Dodaj do ulubionych

Jacek Bartosiak czyta forum DNU

26.07.21, 23:41
Moze nie cale forum ale mnie. (ha! idex mi rosnie!)

youtu.be/R_MjHqS8ji8?t=3450


Pisalem o tym na tym forum pewnie juz 10 lat temu.

Coz, obawiam sie ze ja juz niedlugo umre, potem umrze Bartosiak a w firmie zostanie po staremu.




Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 27.07.21, 17:53
      Miejmy nadzieję. Jak ktoś sobie nie dał rady za granicą gdzie są pieniądze i wsparcie to po co nam tutaj na miejscu.
      Wielu nawet habilatacji tutaj nie umiało zrobić i uciekło na zachód. Zupełnie nie rozumiem po co Polsce 2 uczelnie
      dla odpadków z zachodu. Żeby było dobrze trzeba dosypać więcej pieniędzy do polskiej nauki i uszczelnić procedurę nostryfikacyjną. I jak najszybciej zlikwidować programy dla kolegów z zachodu w rodzaju poloneza.

    • trzy.14 Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 05.08.21, 13:12
      Nie bardzo rozumiem, o co gościowi chodzi.
      Weźmy przykładową Wyższą Szkołę Bankową w Warszawie lub Wrocławiu.
      Czy to minister pisze dla niej statut?
      Czy nie mogą w warunkach konkursowych dodać 100 punktów na 100 za co najmniej 5-letni staż zagraniczny w ostatnich 6 latach?
      Więc o co kaman? O te pieniądze na rozruch?
      Jak on sobie wyobraża te 2-4 uczelnie? Morawiecki da minimum po miliardzie na budynki i drugim na aparaturę i trzecim na płace? Przez ile lat? Gdzie byłaby Wyższa Szkoła Bankowa lub nawet PWr z takim dofinansowaniem?
      W takiej uczelni płace szłyby z czesnego czy "skromnej dotacji ministerstwa"? Adiunkt dostawałby 1000 USD, a profesor 1500? Po uwzględnieniu kosztów życia (wynajęcie mieszkania 3-pokojowego dla 3 studentów to 800 USD miesięcznie) to są z pewnością (!?) bardzo atrakcyjne zarobki.

      Czy gościu nie wie, że od 10 lat mamy NCN i NCBiR i że dzięki nim w każdym przysiółku mamy młodą, nieskażoną komunizmem grupę badawczą, jedną, dziesięć, sto grup badawczych, wykształconych przez najtęższe głowy Europy i świata?

      Te tureckie drony i "przemysł technologiczny" będą wymyślane na tych 2 nowych politechnikach? Ożesz ty!

      A gdzie jest dziś najpierw w zasadzie prywatne, a teraz tak jak niegdyś państwowe EIT+, co to po kilku latach miało się samofinansować? Teraz zaś zniknęło z mediów, jak, za przeproszeniem, byle jaki instytut PAN, ciszej jedziesz, dłużej pobujasz się na publicznych pieniądzach?

      Co ciekawe, podobne pomysły chodziły i wśród reformatorów reform polskiej nauki. Ale oni byli lepiej zorientowani: Jajszczyk proponował utworzenie 1-2 niewielkich uczelni WYJĘTYCH SPOD DZIAŁANIA USTAWY. Ale finansowanych przez budżet państwa. Takie pomysły realizowano już gdzieś w Ameryce Pd., z wiadomym skutkiem. Pacholskiemu śniła się zaś całkowicie prywatna, finansowana z czesnego, "wyższa szkoła informatyki".

      • pan.toranaga Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 06.08.21, 10:55
        > Pacholskiemu śniła się zaś całkowicie prywatna, finansowana z czesnego, "wyższa szkoła informatyki".

        w sumie to śnił na jawie. Takich finansowanych z czesnego Wyższych Szkół Informatyki i Zazwyczaj Jeszcze Czegoś jest już ileś. To co zaskakuje, to że żadna z nich nie jest drugim Stanfordem.
      • behavior_science Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 06.08.21, 11:51
        trzy.14 napisał:

        > Co ciekawe, podobne pomysły chodziły i wśród reformatorów reform polskiej nauki
        > . Ale oni byli lepiej zorientowani: Jajszczyk proponował utworzenie 1-2 niewiel
        > kich uczelni WYJĘTYCH SPOD DZIAŁANIA USTAWY. Ale finansowanych przez budżet pań
        > stwa. Takie pomysły realizowano już gdzieś w Ameryce Pd., z wiadomym skutkiem.

        i podobni mają 101 pomysłów na minutę, które można potraktować jako wskaźnik oderwania od rzeczywistości studiów technicznych w Polsce, jak to mówią w Niemczech "Polish engineer without qualifications".
        Wystarczy spojrzeć na sąsiadów z za Odry, studia techniczne nie mogą funkcjonować w oderwaniu od technologii, studenci ostatnich lat w Niemczech to pracownicy korporacji na stażu.

    • piotrek786 Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 06.08.21, 23:38
      Ściąganie z tzw "Zachodu" do Polski nie ma sensu. Zakłada to, ze ci ludzie dostosują się do naszego otoczenia. A tak nie będzie. Razem z ludźmi musieliby ściągać (kopiować) całe systemy nauki i sposoby zarządzania tą nauką. A to se pane nie za bardzo da... Trochę to jest tak, że w dyskusji o innowacji, nauce, kierunkach nauki nie ma udziału ludzi, którzy by byli to w stanie zrobić. Do tego dochodzą świeżo wyhodowane elity PIS czy PO z tytułami naukowymi, które są z zasady najważniejsze w tej dyskusji. Żeby to zmienić to chyba jedyny sposób to założyć zupełnie prywatną uczelnię, której absolwenci zarabialiby krocie bazując na uzyskanej wiedzy. Problem w tym, ze w Polsce na wiedzy się nie zarabia. Mamy dziadostwo w nauce bo takim jesteśmy krajem. A polskiego Ataturka jakoś nie widać. Poza tym typowi naukowcy, czy nawet członkowie tych ostatnio powołanych rad uczelnianych - i to nawet ci niby z "byznesu" to są bardzo często ludzie zupełnie oderwani od realiów przemysłowych. To są raczej stanowiska "frukta" dla kolejnych kolesi.
      • behavior_science Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 07.08.21, 11:16
        piotrek786 napisał(a):

        > ... Trochę to jest tak, że w dyskusji o innowacji, nauce, kieru
        > nkach nauki nie ma udziału ludzi, którzy by byli to w stanie zrobić.

        Niema i nie będzie, w obecnych realiach pojedynczy ludzie, którzy chcą coś pozytywnego wnieść bez wsparcia dobrych rozwiązań systemowych niewiele są w stanie zdziałać, zostaną wyparci zgodnie z prawem Kopernika-Greshama „gorszy pieniądz wypiera lepszy”.
        Istniejący stan rzeczy to równia pochyła to tak jakby studia medyczne wypuszczały lekarzy bez praktyk, stażu i specjalizacji. Kto chciałby być leczony czy operowany przez takiego lekarza?
        • piotrek786 Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 07.08.21, 12:04
          Prawo Kopernika bardzo dobrze opisuje tę sytuację. Można też zaryzykować 2 prawo Kopernika, które miałoby mówić, ze poszerzenie dostępu do dobra ekskluzywnego obniża jakość tego dobra poprzez dyfuzję przeciwkierunkową matołstwa wszelakiego :D. Taka dyfuzja nastąpiła w nauce. Kiedyś - pamiętam w początku nowej ery masowe otwieranie kierunków byle jakich i zaocznych szkół gotowanie na gazie w tym i w murach uczelni państwowych spotykało się ze stwierdzeniem części profesury, że "to panie nie grozi nam pauperyzacją bo te kierunki to są daleko od tej prawdziwej nauki". A ja widzę to tak, że ci ludzie pokończyli i zarządzają coraz częściej i coraz wyżej. A ci skrupulatni i pracowici obecnie to coraz częściej są ich wyrobnikami. W taki sposób ludzie wyłącznie ambitni i niespecjalnie pracowici i zdolni przejęli i przejmują coraz więcej stanowisk zarządzania w nauce i w pierwsze kolejności walczą z ludźmi, którzy tę naukę w normalnym kraju ciągną do przodu. Te zjawisko raczej bliżej nie został zbadane ale patrząc po tym, jacy studenci i po jakich uczelniach przychodzili do mnie na zajęcia prowadzone w ramach studiów doktoranckich, z jakimi jeszcze jako adiunkt miałem do czynienia "karierami". I patrząc na moje obecne doświadczenia widzę, że jednym z głównych hamulców innowacji w Polsce jest fakt, że wyszkoliliśmy całe pokolenie ludzi, którzy mają ciąg do władzy i odpowiednie koneksje, ale nie mają wiedzy i nie szanują wiedzy i pracowitości.
        • trzy.14 Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 08.08.21, 02:12
          behavior_science napisał:

          > Nie ma i nie będzie, w obecnych realiach pojedynczy ludzie, którzy chcą coś pozy
          > tywnego wnieść bez wsparcia dobrych rozwiązań systemowych niewiele są w stanie
          > zdziałać, zostaną wyparci

          Zastanawiam się czasem, czy skład społeczny sejmu polskiego i niemieckiego czymś się różni. I w jaki sposób wielki niemiecki biznes technologiczny lobbuje w Berlinie i Brukseli. Bo w Polsce jeśli biznes jest wielki: PKO BP, Orlen, KGHM, to jakoś nie kojarzę go z innowacyjnością czy pragnieniem ekspansji "produktowej" za granicę.

          O innowacyjności kraju decydują więc nauczyciele, przekwalifikowani na polityków historycy, profesorowie tego i owego i tym podobni reprezentanci inteligencji pracującej miast i wsi - ale tej pracującej na państwowym.
            • pan.toranaga Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 08.08.21, 19:28
              @Trzy @Piotrek
              Po pierwsze proponuję - uważając na głowę - wstać z kolan i nie klękać przed Niemcami. To fajny kraj, znam go i lubię, ale to nie znaczy, że nie ma ram problemów. Co do skladu Bundestagu i landtagów (bo to one zarządxają uniwersytettami) - jest tak jak o PL pise 3.14.
              Kiedyś po narzekaniu, że w naszym rządzie brak inżynierów sprawdzilem sklad rządow RFN Francji i GB. Gzieś to napisałem na forum. Prawnicy i historycy rulez. W RFN ministrem rolnictwa albo zdrowia (nie pamietam) jest mgr teologii.
              • pan.toranaga Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 08.08.21, 19:31
                A nade wszystko oderwanie studiów technicznych od praktyki to nie jest problem polityczny. To kwestia rozdźwięku na linii profesura - przemysł. Trochę też profesura - studenci, ale ci to zwykle mają dość nikle pojęcie o tym co jest istotne na studiach.
              • piotrek786 Re: Jacek Bartosiak czyta forum DNU 10.08.21, 00:01
                Składa się tak przy okazji, że około 90% mojej rodziny to mieszka w tych strasznych "Niemcach". Część z nic to taka stara emigracja, jeszcze z przed czasów, kiedy to Sztywny Generał bojąc się ukrytej opcji niemieckiej przehandlował kilkaset tysięcy Ślązaków do RFNu. No i jednak ja różnicę widzę. Nie chodzi tutaj o to, jak wygląda statystyka wykształcenia polityków. Może to "wina" tego, że tam mają kasę i miejsce , żeby zatrudniać ludzi na stanowiskach "miękkich" na tyle daleko od praktyki, że oni i są pożyteczni dla rozwoju i nie wadzą w działach , w których ich udział mógłby wadzić. Może też po prostu tam jest i miejsce na prace organiczną i miejsce na R&D w firmach prywatnych. Może tam od dziecka nie wypada ściągać i nie znają odpowiednika słowa "kombinować"?. Ja np tamże się spotkałem z tym, ze ludzie godzą się ze swoim miejscem w życiu i nie starają się ukrywać że są po prostu słabi i że się nie nadają a ich szfagier ziomek czy inny minister im da takie lub inne frukta.... Wiesz - robię we wdrożeniach i kolejny n-ty raz mam do czynienia z partnerem z Niemiec. My po zjechaniu z budowy, po kolejnym wariackim miesiącu kiedy po 2, 3 h na dobę śpimy i przy okazji uruchomień i szukania szybkich sposóbów rozwiązania problemu. Na szybko coś projektujemy, modelujemy i optymalizujemy wtedy, kiedy jest sytuacja podbramkowa i trzeba coś zrobić tylko w ramach nadgodzin i swojego sprzętu. Ewentualnie robi to kilku ludzi o nadprzeciętnych umiejętnościach. No bo u nas normalny układ jest taki , zę kilku starych indian Tych-Którzy-wWiedzą ratuje inwestycję tę czy inną... Oni to robią "langsam aber sicher". Na spokojnie w większych i dobrze opłaconych zespołach ludzkich... Tutaj można wiele o tym powiedzieć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka