Dodaj do ulubionych

Polska nauka uzależniła się od plagiatów.

26.04.21, 16:24
next.gazeta.pl/next/7,151003,27017738,doktoraty-copy-paste-polska-nauka-uzaleznila-sie-od-plagiatow.html
Obserwuj wątek
    • dystansownik Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 26.04.21, 21:05
      Mi się przypomniało jak parę lat temu z prestiżowego journala ze swojej dziedziny dostałem do recenzji artykuł z Polski. Z jakichś względów zwróciły moją uwagę niektóre fragmenty i wrzuciłem je w najlepszy system anty-plagiatowy zwany google i co wyszło? Spore fragmenty to była zrzynka z publikacji innego naukowca z Polski. Oczywiście w recenzji opisałem sytuację i editor odrzucił publikację. Ale najgorzej czułem się z tym, że autorzy tego plagiatu nie ponieśli konsekwencji. Bo nawet nie miałem za bardzo komu tego zgłosić.
      Dopóki środowisko naukowe samo się nie oczyści powołując realną komisję do tropienia plagiatów i nie będzie ich karało, nic się w Polsce nie zmieni.

      Inna sprawa, byłem kiedyś parę lat członkiem komisji dyscyplinarnej w swoim instytucie, która na celu miała karać pracowników naukowych za różne przewinienia, jeśli by się ich dopuścili. W zasadzie takich sytuacji było bardzo niewiele. Jednak nie zapomnę jak się zdarzyła jedna sprawa około-korupcyjna (branie kasy z jawnym konfliktem interesów w tle), którą uwalono, a przewodniczący komisji (dyscyplinarnej) stwierdził, że w sumie "każdemu mogło się zdarzyć".

      To środowisko nigdy się nie oczyści.
      • dobrycy Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 26.04.21, 23:09
        dystansownik napisał:


        > Inna sprawa, byłem kiedyś parę lat członkiem komisji dyscyplinarnej w swoim ins
        > tytucie, która na celu miała karać pracowników naukowych za różne przewinienia,
        > jeśli by się ich dopuścili. W zasadzie takich sytuacji było bardzo niewiele. J
        > ednak nie zapomnę jak się zdarzyła jedna sprawa około-korupcyjna (branie kasy z
        > jawnym konfliktem interesów w tle), którą uwalono, a przewodniczący komisji (d
        > yscyplinarnej) stwierdził, że w sumie "każdemu mogło się zdarzyć".
        > zdarzyła jedna sprawa około-korupcyjna (branie kasy z
        > jawnym konfliktem interesów w tle), którą uwalono, a przewodniczący komisji (d
        > yscyplinarnej) stwierdził, że w sumie "każdemu mogło się zdarzyć".
        >
        > To środowisko nigdy się nie oczyści.

        Wystarczy dać 200 punktów każdemu uczonkowi co zakabluje kolege, 500 jednostce
        za "samoouczyszczenie". Plagiaty będą się znajdowały nawet tam gdzie ich nie ma!
    • pan.toranaga Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 27.04.21, 18:35
      Mnie się bardzo podobają dwa cytaty Ten człowiek nie był klinicystą, tylko biochemikiem i na radzie wydziału miał niski prestiż, większość klinicystów patrzyło na niego raczej z góry.
      oraz
      Dla pacjenta jest ważny rezultat operacji i biegłość chirurga, a nie liczba prac, którą opublikował. Natomiast za liczbę prac rozliczał dziekan i więcej prac zwiększało szanse awansowe.
      pierwszy pokazuje jak różne mogą być powody i kierunki patrzenia z góry.
      Drugi, że społeczne zapotrzebowanie na uczonka może się rozmijać z górą makulatury, którą powinien wytworzyć. "Academia" może oprócz producentów kudryków może i powinna mieć w swoim składzie ekspertów.
    • pan.toranaga Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 27.04.21, 20:19
      Mnie się bardzo podobają dwa cytaty Ten człowiek nie był klinicystą, tylko biochemikiem i na radzie wydziału miał niski prestiż, większość klinicystów patrzyło na niego raczej z góry.
      oraz
      Dla pacjenta jest ważny rezultat operacji i biegłość chirurga, a nie liczba prac, którą opublikował. Natomiast za liczbę prac rozliczał dziekan i więcej prac zwiększało szanse awansowe.
      pierwszy pokazuje jak różne mogą być powody i kierunki patrzenia z góry.
      Drugi, że społeczne zapotrzebowanie na uczonka może się rozmijać z górą makulatury, którą powinien wytworzyć. "Academia" może oprócz producentów kudryków może i powinna mieć w swoim składzie ekspertów.
      • trzy.14 Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 29.04.21, 20:14
        pan.toranaga napisał:

        > pierwszy pokazuje jak różne mogą być powody i kierunki patrzenia z góry.

        Zapewne fundamentem tego konkretnego powodu są pieniądze. Biochemik nie otworzy prywatnego biznesu przy jednostce publicznej, np. szpitalu, który to biznes będzie pełnić funkcję komercyjnej przed-rejestracji do tej publicznej jednostki.

        > Drugi, że społeczne zapotrzebowanie na uczonka może się rozmijać z górą makulat
        > ury, którą powinien wytworzyć. "Academia" oprócz producentów kudryków może
        > i powinna mieć w swoim składzie ekspertów.

        Wszystkie reformy, które w miarę świadomie przeżyłem, mają jeden cel: zmienić wewnętrzną strukturę w hierarchii dziobania, czyli dostępu do pieniędzy (i władzy). Prawdopodobnie eksperci trzepią kasę poza Akademią i udział w tym chocholim tańcu do niczego nie jest im potrzebny.
    • pyjter786 Re: Polska nauka uzależniła się od plagiatów. 03.05.21, 21:52
      Praca na uczelni potem w instytucie naukowym , staż za granicą a teraz kilka realizacji dla instytucji naukowych już jako ex naukowiec (kilka razy tutaj o tym pisałem) . Więc jakieś doświadczenie jest. Przede wszystkim - o czym nie raz tutaj pisałem to w Polsce jest na głowie postawiona kwestia prawdziwego autorstwa rozwiązań. Pomiędzy zagadnieniem a jego rozwiązaniem jest przepaść wiedzy i zwykle to nie naukowcy to rozwiązanie problemu opracowują a jeżeli tak, to nie ci, którzy widnieją w stopkach, jako autorzy publikacji. W tych wszystkich projektach, w których jako pracownik naukowy uczestniczyłem to zupełnie kto inny pracował naukowo a jeszcze inna osoba / osoby brylowały naukowo formalnie. Czasem miałem wrażenie, że lepiej było zamiast lat poświęconych na studiowanie, pogłębianie wiedzy i pracę naukową pojechać na zmywak czy na rok do pracy na budowach w USA. Bo w Polsce przede wszystkim liczy się dobra umiejętność pisania a ludzie od rozwiązywania problemów zawsze się znajdą w postaci autorów widmo. Moim zdaniem trzeba przedefiniować (przypomnieć??!!) pojęcie nauki, celów nauki i tego po co się pracę naukową prowadzi. W przeciwnym razie to będzie tylko kwiatek u kożucha nierobów politycznych i hasło do podcierania się przy różnego rodzaju wyborach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka