Dodaj do ulubionych

zarobki asystenta i adiunkta na uczelni

04.06.20, 22:29
Witam,
chciałbym zapytać Was, ile aktualnie wynoszą minimalne wynagrodzenie asystenta i adiunkta na uczelni?
Wszędzie są podane kwoty brutto, ale nigdzie nie można znaleźć kwot netto.
W przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach dydaktycznych jak rozumiem kwoty są takie same, ale odchodzą teoretycznie obowiązki naukowe przy zwiększonym pensum dydaktycznym?
Obserwuj wątek
    • trzy.14 Re: zarobki asystenta i adiunkta na uczelni 04.06.20, 23:19
      Dodaj do tego 13. pensję, będzie blisko:

      scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/29664971_2055633901143645_5329933229117068274_o.jpg?_nc_cat=111&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=i8U4hL_MBQwAX_ZZQjX&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=ff17f3450f44f0e103b0b10b228198be&oe=5EFDD65B
    • trzy.14 Re: zarobki asystenta i adiunkta na uczelni 04.06.20, 23:27
      Aby policzyć netto z brutto:

      a) cała pensja jest traktowana jak umowa o dzieło, czyli koszty uzyskania przychodu = 50% przychodu, czyli płacisz połowę podatku. który zapłaciliby zwykli śmiertelnicy, musisz naprawdę zarobić kupę szmalu, żeby wejść w 2. próg podatkowy etc., łatwiej zmieścić się pod progiem, za którym przysługuje ci pomoc socjalna. TAK, w młodości kwalifikowałem się na pomoc socjalną i taką dostawałem jako młody adiunkt.
      b) za każdy rok pracy etatowej (chyba gdziekolwiek) dostajesz ekstra 1% do pensji podstawowej, maksymalnie 20%, musisz mieć co najmniej 2 lata stażu.
      c) 13. pensja (podstawowa, bez dodatku stażowego, potrącają za każde chorobowe)
        • dobrycy Re: zarobki asystenta i adiunkta na uczelni 05.06.20, 16:02
          kevin19x napisał(a):

          > super dziękuję za pomoc i odpowiedzi.
          > W przypadku zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym np. asystenta wymagana jest
          > także aktywność publikacyjna?
          > Jak to w praktyce wygląda?
          Zależy gdzie. W wielu miejscach wymagają cudów. Weź pod uwagę, że np teraz młodzi mogą łatwo dostać różne granty i ta niska pensja to nie aż taki problem.
          • trzy.14 Re: zarobki asystenta i adiunkta na uczelni 08.06.20, 09:15
            dobrycy napisał:


            > Zależy gdzie. W wielu miejscach wymagają cudów. Weź pod uwagę, że np teraz młod
            > zi mogą <b>łatwo dostać różne granty</b> i ta niska pensja to nie aż taki problem.

            dobrycy, ty piszesz z Warszawy? Tak, młodzież wszędzie jest uprzywilejowana, ale po pierwsze, młodość się kończy, a potem można zostać na rynku pracy z pustym CV, po drugie, "wszędzie" to głównie Kampus Ochota. Jeśli przedpiśśca pisze z Kielc albo Opola, to grant może dostać na przeszkolenie na kasjera do pobliskiej Biedronki.
            • dobrycy Re: zarobki asystenta i adiunkta na uczelni 08.06.20, 13:15
              trzy.14 napisał:

              > dobrycy napisał:
              >
              >
              > > Zależy gdzie. W wielu miejscach wymagają cudów. Weź pod uwagę, że np tera
              > z młod
              > > zi mogą <b>łatwo dostać różne granty</b> i ta niska pensj
              > a to nie aż taki problem.
              >
              > dobrycy, ty piszesz z Warszawy?
              Nie nie z Warszawy. Ta sytuacja dotyczy młodych którzy trafiają do "spółdzielni grantowych", a takie są
              nie tylko w Warszawie ale też i w Krakowie, a wypryski również i gdzie indziej. Polecam lekture strony NCN
              ze statystykami. W takich spółdzielniach młodych mami się wizjami grantów a potem postdoców
              które, w spółdzielni faktycznie często zdarza im się dostać (dzięki nazwiskom liderów). Problem
              pojawia się po doktoracie albo co gorsza po postdocu. Nikt cwaniaków, którym rozpostarto czerwony dywan w nauce
              nie lubi, a ich umięjętności też nie są aż takie, jakby to wynikało z pieniędzy które doili ze stypendiów. Słowem są zbędni, za to kilka lat starsi niż ich rówieśnicy którzy poszli do normalnej pracy. I teraz jak możesz dostać
              z grabtów dodatkową kase, albo kase na etat (który jednostki nic nie kosztuje i jest dla niej czystym zyskiem),
              to nawet głodowy etat asystenta jest atrakcyjny, i można na niego stawiać kosmiczne wymagania (pod swoich,
              ze spółdzielni, którzy więcej kasy i tak dostaną np z grantów).
              Są też i kompletni naiwniacy, którzy nie mają perspektyw na granty za to bardzo kochają uczelnie i profesorów, i chcą
              zostać na uczelni. I oni też są w stanie wiele poświęcić i można im stawiać kosmiczne warunki.


              Tak, młodzież wszędzie jest uprzywilejowana, a
              > le po pierwsze, młodość się kończy, a potem można zostać na rynku pracy z pusty
              > m CV, po drugie, "wszędzie" to głównie Kampus Ochota. Jeśli przedpiśśca pisze
              > z Kielc albo Opola, to grant może dostać na przeszkolenie na kasjera do poblisk
              > iej Biedronki.

              Generalnie sie zgadzam. To o czym mówie nie dotyczy wszystkich, a tego że etaty
              są od razu pod konkretne osoby a konkursy są fikcją.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka