profesorant
02.09.14, 21:26
Dzisiaj zostałem zapytany o pewną kwestię.
Znajomy - "dr hab. inż. YX" jest podwładnym "prof. dr hab. ZW", który jest jego kierownikiem.
A przynajmniej był nim do sierpnia 2014.
Potem "prof. dr hab. ZW" zwolnił się, przeszedł na emeryturę (osiągnął wiek emerytalny ale jako pełny profesor nie musiał przechodzić na emeryturę - lecz chciał), i chwilę później zatrudnił się w tej samej katedrze, pobiera emeryturę i pracuje. Nadal jest kierownikiem.
I teraz pytanie - czy - skoro to uczelnia publiczna - to tym kierownikiem może być do 70, czy do więcej niż 70 - aż sił starczy? Czy jeszcze inaczej.
I co bardziej kluczowe - jaka jest podstawa prawna.