Dodaj do ulubionych

odwołanie, uchylona decyzja i co dalej

18.10.13, 20:22
Dyskutowane kiedyś na forum postępowanie dra J. Urbanika doczekało się wreszcie dalszych losów:
www3.wpia.uw.edu.pl/dr-jakub-urbanik-2/
Nie budzi moich wątpliwości, że uzasadnienie decyzji CK pozostawia wiele punktów do jego zakwestionowania. Jednak z drugiej strony bardzo mnie dziwi, że RW (prawa!!!) ciągle nie chce dostrzec ewidentnego braku uchwały o odmowie nadania stopnia.

Ciekawe, czy "decyzja się ona ostanie" (to pewnie specjalistyczny termin prawniczy)
Obserwuj wątek
    • podworkowy Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 18.10.13, 21:57
      nie powstrzymam się: a nie mówiłem!
      Czekam teraz na wypowiedzi tych wszystkich domorosłych mędrków - a było ich trochę - którzy, przy okazji różnych dyskusji tutaj i na blogu habilitanta z maniackim uporem twierdzili, że uchwał negatywnych nie trzeba merytorycznie uzasadniać. Otóż trzeba. Każda negatywna decyzja awansowa musi zawierać kompleksowe przesłanki wyjaśniające jej podjęcie. I nie wolno zasłaniać się tajnością głosowania. Jak to rozwiązać w praktyce, to już inna para kaloszy.
      Co więcej, rozstrzygnięcie CK zarzuca także uchybienie formalne polegające na sporządzeniu uzasadnienia wyłącznie przez Dziekana. Potwierdza tym samym moją tezę, ze pod decyzją mają się podpisać wszyscy członkowie organu kolegialnego, a nie tylko jego przewodniczący, co tez rozmaici domorośli znawcy tu kwestionowali.
      Się zirytowałem...
      Remember, w sprawach prawnych The Yard Man is always right;)
      • pfg Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 00:24
        podworkowy napisał(a):

        > Czekam teraz na wypowiedzi tych wszystkich domorosłych mędrków

        Jestem!

        > I nie wolno zasłaniać się tajnością głosowania.

        Patrz Stanowisko Przewodniczącego, str. 13-14, i przywołany tam wyrok NSA, oraz dalej, str. 19 Stanowiska.

        > pod decyzją mają się podpisać wszyscy członkowie organu kolegialnego

        Pod *decyzją*, a raczej uchwałą, podpisali się wszyscy, podpisując listę obecności. (Inna rzecz, że podjęta uchwała nie spełnia wymogów ustawowych, patrz niżej.) Chodzi chyba panu o uzasadnienie uchwały? Ale w takim wypadku CK powinna była kwestionować wszystkie dotąd podjęte uchwały o nadaniu i o odmowie nadania stopnia, gdyż uzasadnienia rutynowo podpisywali tylko dziekan lub przewodniczący rady.

        Cała ta historia jest, zaiste, zdumiewająca. Najpierw samo merytoryczne postępowanie Rady Wydziału. Dalej, Wydział Prawa (sic!), który nie zauważa, że ustawa się zmieniła i brak wymaganej większości za nadaniem stopnia nie oznacza tym samym podjęcia uchwały o odmowie nadania stopnia, gdyż obie te uchwały wymagają większości bezwzględnej, na co już zwrócił uwagę hatt.s. (Zapewne stało się tak w wyniku błędu ustawodawcy, no ale stało się.) Dalej, CK, która nie umie jasno wskazać tego błędu i siląc się, nie wiedzieć czemu, na uczony język, pisze coś coś mętnie o "niejednoznacznym wyniku głosowania". Dalej, Przewodniczący Rady owego Wydziału Prawa, ktory nadal nie rozumie problemu braku wymaganej większości przy uchwale o odmowie nadania stopnia (str. 17 Stanowiska!). I na koniec prawdziwa perełka: Onże przewodniczący Rady, ktory sporządza długie pismo, z powołaniem się na k.p.a., piśmiennictwo, komentarz do Ustawy oraz wyroki SN i NSA, z konkluzją, że "decyzja Centralnej Komisji [...] jako wydana z naruszeniem prawa nie powinna się [...] ostać" - i adresuje je do kogo? Do Centralnej Komisji, przedstawiając je jako swoje "stanowisko". To przecież nie jest formalne odwołanie od decyzji CK - jako domorosłemu mędrkowi wydaje mi się, że formalne odwołanie powinno być adresowane do WSA, jak to stwierdzono w towarzyszącym decyzji Pouczeniu. Obecny stan jest taki, że pan przewodniczący Rady Wydziału napisał do CK, co myśli o podjętej decyzji, ale decyzja obowiązuje i nic nie wskazuje na to, że Wydział się od niej odwołuje. No, chyba że się jednak odwołał, ale treści odwołania postanowił nie publikować. Tego nie wiemy.

        Ach, jaka szkoda, że ważne przyczyny nie pozwoliły na wzięcie udziału w głosowaniu (ani w dyskusji?) Prezydium CK prof. Hubertowi Izdebskiemu, jedynemu prawnikowi w gronie Prezydium CK, ba, autorowi komentarza do Ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, a zarazem profesorowi WPiA UW.
        • charioteer1 Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 02:09
          pfg napisał:

          > Ach, jaka szkoda, że ważne przyczyny nie pozwoliły na wzięcie udziału w głosowa
          > niu (ani w dyskusji?) Prezydium CK prof. Hubertowi Izdebskiemu, jedynemu prawni
          > kowi w gronie Prezydium CK, ba, autorowi komentarza do Ustawy - Prawo o szkolni
          > ctwie wyższym, a zarazem profesorowi WPiA UW.

          Zgodnie ze statutem CK nie mogl brac w tym udzialu, wiec to nie dyplomatyczny unik z jego strony.
            • ford.ka Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 10:04
              Oczywistym adresatem tego prawniczego bełkotu ("co prawda nie zadałem sobie trudu przejrzenia ustawy, na podstawie której miałem procedować i puściłem babola, ale mam w bibliotece wiele ciekawych książek") jest rada wydziału w Białymstoku, przypadkiem zapewne i omyłkowo wymieniona w pozycji "do wiadomości".
            • podworkowy Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 10:59
              akurat nie Pana miałem na myśli:) Chodziło mi o sytuacje, gdzie mimo przywołania przeze mnie orzeczeń interlokutorzy uparcie twierdzili, że decyzje podpisuje dziekan i ich nie uzasadnia dogłębnie, bo inaczej się nie da. Ja nigdy nie mam pretensji do ludzi, którzy nie znają prawa i którzy popełniają błędy przy jego interpretacji, ja mam pretensje do osób, które trwają w błędzie z oślim uporem i - paskudne wieprze - nie odnoszą się nawet merytorycznie do moich interpretacyjnych pereł... a Pana do nich nie zaliczam.
              A co do ad remu - przypomnę, ze uzasadnienie jest integralną częścią decyzji, ergo musi być także sporządzone przez Radę Wydziału, ergo musi być przez nią podpisane (upoważnienie dziekana do tej czynności jest niemożliwe). Być może - ale to wielkie być może - wymóg podpisu można zrealizować dodając do decyzji listę obecności (ale przecież nie skserowaną...), ale liczba osób głosujących musiałaby zgadzać się z liczbą osób podpisanych na liście (osoby, które np. wyszły do toalety, nie brały wszak udziału w jej podejmowaniu).
              A CK powinna robić dokładnie to, o czym Pan napisał i to nawet z urzędu - tyle, że tym razem trafiło na prawnika, który zapewne w odwołaniu wypunktował bezwzględnie tę wadę formalną i już nie można było udawać, że wszystko jest w porządku.
              Dodam jeszcze, że argumentacja Dziekana zarzucająca CK niewłaściwe uzasadnienie faktyczne sprawy potwornie mnie rozbawiła. Jeśli ktoś szuka paradygmatycznej egzemplifikacji maksymy medice, cura te ipsum, no to ją ma.
              P. S. Just in case, moje posty w części rozrachunkowej należy traktować z przymrużeniem oka ("The Yard man is always right" wydawało mi się dostateczna wskazówką, ale potem przypomniałem sobie o ginącej w necie ironii)
    • pawcio69sk Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 17:27
      Przeczytałem (a właściwie przestudiowałem) to idiotyczne pismo i w moim "ocennym sądzie" należy je wyrzucić do śmieci. Gdyby przedstawione w nim fakty trzymały się kupy, a Pan Dziekan był pewien swoich racji winien decyzję CK zaskarżyć. Tymczasem produkuje pismo, które po pierwsze nie grzeszy czytelnością, po drugie nie wywołuje żadnych skutków w toczącym się postępowaniu, a po trzecie ewidentnie wskazuje na przerośnięte ego Przewodniczącego oraz członków owej RW. Ciekaw zatem jestem - po co to pismo? Niech mi to ktoś wytłumaczy bo może są jednak jakieś głębokie i ukryte treści i cel tych wypocin?
      • charioteer1 Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 18:07
        Stawiam na to, ze rektor zazadal wyjasnien, ale to tylko moje zgadywanie. A skoro pan dziekan splodzil 20 stron, to postanowil je rozeslac komu sie tylko dalo przy okazji.

        Dziekan skarzyc nie moze. O ile sie nie myle, to przed sadem uczelnie reprezentowalby rektor, ale w tym przypadku nie mam pewnosci.
        • pawcio69sk Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 18:18
          Stroną w postępowaniu jest RW, a Dziekan jest jej Przewodniczącym. Mógłby poddać swoje stanowisko pod głosowanie RW i na tej podstawie zaskarżyć decyzję CK. Skoro tak nie zrobił to znaczy, że albo nie ma poparcia w RW albo z góry wie, że jego argumenty są marne (stawiam na to drugie). Nie wydaje mi się, aby to pismo powstało na żądanie Rektora (jaki miałby w tym interes?). Ale jeśli nawet, to wówczas byłby inny adresat, a pismo nie wisiałoby w internecie. Gdybym był Rektorem, to dopiero takie upublicznienie wyjaśnień Dziekana wywołałoby moją reakcję.
          A tak na marginesie - proponuję powoływać na funkcję sprzątaczki osobę z wyboru. Wtedy Rektor nie będzie jej mógł usunąć. Niech żyje akademicka niezależność i wolność!!!
          • salzburg Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 19:29
            Znając nieco nastawienie władz wydziałów to sądze, że dziekan jest nieszcześliwy, że ma ten pasztet i najchętniej by sprawę wyciszył i zakończył. Napisał co napisał bo by go część RW "zjadła". Więc wysmażył pismo, ale odwoływać się nie zamierza. No chyba, że jest osobistym wrogiem habilitanta (w co jednak wątpie), tylko przychodzi mu pić piwo, którego nie nawarzył.
      • pfg Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 20:58
        pawcio69sk napisał(a):

        > Ciekaw zatem jestem - po co to pismo?

        Dziekan chyba rzeczywiście poczuł, że mu CK przejechała po bruździe :-) więc musiał odreagować. To po pierwsze. Po drugie, daje do zrozumienia Białemustokowi, żeby się nie wychylał, bo WPiA UW się na nich obrazi. Po trzecie, daje Białemustokowi argumenty za odrzuceniem - długi fragment o tym, że kilka prac należy wyłączyć z cyklu, i dlaczego.
        • pawcio69sk Re: odwołanie, uchylona decyzja i co dalej 19.10.13, 21:14
          pfg napisał:


          > Dziekan chyba rzeczywiście poczuł, że mu CK przejechała po bruździe :-) więc mu
          > siał odreagować.
          Mój synuś jak miał 5 lat też odreagowywał jak się mu dało po łapach bo nabroił obwieszczając światu, że rodzice go krzywdzą. Współczuję Panu Dziekanowi krzywdy, której doznał.

          > daje do zrozumienia Białemustokowi,
          > żeby się nie wychylał, bo WPiA UW się na nich obrazi. <
          A Białystok, to takie biedne trusie, że się przestraszą UW i przeprowadzą postępowanie nieobiektywnie. Kurczę, jeśli takie coś jest realne to je nie chcę mieć nic wspólnego z taką pseunauką i pseudoetyką naukową.

          > daje Białemu
          > stokowi argumenty za odrzuceniem - długi fragment o tym, że kilka prac należy w
          > yłączyć z cyklu, i dlaczego.
          Patrz wyżej. Jeśli tak jest to po prostu warszawce odbiło i to ostro.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka