Dodaj do ulubionych

minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl

09.11.21, 16:51
Bardzo ciekawa i niezwykle merytoryczna wypowiedź, zwłaszcza pod względem prawnym. Profesuro 60+ (prawda, jak to pięknie brzmi w nowomowie) drżyjcie pod naporem asystentów, którzy szturmują etaty i oczekują odejścia dziadersów. Kolejna odsłona walki pokoleń, a w tle unieważnienie kodeksu prawa pracy. Kto ministrowi zabroni?
Obserwuj wątek
      • pan.toranaga Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 11.11.21, 18:53
        Pan Toranaga dziękuje Szogunowi za ciekawy link.
        Jak ma funkcjonować jakakolwiek firma, w której nie da się podjąć żadnej strategicznej, długofalowej decyzji? Pamiętacie jeszcze słynnych 13 studentów na nauczyciela. Ktoś na tym forum pisał, że UP zatrudniała wtedy na potęgę, ten sam UP, który teraz na potęgę zwalnia.

        Czy urządzenia pomiarowego nie powinno się najpierw wykalibrować? Ministerstwo nas mierzy niewykalibrowanym amperomierzem tylko po to, żeby za 4 lata pomierzyć niewykalibrowanym potencjometrem.

        W normalnej sytuacji struktura powinna wyglądać w ten sposób, że na uczelni jest najwięcej młodych osób z niższymi stopniami naukowymi, a na samym szczycie piramidy stosunkowo niewielu profesorów.
        Zastanawiam się, że to oznacza, że prognozy długości życia uczonków powinny być krótkie? Bo co innego ma się stać z tymi licznymi młodymi ludźmi, kiedy przestaną być młodzi?
        • trzy.14 Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 12.11.21, 10:08
          Kolega dokonał własnej projekcji, jak ja przy pierwszym czytaniu. Minister nie pisze, że piramida ma być zorganizowana podług wieku, nieliczna starszyzna na górze, liczna młodzież na dole, jeno kompetencji formalnych: nieliczne generał-profesory na gorze, liczne dochtory sztabowe na dole.

          Problem w tym, że tu się myśl ministra zatrzymała, a przecieżśmy ciekawi konsekwencji. Jeśli mało profesorów, a profesory to chyba z definicji starszawe, to co z adiunktami, którym się do profesury dojść nie uda?

          Oto więc mamy 3 złe systemy i żadnego dobrego:
          a) wieczni adiunkci (PRL)
          b) częsta rotacja na niskich stanowiskach, rzadkie mianowania profesorskie (Mc Donald's)
          c) każdy dostaje profesorską buławę, jesli tylko dostatecznie długo kark będzie schylał (późny Gowin)

          Czy coś pominąłem?

          Reformatorzy od Kudryckiej po Gowina mieli w głowie system a) jako zastany i niepożądany; chcieli dojść do "amerykańskiego" systemu b), a doszli do c), do którego, notabene, zdryfowało także szkolnictwo powszechne.

          Ja nie wiem, który system jest najlepszy; wydaje mi się jednak, że b) jest najdroższy, w związku z czym trudno powiedzieć, czy jest najlepszy (błędne koło), bo może gdyby do a) lub c) dosypać tyle samo kasy, etc., etc.


          pan.toranaga napisał:

          > Pan Toranaga dziękuje Szogunowi za ciekawy link.
          > Jak ma funkcjonować jakakolwiek firma, w której nie da się podjąć żadnej strate
          > gicznej, długofalowej decyzji? Pamiętacie jeszcze słynnych 13 studentów na nauc
          > zyciela. Ktoś na tym forum pisał, że UP zatrudniała wtedy na potęgę, ten sam UP
          > , który teraz na potęgę zwalnia.
          >
          > Czy urządzenia pomiarowego nie powinno się najpierw wykalibrować? Ministerstwo
          > nas mierzy niewykalibrowanym amperomierzem tylko po to, żeby za 4 lata pomierzy
          > ć niewykalibrowanym potencjometrem.
          >
          > W normalnej sytuacji struktura powinna wyglądać w ten sposób, że na uczelni
          > jest najwięcej młodych osób z niższymi stopniami naukowymi, a na samym szczycie
          > piramidy stosunkowo niewielu profesorów.

          > Zastanawiam się, że to oznacza, że prognozy długości życia uczonków powinny być
          > krótkie? Bo co innego ma się stać z tymi licznymi młodymi ludźmi, kiedy przest
          > aną być młodzi?
          • sendivigius Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 12.11.21, 10:38
            trzy.14 napisał:

            >
            > Oto więc mamy 3 złe systemy i żadnego dobrego:
            > a) wieczni adiunkci (PRL)
            > b) częsta rotacja na niskich stanowiskach, rzadkie mianowania profesorskie (Mc
            > Donald's)
            > c) każdy dostaje profesorską buławę, jesli tylko dostatecznie długo kark będzie
            > schylał (późny Gowin)
            >


            Jest proste rozwiazanie. W systemie a) dac starszym adiunktom docenta. Wszyscy zadowoleni i dowartosciowani. Piramida wciaz wlasciwa.
    • szogun55 Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 09.11.21, 17:04
      szogun55 napisała: serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/8287115,bernacki-mein-podwyzki-na-uczelniach-reforma-gowina.html

      > Bardzo ciekawa i niezwykle merytoryczna wypowiedź, zwłaszcza pod względem prawn
      > ym. Profesuro 60+ (prawda, jak to pięknie brzmi w nowomowie) drżyjcie pod napor
      > em asystentów, którzy szturmują etaty i oczekują odejścia dziadersów. Kolejna o
      > dsłona walki pokoleń, a w tle unieważnienie kodeksu prawa pracy. Kto ministrowi
      > zabroni?
      • piotrek786 Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 10.11.21, 18:30
        Chwilę temu skończyłem naradę z 74 letnim projektantem mechanikiem, mistrzem w tym co robi, tytanem pracy o wiedzy przerastającej wielu profesorów. Gość w ciągu roku projektuje kilka prototypów i to od lat... . Na umowach o dzieło nie potrafi się opędzić od zleceń. Właśnie -bo jest w tym dobry. Jeżeli ktoś w wieku emerytalnym będąc profesorem nie potrafi znaleźć pracy to po prostu nie jest wystarczająco dobry. Zapomnijmy o przedrostkach profdr itedr itepe... Koniec, kropka i tyle w temacie.
        • adept44_ltd Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 15.11.21, 13:11
          piotrek786 napisał(a):

          > Chwilę temu skończyłem naradę z 74 letnim projektantem mechanikiem, mistrzem w
          > tym co robi, tytanem pracy o wiedzy przerastającej wielu profesorów. Gość w cią
          > gu roku projektuje kilka prototypów i to od lat... . Na umowach o dzieło nie po
          > trafi się opędzić od zleceń. Właśnie -bo jest w tym dobry. Jeżeli ktoś w wieku
          > emerytalnym będąc profesorem nie potrafi znaleźć pracy to po prostu nie jest w
          > ystarczająco dobry. Zapomnijmy o przedrostkach profdr itedr itepe... Koniec, k
          > ropka i tyle w temacie.

          no tak - wszyscy prof. to idioci, a wszyscy mechanicy - to geniusze... :)
    • sendivigius Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 09.11.21, 23:22
      szogun55 napisała:

      > Bardzo ciekawa i niezwykle merytoryczna wypowiedź, zwłaszcza pod względem prawn
      > ym. Profesuro 60+ (prawda, jak to pięknie brzmi w nowomowie) drżyjcie pod napor
      > em asystentów, którzy szturmują etaty i oczekują odejścia dziadersów. Kolejna o
      > dsłona walki pokoleń, a w tle unieważnienie kodeksu prawa pracy. Kto ministrowi
      > zabroni?

      Moj drogi, piszesz na zlym forum. Tu nie jest miejsce na porady psychiatryczne.

      Moge czuc shadenfreude, choc raczej mi smutno. Pisalem na tym forum ze sie doigracie i sie doigraliscie. Wynioslosc i alienacja polskiego srodowiska akademickiego spowodowala ze nikt paluszkiem w waszej sprawie nie kiwnie.
        • sendivigius Re: minister Bernacki, serwisy.gazetaprawna.pl 12.11.21, 10:28
          pan.toranaga napisał:

          > Czy naprawdę w ojczyźnie światowego naukowego proletariatu, w której ma Pan szc
          > zęście pracować, środowisko naukowe nie jest ani wyalienowane ani wyniosłe? Pyt
          > am zupełnie serio.

          Odpowiadam zupelnie serio. Moze chcialoby byc ale mu sie na to nie pozwala. Nikt nikogo nie tytuluje lancuszkiem tytulow jak casarza Franciszka, nitk nie uwaza ze jak ktos wyklada budowe mostow to zna sie na wszystkim i w ogole jest z innej, lepszej gliny etc.

          Wydawalo sie ze w Polsce tez idzie w tym kierunku ale naplyw na studia po 89 ludzi ktorzy, hm... nie bardzo sie tam nadawali, spowodowal zjawisko dodatkowego wyniesienia, poprzez rozumowanie ze jak "moj profesor gotowania na gazie" jest wielki to ja student tez troche swiatlem odbitym swieci.

          Druga przyczyta jest to ze ojczyznie naukowego proletariatu jest wystarczajaco duzo osrodkow mysli i technologii ktore nie sa akademickie i poprzez swoja organizacje nie maja nawet pozycji profesorskich wiec i tytulow. Wiec "profesor" sprowadza sie do tego jak w PL mowi sie do nauczycielek w liceum.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka