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 31.05.13, 09:58
      Jedyny pożytek z tej dyskusji jest taki, że w końcu dowiedziałem się, kto to ten Karampuk.
      • charioteer1 Re: komercyjne blogi Habilitant, ekulczycki, sliw 31.05.13, 10:32
        A czy poza Tym Karampukiem sa jeszcze jakies inne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja