Dodaj do ulubionych

NCBiR a firma brata ministra Szumowskiego

20.05.20, 19:51
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25962289,jaroslaw-gowin-broni-szumowskiego-ws-dotacji-dla-brata-nie.html#a=351&c=160&s=BoxNewsImg6
Obserwuj wątek
    • dystansownik Re: NCBiR a firma brata ministra Szumowskiego 20.05.20, 20:39
      Całą aferę opierają na tym, że to firma brata w której współwłaścicielem jest żona. A nikt nie zauważa faktu jak wiele powstało w ostatniej dekadzie firm zombie, których jedyną realną działalnością i źródłem finansowania są granty z NCBiRu i podobnych źródeł. Wiele firm wyspecjalizowało się w polowaniu na granty i bez dostępu do nich nie mogłyby istnieć, gdyby tylko wolny rynek zweryfikował potrzebę ich istnienia.
        • dystansownik Re: NCBiR a firma brata ministra Szumowskiego 21.05.20, 17:10
          Bardziej niż narzędziom warto byłoby się przyjrzeć powstawaniu nowych programów w ramach NCBiR. Wiele z nich już na starcie jest targetowane pod konkretne instytucje lub grupy.
          Jeśli chodzi o efekty, w 95% przypadków ich po prostu nie ma. Robi się lipne, najczęściej jednorazowe wdrożenie dla rozliczenia grantu i potem "produkt" trafia do szafy, bo czas zacząć pracę nad kolejną innowacją, na którą oczywiście trzeba pozyskać finansowanie z jakiegoś grantu.
            • dystansownik Re: NCBiR a firma brata ministra Szumowskiego 26.05.20, 19:25
              piotrek786 napisał(a):
              > Dokładnie. Problem w tym, że niewielu chce widzieć te działania.

              Pytanie kto miałby to widzieć? Mamy kilku stakeholderów (kolejność wsteczna "śledząc" kasę):
              - Beneficjentów grantów odnoszących "sukcesy" w konkursach - Oni dostają kasę, więc siedzą cicho.
              - Niedoszłych beneficjentów grantów (tych którym się nie udało) - Oni liczą na to, że w końcu im się uda, więc też siedzą cicho.
              - Instytucje finansujące (które dostają kasę i mają ją sprawnie rozdysponować) - Wskaźnikiem sukcesu jest wydatkowanie kasy, a nie jej efektywne wykorzystanie. Wykrywając, że ktoś zdefraudował pieniądze można sobie tylko narobić problemów, bo to znaczy, że ktoś na defraudację pozwolił. Jak pójdzie jakikolwiek smrodek, czyjaś głowa i tak poleci. Lepiej odtrąbić sukces niezależnie od efektu.
              - Ministerstwo i politycy - Oni też potrzebują sukcesu i bajek o innowacjach, więc cieszą się, że kasa się mieli w systemie. Wręcz lepiej, żeby żadne realne innowacje nie powstały, bo te które się sfinansuje teraz zostaną wdrożone prawdopodobnie jak już jakaś opozycja polityczna przejmie pracę (nieważne o jakim czasie mówimy, bo rotacje są co 1-2 kadencje). Wręcz lepiej ich wpuścić na minę.
              - Podatnik który za to wszystko płaci - Nie interesuje się tym i nie ma wystarczającej wiedzy o tym systemie, żeby to ocenić. Cieszy się z bajek o milionach aut elektrycznych czy wizji lotów na księżyc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka