Dodaj do ulubionych

potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni

06.05.16, 09:20
Profesor, członek prezydium CK osobiście był i osobiście sprawdził:
sliwerski-pedagog.blogspot.com/2016/05/z-wizyta-w-londynie.html
Profesor zauwaza: "Nie ulega wątpliwości, że Polacy mają większy zakres wiedzy i analiz porównawczych w zakresie teorii, modeli, podejść czy paradygmatów badawczych, niż studiujący w University of London. Nie mamy się czego wstydzić. Niektóre z polskich oficyn akademickich wydają znacznie lepsze, głębsze rozprawy polskich naukowców z dziedziny nauk społecznych i humanistycznych."
Obserwuj wątek
      • sendivigius Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 14:28
        zitterbewegung napisał:

        > większy zakres wiedzy ... w zakresie ... paradygmatów badawczych
        >
        > O, to niewatpliwe. Podobnie jak len na kanapie ma wiele analiz teorii pracowani
        > a, prowadzil tez wiele badan paradygmatów pracy patrzac jak wszyscy pracuja doo
        > kola, oraz chetnie wyglasza rozprawy na ten temat rodzinie.

        W sedno !!!!!
    • flamengista Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 14:29
      Chciałem przede wszystkim pogratulować NPK wnikliwości i ponadprzeciętnego talentu metodologicznego. Tam, gdzie niektórym potrzeba kilku lat zbierania i analizy danych dla porównania systemu brytyjskiego i polskiego, Profesorowi wystarczy weekendowy wypad do Londynu i wizyta na campusie UL, połączona z kilkudziesięciominutową kwerendą w tamtejszej księgarni akademickiej.

      Dokonując trawestacji słów ex-prezydenta: "polski pedagog zrobi badania nawet podczas wyjazdu turystycznego". Dodajmy: badania pełną gębą, z wnikliwą analizą i co ważniejsze celnymi wnioskami dla decydentów.

      Oczywiście: chapeau bas nad talentem, choć mam wrażenie że nie jest to talent w pełni wykorzystany. Proponowałbym jednak podzielić się z akademickim światem wynikiem tych innowacyjnych badań - niech nie korzystają tylko prostaczkowie z forum DNU, ale te nieszczęsne Oxfordy i Cambridże które najwyraźniej błądzą i to błądzą okrutnie!
      • dala.tata Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 14:39
        Nic dodac, nic ujac.

        tak jeszcze bym dodal, ze w Londynie nikt nie mowi, ze pracuje na University of London. UL jest organizacja federacyjna i poszczegolne koledze maja kompletna wolnosc. UCL, Queen Mary, Gldsmiths sa osobnymi uczelniami. Warto tez dodac, ze LSE jest czescia tego 'University of London', o czym, jak sadze, naweet wiekszosc jej studetnow nie wie.

        en.wikipedia.org/wiki/University_of_London

        niestety, prof. Sliwerski moze i byl w ksiegarni, ale chyba nie do konca wie, gdzie byl.
      • czlowiek.z.makulatury Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 15:16
        Z innych wpisów z tego bloga (tj. nawoływań do pisania tylko po polsku, bo inaczej nie zrozumie) możemy wnioskować (jak jest nie wiemy), że NPK nie zna języka angielskiego. Również i teraz na blogu pada stwierdzenie, będące prawdopodobnie projekcją niewiedzy autora, że to i tamto z literatury światowej zostało przetłumaczone na język Reja i Kochanowskiego. Tak jakby brak tłumaczenia odcinał od świata.

        Cieszy zatem, że w Londynie ta podła bariera językowa padła w obliczu przenikliwości NPK, który tych śmiałych analiz i porównań dokonał podczas wizyty turystycznej. Jak wnioskuję z bloga metodą badawczą było przenikliwe wpatrywanie się w budynki od zewnątrz. Jest fascynujące jak do daleko idących wniosków udało się dojść przy pomocy tak niedoskonałych narzędzi.

        Najbardziej mnie fascynują obserwacje pozanaukowe NPK. Na podstawie tych obserwacji można wywnioskować, że NPK w ogóle pierwszy raz opuścił granice kraju najbardziej narodowego z narodów świata. Na szczęście już w drugim akapicie odpowiedzialni za ten stan rzeczy uniemożliwiający godne rozszerzanie wiedzy poprzez podróże zagraniczne są należycie napiętnowani. Rzecz jasna wskazane jest również, że autor wpisu jeździłby gdzieś, ale niestety troszczył się o własną rodzinę. Wobec tak szczytnych pobudek i barier bardzo ciężko zgodzić się z panującym tutaj krytykanctwem NPK. To nie ludzie, to wilki.
    • charioteer1 Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 16:41
      CytatInna rzecz, że po przejrzeniu najnowszych wydawnictw z działów: Theory of Education, Study Skills, Teaching in Education, Comparative Education stwierdziłem, że Anglicy zatrzymali się w miejscu, drepczą wciąż wokół kilku zaledwie paradygmatów i koncentrują się na wyjałowionej z aksjologii pragmatyce kształcenia. Przy czym i tu - jak mawiał jeden z polskich polityków PO ze studia nagrań w Restauracji "Sowa" - niczego one nie urywają, a więc ani nie zaskakują, ani też nie wywołują szczególnego zachwytu.

      Taaa... Za to ksiazka habilitacyjna o historii harcerstwa urywa wszystko, zwlaszcza szczeka po zapoznaniu sie z takim wybitnym osiagnieciem mysli pedagogicznej moze juz nie wrocic na swoje miejsce.

      Na zdjeciu widzimy Wielkiego Pedagoga w ksiegarni przy polkach z czyms, co z daleka wyglada na literature typu poradnik dla nauczyciela. Wielki Pedagog nie wykazuje cienia swiadomosci, ze "nowosci wydawnicze" to jest cos, czego nie szukamy w ksiegarni, tylko w spisach tresci najnowszych numerow czasopism, ktorych w pedagogice anglojezycznej jest multum.
        • dala.tata Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 18:24
          nikomy by nie przyszlo. nie iwem, gdzie jest tak ksiegarnia, ale dzisiaj w UK jest niewiele takich, w ktoych sa najnowsze monografie badawcze. jesli to ksiegarnia na kampusie, to beda tam ksiazki, z ktorych studenci sie ucza. Jesli poza kampusem, to beda ksiazki, ktore kupi 'inteligentny laik'.

          nawet slynna Blackwells na Gower street (dzisiaj Waterstones) nie ma na polkach 'powaznych' monografii badawczych, glownie daltego, ze precietny klient ich po prostu nie kupuje. tym zreszta roznia sie polskie ksiaegarnie od brytyjskich, w polskich mozna kupic wiele monografii. I wieliki pedagogo wsyzstkich pedagogow zaklada, ze skoro u niego jest taka ksiegarnia, to wszedzie takie sa.

          Isc do ksiegarni po to, zeby zobacyc, czym sie dzisiaj zajmuje dana dyscyplina, jest kompletnym idiotyzmem. i wskazuje na kompetne niezrozumienie dzisiejszej nauki, a takze miedzynarodowego rynku wydawniczego.
          • charioteer1 Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 19:03
            Dala, w Polsce to juz tez przeszlosc. Moze jeszcze gdzieniegdzie na uczelniach ostaly sie takie ksiegarnie, gdzie mozna kupic ksiazke naukowa - nie mylic z podrecznikami akademickimi, ale juz nawet wydawnictwa uczelniane przechodza na sprzedaz wysylkowa, bo zaden normalny ksiegarz nic od nich nie wezmie. 'Powazne' ksiazki sa w internecie, a nie w ksiegarni.
            • dala.tata Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 19:21
              Spoko.

              nawiaem mowiac, przcietna mongorafia naukowa sprzedaje sie w liczbie kilkuset egzemplarzy w pierwszych 2 latach sprzedazy na calym swiecei, to oczywiscie ona nie moze byc w ksiegarniach. Zalegalaby i tyle.

              Ja widzialem swoja ksiazke w ksiegarni tylko raz i to byla ta najbardziej 'podrecznikowa' ksiazka. I ona byla wlasnie w Blackwells na Gower Street w Londynie (najbardziej akademickiej ksiegarni jakaa znam w UK). Reszta, jak sadze, nigdy do zadnej ksiegarni nie trafila, pomimo tego, ze jedna z moich monografii sprzedala sie w liczbie ok. 2000 egzemplarzy i nadal sie sprzedaje po kilkunastu latach! To nie sa i nie moga byc wyniki, ktore zacheca ksiegarzy do postawienia ksiazki na polce. szkoda miejsca.

              Mnei naprawde zastanawia, ze taki swiatowy profesor jak Pedagog nad Pedagogow tego nie wie i nie rozumie.
          • pfg Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 07.05.16, 08:33
            dala.tata napisał:

            > Isc do ksiegarni po to, zeby zobacyc, czym sie dzisiaj zajmuje dana dyscyplina,
            > jest kompletnym idiotyzmem. i wskazuje na kompetne niezrozumienie dzisiejszej
            > nauki, a takze miedzynarodowego rynku wydawniczego.

            Ja się wcale profpedowi nie dziwię. Ileż to razy nawet tu, na forum, wracał motyw "prawdziwa nauka polega na pisaniu książek, nie jakichś tam artykułów do czasopism"? A skoro książki, to pewnie można je kupić w księgarni, bo jeśli nie, to pewnie nakład był niewielki, więc są niewiele warte. Książka naukowa musi mieć duży nakład i być powszechnie dostępna: ukąszenie neoliberalne. Jedyną osobliwością profpeda jest dezynwoltura, z jaką głosi wyższość systemu polskiego nad brytyjskim. Muszę przyznać, że wprawia mnie to w swego rodzaju podziw. Taktyka shock and awe.
      • trzy.14 Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 16:55
        Ale w tej księgarni jest cała - hmm, półka to złe słowo, cały segment poświęcony "Higher and further education". Co prawda nigdy nie szukałem tego typu literatury w Polsce, ale jakoś nie kojarzę, by ona w ogóle była, a już na pewno nie w ilości zasługującej na osobny segment! Kolorowe poradniki metodyczne dla nauczycieli akademickich, w głowie się nie mieści / w tyłkach im się poprzewracało (niewłaściwe skreślić)
    • sendivigius Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 06.05.16, 23:00
      klamczuchosiedlowy napisał:

      > Profesor, członek prezydium CK osobiście był i osobiście sprawdził:
      > sliwerski-pedagog.blogspot.com/2016/05/z-wizyta-w-londynie.html

      Przeczytalem, choc pobieznie, zalinkowane "toto". Moim glownym odczuciem jest zazenowanie, ze profesor z jednej strony moze byc tak infantylny a jednoczenie z drugiej tak zdziadzialy. Pokazuja to zdanie jako zywcem wyjete ze XVIII tekstow. np:

      "Widziałem szkoły małe, publiczne, ale i alternatywne, w tym np. elitarną szkołę tylko dla chłopców (edukacja zróżnicowana ze względu na płeć)".

      Oczywiscie slowo koedukacja dopiero weszlo do jezyka polskiego wiec maluczkim (czytaj nie-profesorom) musi byc snadnie objasnione.

      I dalej:

      Do szkół elementarnych uczęszczają dzieci w wieku przedszkolnym, które w tej strukturze dojrzewają od 5 do 7 roku życia do gotowości szkolnej mając zajęcia z co najmniej dwiema nauczycielkami przedszkolnymi

      Dzieci nie "ida do szkoly" ale "dojrzewaja do gotowosci szkolnej" - naprawde slysze tu przyslowiowego sierzanta Kapuste z milicji w czasach Gomulki.

      I tak przez caly tekst, az na koniec nasuwa sie pytanie - Skad wyscie go wzieli?

    • trzy.14 Re: potwierdzone empirycznie - jestesmy swietni 07.05.16, 13:37
      Tymczasem Francuski minister...
      www.nature.com/news/france-s-research-minister-lays-out-his-priorities-1.19868
      - What are the most urgent items on your to-do list?

      - To simplify the rules that govern higher education, and research. To have more PhD students and researchers recruited by companies and by the public sector, and so instil a culture of research in the places where decisions are made. To help universities to develop their own sources of income, so that they can be more independent of the state. To promote a renaissance of the social sciences. And to spur the digitalization of higher education.
      ...
      The ANR has seen its annual budget fall by around €250 million (US$285 million) since 2012, to around €550 million. As a result, the success rate of grant applications is too low, at just under 10%.


      Możemy się tylko pocieszać, że mamy podobne problemy, jak znacznie bardziej rozwinięta i bogatsza Francja. Szkoda tylko, że Gowin zatrzymał się na punkcie 1. Bo nawet ten zapowiadany renesans nauk nauk społecznych ma swoje źródło nie w dążeniu do zaspokojenia roszczeń pewnej grupy zawodowej (Polska), lecz jako odpowiedź na konflikty społeczne, które wstrząsają Francją.

      Czy komuś w Polsce przyszłoby do głowy zwiększyć nakłady na nauki społ-hum. w odpowiedzi na ostatnie zawirowania polityczne, które siłą rzeczy odzwierciedlają jakieś mniej lub bardziej rozpoznane napięcia społeczne występujące w naszym społeczeństwie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka